3 CR 890/55

PostanowienieIzba Cywilna1956-11-12

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kierowca pojazdu mechanicznego, który nie zachował szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przystanku tramwajowego, ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną pieszemu, który wszedł na jezdnię, nawet jeśli pieszy przyczynił się do powstania szkody?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kierowca pojazdu mechanicznego, który nie zmniejszył prędkości i nie zachował szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przystanku tramwajowego, ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną pieszemu. Nawet jeśli pieszy wszedł na jezdnię, nie można przypisać mu przyczynienia się do szkody, jeśli kierowca zachowałby należytą ostrożność i byłby w stanie zatrzymać pojazd na czas.
Stan faktyczny
Powódka została potrącona przez samochód ciężarowy prowadzony przez pozwanego kierowcę, należący do pozwanego przedsiębiorstwa. W wyniku wypadku doznała poważnych obrażeń ciała i zniszczenia odzieży. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanych zadośćuczynienie za krzywdę moralną oraz odszkodowanie za zniszczoną odzież i koszty leczenia. Pozwany przedsiębiorca wniósł rewizję, kwestionując ustalenia faktyczne i prawne sądu pierwszej instancji.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego przedsiębiorstwa, uznając ją za nieusprawiedliwioną.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Marowski. Sędziowie: J. Ignatowicz, R. Czarnecki (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Ireny S. przeciwko Józefowi K. i Centralnemu Zarządowi Przemysłu Mięsnego - Zakłady Mięsne w Krakowie o zapłatę, po rozpoznaniu rewizji Centralnego Zarządu Przemysłu Mięsnego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 3 czerwca 1955 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowódka podała w pozwie, że na skutek dostania się pod samochód prowadzony przez pozwanego kierowcę, a stanowiący własność pozwanego przedsiębiorstwa doznała szeregu poważnych uszkodzeń ciała. W związku z powyższym wniosła o solidarne zasądzenie od pozwanych kwoty 12.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną oraz kwoty 6.724 zł tytułem naprawienia szkody wyrządzonej wskutek zniszczenia odzieży tudzież tytułem zwrotu kosztów leczenia i kosztów powództwa cywilnego w sprawie karnej.Sąd Wojewódzki ustalił, że gdy pierwszy wóz tramwajowy minął tablicę orientacyjną na przystanku, powódka, kierując się do pierwszego wozu, opuściła chodnik i w tym momencie została uderzona prawym przednim wachlarzem nadjeżdżającego samochodu ciężarowego. W wyniku wypadku doznała ciężkiego uszkodzenia głowy i szyi oraz złamania obojczyka i łopatki. Powódka przeszła szereg bolesnych zabiegów i przez trzy miesiące przebywała w łóżku. Uszkodzenia ciała pozostawiły ślady w postaci blizny długości 24 cm przebiegającej częściowo przez policzek, zniekształcenia brzegu oczodołu, zwężenia szpary powiekowej oka, zniekształceń łopatki i obojczyka oraz zmniejszenia odruchów siłowych ręki. Na skutek wypadku zostały zniszczone m.in. płaszcz powódki, szalik i bielizna.Sąd Wojewódzki uznał, że odpowiedzialność pozwanego kierowcy uzasadniona jest art. 134 k.z., a przedsiębiorstwa art. 153 k.z. Tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną Sąd przyznał kwotę 10.000 zł, a pozostałe roszczenia powódki uwzględnił w całości.Uzasadnienie prawneRozpoznając sprawę na skutek rewizji pozwanego przedsiębiorstwa, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzut skarżącego, że Sąd Wojewódzki naruszył art. 7 k.p.c., ponieważ oparł się na dowodach w sprawie karnej, postępowanie zaś karne przeciwko kierowcy zostało z mocy amnestii umorzone - na uwzględnienie nie zasługuje. Sąd Wojewódzki nie zastosował w sprawie art. 7 k.p.c., lecz wszechstronnie rozważył całokształt zebranego materiału dowodowego i dlatego ocenił również dowody przeprowadzone w sprawie karnej (art. 242 § 1 k.p.c.). Pogląd zaś skarżącego, że "nie wolno opierać się na dowodach w sprawie karnej", przeocza treść art. 242 § 1 k.p.c.Skarżący podnosi, że błędne jest ustalenie Sądu Wojewódzkiego, iż z chwilą gdy powódka zeszła z chodnika na jezdnię, pierwszy wóz tramwajowy minął już tablicę orientacyjną przystanku. Swego zarzutu skarżący niczym nie uzasadnia poza twierdzeniem, że gdyby tak było, pozwany "jako kierowca znający przepisy nie mijałby wozu tramwajowego wiedząc, iż to może spowodować dla niego przykre następstwa". Należy tu nadmienić, że pozostaje poza sporem, iż pozwany był początkującym kierowcą i nie miał prawa prowadzenia samochodu ciężarowego, którym spowodował wypadek. Twierdzenie skarżącego nie usprawiedliwia nadto zarzutu sprzeczności między przytoczonym ustaleniem Sądu Wojewódzkiego a treścią zebranego w sprawie materiału. W materiale natomiast sprawy brak jakichkolwiek podstaw do uznania, by ustalenie, o którym mowa, poczynione zostało z naruszeniem art. 242 § 1 w związku z art. 336 § 2 k.p.c.Skarżący podnosi dalej, iż "również błędne jest ustalenie, że kierowca, nie stosując się do ruchu pojazdów na drogach publicznych, usiłował nie zwalniając wyminąć tramwaj przy przystanku". Zarzutu sprzeczności między ustaleniem, że kierowca usiłował, nie zwalniając, wyminąć tramwaj przy przystanku, a materiałem dowodowym sprawy skarżący niczym nie uzasadnia. Należy przeto ze względów wyżej wskazanych ustalenie to uznać za prawidłowe (art. 242 § 1 w związku z art. 336 § 2 k.p.c.). Pierwsza natomiast część powołanego przez skarżącego stanowiska Sądu Wojewódzkiego nie jest ustaleniem, lecz wnioskiem prawnym. Na uzasadnienie poglądu, że Sąd Wojewódzki błędnie uznał, iż kierowca nie zastosował się do przepisów o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych, skarżący przytacza, iż "kierowca wie o tym, że dozwolone jest wymijanie tramwaju wówczas, kiedy on jest jeszcze w ruchu, a w szczególności, gdy nie stoi na przystanku, tylko do niego dojeżdża".Wbrew powyższym zapatrywaniom skarżącego odpowiedzialność, kierowcy uzasadniona jest przepisem art. 134 k.z., a pozwanego przedsiębiorstwa - art. 153 § 1 k.z. Paragraf 55 rozp. z dnia 27 października 1937 r. o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych (Dz. U. Nr 85, poz. 616 ze zmianami) stanowi bowiem, że kierowca powinien zmniejszyć szybkość i zachować szczególną ostrożność nie tylko wówczas, gdy tramwaj na przystanku stoi, lecz również wtedy, gdy do niego się zbliża. Tego wszakże, żeby kierowca zachował szczególną ostrożność, gdy tramwaj do przystanku się zbliżał, skarżący nawet nie twierdzi. Wymaganie zachowania szczególnej ostrożności w rozumieniu § 55 powołanego rozporządzenia należy pojmować w ten sposób, że gdy tramwaj na przystanku stoi lub do niego się zbliża, a kierowca przed przystankiem samochodu nie zatrzyma, wyrządzenie szkody ruchem samochodu uzasadnia z reguły winę kierowcy, wolno mu bowiem wprawdzie jechać, ale tylko z taką szybkością, aby w razie potrzeby mógł zahamować samochód na miejscu, tak aby nie doszło do wypadku (art. 134 k.z.). Wyżej przytoczone rozważania usprawiedliwiają wniosek, że powódka wykazała winę kierowcy (art. 4 p.o.p.c.), a Sąd Wojewódzki prawidłowo ją przyjął.Skarżący zarzuca jednak, że w razie uznania winy kierowcy należy przyjąć, iż powódka przyczyniła się do wyrządzenia szkody, mianowicie w ten sposób, że skierowała się do tramwaju bez uprzedniego stwierdzenia, czy jezdnia jest wolna (art. 138 § 2 k.z.). Zarzut ten nie jest zasadny. Gdyby bowiem kierowca zatrzymał samochód przed przystankiem tramwajowym lub do tego stopnia zmniejszył szybkość na przystanku i zachował szczególną ostrożność, że mógłby - gdy powódka znalazła się na jezdni - natychmiast się zatrzymać, to wówczas nie wyrządziłby szkody powódce. Skoro jednak przytoczonych środków ostrożności nie zachował, brak podstaw do uznania, by powódka przyczyniła się do wyrządzenia szkody (art. 158 § 2 k.z.).Odpowiedzialność pozwanych znajduje uzasadnienie w art. 134 i 153 § 1 k.z. Wobec uszkodzenia ciała powódki pozwani zobowiązani są do dania zadośćuczynienia za doznane przez powódkę cierpienia fizyczne i krzywdę moralną (art. 165 § 1 k.z.). Zarzut przeto skarżącego, że Sąd Wojewódzki powinien był rozważyć, "czy powódka ma możność zrekompensowania krzywdy moralnej z własnych środków", nie znajduje uzasadnienia w ustawie. Co do samej wysokości zadośćuczynienia, należy nadmienić, że Sąd Wojewódzki zasądził zadośćuczynienie w łącznej kwocie 10.000 zł za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną. Nie kwestionowane cierpienia fizyczne i krzywda moralna 22-letniej zeszpeconej kobiety uzasadniają w pełni wysokość przyznanego zadośćuczynienia. W takim zaś wypadku twierdzenia skarżącego, że ustalenia Sądu Wojewódzkiego co do nerwicy lękowej i niezdolności powódki do pracy nie znajdują uzasadnienia w materiale dowodowym sprawy - pozostają bez wpływu na wysokość przyznanego zadośćuczynienia.Nie jest wreszcie usprawiedliwiony zarzut, że Sąd Wojewódzki zasądził odszkodowanie za zniszczone ubranie w kwotach zbyt wygórowanych. Sąd merytoryczny nie naruszył bowiem zasad doświadczenia życiowego (art. 242 § 1 k.p.c.), skoro zasądził: za poszarpany w wyniku wypadku zimowy płaszcz ze 100% wełny - kwotę 2.000 zł, za pociętą przy dokonywaniu zabiegu bieliznę - kwotę 120 zł, a za zniszczony szalik - kwotę 100 zł.Z przytoczonych względów rewizja pozwanego przedsiębiorstwa, jako nie usprawiedliwiona, ulega oddaleniu (art. 383 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 134art. 153art. 7 KPCart. 242 § 1 KPCart. 242 § 1art. 336 § 2 KPCart. 153 § 1art. 4art. 138 § 2art. 158 § 2art. 165 § 1art. 383 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.