2 CR 396/58

PostanowienieIzba Cywilna1958-10-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy roszczenie o dział spadku podlega przedawnieniu, a jeśli tak, to czy w okolicznościach niniejszej sprawy nastąpiło przedawnienie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że roszczenie o dział spadku samo w sobie nie podlega przedawnieniu. Może ono jednak stać się bezprzedmiotowe w wyniku zasiedzenia majątku spadkowego. W niniejszej sprawie Sąd Powiatowy błędnie oddalił wniosek o dział spadku, opierając się na przedawnieniu, nie badając kwestii zasiedzenia, które w okolicznościach sprawy było problematyczne i nie mogło nastąpić.
Stan faktyczny
Marianna L. wniosła o dział spadku po Zofii Ł., domagając się podziału gospodarstwa rolnego. Właścicielem połowy gospodarstwa był mąż spadkodawczyni, Wojciech Ł., a drugiej połowy spadkodawczyni. Po otwarciu spadku całe gospodarstwo przeszło w posiadanie Wojciecha Ł. i małoletnich dzieci. Wojciech Ł. sprzedał swoją połowę synowi Piotrowi, który objął w posiadanie całość gospodarstwa. Piotr Ł. zgłosił zarzut przedawnienia wniosku o dział spadku. Sąd Powiatowy oddalił wniosek, uznając zarzut przedawnienia za słuszny na podstawie art. 2262 k.c.N.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Marianny L. o dział spadku po Zofii Ł., po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa SN od postanowienia Sądu Powiatowego w Starachowicach z dnia 4 listopada 1957 r., zaskarżone postanowienie uchylił i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu w Starachowicach do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneMarianna L. zgłosiła wniosek do Sądu Powiatowego w Starachowicach o podział spadku po Zofii Ł. We wniosku twierdziła, że przedmiotem spadku jest niepodzielna połowa gospodarstwa rolnego o ogólnej powierzchni 7 mórg ziemi i połowy budynków, domu mieszkalnego, stodoły, obory, piwnicy i studni. Właścicielem drugiej połowy był mąż spadkodawczyni Wojciech Ł.Po otwarciu się spadku w dniu 14 października 1894 r. całe gospodarstwo przeszło w posiadanie męża spadkodawczyni Wojciecha Ł. i małoletnich dzieci: Piotra, Tomasza i Józefy Ł. Jak to wynika z odpisu aktu notarialnego Nr 1293, sporządzonego przed notariuszem w I., Wojciech Ł. w dniu 17 sierpnia 1927 r. sprzedał synowi Piotrowi niepodzielną połowę gospodarstwa rolnego i nabywca miał wejść w jego posiadanie po śmierci zbywcy, która nastąpiła dopiero dnia 14 grudnia 1942 r. Z wniosku jednak wynika, że Piotr Ł. z chwilą sporządzenia z ojcem notarialnej umowy kupna sprzedaży niepodzielnej połowy gospodarstwa objął w posiadanie całość gospodarstwa i korzysta z niego z pominięciem rodzeństwa i ich zstępnych.Na rozprawie w dniu 28 października 1957 r. przeciwnik wniosku Piotr Ł. zgłosił zarzut przedawnienia, powołując się na datę otwarcia spadku po Zofii Ł., natomiast inni przeciwnicy uznali wniosek.Sąd Powiatowy postanowieniem z dnia 4 listopada 1957 r. wniosek oddalił na tej zasadzie, że spadek otworzył się 60 lat temu i zarzut przedawnienia w oparciu o przepis art. 2262 k.c.N. uznał za słuszny.Postanowienie to zaskarżył I Prezes Sądu Najwyższego rewizją nadzwyczajną, wniesioną przed upływem 6-miesięcznego terminu przewidzianego w art. 399 § 1 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna trafnie podkreśla, że zgodnie z ustalonym orzecznictwem roszczenie o podział spadku nie podlega przedawnieniu ze swej istoty, może jednak stać się ono bezprzedmiotowe na skutek zasiedzenia majątku spadkowego przez jednego ze spadkobierców lub inną osobę, w wyniku czego masa spadkowa faktycznie przestanie istnieć. Taki przypadek mógłby zachodzić, jeśliby Piotr Ł. zasiedział przedmiot spadku. Jednakże tej kwestii Sąd Powiatowy nie badał, a rewizja nadzwyczajna zwraca uwagę, iż zasiedzenie przedmiotu spadku przez Piotra Ł, jest problematyczne, bo jeśli objął on gospodarstwo w sierpniu 1927 r., to okres zasiedzenia upływałby w sierpniu 1957 r., lecz bieg zasiedzenia został przerwany skutkiem zgłoszenia wniosku o działy w czerwcu 1957 r.Trafnie dalej w rewizji nadzwyczajnej zaznaczono, że zasiedzenie nie mogłoby nastąpić także wówczas, gdyby na rzecz przeciwnika wniosku można było zaliczyć posiadanie poprzednika, bo takie zaliczenie nie wchodzi w grę, gdyż poprzednik był ojcem i dziadem uczestników postępowania i jeśliby nawet przyjąć, że zasiadywał on wyłącznie dla siebie, to okres poprzednika musiałby być zaliczony nie tylko na rzecz Piotra Ł., ale także i jego rodzeństwa. Nadto gdy chodzi o zasiedzenie na niekorzyść wnioskodawczyni i jej rodzeństwa, to należało mieć na uwadze, że jak to wynika z załączonych do akt metryk urodzenia, były to osoby nieletnie, a co za tym idzie zasiedzenie przeciwko nim w okresie ich małoletności nie biegło (art. 2252 k.c.N.).Dodać wreszcie wypada, że także nie wchodzi w rachubę utrata przez wnioskodawczynię i innych uczestników postępowania praw spadkowych z mocy art. 798 k.c.N., gdyż mąż spadkodawczyni objął majątek spadkowy, a tym samym przyjął spadek (art. 778 k.c.N.) w imieniu własnym i na korzyść swych nieletnich dzieci, a m.in. na korzyść matki wnioskodawczyni.Z zasad powyższych, skoro oddalenie wniosku było następstwem błędnej wykładni art. 2262 k.c.N., zaskarżone postanowienie należało w myśl art. 384 w zw. z art. 398 k.p.c. uchylić i sprawę przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 2262 KCart. 399 § 1 KPCart. 2252 KCart. 798 KCart. 778 KCart. 384art. 398 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.