2 CR 264/58
PostanowienieIzba Cywilna1959-03-19
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku utraty dwóch palców u prawej ręki, która zmniejsza widoki powodzenia na rynku pracy i zwiększa potrzeby osobiste, należy się powodowi renta, nawet jeśli jego zarobki na chwilę obecną się nie zmniejszyły, a w rewizji domaga się on podwyższenia zadośćuczynienia?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że żądanie powoda o podwyższenie zadośćuczynienia należy interpretować jako żądanie renty, ponieważ celem powoda było wyrównanie wszelkiej szkody poniesionej w wypadku. Utrata dwóch palców u prawej ręki, nawet bez natychmiastowego zmniejszenia zarobków, uzasadnia przyznanie renty (lub jednorazowego odszkodowania zamiast renty) z powodu zmniejszenia widoków powodzenia na rynku pracy i zwiększenia potrzeb osobistych. Sąd Najwyższy podkreślił, że nadmierny formalizm w procesie jest sprzeczny z zasadą prawdy obiektywnej, a czynności strony należy oceniać z punktu widzenia celu, jaki strona pragnie osiągnąć.Stan faktyczny
Powód Jan K. dochodził od Spółdzielni Pracy "B" i brygadzisty Edwarda K. odszkodowania w związku z wypadkiem przy pracy, w wyniku którego utracił dwa palce prawej ręki. Sąd Wojewódzki zasądził powodowi od Spółdzielni część dochodzonych kwot, oddalając pozostałe roszczenia. Powód wniósł rewizję, domagając się podwyższenia zadośćuczynienia. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję, zmieniając wyrok Sądu Wojewódzkiego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, zasądzając od pozwanej spółdzielni dalszą sumę 10.000 zł z odsetkami tytułem odszkodowania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Szczerski, M. Kenigsberg.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jana K. przeciwko Spółdzielni Pracy "B" i Edwardowi K. o odszkodowanie, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi dla m. Łodzi z dnia 2 listopada 1957 r.,zaskarżony wyrok zmienił w ten sposób, że oprócz zasądzonej już powodowi sumy 5.579,35 zł z odsetkami zasądził mu od pozwanej spółdzielni dalszą sumę 10.000 zł z 8% od 4 lutego 1957 r.Uzasadnienie faktycznePowód dochodził - w związku z wypadkiem przy pracy w przedsiębiorstwie pozwanej Spółdzielni - od niej samej i od brygadzisty, który nadzorował jego pracę, zadośćuczynienia za ból fizyczny i krzywdę moralną w wysokości 20.000 zł, wyrównania pomiędzy pobieranym zasiłkiem w czasie leczenia a faktycznymi zarobkami w kwocie 2.485 zł oraz za obniżenie zdolności do pracy renty miesięcznej w wysokości 500 zł. Sąd Wojewódzki zasądził powodowi od pozwanej Spółdzielni tytułem żądania pierwszego 5.000 zł, tytułem żądania drugiego 579,37 zł, a tytułem żądania trzeciego za 51/2 miesiąca po 104,28 zł miesięcznie. Poza tym powództwo oddalił.Od tego wyroku powód wniósł rewizję, żądając podwyższenia sumy 5.000 zł zasądzonej mu z tytułu zadośćuczynienia do 15.000 zł.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżący nie podaje w rewizji, czy kieruje ją przeciwko obu pozwanym. Z treści jednak wniosku wynika, że skarży on wyrok tylko w części dotyczącej pozwanej Spółdzielni, skoro chodzi mu o podwyższenie sumy zasądzonej tytułem zadośćuczynienia, Sąd Wojewódzki zaś zasądził je tylko od Spółdzielni.Żądanie skarżącego, aby Sąd podwyższył dochodzone zadośćuczynienie, nie jest uzasadnione, gdyż suma przyznana z tego tytułu odpowiada w zupełności krzywdzie, której w tym zakresie skarżący doznał przez utratę wskazującego i średniego palca prawej ręki. Twierdzenie skarżącego, że jako młody człowiek jest niewytrzymały na bóle i dlatego cierpienia fizyczne były szczególnie dotkliwe, nie są przekonywające. Dalszy zaś jego zarzut, że jest zeszpecony na całe życie, też nie jest przekonywający, gdyż zeszpecenie wskutek utraty dwóch palców nie jest znaczne.Skarżący uzasadnia jednak swoje żądanie podwyższenia zasądzonej sumy zadośćuczynienia ponadto tym, że według opinii lekarza biegłego nigdy nie będzie mógł być dobrym rzemieślnikiem i że nie będzie mógł pisać. Zarzuty te nie uzasadniają wprawdzie roszczenia o zadośćuczynienie z art. 166 k.z., są natomiast istotne w zakresie renty, albowiem żądać jej można nie tylko - jak to uznał Sąd Wojewódzki - z powodu całkowitej lub częściowej utraty zdolności do zarobkowania, lecz ponadto z powodu zmniejszenia się widoków powodzenia i zwiększenia potrzeb. Jest zaś rzeczą oczywistą, że kto żyjąc z pracy rąk, utraci - jak skarżący - dwa palce u prawej ręki, ten nie ma takich samych szans znalezienia pracy albo pracy pełnowartościowej jak pracownik o zdrowych rękach. Niejednej pracy nie będzie on mógł w ogóle wykonywać, chociaż zapewniałaby mu lepsze zarobki. Jest również rzeczą oczywistą, że skarżący wskutek braku 2 palców u prawej ręki będzie musiał w niejednych czynnościach, potrzebnych mu osobiście, wyręczać się płatną pomocą innych osób.Odmówienie zatem powodowi renty w całości tylko dlatego, że zarobki jego na razie się nie zmniejszyły, nie było uzasadnione. Nie może zaś uzasadniać pominięcia tego słusznego żądania powoda fakt, że w rewizji wnosi on o podwyższenie zadośćuczynienia, a nie o uwzględnienie żądania o rentę. Według założeń naszego ustroju nadmierny formalizm w procesie nie jest usprawiedliwiony, bo znajduje się w sprzeczności z zasadą prawdy obiektywnej. Dlatego też czynności strony należy oceniać nie według ich dosłownego brzmienia, lecz przede wszystkim z punktu widzenia celu, który strona czynnością swoją w procesie pragnie osiągnąć. Powodowi zaś nie chodzi o osiągnięcie właśnie wyższego zadośćuczynienia, lecz raczej o wyrównanie wszelkiej szkody, jakiej doznał w wypadku. Zapytany na rozprawie wyjaśnił, że przez zasądzenie mu dalszych 10.000 zł będzie z tytułu odszkodowania za wypadek całkowicie zaspokojony.Opierając się więc na tych podstawach, Sąd Najwyższy uznał za dopuszczalne zakwalifikowanie żądania rewizyjnego powoda jako żądania o rentę, zamiast której - w okolicznościach niniejszej sprawy - należało przyznać jednorazowe odszkodowanie. Wysokość jego nie może być niższa aniżeli 10.000 zł, jeżeli uwzględni się nie tylko wagę utraty dwóch palców u prawej ręki, ale również i to, że chodzi o rentę dożywotnią.Z przyczyn powyższych należało zmienić zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 k.p.c. i orzec jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- C 1312/52 1953-05-19Czy przy ustalaniu wysokości renty z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej, należy porównywać obecne zarobki poszkodowanego z zarobkami, jakie mógłby osiągnąć na stanowisku zajmowanym w czasie wypadku, uwzględniają…
- 3 CR 25/61 1961-09-29Czy w przypadku utraty zdolności do pracy zarobkowej, zwiększenia potrzeb lub zmniejszenia widoków powodzenia w przyszłości, poszkodowanemu należy się renta, a jeśli tak, to jak ustalić jej wysokość?
- III CZP 294/82 1982-12-17Czy sąd prawidłowo ocenił możliwość osiągnięcia przez poszkodowaną dochodów w ramach zachowanej zdolności do pracy przy ustalaniu wysokości renty uzupełniającej po wypadku?
- I PK 125/07 2007-10-04Czy przy ustalaniu wysokości renty wyrównawczej na podstawie art. 444 § 2 k.c. należy uwzględniać realne możliwości podjęcia pracy przez poszkodowanego, czy też jedynie teoretyczne możliwości zarobkowania, a jeśli tak, t…
- I PK 15/14 2014-07-09Czy pracownikowi, który utracił zdolność do pracy w wyniku wypadku przy pracy, przysługuje odszkodowanie w ramach renty wyrównawczej z tytułu utraty możliwości nieodpłatnego nabycia akcji pracowniczych, gdyby nadal praco…
Powołane przepisy
art. 166art. 386 KPC
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.