4 CR 194/61

PostanowienieIzba Cywilna1961-12-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej, który działał poza godzinami służby, w czasie urlopu, w ubraniu cywilnym, a jego działanie miało charakter prywatny?
Ratio decidendi
Skarb Państwa nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej, jeśli szkoda ta nie powstała przy wykonywaniu przez niego powierzonych mu czynności w celu ochrony interesu publicznego. Działanie funkcjonariusza, nawet poza służbą i w ubraniu cywilnym, może być uznane za czynność służbową, jeśli ma na celu ochronę porządku publicznego lub praw obywateli. Jednakże, jeśli działanie funkcjonariusza ma charakter prywatny i wynika z osobistych zatargów, nie uzasadnia ono odpowiedzialności Skarbu Państwa na podstawie art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej, Wacław Ł., podczas zabawy sylwestrowej wdał się w bójkę z rodziną powodów. W jej trakcie oddał kilka strzałów, raniąc oboje powodów. Powódka doznała trwałego kalectwa, a powód przestrzelenia ud. Powodowie domagali się od Skarbu Państwa odszkodowania i zadośćuczynienia, argumentując, że funkcjonariusz działał przy wykonywaniu powierzonych mu czynności. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że działanie Ł. miało charakter prywatny.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powodów, utrzymując w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie powództwa Anieli O. i Pawia O. przeciwko Skarbowi Państwa (Komenda Wojewódzka Milicji Obywatelskiej w K.) i Wacławowi Ł. o rentę i odszkodowanie, po rozpoznaniu rewizji powodów od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Koszalinie z dnia 16 grudnia 1960 r. oddalił rewizję.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki oddalił powództwo, w konkluzji, którego małżonkowie Paweł i Aniela O. domagali się zasądzenia od Skarbu Państwa kwoty 30181 zł tytułem odszkodowania oraz zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną.W oparciu o zeznania świadków oraz załączone dokumenty. Sąd ten ustalił następujący stan faktyczny:Pełniący funkcję referenta operacyjno-dochodzeniowego w Komendzie Miejskiej Milicji Obywatelskiej Wacław Ł. odwiedził w okresie urlopu wypoczynkowego, trwającego od 15 grudnia 1956 r. do 15 stycznia 1957 r. rodzinę zamieszkałą w M. W czasie zabawy sylwestrowej, na której byli obecni powodowie oraz Wacław Ł., doszło pomiędzy rodziną powodów a krewnymi Ł. do nieporozumienia.Około godziny piątej nad ranem uczestnicy zabawy opuszczali lokal w dwóch grupach, przy czym w pierwszej znajdowali się powodowie, w drugiej podążającej za nią był Ł. Jeden z krewnych O. wzbraniał się wracać do domu, wskutek czego w grupie pierwszej powstał gwar i szamotanie. Idący z tyłu Ł. oświetlił zwaśnionych latarką elektryczną, co wywołało kłótnię, a następnie bójkę. Ł. wystrzelił kilkakrotnie i ranił oboje powodów. W wyniku postrzelenia powódka doznała trwałego kalectwa, polegającego na ograniczonym ruchu ręki, powód zaś doznał przestrzelenia obu ud.Na podstawie tak 'ustalonego stanu faktycznego Sąd Wojewódzki doszedł do przekonania, iż Skarb Państwa nie może ponosić odpowiedzialności za szkodę spowodowaną przez Ł., gdyż nie powstała ona przy wykonywaniu przez tego funkcjonariusza powierzonych mu czynności; Zdaniem Sądu Wojewódzkiego Ł. jako funkcjonariusz MO nie działał w interesie porządku publicznego, ale stał się uczestnikiem zajścia o prywatnym charakterze, spowodowanego nieporozumieniami osobistymi pomiędzy rodziną powodów, a rodziną Ł.W rewizji powodowie wnoszą o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, zarzucając naruszenie art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszów państwowych.Skarżący są zdania, że Ł. działał w interesie porządku publicznego i stąd jego czyn uzasadnia odpowiedzialność Skarbu Państwa przewidzianą postanowieniami cytowanej ustawy. Nawet w przypadku negatywnego ustosunkowania się do powyższego poglądu istnieją - zdaniem skarżących - przesłanki do przyznania wynagrodzenia na podstawie art. 5 ustawy, jeśli wziąć pod uwagę zaniedbanie przełożonych sprawcy, którzy pozwolili zabrać Ł. na urlop służbowy pistolet.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzut naruszenia art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszów państwowych jest chybiony. Konieczną przesłanką odpowiedzialności Państwa według cytowanego przepisu stanowi wyrządzenie szkody przez funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności. Mając na uwadze, że ze względu na różnorodność funkcji spełnianych przez najróżniejsze kategorie funkcjonariuszów, jednolite sformułowanie kryteriów pojęcia "wykonywania powierzonej czynności" jest niemożliwe - Sąd Najwyższy w orzeczeniu Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 21 marca 1957 r. 2 CR 406/55 (OSN 1958/I poz. 28) wyraził pogląd, iż winno być ono rozpatrywane na tle konkretnego przypadku i rozstrzygane w zależności od zajmowanego stanowiska i charakteru pełnionej funkcji.Na tle przytoczonej tezy nie można odmówić racji skarżącemu, iż ani brak munduru, ani działanie w okresie urlopu nie odbierają funkcjonariuszowi MO i jego działaniu charakteru czynności służbowej. Funkcjonariusz ten jest bowiem powołany z istoty powierzonej mu funkcji do ochrony porządku i utrzymania bezpieczeństwa publicznego i stąd działanie jego podpada pod art. 1 cytowanej ustawy, jeśli interweniuje on z racji swego stanowiska w razie naruszenia porządku publicznego lub praw obywateli. Milicjant nawet poza służbą nie może uchylić się od podjęcia interwencji, ilekroć porządek publiczny tego wymaga.Ale nawet tak szeroka wykładnia pojęcia "powierzonej czynności" musi zaliczyć do jego istoty jako konieczną przesłankę, aby interwencja funkcjonariusza MO miała na celu ochronę interesu publicznego, nie zaś osiągnięcie celów prywatnych. W przeciwnym bowiem razie wynikająca z art. 1 ustawy odpowiedzialność byłaby nieograniczona, co jednak pozostałoby w sprzeczności z celem ustawy i treścią przepisu.Wbrew stanowisku rewizji działalność Ł. nie może być objęta hipotezą normy art. 1. Trafne jest zapatrywanie Sądu Wojewódzkiego, iż Ł. nie działał w obronie interesu porządku publicznego, lecz był uczestnikiem zajścia o charakterze prywatnym, pozostającego w związku z wcześniejszym zatargiem między rodzinami powodów i Ł.Ł. - według prawidłowych ustaleń - działał nie dlatego, że sytuacja wymagała interwencji milicji, ale strzelił do osoby, która zwymyślała jego, jako jedną z osób wracających z zabawy.Zamiar Ł. był skierowany na wywołanie bójki, a isam czyn miał charakter prywatny.Nie zmienia sytuacji okoliczność posiadania przez Ł. broni służbowej. Nie można negować zaniedbania przełożonych sprawcy, że nie dopilnowali zdania broni przez funkcjonariusza udającego się na urlop, brak jednak Związku przyczynowego pomiędzy tym uchybieniem a powstałą szkodą, jeśli uwzględnić dotychczasową dobrą opinię Ł. Według przyjętej przez kodeks zobowiązań koncepcji normalnego (ew. adekwatnego) związku przyczynowego, odpowiada się tylko za normalne, zwykłe następstwa zdarzenia uzasadniającego odpowiedzialność. Pomiędzy nieodebraniem broni a postrzeleniem człowieka, taki związek przyczynowy nie zachodzi - przeciwnie jest on luźny, pośredni, bardzo odległy.Mimo doceniania krzywdy, jaka spotkała powodów, Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do zarządzenia wynagrodzenia 'na podstawie art. 5 cytowanej ustawy. Wymieniony przepis upoważnia Sąd do przyznania wynagrodzenia 'ze względów słuszności w przypadkach wyjątkowych, a zwłaszcza, gdy przemawia za tym niezdolność poszkodowanego do pracy lub, gdy to jest uzasadnione ciężkim położeniem materialnym.Powodowie nawet nie twierdzili, aby znajdowali się w ciężkiej sytuacji materialnej, a ograniczenie ruchów jednej ręki, aczkolwiek przykre i utrudniające pracę, nie uniemożliwia podejmowania przez powódkę normalnych czynności w gospodarstwie rolnym.Wobec niezasadności rewizji i braku uchybień uwzględnianych z urzędu, z mocy art. 383 i k.p.c. orzeczono jak w sentencji.Notka:Pogląd wypowiedziany w pierwszej części powyższej tezy, co do odpowiedzialności Państwa za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej zgodny jest ze stanowiskiem zajętym przez Sąd Najwyższy w dawniejszych orzeczeniach. Z orzeczeń opublikowanych należy-tu powołać orzeczenie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 21 marca 1957 r. 2 CR 406/55 (OSN 1958/I poz. 28), w którym Sąd Najwyższy wyjaśnił, że funkcjonariusz M.O., chociaż nie będący na służbie według obowiązującego go rozkładu czynności, interweniujący z racji swego stanowiska w razie naruszenia porządku publicznego lub praw obywatela, działa w wykonywaniu powierzonej mu czynności w rozumieniu art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. Wyszedł tu Sąd Najwyższy z założenia, że ze względu na różnorodność funkcji spełnianych przez najrozmaitsze kategorie funkcjonariuszy państwowych, ujęcie w jednolitym sformułowaniu wszystkich kryteriów, kiedy szkoda wyrządzona została przy wykonywaniu powierzonej czynności, jest niemożliwe. Zagadnienie można rozwiązać w każdym konkretnym wypadku po uwzględnieniu sytuacji faktycznej i charakteru wykonywanej przez funkcjonariusza funkcji. Powierzenie czynności nie oznacza w każdym razie jedynie konkretnie otrzymanego polecenia, lecz wynika także z rodzaju zajmowanego stanowiska służbowego i charakteru pełnionej funkcji.W innym na ten sam temat orzeczeniu - z dnia 20 września 1958 r. 4 CR 183/58 (OSPiKA 1960 poz. 291) - Sąd Najwyższy wskazał, że okoliczność, iż funkcjonariusz milicji był po służbie i w ubraniu cywilnym i strzelając dopuścił się czynu samowolnego, nie odbierają działaniu funkcjonariusza charakteru powierzonej mu czynności funkcjonariusza milicji obywatelskiej. Funkcjonariusz milicyjny jest bowiem powołany z istoty powierzonych mu funkcji do ochrony porządku i utrzymywania bezpieczeństwa publicznego i działając w tym zakresie sprawuje powierzone mu czynności bez względu na to, czy działa w czasie swych normalnych godzin pracy, i bez względu na to, czy występuje w mundurze milicjanta. Fakt użycia broni sprzecznie z przepisami nie odbiera jego działaniu charakteru czynności mu powierzonej, gdyż użycie broni leżało w zakresie jego kompetencji.Jan Kosik, cytując w swej pracy "Powierzona czynność czy zakres działania" (Nowe Prawo 1961/1 str. 43 i 49) powyższe orzeczenie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 21 marca 1957 r. 2 CR 406/55 (OSN 1958/I poz. 28) oraz drugie orzeczenie z dnia 28 września 1957 r. 2 CR 1036/56 (OSPiKA 1958 poz. 274), w którym Sąd Najwyższy przyznał na zasadzie art. 5 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. wynagrodzenie od Państwa za szkodę wyrządzoną przez kierowcę samochodu, będącego funkcjonariuszem państwowym, chociaż szkoda ta powstała nie przy wykonywaniu, lecz przy okazji wykonywania powierzonej czynności, dochodzi do wniosku, że w uzasadnieniach tych orzeczeń zarysowuje się dość wyraźnie szersze pojęcie powierzonego funkcjonariuszowi zakresu działania. Przez powierzony podwładnemu zakres działania należałoby rozumieć zakres działania powierzony mu w sposób wyraźny lub dorozumiany, jak również zakres w ten sposób nie powierzony, o ile tylko uzewnętrznia się on w ustalonej praktyce. Powierzony podwładnemu zakres działania obejmuje wszystkie czynności, które zmierzają do realizacji celu wynikającego z pełnionej funkcji. Wyjątkowo może on obejmować czyny dokonane w celu osobistym, a to w przypadkach, gdy godzi się chronić zaufanie poszkodowanego do sprawcy szkody, usprawiedliwione doniosłością społeczną służby pełnionej przez sprawcę.W związku z drugą częścią podanej wyżej tezy, stwierdzającą brak odpowiedzialności Państwa za działanie milicjanta w specyficznych okolicznościach niniejszej sprawy, należy wspomnieć o orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1960 r. 3 CR 142/60 (OSPiKA 1962 poz. 112), według którego funkcjonariusz M.O., który przyjął od znalazcy zgubioną gotówkę i przywłaszczył ją sobie, dopuszcza się niewątpliwie przestępstwa i wyrządza,szkodę, za którą jednak nie może odpowiadać Państwo dla braku przesłanek z art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r., nie jest to bowiem szkoda wyrządzana przy wykonywaniu powierzonych obowiązków, skoro do obowiązków tych nie należy przyjmowanie rzeczy znalezionej. Do orzeczenia tego napisał glosę krytyczną Stanisław Garlicki (zamieszczoną tamże), zaznaczając, że funkcjonariusz M.O. jest dla obywatela stróżem ładu prawnego, funkcjonariuszem zaufania społecznego; ład ten wymaga zainteresowania się przez niego znalezioną rzeczą i co najmniej przyjęcia zawiadomienia o znalezieniu, a wszystko to, co następuje w wykonaniu tego obowiązku, jest wykonaniem powierzonej czynności, prawidłowym lub wadliwym.Co do tej części uzasadnienia, która podaje przesłanki odmowy zasądzenia odszkodowania na podstawie art. 5 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r., należy zaznaczyć, że w innych orzeczeniach SN wyraził zdecydowano pogląd, że art. 5 nie ma zastosowania, gdy szkoda została wyrządzona nie przy wykonywaniu powierzonej czynności.Obszerne orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczące wykładni przepisów ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. zostało podane w pracy Jana Winiarza "Odpowiedzialność Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy", Warszawa 1962 i w artykule Józefa Kobiałki "Ustawa o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych w praktyce Sądu Najwyższego" (Nowe Prawo 1960/2 str. 181-197).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1art. 5art. 383

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.