3 CR 703/59
PostanowienieIzba Cywilna1959-12-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy akty notarialne sporządzone przed niemieckimi notariuszami w okresie okupacji hitlerowskiej na terenach wcielonych do Rzeszy mogą stanowić podstawę wpisu prawa własności do księgi wieczystej?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że akty sporządzone przed niemieckimi 'notariuszami' w okresie okupacji hitlerowskiej na terenach wcielonych do Rzeszy nie mogą być uznane za ważne akty notarialne w rozumieniu prawa polskiego. Nie wyklucza to jednak możliwości przypisania im znaczenia ważnej umowy pisemnej, jeśli zachodziły przeszkody do zawarcia umowy przed polskim notariuszem i nie przemawiają za jej nieważnością okoliczności wynikające z prawa polskiego, takie jak presja czy sprzeczność z porządkiem publicznym. Niemniej jednak, takie umowy nie mogą być bezpośrednią podstawą wpisów w księgach wieczystych, a uprawnionemu pozostaje droga powództwa o wpis prawa własności na podstawie wyroku sądowego.Stan faktyczny
W okresie okupacji hitlerowskiej Bernard D. nabył nieruchomość od Pawła J. na podstawie aktu sporządzonego przed niemieckim notariuszem. Spadkobierczyni Bernarda D., Marta D., wniosła o wpis prawa własności do księgi wieczystej. Sąd Powiatowy uwzględnił wniosek, uznając akt za ważny na podstawie dekretu o mocy obowiązującej orzeczeń sądowych z okresu okupacji. Sąd Wojewódzki oddalił rewizję Pawła J., uznając formalną nieważność aktu, ale merytoryczną jego ważność jako umowy pisemnej. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone postanowienie i oddalił wniosek Marty D. o wpis prawa własności.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia B. Dobrzański (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Warman, R. Czarnecki.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Marty D. przeciwko Pawłowi J. o wpis prawa własności, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 30 maja 1959 r.,zaskarżone postanowienie oraz postanowienie Sądu Powiatowego w Katowicach z dnia 24 kwietnia 1958 r. zmienił i wniosek Marty D. o wpis prawa własności oddalił.Uzasadnienie faktyczneAktem z dnia 25 maja 1940 r. sporządzonym przed notariuszem niemieckim F. w M., Bernard D. nabył od Pawła J. nieruchomość zapisaną w księdze wieczystej Piotrowice tom XXXV, liczba wykazu 1214.Na wniosek Marty D., będącej jedyną spadkobierczynią Bernarda D., Sąd Powiatowy w Katowicach postanowieniem z dnia 24 kwietnia 1958 r. nakazał wpisać wnioskodawczynię do księgi wieczystej jako właścicielkę, wychodząc z założenia, że w świetle art. 1 pkt 2 dekretu z dnia 6 czerwca 1945 r. o mocy obowiązującej orzeczeń sądowych wydanych w okresie okupacji niemieckiej na terenie Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 25, poz. 151) akt nabycia, jakkolwiek zeznany przed notariuszem niemieckim, nie jest nieważny, gdyż był sporządzony na podstawie swobodnej woli stron i nie został oparty na przepisach skierowanych przeciwko Państwu Polskiemu lub jego obywatelom, a zatem stanowi podstawę wpisu.Paweł J. wniósł rewizje, w której przede wszystkim wysunął zarzut, że Reinhold F., przed którym sporządzony został akt kupna, był zastępcą dra Gerharda L., mianowanego notariuszem przez władze okupacyjne "fur den Bereich des Grenzschutz - Abschnitt Kommandos 3", a więc nie był notariuszem w świetle prawa polskiego, przeto sporządzony przezeń akt notarialny jest nieważny i pozbawiony skutków prawnych. Ponadto skarżący dowodził, że był prześladowany przez Gestapo i otrzymał polecenie zlikwidowania swego majątku, wobec czego zmuszony był zawrzeć z Bernardem D. umowę sprzedaży swej nieruchomości.Sąd Wojewódzki w Katowicach rewizję oddalił z zasad następujących.Podniesiony w rewizji zarzut nieważności aktu zbycia jest formalnie słuszny, jednakże pod względem merytorycznym nieuzasadniony. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, a w szczególności na uchwałę Całej Izby Cywilnej z dnia 19 marca 1949 r. w sprawie C 935/48 i na orzeczenie z dnia 14 lipca 1950 r. w sprawie ŁC 964/50 (PiP 12/1950/190), Sąd Wojewódzki zaznaczył, że zgodnie z poglądem Sądu Najwyższego obywatel polski, który sporządził jakiś akt przed notariuszem niemieckim, nie może ponosić niekorzystnych dla siebie skutków bezprawnych zarządzeń najeźdźcy w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości, okoliczność zaś, że umowa czy testament sporządzone zostały przez notariusza niemieckiego, nie może odbierać ważności i skuteczności tego rodzaju dokumentowi czy też innej umowie dwustronnej, chyba że notariusz niemiecki dopuścił się jakiejś presji w stosunku do obywatela polskiego lub działał w interesie najeźdźcy. W danym wypadku umowa została zawarta miedzy obywatelami polskimi, a akt sporządzony został na podstawie swobodnej woli stron i nie był skierowany przeciwko Państwu Polskiemu lub jego obywatelom. Bernard D. i wnioskodawczyni objęli nabytą nieruchomość w posiadanie i przez pewien czas ją użytkowali, lecz niemiecka Treuhändstelle odmówiła uznania ważności sprzedaży i nieruchomość tę zajęła, co dowodzi, że D. nie byli uważani za Niemców, jak to twierdzi skarżący J., gdyż w przeciwnym razie nieruchomość nie byłaby oddana pod niemiecki zarząd powierniczy. W tym stanie rzeczy, zgodnie z powołaną uchwałą Całej Izby Cywilnej S.N., umowa jest ważna nawet bez zachowania obowiązkowej formy notarialnej, wobec czego należy przyjąć, że zaskarżone postanowienie jest słuszne.Minister Sprawiedliwości złożył rewizję nadzwyczajną i żądał zmiany postanowień sądów obu instancji oraz oddalenia wniosku Marty D. o wpis prawa własności.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W orzeczeniu wyżej cytowanym z dnia 14 lipca 1950 r., ŁC 794/50 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że niemieccy "notariusze", ustanowieni przez najeźdźcę na ziemiach wcielonych przemocą do Rzeszy, nie byli notariuszami w rozumieniu prawa o notariacie i wskutek tego w zasadzie sporządzone przez nich akty, niezależnie od tego, czy odpowiadały pod względem formy przepisom polskim (a nigdy nie odpowiadały choćby dlatego, że były sporządzone w języku niemieckim), nie są "aktami notarialnymi".Identyczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 4 października 1956 r. w sprawie 3 CR 832/56 (nie opubl.), wyrażając pogląd, że akty zdziałane przed "notariuszem" niemieckim są tak samo bezskuteczne, jak w ogóle akty sporządzone na terenie Polski przed notariuszem innego państwa. W uzasadnieniu orzeczenia z dnia 3 kwietnia 1958 r. 4 CR 331/58 (OSPiKA 10/58, s. 634) Sąd Najwyższy stwierdził istnienie "poważnych wątpliwości" co do tego, czy akty zdziałane przez notariuszy" niemieckich na terenach "wcielonych" mogą być uznane za ważne.Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w sprawie niniejsze) zajmuje stanowisko, że akty "notariuszy" niemieckich zdziałane na terenach "wcielonych" w czasie okupacji hitlerowskiej nie mogą być uważane za ważne akty notarialne w rozumieniu prawa polskiego. Nie wynika stąd jednak, żeby nie można im przypisać znaczenia ważnej umowy pisemnej, jeśli zachodziły przeszkody do zawarcia umowy przed notariuszem polskim i jeśli za jej nieważnością w ogóle nie przemawiają okoliczności, które by w świetle przepisów i zasad prawa polskiego mogły powodować nieważność umowy. Taką okolicznością m.in. mogłoby być wywarcie przy zawarciu umowy presji ze strony notariusza niemieckiego lub kontrahenta na obywatela polskiego zawierającego umowę (por. wyżej cytowane orzeczenie z dnia 14 lipca 1950 r.), zamieszczenie w umowie postanowień sprzecznych z polskim porządkiem publicznym, faworyzujących obce grupy narodowościowe itp. Co się tyczy ważności umowy pisemnej nie mającej charakteru aktu notarialnego, należy stosować odpowiednio zasady uchwały Całej Izby Cywilnej z dnia 19 marca 1949 r. C 935/48 (ZO 1949, poz. 1), skoro chodzi o sytuację analogiczną. Zarówno w wypadkach, których bezpośrednio dotyczy ta uchwała, jak i w wypadkach tu omawianych obywatele polscy nie mogli z powodu działalności okupanta hitlerowskiego zawrzeć umowy w formie ważnego aktu notarialnego.Skoro akty "notariuszy" niemieckich, zdziałane na terenach "wcielonych", nie mają znaczenia aktów notarialnych w rozumieniu prawa polskiego, to tym samym nie mogą one być bezpośrednią podstawą wpisów w księgach wieczystych. Należy zresztą podkreślić, że postępowanie sądowe w zakresie prawa o księgach wieczystych z natury swej nie nadaje się do rozstrzygania o ważności tego rodzaju umów, skoro rozstrzygnięcie to wymaga zazwyczaj wyczerpującego wyświetlenia szeregu okoliczności towarzyszących zawarciu umowy, do tego zaś nie nadaje się postępowanie przy rozpoznaniu wniosku o wpis (art. 43 pr. o ks. wiecz.); postępowanie to w zasadzie ogranicza się do badania przez sąd treści wniosku i dołączonych doń dokumentów, a tylko w wypadku odmowy dokonania wpisu pozwala uwzględnić także okoliczności, które doszły do wiadomości sądu w inny sposób w drodze urzędowej albo są powszechnie znane.Niemniej omawiany rodzaj umów może - jak to słusznie podnosi rewizja nadzwyczajna - doprowadzić pośrednio do wpisu w księdze wieczystej. Należy tu również odpowiednio zastosować zasady przyjęte w wyżej cytowanej uchwale Całej Izby Cywilnej z dnia 19 marca 1949 r. C 935/48. Uprawnionemu pozostaje mianowicie droga powództwa i wpis prawa własności na podstawie wyroku sadowego. Konieczność przeprowadzenia uprzedniego postępowania procesowego da tę korzyść, że w postępowaniu tym będą mogły być wyczerpująco wyświetlone wszystkie okoliczności decydujące o tym, czy umowa może być uznana za ważną.Należy ubocznie zauważyć, że ustalenia w tym zakresie zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia nie mają żadnych podstaw w złożonych dokumentach, stanowią zaś prawie w całości powtórzenie - też niczym nie wykazanych - twierdzeń Marty D., zamieszczonych w jej odpowiedzi na rewizję.Z zasad powyższych należało - zgodnie z wnioskiem rewizji nadzwyczajnej - zmienić postanowienia sadów obu instancji i wniosek o wpis prawa własności oddalić.
Powiązane orzeczenia
- PoC 452/49 1950-04-20Czy poświadczenie dziedziczenia wydane przez niemiecki sąd w okresie okupacji, na podstawie którego dokonano wpisu prawa własności do księgi wieczystej, jest ważne w świetle polskiego prawa po zakończeniu wojny?
- C 452/49 1950-04-20Czy niemieckie poświadczenie dziedziczenia wydane w okresie okupacji niemieckiej na terenie Polski, stanowiące podstawę wpisu do księgi wieczystej, jest nieważne w świetle dekretu z dnia 6 czerwca 1945 r. o mocy obowiązu…
- IV CR 836/57 1959-03-14Czy wpis do księgi wieczystej dokonany w czasie okupacji na podstawie orzeczenia sądu niemieckiego jest nieważny, a jeśli tak, to czy powód utracił prawo własności nieruchomości na skutek niezłożenia deklaracji wierności…
- C 112/51 1951-09-18Czy umowa darowizny nieruchomości zawarta w czasie okupacji niemieckiej bez zachowania formy aktu notarialnego jest skuteczna?
- IV CSK 602/10 2011-08-24Czy powództwo o ustalenie nieistnienia przejścia własności nieruchomości z mocy prawa na Skarb Państwa na podstawie dekretów o reformie rolnej lub o majątkach opuszczonych i poniemieckich jest dopuszczalne, gdy istnieje…
Powołane przepisy
art. 1 pkt 2art. 43
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.