1 CR 743/56
PostanowienieIzba Cywilna1957-06-06
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pozwany ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną powodowi w wyniku zderzenia na przejeździe kolejowym, jeśli zepsuła się zapora, a kierowca nie został prawidłowo ostrzeżony o awarii?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pozwany ponosi odpowiedzialność za szkodę, ponieważ zepsuła się zapora na strzeżonym przejeździe kolejowym, a kierowca nie został prawidłowo ostrzeżony o awarii, mimo słabego oświetlenia. Kierowca nie przyczynił się do powstania szkody, ponieważ nie ciążył na nim obowiązek zmniejszenia prędkości przy zbliżaniu się do nie zamkniętego przejazdu strzeżonego, a wezwanie strażnika do zatrzymania nie było skuteczne z powodu braku odpowiedniego ostrzeżenia.Stan faktyczny
W wyniku awarii zapory na strzeżonym przejeździe kolejowym doszło do zderzenia samochodu powoda z pociągiem. Strażnik pozwanego próbował zatrzymać samochód, machając karabinem, jednak z powodu słabego oświetlenia i braku odpowiedniego sygnału, kierowca mógł go nie zauważyć. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego na rzecz powoda odszkodowanie w wysokości 21.000 zł.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję strony pozwanej jako nieuzasadnioną.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski. Sędziowie: R. Czarnecki (sprawozdawca), A. Kuśnierz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zygmunta O. przeciwko Zakładowi Sieci Elektrycznych w B. o 21.000 zł, po rozpoznaniu rewizji strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 12 maja 1956 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneWedług ustaleń Sądu Wojewódzkiego, w dniu 28 sierpnia 1955 r. przejazd kolejowy na bocznicy pozwanego nie został w czasie przetaczania pociągu zamknięty z powodu zepsucia się zapory. Ściemniło się już, a światło z latarń ulicznych było słabe. Strażnik pozwanego, gdy dojrzał zbliżający się do przejazdu kolejowego samochód powoda, wymachiwał karabinem, aby samochód zatrzymać, nie rozporządzał jednak sygnałem świetlnym, a w wyżej przytoczonych okolicznościach kierowca do ostatniej chwili mógł strażnika nie zauważyć. W tych warunkach zderzenie na przejeździe kolejowym z pociągiem nastąpiło z winy pozwanego i pociąga za sobą odpowiedzialność za wyrządzoną powodowi, jako właścicielowi samochodu, szkodę. Szkodę tę ustalił Sąd Wojewódzki na 21.000 zł i powyższą sumę w całości od pozwanego na rzecz powoda zasądził.Uzasadnienie prawneRozpoznając sprawę na skutek rewizji pozwanego, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Odpowiedzialność pozwanego wskutek zderzenia się dwóch mechanicznych środków komunikacji (art. 154 § 1 k.z.) podlega ocenie w płaszczyźnie art. 134 k.z. Pozwany obowiązany jest przeto do naprawienia szkody, jeśli ze swej winy wyrządził ją powodowi. Odpowiedzialność pozwanego odpadłaby jednak wtedy, gdyby wyrządzenie szkody nastąpiło z winy kierowcy powoda, odszkodowanie zaś uległoby zmniejszeniu w razie przyczynienia się kierowcy do wyrządzenia tej szkody.Skarżący zarzuca, że Sąd Wojewódzki w kwestii winy kierowcy nie wziął pod uwagę akt śledztwa i akt służbowych PKP. Zarzut ten nie jest słuszny. Odczytanie zaprotokołowanych w innych postępowaniach zeznań nie może zastąpić przesłuchania tych osób przed sądem jako świadków (art. 286 § 1 k.p.c.). Skarżący zaś nie twierdzi, by Sąd Wojewódzki zgłoszonych przez niego dowodów nie przeprowadził i opierając się na nich nie poczynił ustaleń. Natomiast zaprotokołowane w innych postępowaniach zeznania nie stanowią dowodu, że to, co osoba ta zeznała jest prawdą; oznaczają one tylko, że dana osoba złożyła zeznania tej treści. Jeśliby jednak na ujawnione we wspomnianych zeznaniach okoliczności Sąd Wojewódzki nie przeprowadził dowodów i okoliczności te pozostałyby poza jego oceną, to zarzut naruszenia art. 242 § 1 i 326 k.p.c. byłby zasadny. Takich okoliczności jednak skarżący nie przytacza. Podnosi jedynie, że "przejazd był dostatecznie oświetlony" i że kierowca jechał ze "znaczną" szybkością. Przytoczonych twierdzeń skarżący nie popiera wykazaniem, że ustalenia Sądu Wojewódzkiego co do tego, iż na ulicy paliły się latarnie, ich światło było jednak słabe, a kierowca jechał ze zwykłą szybkością - poczynione zastały z naruszeniem zasad logiki i doświadczenia życiowego (art. 242 § 1 k.p.c.). Z tego względu wspomniane twierdzenia stanowią w istocie niedopuszczalną polemikę z poczynionymi w granicach swobodnej oceny sędziowskiej ustaleniami i na uwzględnienie nie zasługują.Nie pozostały również poza uwagą Sądu Wojewódzkiego okoliczności, w których skarżący zgodnie ze złożoną w śledztwie opinią biegłego i stanowiskiem PKP dopatruje się winy kierowcy powoda. Skarżący mianowicie uważa, że kierowca, zbliżając się do przejazdu kolejowego, nie zachował szczególnej ostrożności, szybkości nie zmniejszył oraz nie zatrzymał się na wezwanie strażnika, i w tym dopatruje się jego winy. Przytoczony zarzut nie jest słuszny. W myśl § 55 lit. e oraz g rozporządzenia z dnia 27 października 1937 r. o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych (Dz. U. Nr 85, poz. 616 ze zmianami) kierowca powinien zachować szczególną ostrożność i zmniejszyć szybkość przy zbliżaniu się do przejazdu kolejowego oraz w innych przypadkach, gdy bezpieczeństwo ruchu tego wymaga. Ostatnia część powołanego przepisu (lit. g) odnosi się do "innych przypadków", nie dotyczy zatem zbliżenia się do przejazdu kolejowego. Paragraf 55 lit. e jest przepisem ogólnym. W jaki sposób kierowca ma się zachować przy zbliżaniu się do przejazdu kolejowego, wyjaśnia § 57 powołanego rozporządzenia. Przepis ten stanowi, że po pierwsze - kierowca powinien zatrzymać się przed przejazdami nie zamykanymi, gdy pociąg się zbliża albo gdy służba wzywa do zatrzymania się, a przed przejazdami zamykanymi, jeśli zapora jest zamknięta lub zamyka się (dzwonki wskazują, że jej zamknięcie ma nastąpić) albo gdy służba wzywa do zatrzymania się, po drugie - kierowca powinien upewnić się, czy nie zbliża się pociąg do przejazdu nie zamykanego, po trzecie - powinien zachować szczególną ostrożność, jeśli wskutek mgły czy z innych powodów źle widać tory przejazdu nie zamykanego lub zaporę przejazdu zamykanego. Powołany przepis wprowadza zatem przy zbliżaniu się do przejazdu kolejowego obowiązek zachowania szczególnej ostrożności w trzech postaciach: najdalej idącej, aż do obowiązku zatrzymania samochodu, w postaci upewnienia się kierowcy o bezpieczeństwie przejazdu oraz najwyższej uwagi w specjalnie niekorzystnych warunkach. Zwraca tu uwagę okoliczność, że obowiązek zachowania szczególnej ostrożności w rozumieniu § 55 lit. e w związku z § 57 powołanego rozporządzenia dotyczy w większości wypadków zbliżania się do przejazdu nie strzeżonego. W razie zbliżania się do przejazdu strzeżonego, na kierowcy ciąży obowiązek szczególnej ostrożności w postaci pierwszej i trzeciej. W sprawie pozostaje poza sporem, że zapora zepsuła się, kierowca nie mógł więc zatrzymać samochodu z tego względu, iż zapora była zamknięta, zamykana lub miała być zamykana. Nie był również obowiązany do najwyższej uwagi. Skoro bowiem ulica była słabo oświetlona latarniami, warunki nie były specjalnie korzystne. Jedyną przeto postać braku szczególnej ostrożności w rozumieniu § 55 lit. e w związku z § 57 powołanego rozporządzenia, do zachowania której kierowca był obowiązany, mogłoby stanowić niezatrzymanie samochodu mimo wezwania strażnika pozwanego.Jak wspomniano wyżej, § 55 lit. e rozporządzenia z 27 października 1937 r. stanowi także, że przy zbliżaniu się do przejazdu kolejowego na kierowcy ciąży również obowiązek zmniejszenia szybkości. I w tej kwestii sama treść powołanego przepisu nie daje podstaw do rozstrzygnięcia, czy chodzi tu o każdy przypadek, czy też tylko o zbliżanie się do przejazdu nie strzeżonego. Przy rozważeniu tego zagadnienia należy mieć na uwadze, że w celu uprzedzenia kierowcy o potrzebie zwrócenia bacznej uwagi na pociąg przy przejazdach niestrzeżonych umieszczone są wskaźniki ostrzegawcze w kształcie krzyża skośnego o równej długości ramion (§ 10 ust. 1 rozporządzenia z dnia 3 lutego 1932 r. w sprawie przepisów o zabezpieczeniu ruchu na przejazdach kolejowych w poziomie szyn - Dz. Taryf i Z.K. Nr 19, poz. 81). W takim wypadku kierowca, ostrzeżony wskaźnikiem, obowiązany jest upewnić się co do bezpieczeństwa przejazdu (§ 57 ust. 1 rozporządzenia z 27 października 1937 r.). Z natury rzeczy wiąże się to ze zmniejszeniem szybkości (§ 55 lit. e ostatnio powołanego rozporządzenia). Taka sytuacja nie zachodzi jednak przy zbliżaniu się do przejazdu kolejowego strzeżonego. Wówczas bowiem otwarta zapora stanowi gwarancję bezpieczeństwa przejazdu. Przejazd, na którym nastąpiło zderzenie, należał do kategorii strzeżonych, wobec czego znaki ostrzegawcze, których istnienie skarżący podkreśla w rewizji, wskazywały na zbliżanie się do przejazdu strzeżonego. Nie było zaś przed nim krzyża skośnego nakazującego upewnienie się co do bezpieczeństwa przejazdu, lecz tylko znak ostrzegawczy zobowiązujący do skoncentrowania uwagi na tym, czy zapora jest zamknięta. W sprawie pozostaje poza sporem, że na skutek zepsucia się mechanizmu zapora była otwarta. W tych warunkach na kierowcy zbliżającym się do nie zamkniętego przejazdu strzeżonego nie ciążył obowiązek zmniejszenia normalnej szybkości.Z powyższych rozważań wynika, że kierowcy można by przypisać naruszenie obowiązku szczególnej ostrożności w rozumieniu § 55 lit. e w związku z § 57 ust. 3 rozporządzenia z 27 października 1937 r., jeśliby przy normalnej szybkości nie panował nad samochodem (§ 54 ust. 1 powołanego rozporządzenia) i dlatego nie zatrzymał się na wezwanie strażnika pozwanego. W tej kwestii należy jednak mieć na uwadze, że § 57 omawianego rozporządzenia zakłada, iż wezwanie musi być uczynione w taki sposób, by zatrzymanie samochodu było możliwe. Właściwe w tej materii rozporządzenie z 3 lutego 1932 r. (Dz. Taryf i Z.K. Nr 19, poz. 81), a zwłaszcza § 4 ust. 4 i § 30 dotyczące strzeżenia przejazdu przez dróżników w razie zepsucia się rogatek, stosownych postanowień nie zawiera. Jednakże cały szereg przepisów powołanego rozporządzenia (§ 12, 17, 22 ust. 3) podkreśla, że nawet zamknięte rogatki powinny być oświetlone w porze nocnej. Uznać przeto należy, że w razie zepsucia się mechanizmu zapory tym bardziej niezbędne było umieszczenie przed przejazdem takiego znaku świetlnego, za pomocą którego kierowca w sposób wyłączający wszelką wątpliwość zostałby ostrzeżony o tym, że na strzeżonym przejeździe nastąpiło zepsucie się zapory. Skarżący nawet nie twierdzi, by przed przejazdem znajdowało się światło ostrzegawcze lub by strażnik światłem rozporządzał. Ustalenie Sądu Wojewódzkiego, że kierowca przy słabym oświetleniu ulicznym mógł strażnika machającego karabinem nie zauważyć, nie narusza ani zasad logiki, ani doświadczenia życiowego (art. 242 § 1 k.p.c.). Brak więc w okolicznościach sprawy podstaw do uznania, aby strażnik pozwanego wzywał kierowcę do zatrzymania się w taki mianowicie sposób, by zatrzymanie samochodu było możliwe. Tym samym odpada potrzeba rozważenia, czy kierowca powoda, przy normalnej szybkości, tak panował nad samochodem, że w razie prawidłowego ostrzeżenia zatrzymałby się przed zaporą.Z przytoczonych rozważań wynika, że kierowca powoda nie naruszył powołanych przez skarżącego przepisów rozporządzenia o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych, nie przyczynił się zatem do wyrządzenia szkody. Szkodę wyrządził pozwany ze swej winy i dlatego obowiązany jest do jej naprawienia (art. 134 k.z.).Z tych założeń rewizja pozwanego, jako nieuzasadniona, ulega oddaleniu (art. 383 k.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- 3 CR 890/55 1956-11-12Czy kierowca pojazdu mechanicznego, który nie zachował szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przystanku tramwajowego, ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną pieszemu, który wszedł na jezdnię, nawet jeśli pi…
- II CR 54/63 1963-11-21Czy kierowca ponosi wyłączną odpowiedzialność za szkodę spowodowaną uszkodzeniem autobusu, jeśli pojazd był w złym stanie technicznym, a trasa nieznana?
- 1 CR 58/60 1960-12-30Czy kierowca pojazdu mechanicznego, który spowodował wypadek w stanie nietrzeźwości i z niedostateczną rutyną, może być obciążony obowiązkiem zwrotu tylko części szkody, a także czy okoliczność, że inny kierowca również…
- 1 CR 154/56 1958-04-03Czy Dyrekcja Okręgowa Kolei Państwowych ponosi odpowiedzialność za szkodę powstałą w wyniku zderzenia pociągu z ciągnikiem na przejeździe kolejowym, jeśli nie można przypisać winy jej pracownikom?
- II CK 572/04 2005-04-07Czy kierowca pojazdu mechanicznego, który w celu uniknięcia kolizji zablokował drogę i zjechał na pobocze, przyczynił się do powstania szkody w swoim pojeździe, zwalniając tym samym ubezpieczyciela z odpowiedzialności?
Powołane przepisy
art. 154 § 1art. 134art. 286 § 1 KPCart. 242 § 1art. 242 § 1 KPCart. 383 KPC§ 1§ 55§ 57§ 10 ust. 1§ 57 ust. 1§ 57 ust. 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.