2 CR 443/57

PostanowienieIzba Cywilna1957-06-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa darowizny z zastrzeżeniem dożywotniego użytkowania i obowiązkiem świadczeń na rzecz darczyńców, która nie została wykonana przez obdarowanego, może być uznana za nieważną jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego lub jako umowa o spadek po osobach żyjących?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa darowizny z zastrzeżeniem dożywotniego użytkowania i obowiązkiem świadczeń na rzecz darczyńców nie jest umową o spadek po osobach żyjących ani umową sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Umowa ta, ze względu na wzajemny charakter świadczeń, jest bardziej zbliżona do umowy o dożywocie. Niewykonanie przez obdarowanego zobowiązań, w tym opuszczenie darczyńców i niespełnienie świadczeń, może stanowić podstawę do rozwiązania umowy na podstawie art. 605 § 2 k.z., nawet jeśli nie jest to rażąca niewdzięczność w rozumieniu przepisów o darowiźnie.
Stan faktyczny
Powodowie darowali pozwanemu gospodarstwo rolne, zastrzegając sobie dożywotnie użytkowanie i zobowiązując pozwanego do bezpłatnego obrabiania gruntu i pielęgnowania ich w chorobie. Pozwany sprowadził się do powodów, ale wkrótce wyprowadził się, a stosunki między stronami uległy pogorszeniu. Powodowie odwołali darowiznę z powodu niewdzięczności pozwanego. Sąd Powiatowy oddalił powództwo, uznając winę powodów za niewykonanie umowy przez pozwanego. Sąd Wojewódzki uznał umowę za nieważną jako ukrytą umowę o spadek i sprzeczną z zasadami współżycia społecznego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego oraz wyrok Sądu Powiatowego i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Błahuta (sprawozdawca). Sędziowie: S. Kałamajski, S. Piotrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stanisława i Józefy małżonków S. przeciwko Franciszkowi R. o rozwiązanie umowy, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 19 października 1956 r., uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w Sieradzu z dnia 4 maja 1956 r. i przekazał sprawę temuż Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneAktem notarialnym z dnia 24.I.1949 r. powodowie darowali pozwanemu swe przeszło 5-hektarowe gospodarstwo, z tym jednak zastrzeżeniem, że pozostawili sobie dożywotnie użytkowanie, a pozwany zobowiązał się do bezpłatnego obrabiania gruntu dla powodów i do pielęgnowania ich w chorobie. Pozwany sprowadził się do powodów, ale jesienią 1949 r., gdy stosunki pomiędzy stronami zaczęły się psuć, wyprowadził się od nich. Pozwany proponował powodom innych stałych pracowników na swoje miejsce, powodowie jednak odmawiali albo nie dawali odpowiedzi, zmierzając do odebrania gruntu. Powodowie nigdy nie proponowali pozwanemu powrotu na gospodarstwo, a w maju 1955 r., powołując się na niewdzięczność pozwanego, odwołali darowiznę. Ustaliwszy powyższy stan rzeczy Sąd Powiatowy wyrokiem z dnia 4.V.1956 r. oddalił powództwo o ustalenie, że umowa z dnia 24.I.1949 r. "została rozwiązana i odwołana", uznając że wyłącznie powodowie są odpowiedzialni za niewykonanie przez pozwanego obowiązku, jaki na niego włożyła umowa z dnia 24.I.1949 r. Sąd Wojewódzki, uwzględniając rewizję powodów, zmienił powyższy wyrok i umowę z dnia 24.I.1949 r. uznał za nieważną. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, jest ona nieważna zarówno z tej przyczyny, że stanowi ukrytą umowę o spadek po osobach żyjących (art. 58 k.z.), jak i dlatego, że jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (art. 41 p.o.p.c.).Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył rewizją nadzwyczajną Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie rewizji powodów od wyroku Sądu Powiatowego. Zdaniem skarżącego, rewizja powodów nie zasługiwała na uwzględnienie, a Sąd Wojewódzki pogwałcił istotne przepisy prawa, uznając zawartą przez strony umowę za nieważną.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Pogląd Sądu Wojewódzkiego przyjmujący nieważność zawartej przez strony w dniu 24.I.1949 r. umowy, nazwanej darowizną, jest mylny. Umowa stron w żadnym razie nie jest umową o spadek, a tym samym art. 58 k.z. jest tu bezprzedmiotowy. Pozwany bowiem został obciążony obowiązkiem spełnienia określonych świadczeń, które zależnie od okoliczności mogą mieć dużą wartość. Świadczenia pozwanego - wbrew poglądowi Sądu Wojewódzkiego - nie następują bynajmniej "bez żadnej odpłaty, a jedynie za ekspektatywę dziedziczenia", skoro z chwilą zawarcia umowy przeszła na pozwanego własność 5-hektarowego gospodarstwa powodów, ograniczona dożywotnim użytkowaniem.Umowa stron, aczkolwiek nazwana darowizną, jest bardziej zbliżona do umowy o dożywocie (art. 599 § 1 k.z.). Jest umową wzajemną. Zobowiązanie pozwanego do określonych w umowie świadczeń na rzecz powodów stanowiło istotny cel umowy dla powodów, którym chodziło o zabezpieczenie sobie pomocy w starości za odpłatą. Na pierwszy plan wysunęły zatem strony odpłatność świadczeń, a nie darowiznę. Przepis więc art. 362 k.z. ani przepisy o darowiźnie w ogóle nie wchodzą w wypadku w rachubę. Umowy tej w żadnym razie nie można uznać za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym. Odmienny pogląd Sądu Wojewódzkiego oparty jedynie na tym fakcie, że pozwany celem należytego wykonania obowiązków musiałby zrezygnować ze swojej pracy zawodowej, jest nieuzasadniony. Wspomniany bowiem fakt świadczyć może tylko o lekkomyślności pozwanego, a nie o tym, by treść lub cel umowy naruszały zasadę współżycia społecznego.Sąd Najwyższy nie podziela poglądów rewizji nadzwyczajnej, jeśli kwalifikuje ona umowę stron jako darowiznę, natomiast przychyla się do ewentualnie przytoczonego zapatrywania skarżącego tej treści, iż umowa stron nosi cechy umowy wzajemnej. Ponieważ najbardziej zbliżonym ustawowym typem do umowy zawartej przez strony jest umowa o dożywocie, uznać należy, że w sprawie wchodzić może w grę przepis art. 605 § 2 k.z.W myśl powołanego przepisu w wypadkach wyjątkowych sąd może na żądanie jednej lub drugiej strony umowę rozwiązać. Powodowie powołali się na tego rodzaju wyjątkowy wypadek, a mianowicie na opuszczenie ich przez pozwanego i niespełnienie świadczeń. Ponieważ umowa stron nie jest darowizną, zachowanie się pozwanego przedstawione w pozwie nie jest rażącą niewdzięcznością, niemniej jednak stanowić może dostateczną podstawę do rozwiązania umowy.Sąd Powiatowy uznał, że tylko powodowie są odpowiedzialni za niewykonanie przez pozwanego obowiązku, gdyż nie chcieli przyjąć zastępców i nie proponowali pozwanemu powrotu. Powodowie w rewizji swej słusznie podnieśli, że Sąd powinien był przede wszystkim rozważyć, czy w myśl zawartej umowy pozwany w ogóle może wyręczać się zastępcą. Jeśli się uwzględni, że umowa stron jest w wysokim stopniu zbliżona do umowy o dożywocie, to przyjąć należy, że zasadnicze obowiązki wynikające dla pozwanego z tej umowy powinien on spełnić w miarę możności osobiście, co wymagało przede wszystkim wspólnego zamieszkania z powodami. Opuszczenie powodów przez pozwanego i ograniczenie się do wysyłania robotników najemnych w zasadzie nie odpowiada zawartej umowie i już samo przez się wystarcza do rozwiązania umowy, chyba że taki stan rzeczy zawinili powodowe. Sąd Powiatowy przyjął wprawdzie winę powodów, jednakowoż wniosek ten nie jest usprawiedliwiony ustaleniami wyroku ani nie znajduje oparcia w materiale sprawy. Zeznania świadków J. i B. nie wystarczają do uznania winy powodów. Świadkowie ci nie zeznali żadnych konkretnych faktów, zeznania ich są ogólnikowe i przeważnie oparte na narzekaniach pozwanego. Nie zostało też wyjaśnione, kiedy pozwany na swe miejsce posyłał robotników i czy czynił to w taki sposób, że zachodziły możliwości należytego spełnienia przez nich tych świadczeń, do jakich zobowiązał się pozwany.W tych okolicznościach ani wyrok Sądu Wojewódzkiego, ani Sądu Powiatowego nie może być utrzymany w mocy, wobec czego Sąd Najwyższy uchylił oba wyroki i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania (art. 384 k.p.c.).Sąd Powiatowy, rozpoznając sprawę ponownie, uzupełni postępowanie dowodowe przez dokładne i wyczerpujące przesłuchanie stron. Dotychczasowe bowiem przesłuchanie nie zawiera wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy faktów, a w szczególności nie wyjaśnia, co skłoniło pozwanego do wyprowadzenia się od powodów, jakiego rodzaju nieporozumienia były między stronami, czy powodowie istotnie i w jaki sposób dokuczali pozwanemu, kiedy i na jakich warunkach pozwany posyłał zastępców do wykonania świadczeń itp. Niezależnie od tego przeprowadzić należy dalsze dowody wskazane ewentualnie przez strony. Jeżeli uzupełniony materiał dowodowy wykaże, że powodowie nie dali żadnej przyczyny do opuszczenia ich przez pozwanego, to już z tego względu powództwo należy uwzględnić. Gdyby natomiast zachodziła ważna przyczyna, rozważenia wymagać będzie dalsza kwestia, a mianowicie, czy pozwany, aczkolwiek miał podstawę do opuszczenia powodów, uczynił wszystko, by obowiązki jego w sposób zastępczy były należycie wykonywane. Jeżeli dopuścił się zaniedbań w tym względzie lub mimo ustania ważnej przyczyny nie powrócił, powództwo i w tym wypadku podlega uwzględnieniu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 58art. 41art. 599 § 1art. 362art. 605 § 2art. 384 KPC§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.