C 112/51

PostanowienieIzba Cywilna1951-09-18

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa darowizny nieruchomości zawarta w czasie okupacji niemieckiej bez zachowania formy aktu notarialnego jest skuteczna?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa darowizny nieruchomości zawarta w czasie okupacji niemieckiej bez zachowania formy aktu notarialnego jest skuteczna, ponieważ w tym czasie zachowanie formy aktu notarialnego było niemożliwe. Sąd Najwyższy powołał się na uchwałę z dnia 19 marca 1949 r. C. 935/48, która stanowi, że umowy o przeniesienie własności nieruchomości zawarte na piśmie w Polsce pod rządami hitlerowskiego najeźdźcy w latach 1939 do 1945 bez zachowania formy aktu notarialnego nie są z tej przyczyny nieważne.
Stan faktyczny
Powodowie Janina D., Krystyna i Ryszard K. wystąpili z powództwem przeciwko pozwanych Konstantemu i Emilii K. o uznanie umowy darowizny z dnia 20 listopada 1939 r. za skuteczną i o eksmisję pozwanych. Pozwani kwestionowali skuteczność umowy, twierdząc, że wymagała aktu notarialnego. Sąd Najwyższy uznał, że umowa jest skuteczna, ponieważ w czasie okupacji niemieckiej zachowanie formy aktu notarialnego było niemożliwe.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną pozwanych.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski (sprawozdawca); Sędziowie: dr B. Dobrzański, dr J. Marowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Janiny D., Krystyny i Ryszarda K. przeciwko Konstantemu i Emilii K. o prawo własności gruntu, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej pozwanych na wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 marca 1950 r.,skargę kasacyjną oddalił.Uzasadnienie faktycznePowódka Janina D. była w pierwszym małżeństwie żoną Aniceta K., syna pozwanych, zmarłego w 1944 r. Powodowie Krystyna i Ryszard K. są dziećmi z małżeństwa Janiny D. z Anicetem K. Umową prywatną z dnia 20 listopada 1939 r. pozwani darowali Anicetowi K. i jego żonie, powódce Janinie D., 13-morgowe gospodarstwo rolne wraz z żywym i martwym inwentarzem we wsi R. gminy N. powiatu pułtuskiego, z obowiązkiem dożywotniego ich alimentowania, i oddali im to gospodarstwo w posiadanie. Powodowie są zdania, że umowa darowizny mimo braku formy notarialnej jest skuteczna, ponieważ wieś R. była włączona do Rzeszy Niemieckiej, w której Polacy nie mogli rozporządzać swoimi nieruchomościami. Z uwagi na to, że pozwani kwestionując prawa powodów do gospodarstwa wzięli je z wyjątkiem tylko części budynków w posiadanie, powodowie wystąpili w niniejszym sporze z wnioskiem o uznanie umowy z dnia 20 listopada 1939 r. za skuteczną i o eksmisję pozwanych. Pozwani wnieśli o oddalenie pozwu na tej podstawie, że darowizna, aby być skuteczną, wymagała aktu notarialnego, że ponadto wolą stron było nie przeniesienie własności, lecz jedynie zabezpieczenie syna i jego żony przed przymusowym wywiezieniem na roboty do Niemiec, za czym przemawia fakt poślubienia powódki przez Aniceta K. dopiero w kilka miesięcy po zawarciu umowy, że obdarowani posiadali nieruchomość tylko przez jeden rok do czasu ich wywiezienia, że od 1944 r. posiadają ją pozwani, wreszcie że brak jest dowodu praw powodów do spadku po Anicecie K. Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z żądaniem pozwu, apelacji zaś pozwanych Sąd Apelacyjny nie uwzględnił. Podzielając motywy wyroku sądu pierwszej instancji i opierając się na uchwale Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 1949 r. C. 935/48 powziętej w składzie całej Izby Cywilnej, Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że darowizna z dnia 20 listopada 1939 r. jest skuteczna, w związku zaś z tym doszedł do wniosku, że wolą stron było przeniesienie własności, zwłaszcza gdy nastąpiło przeniesienie posiadania na obdarowanych, że zaś zawarcie małżeństwa dopiero po zawarciu umowy darowizny jest bez znaczenia, skoro obdarowani stali się w kilka miesięcy później małżonkami, że natomiast istotną doniosłość ma zeznanie świadka W., sąsiada stron, który zeznał, że: 1) pozwany Konstanty K. odpisał swoje gospodarstwo synowi dlatego, iż syn ten był jedynakiem, 2) córki były już zamężne, 3) w razie niesporządzenia takiego aktu syn i tak odziedziczyłby po ojcu gospodarkę i wreszcie jako człowiek w podeszłym już wieku chciał mieć na starość zapewnione przez syna utrzymanie. W dalszym ciągu Sąd Apelacyjny uznał zeznania czterech świadków potwierdzających zarzut fikcyjności umowy z dnia 20 listopada 1939 r. za niewiarygodne z powodu ich zainteresowania w sprawie, przede wszystkim jednak dowód ze świadków za niedopuszczalny jako skierowany przeciwko osnowie dokumentu. (...)W skardze kasacyjnej na powyższy wyrok pozwani wnoszą o jego uchylenie i odesłanie sprawy do instancji apelacyjnej. (...)Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:(...) W uzasadnieniu zarzutu naruszenia art. 82 prawa o notariacie pozwani kwestionują zasadność stosowania do umowy darowizny zasady ustalonej w uchwale Sądu Najwyższego powziętej w składzie Całej Izby Cywilnej. Pozwani tłumaczą, że uchwała ta pozostaje w związku z zawarciem umowy sprzedaży, a więc umowy wzajemnej, co jest zrozumiałe, gdyż nieutrzymanie takich umów w mocy pociągałoby za sobą istotne komplikacje gospodarcze, że natomiast podobny wzgląd nie gra roli, gdy chodzi o umowę bez świadczenia wzajemnego, a w dodatku pozwani po wyzwoleniu kraju mogli uczynić darowiznę na rzecz prawnych następców syna Aniceta K. przez akt notarialny. Wywody te są błędne. Zasada uchwalona przez Całą Izbę Cywilną Sądu Najwyższego opiewa, że "umowy o przeniesienie własności nieruchomości, zawarte na piśmie w Polsce pod rządami hitlerowskiego najeźdźcy w latach 1939 do 1945 bez zachowania formy aktu notarialnego, nie są z tej przyczyny nieważne, jeżeli wskutek przeszkód, wynikających z bezprawnej działalności najeźdźcy, zachowanie formy aktu notarialnego było niemożliwe". Zasada zatem według swej treści nie ogranicza się bynajmniej do umów wzajemnych. Także uzasadnienie jej, a szczególnie względy, którymi Sąd Najwyższy kierował się przy powzięciu tej uchwały, nie usprawiedliwiają ograniczenia, do którego zmierzają pozwani. Możliwość wreszcie ponowienia w czasie późniejszym umowy w przepisanej formie nie może służyć za argument przeciwko stosowaniu zasady uchwalonej przez Całą Izbę Cywilną Sądu Najwyższego, gdyż pozwani, jak wynika z ich twierdzeń, bynajmniej nie są gotowi zawrzeć z prawnymi następcami Aniceta K. i powódką Janiną D. takiej umowy. Ponadto zaś w drodze ponowienia umowy powodowie nie uzyskaliby tych samych praw co przez umowę z dnia 20 listopada 1939 r., zwłaszcza że w międzyczasie pozwani zawarli ze swymi córkami umowę o przeniesienie na nie własności gospodarstw.O ile chodzi o uzasadnienie twierdzenia, że umowa z dnia 20 listopada 1939 r. nie miała na celu przeniesienia prawa własności na obdarowanych, pozwani wyrażają pogląd, że w twierdzeniu tym zmieszczą się przesłanki stanu faktycznego z art. 33 k.z., a nie z art. 34 k.z., i że przesłanki z art. 33 k.z. mogą być wykazywane także przy pomocy dowodu z zeznań świadków, a zatem pominięcie dowodu z czterech świadków potwierdzających daną obronę pozwanych narusza art. 265 k.p.c. Powyższe zapatrywanie pozwanych jest tylko słuszne o tyle, że zakwalifikowanie czynności jako oświadczenia z art. 33 k.z. dokonuje się w drodze interpretacji w tym kierunku, że czynność nie ma wywołać skutków prawnych względem niego. Czynność wykładni może objąć poza samą treścią oświadczenia także okoliczności towarzyszące jego złożeniu i na wykazanie tych ostatnich dopuszczalny jest przy interpretacji oświadczenia zawartego w dokumencie także dowód ze świadków pomiędzy uczestnikami, ponieważ interpretacja ta zmierza do ustalenia właściwej treści oświadczenia, a nie do okoliczności sprzecznych z jego treścią lub wcale nią nie objętych. Jednak okoliczności towarzyszące zawarciu umowy z dnia 20 listopada 1939 r., przedstawione przez strony, a zwłaszcza w skardze kasacyjnej, nie były wcale przedmiotem pominiętych zeznań świadków. Były one bezsporne i Sąd Apelacyjny ocenił je ze stanowiska art. 33 k.z. zgodnie z art. 107 i 108 k.z., a zarzuty skargi kasacyjnej skierowane przeciwko tej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie są zdolne podważyć zawartej w niej wykładni umowy z dnia 20 listopada 1939 r. Głównie jednak wywody pozwanych przedstawione dla uzasadnienia zarzutu naruszenia art. 265 k.p.c. przemawiają za słusznością wykładni Sądu Apelacyjnego. Pozwani bowiem twierdzą, że umowa z dnia 20 listopada 1939 r. miała na celu przedstawienie syna pozwanych wobec okupanta jako właściciela gospodarstwa, czyli że miała na zewnątrz uchodzić za wyraz woli wywołania określonego w niej skutku, a tylko pomiędzy pozwanymi a ich synem istniało porozumienie, że umowa nie ma tego skutku wywoływać. W takim razie twierdzenia pozwanych dotyczące umowy z dnia 20 listopada 1939 r. uzasadniają przesłanki art. 34 k.z., idą zatem w tym kierunku, że umowa ta jest pozorna, i świadkowie, którzy potwierdzają właśnie powyższe twierdzenie pozwanych, zeznają o fakcie pozorności, a nie o okolicznościach towarzyszących zawarciu umowy i mogących służyć jej wykładni. Jak zaś Sąd Najwyższy wyjaśnił w uchwale z dnia 29 marca 1949 r. C. Prez. 83/49 powziętej w składzie 7 sędziów i wpisanej do księgi zasad prawnych, dowodu pozorności oświadczenia woli zawartego w dokumencie nie wolno uczestnikowi czynności prowadzić przy pomocy świadków. Pozwani sami nie wyrażają zresztą zapatrywania przeciwnego. W związku z tym bezprzedmiotowe są zarzuty pozwanych, z którymi występują przeciwko odmówieniu wiary świadkom zeznającym o pozorności umowy. Zarzuty te są ponadto niesłuszne same w sobie, albowiem Sąd Apelacyjny uwzględnił wyczerpująco okoliczności sprawy i ocenił je w granicach swobodnego przekonania, a zatem stanowisko jego nie podlega kontroli kasacyjnej. (...)

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 82art. 33art. 34art. 265 KPCart. 107

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.