2 CR 201/60

PostanowienieIzba Cywilna1960-04-29

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podsekretarz stanu może wnieść rewizję nadzwyczajną w zastępstwie Ministra Sprawiedliwości?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że podsekretarz stanu, działając w zastępstwie Ministra Sprawiedliwości, jest uprawniony do wniesienia rewizji nadzwyczajnej. Instytucja ta nie ma charakteru ściśle osobistego, lecz wiąże się z funkcjami powierzonymi organom państwowym, a ustrojowe zasady państwa nie dopuszczają przerw w sprawowaniu funkcji. Ponadto, Sąd Najwyższy stwierdził, że uchybienie terminu do złożenia rewizji nastąpiło z przyczyn leżących po stronie administracji sądowej (nieczynne biuro podawcze), a nie z winy strony pozwanej, co uzasadnia przywrócenie terminu.
Stan faktyczny
Strona pozwana złożyła wniosek o przywrócenie terminu do złożenia rewizji, który został oddalony przez Sąd Powiatowy, a następnie przez Sąd Wojewódzki. Powodem oddalenia było uznanie, że strona ponosi winę za uchybienie terminu. Rewizja nadzwyczajna Ministra Sprawiedliwości wniosła o uchylenie postanowień sądów niższych instancji, podnosząc, że do uchybienia terminu doszło z przyczyn leżących po stronie administracji sądowej. Strona powodowa wniosła o odrzucenie rewizji nadzwyczajnej, kwestionując uprawnienie podsekretarza stanu do jej wniesienia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienia i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania wniosku strony pozwanej o przywrócenie terminu do złożenia rewizji.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Bronisława C. przeciwko Państwowym Zakładom Wyrobów Filcowych w Ł. o odszkodowanie, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od postanowienia Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi w Łodzi z dnia 21 października 1959 r., zaskarżone postanowienie Sądu Powiatowego dla m. Łodzi z dnia 28 sierpnia 1959 r. uchylił i przekazał sprawę temuż Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania wniosku strony pozwanej z dnia 14 sierpnia 1959 r. o przywrócenie uchybionego terminu do złożenia rewizji.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 13 maja 1959 r. Sąd Powiatowy dla m. Łodzi w Łodzi zasądził od Państwowych Zakładów Wyrobów Filcowych na rzecz Stanisława C. tytułem renty dożywotniej po 400 zł miesięcznie, poczynając od dnia 5 lipca 1951 r. z 8% od każdej uchybionej raty, sumę 20.000 zł z 8% od dnia 5 lipca 1951 r., a w pozostałej części powództwo oddalił.Wyrok powyższy został zaskarżony przez obie strony.Rewizja powoda w przedmiocie oddalenia powództwa o 5.000 zł została następnie przezeń cofnięta, na co Sąd Wojewódzki wyraził zgodę postanowieniem z dnia 30 listopada 1959 r.Rewizja strony pozwanej została odrzucona przez Sąd Powiatowy dla m. Łodzi postanowieniem z dnia 7 sierpnia 1959 r., jako wniesiona po upływie przepisanego terminu, albowiem wypis zaskarżonego wyroku wraz z uzasadnieniem otrzymała strona pozwana w dniu 26 czerwca 1956 r., a rewizja została nadana w urzędzie pocztowym dopiero w dniu 11 lipca 1959 r.W dniu 14 sierpnia 1959 r. pozwane Zakłady złożyły wniosek o przywrócenie uchybionego terminu do złożenia rewizji, wyjaśniając, że wyjeżdżający na urlop radca prawny przygotował rewizję już w dniu 8 lipca 1959 r. oraz że zgodnie ze stosowaną praktyką przesyłania miejscowej korespondencji we własnym zakresie rewizja ta została przesłana przez gońca do sekretariatu Sądu Powiatowego w dniu 10 lipca 1959 r. Jednak pokój, w którym się mieści "dziennik podawczy", był wówczas około godziny 11 zamknięty, a umieszczona na drzwiach kartka informowała, że pracownik biura jest w Sądzie Wojewódzkim. W sekretariacie Wydziału Cywilnego Sądu Powiatowego odmówiono przyjęcia pisma. Ponieważ goniec zwrócił pismo dopiero nazajutrz, rewizję nadano na pocztę dopiero trzeciego dnia.Sąd Powiatowy dla m. Łodzi oddalił wniosek strony pozwanej o przywrócenie terminu postanowieniem z dnia 28 sierpnia 1959 r., uznając, że czynność procesowa nie została w terminie dokonana z winy tej strony.Wniesione przez stronę pozwaną zażalenie na to postanowienie Sąd Wojewódzki dla m. Łodzi oddalił w dniu 21 października 1959 r. Wprawdzie Sąd Wojewódzki uznał za wadliwe uzasadnienie zaskarżonego postanowienia, lecz stwierdził, że skarżący odpowiada za swoich pracowników, których poinstruowano o terminie, w jakim należało złożyć rewizję, oraz podkreślił, że zamknięcie biura podawczego do godz. 11,30 nie przeszkadzało pracownikowi skarżącego w zgłoszeniu się do biura po tej godzinie bądź w nadaniu pisma przez pocztę.W dniu 11 marca 1960 r. wpłynęła do Sądu Najwyższego rewizja nadzwyczajna Ministra Sprawiedliwości od postanowienia Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi z dnia 21 października 1959 r. z wnioskiem o uchylenie tego postanowienia oraz postanowienia Sądu Powiatowego dla m. Łodzi z dnia 28 sierpnia 1959 r. i przekazanie sprawy temu Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania na skutek naruszenia art. 178 § 1 k.p.c.Rewizja nadzwyczajna podnosi, że uchybienie terminu do wniesienia rewizji nastąpiło z przyczyn leżących po stronie administracji sądowej, oraz że wina pracownika, użytego tylko do wykonania pewnej czynności technicznej, nie może obarczać osoby prawnej, gdy nie można zarzucić winy pracownikowi, do którego w myśl podziału czynności należy załatwianie spraw procesowych.Na rozprawie przed Sądem Najwyższym strona powodowa zgłosiła wniosek o odrzucenie rewizji nadzwyczajnej, złożonej zdaniem tej strony przez osobę nie wymienioną w art. 396 k.p.c. Strona zaś pozwana przede wszystkim podniosła, że postanowienie Sądu Powiatowego dla m. Łodzi z dnia 28 sierpnia 1959 r. dotknięte jest nieważnością, ponieważ orzekał sędzia ulegający wyłączeniu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Wniosek o odrzucenie rewizji nadzwyczajnej oparty został na założeniu, że prawo wniesienia takiej rewizji przysługuje tylko osobom, wymienionym w art. 396 § 1 k.p.c., oraz że nawet w ich zastępstwie nikt inny nie może uprawnienia tego wykonywać wobec braku wskazania takiej możliwości w tekście przepisu.Złożona zaś w niniejszej sprawie rewizja nadzwyczajna podpisana została nie przez Ministra Sprawiedliwości osobiście, lecz w jego zastępstwie przez podsekretarza stanu w tym Ministerstwie. Wniosek powyższy nie ulega uwzględnieniu, jako oparty na błędnej przesłance. Możność złożenia rewizji nadzwyczajnej przez Ministra Sprawiedliwości, Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i Prokuratora Generalnego Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej nie stanowi bowiem uprawnienia o charakterze ściśle osobistym, lecz oczywiście pozostaje w związku z powierzonymi tym osobom funkcjami. Rewizja nadzwyczajna stanowi w istocie jeden ze środków realizacji zadań nałożonych na te organy przede wszystkim przez Konstytucję Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z dnia 22 lipca 1952 r.: na Ministra Sprawiedliwości jako odpowiedzialnego przed Sejmem kierownika tego działu administracji państwowej (art. 33 ust. 1), na Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego - jako sprawującego w pewnym zakresie w imieniu tego Sądu nadzór nad działalnością sądów w zakresie orzekania (art. 51 ust. 1), oraz na Prokuratora Generalnego PRL - strzegącego praworządności ludowej, czuwającego nad ochroną własności społecznej i zabezpieczającego poszanowanie praw obywateli (art. 54 ust. 1).W świetle przepisów prawa o ustroju sądów powszechnych (Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 6 lutego 1928 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych - Dz. U. z 1950 r. Nr 39, poz. 360 z późn. zm.) nie ulega wątpliwości, że zastępca Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego (najstarszy służbą prezes) powołany jest również do zastępczego pełnienia czynności przewidzianych w przepisach postępowania sądowego (art. 41-43 u.s.p.), a więc i do złożenia rewizji nadzwyczajnej (art. 396 k.p.c. oraz art. 396 k.p.k.). Wprowadzenie stałych stanowisk zastępców Prokuratora Generalnego PRL przez art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o Prokuraturze Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 1950 r. Nr 38, poz. 346) samo przez się wskazuje na wykonywanie przez tych zastępców wskazanych w art. 3 tej ustawy zadań Prokuratora Generalnego, a wśród nich - czuwania nad prawidłowym i jednolitym stosowaniem przepisów prawa przez sądy w zakresie przewidzianym w przepisach postępowania sądowego, a zatem także do korzystania w tym celu z instytucji rewizji nadzwyczajnej.Nie jest również do pomyślenia, aby możność korzystania z tej instytucji nie przysługiwała osobom powołanym do zastępowania lub pomocniczego wykonywania funkcji naczelnego organu administracji państwowej w danym resorcie, jakim jest Minister.Ustrój współczesnego państwa nie dopuszcza, by w sprawowaniu funkcji jakiegokolwiek organu mogła powstać przerwa, spowodowana np. przyczynami uniemożliwiającymi osobistą działalność jednostki powołanej na określone stanowisko. Wprawdzie Konstytucja PRL ani inne obowiązujące przepisy prawa państwowego nie przewidują stałego stanowiska zastępcy ministra, tym niemniej ustalona i niewątpliwa praktyka w dziedzinie tego prawa, jak również prawa administracyjnego, traktuje jako zastępca ministra podsekretarza stanu, o jakim mowa w art. 17 ustawy z dnia 17 lutego 1922 r. o państwowej służbie cywilnej (Dz. U. z 1949 r. Nr 11, poz. 72).Podsekretarz stanu, nie będąc zresztą członkiem Rządu (art. 29 i 31 Konstytucji PRL), wykonuje na zlecenie ministra wszelkie jego funkcje bądź stale, bądź czasowo, i to zarówno w przypadkach nieobecności ministra lub niemożności osobistego pełnienia przezeń tych funkcji, jak i niezależnie od takich sytuacji. Zastępcze pełnienie obowiązków ministra przez podsekretarza stanu pozwala nawet na branie przezeń udziału w posiedzeniach Rady Ministrów oraz podpisywanie aktów ustawodawczych, ogłaszanych w "Dzienniku Ustaw PRL", a więc na wykonywanie funkcji szczególnie związanych z wykonywaniem naczelnych zadań urzędu ministra. Z zastępczego wykonywania wszelkich funkcji Ministra Sprawiedliwości przez podsekretarza stanu w tym Ministerstwie nie da się przeto wykluczyć szczególnego uprawnienia w zakresie składania, rewizji nadzwyczajnych.Wykazana wyżej reguła ustrojowa dopuszcza możność wykonywania wszelkich funkcji Ministra Sprawiedliwości, Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i Prokuratora Generalnego PRL przez ich zastępców. Tym samym dopuszcza również składanie przez nich rewizji nadzwyczajnej pomimo braku szczególnej w tym przedmiocie wzmianki w tekście art. 396 § 1 k.p.c.Wniesiona w niniejszej sprawie rewizja, aczkolwiek sporządzona na blankiecie z nazwą Ministerstwa Sprawiedliwości, do czego przywiązuje wagę strona powodowa w sformułowaniu swego wniosku o odrzucenie rewizji, nie jest tylko nie przewidzianym art. 396 k.p.c. pismem tego Ministerstwa, lecz - jako podpisana przez podsekretarza stanu nie we własnym jego imieniu, z wyraźnym zaznaczeniem, iż podpis jest złożony w zastępstwie Ministra Sprawiedliwości - stanowi przewidzianą przez cytowany przepis prawa rewizję nadzwyczajną złożoną przez tego Ministra.Przechodząc do oceny wniosku rewizyjnego, należy przede wszystkim zająć się, jako najdalej idącym, nowym uzasadnieniem podstawy rewizji, przytoczonym przez stronę pozwaną i mogącym wskazywać na konieczność uchylenia zaskarżonego orzeczenia, jako dotkniętego nieważnością lub pomijającego zagadnienie nieważności postanowienia wydanego przez Sąd Powiatowy.Strona pozwana powtórzyła przytoczony już w piśmie procesowym z dnia 7 listopada 1959 r. pogląd, jakoby jej wniosku o przywrócenie terminu do złożenia rewizji nie powinien rozpoznawać sędzia, który wydał zaskarżony wyrok. Pogląd ten jednak nie jest trafny. Żaden przepis prawa nie zawiera wskazania, by w skład sądu rozpoznającego wniosek o przywrócenie terminu nie mógł wchodzić sędzia, który rozpoznawał sprawę w danej instancji. Ponieważ rewizję wnosi się do sądu, który wydał zaskarżone orzeczenie (art. 373 § 1 k.p.c.), do tegoż sądu należy rozpoznanie wniosku o przywrócenie uchybionego terminu (art. 179 § 1 k.p.c.). Od rozpoznania takiego wniosku nie jest zatem wyłączony z mocy ustawy sędzia, który wydał wyrok, skoro nie chodzi o przypadek orzekania przez instancję wyższą w przedmiocie rozstrzygniętym przez instancję niższą (art. 49 pkt 5 k.p.c.). Tym samym nie wchodzi w ogóle w grę zagadnienie nieważności orzeczenia Sądu Powiatowego z dnia 28 sierpnia 1959 r. (art. 371 § 2 pkt 4 k.p.c.).Sugestia strony powodowej co do niewłaściwości rozstrzygania o przywróceniu terminu przez sędziego przekonanego o słuszności wydanego przez siebie orzeczenia jest bez znaczenia procesowego, a to zarówno ze względu na to, że nie został zgłoszony przez nią w myśl art. 50 k.p.c. we właściwym czasie wniosek o wyłączenie sędziego (brak w tym przedmiocie jakiejkolwiek wzmianki w protokole rozprawy z dnia 28 sierpnia 1959 r.), jak i z uwagi na wyraźne stwierdzenie w powołanym piśmie procesowym, iż bezstronność sędziego nie budzi wątpliwości. Nadmienić przy tym można, że postanowienie z dnia 7 sierpnia 1959 r. o odrzuceniu rewizji strony pozwanej zostało wydane nie przez sędziego, który orzekał w sprawie.Z tych względów również i Sąd Wojewódzki, rozpoznając w dniu 21 października 1959 r. zażalenie strony pozwanej na odmowę przywrócenia terminu, nie miał potrzeby zajmowania się kwestią wyłączenia sędziego.Natomiast zarzut rewizji nadzwyczajnej naruszania art. 178 § 1 k.p.c. jest w pełni uzasadniony już pierwszym podstawowym argumentem.Jak to słusznie podkreśla rewizja, istotną przesłanką uzasadniającą przywrócenie terminu jest stwierdzenie, iż strona bez swej winy nie dokonała w terminie czynności procesowej. Według zaś nie kwestionowanych ustaleń biuro podawcze Sądu Powiatowego dla m. Łodzi było w dniu 10 lipca 1959 r. około godz. 11 nieczynne i dlatego goniec pozwanych Zakładów nie mógł złożyć przygotowanej skargi rewizyjnej, skoro przy tym inny pracownik sądowy odmówił jej przyjęcia.Zgodnie z § 34 i 60 tymczasowego regulaminu dla sądów wojewódzkich i powiatowych w sprawach administracji i nadzoru (zarządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 27 grudnia 1950 r.) sekretariaty sądowe, a więc i biura podawcze powinny być otwarte dla interesantów co najmniej w ciągu czterech godzin, oznaczonych przez prezesa sądu.Jeżeli przeto funkcjonariusz strony pozwanej przybył w dniu 10 lipca 1959 r. do biura podawczego Sądu Powiatowego dla m. Łodzi celem złożenia przygotowanej rewizji, lecz nie mógł tego pisma złożyć wskutek tego, że biuro to było nieczynne w czasie przeznaczonym dla przyjmowania interesantów - niezłożenie rewizji w tym dniu, a więc w otwartym jeszcze terminie nastąpiło bynajmniej nie z winy strony pozwanej, lecz z przyczyn leżących po stronie administracji sądowej, która w ten sposób uniemożliwiła tej stronie zachowanie terminu z art. 373 § 1 k.p.c.Przeciwny pogląd wyrażony w tym przedmiocie przez Sąd Powiatowy, jak również pogląd wyrażony przez Sąd Wojewódzki nie mogą być uznane za właściwe, skoro obiektywna niemożność złożenia pisma w biurze podawczym Sądu w przeznaczonych na to godzinach urzędowych nie wiąże się bynajmniej z obowiązkiem strony pouczenia gońca o znaczeniu terminu procesowego, ani z uprawnieniem oddania pisma w urzędzie pocztowym (art. 175 k.p.c.).Wobec błędnej oceny kwestii zawinienia przez zainteresowaną stronę uchybienia terminu naruszenie art. 178 § 1 jest niewątpliwe, co powoduje konieczność uwzględnienia wniosku rewizji nadzwyczajnej bez potrzeby rozważania drugiego przytoczonego przez nią argumentu, opartego na poglądzie o rozróżnieniu roli pracowników osoby prawnej, wyrażonym w orzeczeniu Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 22 września 1958 r. 2 CZ 130/58 (OSPiKA 1959/11 poz. 293), zwłaszcza, iż pogląd ten nie jest powszechnie przyjęty.Z tych względów i na mocy art. 394 w związku z art. 384 k.p.c. należało orzec, jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 178 § 1 KPCart. 396 KPCart. 396 § 1 KPCart. 33 ust. 1art. 51 ust. 1art. 54 ust. 1art. 41art. 396 KPKart. 5 ust. 2art. 3art. 17art. 29

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.