C 452/49

PostanowienieIzba Cywilna1950-04-20

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy niemieckie poświadczenie dziedziczenia wydane w okresie okupacji niemieckiej na terenie Polski, stanowiące podstawę wpisu do księgi wieczystej, jest nieważne w świetle dekretu z dnia 6 czerwca 1945 r. o mocy obowiązującej orzeczeń sądowych wydanych w okresie okupacji niemieckiej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że niemieckie poświadczenie dziedziczenia wydane w okresie okupacji jest orzeczeniem sądowym w rozumieniu dekretu z dnia 6 czerwca 1945 r. i jako takie jest nieważne, chyba że spełnia wyjątki określone w dekrecie. Wpis w księdze wieczystej oparty na takim nieważnym orzeczeniu jest pozbawiony skutków prawnych, nawet jeśli nabywca działał w dobrej wierze, gdyż dobra wiara chroni jedynie w odniesieniu do treści księgi wieczystej, a nie do podstaw wpisu.
Stan faktyczny
Właściciel nieruchomości zmarł w 1941 r. Niemiecki sąd wydał poświadczenie dziedziczenia na rzecz Klary S., która następnie sprzedała nieruchomość niemieckiemu kapitanowi Fryderykowi M. Później polski sąd uznał Helenę B. za jedyną spadkobierczynię zmarłego i unieważnił testament na rzecz Klary S. Helena B. sprzedała nieruchomość Janowi G. i Weronice K., którzy domagali się wpisu prawa własności. Sądy niższych instancji odmówiły wpisu, uznając niemieckie poświadczenie dziedziczenia za dokument, a nie orzeczenie sądowe, i chroniąc wpis Fryderyka M. oparty na akcie kupna-sprzedaży.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i odesłał sprawę Sądowi Okręgowemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Daszyński (sprawozdawca); Sędziowie: Zb. Ehrenkreutz, L. Majcherkiewicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Jana G. i Weroniki K. o wpis prawa własności nieruchomości, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Jana G. i Weroniki K. na postanowienie Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 5 lipca 1949 r.,zaskarżone postanowienie uchylił, sprawę temuż Sądowi do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczneZapisanym właścicielem jeszcze z okresu przedwojennego nieruchomości obecnie oznaczonej jako Poznań - Zachód tom 119, wykaz 1.3664 był do dnia 3.XI 1942 r. Emil B. z Poznania, który zmarł 5.VI 1941 r. w Poznaniu. Klara S. uzyskała w dniu 19.VIII 1941 r. w niemieckim sądzie w Poznaniu poświadczenie dziedziczenia tej treści, że jest testamentową spadkobierczynią zmarłego, po czym wyżej wymienioną nieruchomość sprzedała emerytowanemu kapitanowi niemieckiemu Fryderykowi M., który też od dnia 3.XI 1942 r. figuruje jako zapisany przez sąd niemiecki właściciel tej nieruchomości na podstawie powzdania z dnia 13.X 1942 r.Helena B., wdowa po zmarłym Emilu B., uzyskała prawomocne postanowienie Sądu Grodzkiego w Poznaniu z 25.VI 1948 r. tej treści, że to ona jest jedyną spadkobierczynią zmarłego męża, oraz wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu, unieważniający testament na rzecz Klary S. - Helena B. sprzedała następnie na tej podstawie wspomnianą nieruchomość Janowi G. i Weronice K., którzy też 3.XI 1948 r. wnieśli o wpisanie ich jako właścicieli nieruchomości po idealnej połowie.Sąd Grodzki postanowieniem z dnia 21.II 1949 r. nie uwzględnił tego wniosku, a Sąd Okręgowy postanowienie to zatwierdził 5.VII 1949 r. z tym uzasadnieniem, że poświadczenie dziedziczenia sądu niemieckiego nie jest orzeczeniem sądowym w rozumieniu dekretu z dnia 6.VI 1945 r. (Dz. U. R. P. Nr 25, poz. 151) zmienionego dekretem z 11.IV 1947 r. (Dz. U. R. P. Nr 32, poz. 144) i że wpis Fryderyka M. został dokonany na podstawie prywatnego aktu z wylegitymowaną spadkobierczynią Klarą S., wobec czego nie został on dokonany ani na podstawie przepisu skierowanego przeciwko Państwu Polskiemu lub jego obywatelom, ani na podstawie nieważnego orzeczenia względnie orzeczenia lub zarządzenia sprzecznego z zasadami obowiązującego w Polsce porządku publicznego, brak więc podstaw do wykreślenia wpisu Fryderyka M. z urzędu. Ponadto wnioskodawcy nie przedłożyli zezwolenia Skarbu Państwa, na który nieruchomość ta przeszła, na zapisanie ich jako właścicieli.Wnioskodawcy domagają się w skardze kasacyjnej uchylenia obu postanowień sądowych i odesłania sprawy Sądowi Grodzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpatrzenia wniosku z dnia 3.XI 1948 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Dekret z dnia 6.VI 1945 r. o mocy obowiązującej orzeczeń sądowych wydanych w okresie okupacji niemieckiej na terenie Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. R. P. Nr 25, poz. 151) zmieniony dekretem z 11.IV 1947 r. (Dz. U. R. P. Nr 32, poz. 144) ustanowił w art. 1 ust. 1 generalną zasadę, że wszelkie wyroki i wszelkie inne orzeczenia wydane przez sądy niemieckie podczas okupacji są nieważne i pozbawione skutków prawnych. Teza ta jest wyrazem jednolitego poglądu społeczeństwa polskiego, który znalazł swoje odbicie w szeregu orzeczeń Najwyższego Trybunału Narodowego oraz Sądu Najwyższego.(…)Ustęp 2 artykułu 1 na wstępie powołanego dekretu zawiera wyjątek od powyższej generalnej zasady na rzecz orzeczeń nakazujących wniesienie wpisów w postępowaniu hipotecznym i rejestrowym w księgach hipotecznych, rejestrze handlowym i innych rejestrach publicznych, przy czym jeśli chodzi o obszar mocy obowiązującej kodeksu cywilnego niemieckiego, za orzeczenie takie uważać należy sam wpis w księdze gruntowej (art. 1 ust. 3). Wyjątek ten nie odnosi się jednak do takich orzeczeń, które zostały oparte: a) na przepisach skierowanych przeciw Państwu Polskiemu lub jego obywatelom, b) na nieważnych orzeczeniach sądowych albo c) na innych orzeczeniach lub zarządzeniach sprzecznych z zasadami obowiązującego w Polsce porządku publicznego.Wszelkie więc tego rodzaju orzeczenia nakazujące wniesienie wpisów (łącznie z wpisami w księgach gruntowych), o ile ani nie są skierowane przeciwko Państwu Polskiemu względnie jego obywatelom, ani nie opierają się na nieważnych orzeczeniach, czy to sądowych, czy innych, względnie na zarządzeniach sprzecznych z polskim porządkiem publicznym, dekret uznaje za ważne.Od tego wyjątku zawiera ustęp 3 art. 1 dalszy wyjątek na rzecz pewnych hipotek, którego to wyjątku nie ma potrzeby tutaj omawiać. Z treści dekretu, zwłaszcza też z zestawienia art. 1 i 5 wynika, że pod pojęcie orzeczenia z art. 1 ust. 1 podpadają niemieckie orzeczenia sądowe wydane tak w postępowaniu spornym, jak i niespornym.Praktyka sądowa zna orzeczenia i zarządzenia. Orzeczeniem sądowym jest każda decyzja sądowa w sprawie - bądź to merytoryczna, bądź to formalna - wymagająca uprzedniego rozpatrzenia sprawy; zarządzeniem natomiast jest każda inna decyzja, rozpatrzenia takiego nie wymagająca. Orzeczeniem sądowym więc jest nie tylko postanowienie, ale również np. tymczasowe zarządzenie. Orzeczeniem sądu niemieckiego, w rozumieniu art. 1 ust. 1 dekretu z 6.VI 1945 r. w brzmieniu noweli z 11.IV 1947 r. (Dz. U. R. P. Nr 32, poz. 144) o mocy obowiązującej orzeczeń sądowych wydanych w okresie okupacji niemieckiej na terenie Rzeczypospolitej Polskiej jest również poświadczenie dziedziczenia wydane na mocy § 2353 k.c. z 1896 r. Jak bowiem z odnośnych przepisów k.c. z 1896 r. wynika, działalność sądu spadkowego nie ogranicza się do prostego tylko zaświadczenia o treści, wynikającej z akt. Sąd spadkowy ma obowiązek przede wszystkim sprawdzić z urzędu wszystkie okoliczności uzasadniające wniosek i rozstrzygnąć ewentualnie nasuwającą się wątpliwość bez względu na trudności zagadnienia. Sąd spadkowy nie ma prawa uchylać się od rozstrzygnięcia takiego wniosku z uwagi na powstałe wątpliwości i odesłać zainteresowanych na drogę sporu. Sąd spadkowy może nawet wówczas załatwić wniosek pozytywnie, tj. udzielić poświadczenia dziedziczenia, gdy o prawa spadkowe toczy się już proces (§ 2360 k.c. z 1896 r.). Toteż rozpatrzenie wniosku o udzielenie poświadczenia dziedziczenia nie jest prostą, mechaniczną czynnością, lecz wymaga prawniczego i sędziowskiego wysiłku, wymaga wyrobienia sobie przekonania o słuszności względnie niesłuszności wniosku na podstawie zebranego materiału dowodowego. Aczkolwiek przepisy k.c. z 1896 r., mówiąc o udzieleniu poświadczenia dziedziczenia, nie nazywają tej czynności nigdzie uchwałą i aczkolwiek określenia takiego nie zawiera niemiecka ustawa o sądownictwie niespornym, to jednak rozstrzygnięcie takiego wniosku jest, z uwagi na sposób, w jaki dochodzi do skutku, nie zarządzeniem, lecz orzeczeniem sądowym. Orzeczenie to ma charakter deklaratoryjny, poświadcza bowiem prawa do spadku, które dana osoba nabyła. Okoliczność, że taka decyzja sądowa ujęta w formę poświadczenia dziedziczenia zawiera tylko stwierdzenie praw spadkowych, nie rozstrzyga wcale o charakterze tego aktu, gdyż o tym decyduje sposób, w jaki dochodzi on do skutku. Przykładem tego może być art. 45 polskiego prawa spadkowego łącznie z art. 77, a zwłaszcza art. 188 postępowania spadkowego. Toteż odmienny pogląd obu sądów, jakoby poświadczenie dziedziczenia niemieckiego sądu nie miało charakteru orzeczenia, będąc jedynie "dokumentem", narusza art. 1 pkt 1 powołanego dekretu, jak to skarga kasacyjna słusznie podnosi.Poświadczenie dziedziczenia wystawione Klarze S. w dniu 18.VIII 1941 r. przez sąd niemiecki w Poznaniu jest nieważne i to nie tylko dlatego, że stało się następnie bezprzedmiotowe na skutek udzielenia Helenie B. postanowienia stwierdzającego jej prawa do spadku po zmarłym mężu i na skutek unieważnienia testamentu stanowiącego podstawę niemieckiego poświadczenia dziedziczenia, ale i dlatego, że stanowi ono orzeczenie sądu niemieckiego w rozumieniu art. 1 ust. 1 powołanego dekretu.Słusznie skarga kasacyjna podnosi również obrazę art. 1 ust. 2 powołanego dekretu przez przyjęcie, że nowonabywcę chroniła dobra wiara i że wskutek tego jego wpis jako właściciela był ważny.Sąd Okręgowy ustalił, że wpis Fryderyka M. nastąpił na podstawie umowy kupna-sprzedaży z Klarą S. i przewłaszczenia, przy czym Klara S. legitymowała się poświadczeniem dziedziczenia, wyciągnął jednak z tych okoliczności błędny wniosek, że podstawą wpisu Fryderyka M. był tylko akt kupna-sprzedaży. Podstawą wpisu było nie tylko przewłaszczenie na podstawie umowy kupna-sprzedaży, ale i niemieckie poświadczenie dziedziczenia, bez którego przepisanie tytułu własności w ogóle nastąpić nie mogło. Gdy więc wpis został oparty, między innymi, na nieważnym orzeczeniu sądowym, jakim jest niemieckie poświadczenie dziedziczenia, był on pozbawiony skutków prawnych.Błędny jest w tych warunkach również pogląd prawny Sądu Okręgowego, że Fryderyk M. mógł działać w zaufaniu do niemieckiego poświadczenia dziedziczenia. Z wyjaśnień bowiem powyższych wynika, iż Fryderyk M. mógł działać w zaufaniu tylko do księgi wieczystej, z tej zaś wynikało tylko prawo zmarłego Emila B., a nie Klary S.Z tych zasad Sąd Najwyższy zaskarżone postanowienie na zasadzie art. 437 k.p.c. uchylił i sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania odesłał.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 ust. 1art. 1 ust. 3art. 1art. 45art. 77art. 188art. 1 pkt 1art. 1 ust. 2art. 437 KPC§ 2353§ 2360

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.