2 CR 960/60
PostanowienieIzba Cywilna1961-10-21
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pozwana jest odpowiedzialna za wypadek, w którym zginęła Jadwiga D., oraz czy Sąd Wojewódzki słusznie ustalił wysokość odszkodowania?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pozwana jest odpowiedzialna za wypadek, ponieważ kierowca, jako jej przedstawiciel, nie zamknął należycie drzwi samochodu, co spowodowało wypadek. Sąd Najwyższy podkreślił, że postanowienia taryfy towarowej transportu samochodowego i spedycji nie mogą uchylić przepisów kodeksu zobowiązań dotyczących odpowiedzialności za czyny niedozwolone wyrządzone osobom trzecim.Stan faktyczny
W dniu 18.X.1956 r. kierowca samochodu ciężarowego marki 'Star' przyjął do kabiny pasażerów, w tym Jadwigę D., i nie zamknął należycie drzwi, co spowodowało wypadek, w którym Jadwiga D. zginęła. Sąd Wojewódzki uznał, że pozwana jest odpowiedzialna za wypadek i zasądził odszkodowanie na rzecz powodów.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję i utrzymał w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Wasilkowska (sprawozdawca). Sędziowie: M. Kenigsberg, S. Breyer.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Bogdana D. oraz małoletnich Haliny Elżbiety D. i Leszka Bogusława D. przeciwko Ekspozyturze Państwowej Komunikacji Samochodowej w D. o odszkodowanie, na skutek rewizji strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 19 lutego 1960 r., rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePozwana "Państwowa Komunikacja Samochodowa" skierowała w dniu 18.X.1956 r. do Cukrowni w S. samochód ciężarowy marki "Star" do przewożenia ziemi na potrzeby tejże Cukrowni. Po ukończeniu tej pracy kierowca wraz z samochodem został skierowany do przedszkola Cukrowni, gdzie otrzymał polecenie od Bogdana D., kierownika przedszkola, aby udał się samochodem wraz z magazynierką Jadwigą D. po warzywa dla przedszkola.W szoferce obok kierowcy usiadł jakiś mężczyzna, a obok niego Jadwiga D., która zamknęła drzwi od wewnątrz. W czasie jazdy drzwi otwarły się. Jadwiga D. chwyciła za klamkę, usiłując drzwi zamknąć, jednakże nie zdołała tego uczynić i na skutek pędu powietrza została wyciągnięta z wozu i przejechana przez przednie koło wozu. Jadwiga D. zmarła następnego dnia w szpitalu.Zamek od drzwi samochodu był nieodpowiedni. Drzwi można było zamknąć tylko od zewnątrz, uderzając silnie rękami; od wewnątrz drzwi nie dały się dobrze zamknąć.Na podstawie powyższych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, że wypadek nastąpił z winy kierowcy, który umieścił w szoferce dwie osoby i nie zamknął drzwi od zewnątrz wiedząc o tym, że ze względu na uszkodzone zamki drzwi można było tylko w ten sposób zamknąć. Pozwana odpowiada za wypadek z mocy art. 145 k.z., a jej zarzut braku legitymacji biernej jest prawnie nieuzasadniony.Za nieuzasadniony uznał również Sąd Wojewódzki zarzut, że do wypadku doszło z winy Jadwigi D., albowiem jej usiłowanie zamknięcia drzwi było odruchem osoby nie zdającej sobie sprawy z niemożliwości zamknięcia drzwi samochodu będącego w biegu.Denatka pozostawiła męża i dwoje małoletnich dzieci, powodów w sprawie niniejszej. Denatka zarabiała w 1956 r. kwotę 897 zł miesięcznie, w następnych latach zarobki magazyniera wzrosły i wynosiły w 1958 r. kwotę 1.121 zł, a w 1959 r. kwotę 1.247,70 zł miesięcznie. Denatka przeznaczała cały zarobek na utrzymanie własnej rodziny, była dobrą żoną i matką. Sąd Wojewódzki przyjął, że z zarobków matki powodów szła na potrzeby dzieci przeciętnie 1/3 część na każde z nich. Ponieważ małoletni powodowie otrzymują rentę z ubezpieczenia społecznego po 462 zł, Sąd Wojewódzki ustalił, że szkoda ich wyraża się kwotą po 68 zł miesięcznie za czas od dnia wypadku do dnia 31.XII.1957 r., po 142,60 zł miesięcznie za czas od dnia 1.I.1958 r. do dnia 31.XII.1958 r. i po 184,90 zł miesięcznie poczynając od 1.I.1959 r. Takie też kwoty Sąd Wojewódzki zasądził tytułem renty uzupełniającej na rzecz każdego z małoletnich powodów.Na skutek śmierci matki i żony sytuacja życiowa powodów uległa pogorszeniu. Dzieci zostały pozbawione troskliwej opieki matki, powód Bogdan D. poniósł dotkliwą stratę, biorąc teraz na siebie wyłączny ciężar wychowania dzieci. Sąd Wojewódzki uznał, że stosowną nawiązką za krzywdę moralną stanowi kwota po 10.000 zł na rzecz każdego z dzieci oraz 5.000 zł na rzecz ich ojca.W rewizji od powyższego wyroku pozwana wnosi o jego zmianę i oddalenie powództwa bądź też o obniżenie odszkodowania ewentualnie - o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. Skarżąca zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz uchybienia procesowe, które miały wpływ na wynik sprawy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Podniesiony w rewizji zarzut braku legitymacji biernej strony pozwanej, uzasadniony tym, że powództwo powinno było być skierowane przeciwko Cukrowni S. jako pracodawcy Jadwigi D., nie był podtrzymany na rozprawie rewizyjnej i nie jest zresztą uzasadniony. Okoliczność, że powodowie mieliby ewentualnie roszczenia do Cukrowni S. oparte na art. 24 dekretu z dnia 25.VI.1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym, nie wyłącza odpowiedzialności właściciela samochodu opartej na art. 153 bądź art. 145 k.z., a na okoliczności, które by wyłączały tę odpowiedzialność z mocy art. 153 § 2 k.z., skarżący się nie powoływał. Samo bowiem wydelegowanie szofera wraz z samochodem do Cukrowni celem wykonania określonych prac nie oznacza oddania samochodu do użytku innej osobie na jej własny rachunek i niebezpieczeństwo.Na rozprawie rewizyjnej został natomiast podniesiony zarzut, że Cukrownia S. z naruszeniem przepisów "Taryfy towarowej transportu samochodowego i spedycji" (Dziennik Taryf i Zarządzeń Komunikacyjnych z 1955 r. Nr 23, poz. 156 z późniejszymi zmianami) użyła samochodu do innych celów, niż to wynikało z karty drogowej. W szczególności samochód miał być użyty do przewożenia ziemi, a nie osób. Zdaniem, skarżącej okoliczność ta wyłącza jej odpowiedzialność za wypadek.Pogląd ten jest błędny. Postanowienia taryfy, jako postanowienia stanowiące integralną część umowy pomiędzy pozwaną a Cukrownią S., miałyby zastosowanie tylko w sporze pomiędzy tymi dwoma kontrahentami. Cukrownia może ponosić wobec strony pozwanej odpowiedzialność za szkody, jakie wynikły dla niej z niewłaściwego użycia pojazdu. Postanowienia taryfowe nie mogą natomiast uchylić przepisów kodeksu zobowiązań dotyczących odpowiedzialności za czyny niedozwolone wyrządzone osobom trzecim. Skoro kierowca jako przedstawiciel przewoźnika, tj. strony pozwanej, nie sprzeciwił się przewiezieniu denatki, skoro dalej spowodował ze swej winy wypadek, nie zamykając należycie drzwi, to pozwany odpowiada za winy swego podwładnego z mocy art. 145 k.z.Nie mogą także odnieść skutku zarzuty naruszenia art. 158 § 2 k.z. Skarżący powołuje się w tym względzie na akta dochodzenia karnego, a zwłaszcza na zeznanie świadka W., z którego ma wynikać, że denatka nieumiejętnie bądź nieostrożnie zamykała drzwi w czasie biegu samochodu. Nie każde jednak zachowanie się poszkodowanego może mu być poczytane za przyczynienie się do wypadku w rozumieniu art. 158 § 2 k.z. W szczególności normalnym odruchem każdego człowieka jest usiłowanie zapobieżenia niebezpieczeństwu i odruch ten nie może być uznany za przyczynienie się do wyrządzenia szkody, jeśli samo niebezpieczeństwo zostało wywołane przez sprawcę szkody. Taki odruch poszkodowanego, choćby obiektywnie, zwiększył niebezpieczeństwo wypadku, wchodzi w zakres normalnego związku przyczynowego w rozumieniu art. 157 § 2 k.z. i nie może być przez sprawcę szkody powoływany dla ograniczenia jego odpowiedzialności.Tak właśnie było w sprawie niniejszej. Niebezpieczeństwo wypadku powstało na skutek otwarcia się drzwi w czasie biegu samochodu, za co odpowiedzialność ponosi kierowca. Jadwiga D. usiłowała zapobiec niebezpieczeństwu przez zamknięcie drzwi, co było odruchem normalnym i zrozumiałym. Jeśli nawet wychyliła się w tym celu zanadto i została przez pęd powietrza wyrzucona z samochodu, czego - być może - uniknęłaby, gdyby na otwarcie drzwi nie zareagowała, to takie jej zachowanie pozostawało w normalnym związku przyczynowym z niespodziewanym otwarciem się drzwi. W rezultacie więc przyczyną wypadku było zaniedbanie kierowcy, a nie zachowanie się denatki.Skarżący zarzuca wreszcie bezpodstawną odmowę przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego w sprawach samochodowych. Sąd Wojewódzki uzasadnił powyższą odmowę tym, że stan techniczny samochodu, a zwłaszcza uszkodzenie zamka u drzwi, można obecnie ustalić tylko na podstawie zeznań świadków. Ponieważ materiał dowodowy zebrany w sprawie dawał podstawę do takiego ustalenia, Sąd mógł słusznie uznać, że wypadek nastąpił z winy kierowcy, który przyjąwszy do kabiny pasażerów, nie zadbał o ich bezpieczeństwo przez należyte zamknięcie drzwi z zewnątrz, skoro uszkodzenie zamka nie pozwalało na bezpieczne zamknięcie od wewnątrz. Dla takich ustaleń wiadomości specjalne nie były potrzebne. Sąd Wojewódzki zatem postąpił zgodnie z art. 293 k.p.c., odmawiając zasięgania opinii biegłych.Rewizja nie zawiera zarzutów skierowanych przeciwko wysokości odszkodowania, a Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw rewizyjnych, które by z mocy art. 380 k.p.c. należało z urzędu wziąć pod uwagę.W tym stanie rzeczy oraz z mocy art. 383 k.p.c. rewizję należało oddalić.Orzeczenie o kosztach postępowania rewizyjnego nastąpiło na podstawie art. 100 w związku z art. 110 k.p.c.
Powiązane orzeczenia
- 1 CR 58/60 1960-12-30Czy kierowca pojazdu mechanicznego, który spowodował wypadek w stanie nietrzeźwości i z niedostateczną rutyną, może być obciążony obowiązkiem zwrotu tylko części szkody, a także czy okoliczność, że inny kierowca również…
- I PR 149/62 1964-03-04Czy obniżenie wysokości odszkodowania na podstawie art. 158 § 1 k.z. jest dopuszczalne ze względu na sytuację materialną sprawcy szkody, jego grupę zawodową lub brak bezpośrednich korzyści z ruchu pojazdu mechanicznego,…
- II CSK 348/07 2007-12-11Czy przy ustalaniu wysokości odszkodowania za utracone dochody po wypadku należy uwzględnić możliwość uzyskiwania przez poszkodowanego dochodów z innych źródeł, które mógł wykorzystać, ale nie wykorzystał?
- II CR 220/81 1981-06-17Czy sąd drugiej instancji prawidłowo ocenił odpowiedzialność za szkodę powstałą w wyniku zderzenia samochodów, uwzględniając uniewinnienie powoda od zarzucanego mu czynu i możliwość przyczynienia się do szkody?
- II CR 387/66 1966-11-05Czy pozwany przewoźnik ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za wypadek pasażerki, która spadła ze stopni autobusu podczas ruszania pojazdu z otwartymi drzwiami, a jeśli tak, to czy jej własne zachowanie może stanow…
Powołane przepisy
art. 145art. 24art. 153art. 153 § 2art. 158 § 2art. 157 § 2art. 293 KPCart. 380 KPCart. 383 KPCart. 100art. 110 KPC§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.