4 CR 412/60
PostanowienieIzba Cywilna1960-05-31
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa typu handlowego, obciążająca sprzedawcę odpowiedzialnością materialną za straty powstałe na skutek kradzieży lub rabunku, jest zgodna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym, a kradzież i rabunek objęte są pojęciem ryzyka gospodarczego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że osoba prowadząca punkt sprzedaży na podstawie umowy zlecenia typu handlowego nie jest pracownikiem i występuje jako równouprawniony kontrahent. Postanowienia umowne obciążające ją odpowiedzialnością za straty wynikłe z kradzieży lub rabunku są zgodne z zasadami współżycia społecznego, pod warunkiem braku wyzysku lub rażącej dysproporcji świadczeń. Sprzedawca taki powinien we własnym interesie ubezpieczyć się od ryzyka kradzieży.Stan faktyczny
Gminna Spółdzielnia zawarła z pozwaną umowę-zlecenie na prowadzenie punktu sprzedaży pomocniczej, obciążając ją odpowiedzialnością za straty wynikłe z kradzieży lub rabunku. W wyniku kradzieży z włamaniem powstał niedobór, za który Spółdzielnia dochodziła odszkodowania na podstawie weksla. Sąd Powiatowy oddalił powództwo, uznając, że pozwana nie może odpowiadać za straty spowodowane przez nieznanych sprawców. Sąd Wojewódzki przedstawił Sądowi Najwyższemu pytania prawne dotyczące ryzyka gospodarczego i zgodności umowy z zasadami współżycia społecznego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uwzględnił rewizję powodowej Spółdzielni i zmienił zaskarżony wyrok, utrzymując w mocy nakaz zapłaty.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Piekarski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Tyszka, B. Łubkowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w P. przeciwko Kazimierze D., Klemensowi K. i Michałowi D. o odszkodowanie, po rozpoznaniu rewizji powódki od wyroku Sądu Powiatowego w Świdwinie z dnia 16 października 1959 r. i w związku z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia dzisiejszego o przejęciu sprawy do rozpoznania,zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że utrzymał w mocy nakaz zapłaty Sądu Powiatowego w Świdwinie z dnia 22 sierpnia 1959 r.Uzasadnienie faktyczneW dniu 4 marca 1958 r. pozwana Kazimiera D. zawarła z powodową Gminną Spółdzielnią "Samopomoc Chłopska" w P. umowę-zlecenie, w której zobowiązała się zorganizować punkt sprzedaży pomocniczej w B. w domu własnym lub w pomieszczeniu wynajętym oraz prowadzić ten punkt w imieniu i na rachunek Spółdzielni. W umowie tej (§ 2) pozwana zobowiązała się pokryć Spółdzielni wszelkie szkody i straty, jakie wyniknąć mogą wskutek ubytków bądź zniszczeń i uszkodzeń towaru powierzonego do sprzedaży, jak również kradzieży i rabunków.W umowie tej (§ 4) Spółdzielnia zobowiązała się płacić pozwanej co miesiąc za jej czynności związane z prowadzeniem punktu sprzedaży 3% prowizji od sumy miesięcznych wpłat gotówkowych z utargów punktu, przy czym stwierdzono, że prowizja ta jest zryczałtowanym świadczeniem z tytułu wynagrodzenia za prowadzenie punktu sprzedaży i wydatków związanych z jego utrzymaniem, m. i. na zabezpieczenie towarów przed kradzieżą, tudzież z tytułu wszelkiego rodzaju ubytków naturalnych i nadzwyczajnych.Strony zastrzegły, że pozwana nie staje się pracownikiem Spółdzielni (§ 6), a towary pobrane przez nią ze Spółdzielni pozostają własnością Spółdzielni do czasu sprzedania ich konsumentowi (§ 8).Spółdzielnia w § 8 umowy zobowiązała się nadto ubezpieczyć od ognia towary i gotówkę znajdującą się w punkcie sprzedaży. W tymże przepisie strony zamieściły następujące słowa: "Za szkody i straty spowodowane kradzieżami lub rabunkiem towarów lub gotówki odpowiada Obywatel (tj. pozwana) wobec Spółdzielni w całości".Zgodnie z § 14 cyt. umowy pozwana złożyła Spółdzielni weksel gwarancyjny in blanco z dwoma indosami "na zabezpieczenie mienia Spółdzielni" wraz z deklaracją podpisaną przez pozwaną i indosantów, upoważniającą Spółdzielnię do wystawienia weksla na sumę zadłużenia pozwanej z tytułu szkód i strat poniesionych przez Spółdzielnię w związku z nienależytym wykonaniem cyt. umowy-zlecenia.Spółdzielnia wypełniła ten weksel jako płatny w dniu 24 września 1958 r. na 6.538,58 zł i uzyskała z tego weksla nakaz zapłaty Sądu Powiatowego przeciw pozwanej i obu indosantom.Pozwana i jej mąż jako indosant wnieśli zarzuty przeciw nakazowi zapłaty, żądając uchylenia nakazu i oddalenia powództwa z tej przyczyny, że objęty sumą wekslową niedobór powstał w punkcie sprzedaży wskutek kradzieży z włamaniem dokonanej w nocy dnia 23 września 1958 r. bez winy pozwanej.Pozostały indosant K., w terminie do wniesienia zarzutów przeciw nakazowi zapłaty, zawiadomił na piśmie Sąd Powiatowy, że w dniu 17 czerwca 1958 r. złożył w powodowej Spółdzielni "wymówienie poręczenia wekslowego (...) w terminie do dnia 15 lipca 1958 r.". Sąd Powiatowy uznał to zawiadomienie za zarzuty przeciw nakazowi zapłaty (...).Sąd Powiatowy po ustaleniu na rozprawie na podstawie akt dochodzenia dotyczącego wspomnianej kradzieży, że zostało ono umorzone wskutek niewykrycia sprawców kradzieży, uchylił nakaz zapłaty w stosunku do wszystkich pozwanych i powództwo oddalił, uznał bowiem, że pozwani "nie mogą odpowiadać za niedobór zaistniały wskutek kradzieży dokonanej z włamaniem przez nieznanych sprawców".Powodowa Spółdzielnia wniosła rewizję od wyroku oddalającego powództwo, zarzucając, że z mocy wyżej omówionej umowy pozwana zobowiązała się pokryć straty wywołane kradzieżą.Skarżąca żąda zmiany zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa, powołując się na to, że ustalenie Sądu Powiatowego o niemożności obarczania pozwanych odpowiedzialnością za towary skradzione przez nieznanych sprawców jest sprzeczne z treścią § 2 i 8 wyżej wymienionej umowy-zlecenia.Sąd Wojewódzki w Koszalinie postanowił odroczyć rozpoznanie sprawy i przedstawić Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia następujące pytania prawne:"1) Czy kradzież i rabunek objąć należy pojęciem ryzyka gospodarczego oraz 2) czy umowa typu handlowego oparta na warunkach prowizyjnych, obciążająca sprzedawcę odpowiedzialnością materialną za straty powstałe na skutek kradzieży lub rabunku, jest zgodna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym (art. 1, 3 i 47 § 1 p.o.p.c.)?" (...)Sąd Wojewódzki zaznaczył, że pozwaną łączy z powódką nie umowa o pracę, lecz umowa-zlecenie typu handlowego zawierająca postanowienie (w § 2 ust. 2 i § 8 ust. 2) o przejęciu przez pozwaną całkowitej odpowiedzialności za straty i szkody, jakie wyniknąć mogły w powierzonych jej towarach i gotówce wskutek kradzieży lub rabunku.Sąd Wojewódzki wysunął "zastrzeżenie, czy można obciążyć słabszego gospodarczo pracownika, który tylko dlatego że zawarł umowę-zlecenie, a nie umowę o pracę, pociągany jest do odpowiedzialności majątkowej za szkodę powstałą wskutek kradzieży lub rabunku".Formułując to zastrzeżenie Sąd Wojewódzki przytoczył, co następuje:"Można sobie wyobrazić, a można to nawet wyczytać w prasie codziennej, że sprawcy kradzieży lub rabunku dokonali zaboru towarów lub gotówki w 2 sklepach położonych w sąsiadujących lub nawet oddalonych miejscowościach wyrządzając szkodę odnośnym przedsiębiorstwom.Otóż jeden ze sprzedawców sklepowych, który zawarł umowę ajencyjną - typu handlowego - na warunkach prowizyjnych z właścicielem sklepu, będzie musiał pokryć stratę powstałą na skutek tego, a drugi, ponieważ łączy go umowa o pracę z właścicielem podobnego sklepu, nie będzie mógł być zmuszony do takiej odpowiedzialności majątkowej, mimo że pozycja gospodarcza jednego i drugiego sprzedawcy nie różni się wcale, bo z reguły wynagrodzenie wynikające z pobierania trzyprocentowej prowizji, po pokryciu zwłaszcza wydatków, jak w przypadku, nie różni się zasadniczo od wynagrodzenia pobieranego przez sklepowego, zatrudnionego na zasadzie umowy o pracę.Pracodawca tego ostatniego sklepowego będzie musiał ponieść wszelkie ryzyko handlowe związane z prowadzeniem tego sklepu, zaś właściciel punktu sprzedaży, nie odbiegającego co do zysków przynoszonych od poprzedniego sklepu, będzie zwolniony od wszelkiego ryzyka, którym jest obciążony sprzedawca.Uwidacznia się zresztą pozycja tych sprzedawców w przypadku, gdy jeden i drugi sklep będzie należał do jednego przedsiębiorstwa."Opierając się na wyżej przytoczonym wywodzie Sąd Wojewódzki postawił pytanie:"Czy nie należy tu przyjąć, że zachodzi sytuacja, która obrażałaby w sposób wyraźny poczucie sprawiedliwości mas pracujących?"Na wypadek zaś uznania, że osoba prowadząca punkt sprzedaży przyjmuje na siebie w umowie ryzyko działalności gospodarczej tego punktu, Sąd Wojewódzki uznał za budzące poważne wątpliwości zagadnienie prawne ( art. 388 § 1 k.p.c.), czy "kradzież i rabunek objęte są wspomnianym pojęciem ryzyka gospodarczego oraz czy umowa typu handlowego oparta na warunkach prowizyjnych, obciążająca sprzedawcę odpowiedzialnością materialną za straty powstałe na skutek kradzieży lub rabunku, jest zgodna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym (art. 3 i 47 § 1 p.o.p.c.), względnie z zasadami ustroju i celami Państwa Ludowego (art. 1 p.o.p.c.)".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy z mocy art. 388 k.p.c. przejął sprawę do rozpoznania i rewizję uwzględnił z przyczyn następujących:Zastrzeżenie Sądu Wojewódzkiego tej treści, czy można obarczyć słabszego gospodarczo pracownika odpowiedzialnością majątkową za szkodę wynikłą z kradzieży lub rabunku "tylko dlatego, że zawarł umowę-zlecenie, a nie umowę o pracę" - oparte jest na błędnym założeniu, że osoba podejmująca się świadczenia usług na podstawie umowy-zlecenia o wyżej opisanym charakterze "handlowym" (według określenia Sądu Wojewódzkiego) jest pracownikiem. Błąd polega na tym, że kwalifikacja prawna zawarta w terminie "pracownik" nie dotyczy osoby, która zatrudniona jest na innej podstawie niż umowa o pracę. W szczególności nie jest pracownikiem w rozumieniu prawnym osoba świadcząca usługi na podstawie umowy zlecenia, gdyż umowa ta nie zawiera znamion koniecznych do istnienia prawnego stosunku pracy. Osoba taka, zawierając inną umowę niż umowa o pracę, jeśli zawarta umowa ma charakter handlowy, "ajencyjny", wedle określenia Sądu Wojewódzkiego, występuje w niej jako równouprawniony kontrahent, nie działa zaś w charakterze "słabszego gospodarczo pracownika", jak to błędnie wyraził się Sąd Wojewódzki. Ubocznie zaznaczyć też wypada, że umowa typowa leżąca u podłoża niniejszego procesu, wbrew ocenie Sądu Wojewódzkiego, nie ma charakteru ajencyjnego (por. orzeczenie S.N. z dnia 30 września 1959 r. 4 CR 1215/58, ogłoszone w Nowym Prawie nr 6 z 1960 r.).Sąd Wojewódzki bezpodstawnie dopatruje się tożsamości pozycji gospodarczej sprzedawcy "ajencyjnego" i sprzedawcy-pracownika z tej przyczyny, że za podstawę oceny przyjmuje rzekomo jednakową wysokość ich wynagrodzenia. Nie bierze natomiast pod uwagę różnic dotyczących specjalnej ochrony prawnej wynagrodzeń pracowników (np. zakaz potrąceń z tych wynagrodzeń nie stwierdzonych tytułami wykonawczymi roszczeń pracowników, wyższe odsetki zwłoki, rygor natychmiastowej wykonalności wyroków zasądzających należność za pracę, ograniczenie egzekucji co do tych należności - art. 582 k.p.c.). Różnice te są wyrazem m.i. odrębnej sytuacji ekonomicznej pracowników i osób samodzielnie zarobkujących.Ta odrębność - w związku ze wzajemnością zobowiązań wynikających z umów, które są przedmiotem niniejszych rozważań - znajduje też wyraz w sytuacji drugiej strony, nazwanej przez Sąd Wojewódzki "właścicielem sklepu". Sąd Wojewódzki niesłusznie nie wziął pod uwagę istotnych dla rozstrzygnięcia wysuniętych przez siebie zagadnień okoliczności, dotyczących właśnie tej drugiej strony. Przeoczył, że przedsiębiorstwo handlowe powierza innym osobom, korzystającym ze znacznie szerszego zakresu samodzielności niż pracownicy, organizowanie i prowadzenie punktów sprzedaży z reguły wówczas, gdy sprzedaż odbywa się poza zasięgiem spostrzeżeń i kontroli organów przedsiębiorstwa. Sprzedawca nie będący pracownikiem, zawierając z przedsiębiorstwem umowę "typu handlowego" wedle określenia Sądu Wojewódzkiego, podejmuje się zorganizowania i prowadzenia punktu sprzedaży, w czym mieści się dorozumiane z jego strony zapewnienie, że posiada kwalifikacje potrzebne dla tego rodzaju działalności handlowej, którą podejmuje w celach zarobkowych. Przede wszystkim od niego, od jego fachowości i pracowitości zależy, jaki osiągnąć może zarobek prowizyjny. Dowolne jest przeto założenie Sądu Wojewódzkiego, że zarobek ten z reguły - po pokryciu wydatków - nie różni się "zasadniczo" od wynagrodzenia sprzedawcy-pracownika. Gdyby nawet nie zachodziły w tym zakresie większe różnice co do wysokości zarobku, to również i wtedy sytuacja takiego sprzedawcy-niepracownika różniłaby się znacznie od sytuacji pracownika. Różnice wyrażałyby się m.i. co do stopnia zależności w świadczeniu usług i co do czasu zatrudnienia. Wystarczy w tym przedmiocie stwierdzić, że pozwana w umowie-zleceniu zobowiązała się prowadzić sprzedaż w ciągu dnia w czasie nie krótszym niż 4 godzin, a pracownicy przedsiębiorstw handlowych pracują przecież znacznie dłużej.Przedsiębiorstwo handlowe uspołecznione, nie mając bezpośredniego wglądu w operacje punktu sprzedaży prowadzonego poza zasięgiem zakładu pracy tego przedsiębiorstwa, obowiązane jest, w trosce o zabezpieczenie mienia społecznego powierzonego osobie prowadzącej punkt na podstawie umowy zlecenia, poczynić także od strony prawnej odpowiednie starania o zabezpieczenie tego mienia. Znajdują one m.i. wyraz w instytucji umownego zabezpieczenia wekslowego i w umownym przejęciu przez sprzedawcę odpowiedzialności za towary i gotówkę nawet na wypadek ich kradzieży i rabunku (por. § 2 i 8 opisanej wyżej umowy). Wbrew mniemaniu Sądu Wojewódzkiego takie postanowienia umowne nie zwalniają przedsiębiorstwa od "wszelkiego ryzyka". Mimo bowiem uzyskania zasądzenia od sprzedawcy pokrycia za skradzione mu towary lub gotówkę z ich utargu, pozostaje np. ryzyko bezskuteczności egzekucji tych należności. Ryzyko to ciąży na przedsiębiorstwie podobnie jak utrudnienia oraz ciężary finansowe związane z sądowym poszukiwaniem należności. Stwierdzić też trzeba, że umowne obciążenie sprzedawcy-niepracownika odpowiedzialnością za skradzione (zrabowane) mu mienie stanowiące własność przedsiębiorstwa nie oznacza bynajmniej, by sprzedawca był pozbawiony możności uchronienia się od ponoszenia tego ciężaru. Może bowiem np. ubezpieczyć się od ryzyka kradzieży (rabunku) i powinien też to uczynić, gdyż okoliczności, w jakich prowadzi punkt sprzedaży, stwarzają niebezpieczeństwo kradzieży (rabunku). W stosunku zaś do niniejszej sprawy trzeba stwierdzić, że w § 4 umowy pozwana zobowiązała się pokrywać wydatki m.i. na zabezpieczenie towarów przed kradzieżą, a w § 8 strony wyraźnie zastrzegły, że pozwana w całości ponosi odpowiedzialność za szkody i straty wynikłe z kradzieży lub rabunku towarów lub gotówki. W tymże przepisie powodowa Spółdzielnia zobowiązała się ubezpieczyć towary i gotówkę od ognia, lecz nie od kradzieży bądź rabunku.Jeżeli więc zachodziły obawy tego rodzaju przestępnych zdarzeń, pozwana powinna była we własnym interesie ubezpieczyć się od ryzyka takich zdarzeń. Jeżeli zaś tych obaw nie było, to i ryzyko to było nieznaczne, mogłoby ono znajdować pokrycie w zarobkach pozwanej z prowadzenia punktu sprzedaży, wobec czego ewentualność zrealizowania tego ryzyka nie usprawiedliwiałaby przypisania pozwanej cech kontrahenta słabszego gospodarczo.Wreszcie ewentualna "słabość gospodarcza" kontrahenta w świetle prawa nie wystarcza do uchylenia się przez niego od odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania umownego. Pozwana zaś nawet nie twierdziła, by wartość majątkowa jej świadczeń na rzecz powodowej Spółdzielni z umowy-zlecenia w chwili zawarcia tej umowy była rażąco niska w stosunku do wartości wynagrodzenia należnego pozwanej na podstawie tej umowy. Pozwana nie twierdziła też, by powodowa Spółdzielnia skłoniła ją do zawarcia tej umowy, wyzyskując jej lekkomyślność, niedołęstwo, niedoświadczenie lub przymusowe położenie.Brak więc podstaw do uchylenia się przez pozwaną od skutków prawnych przyjęcia przez nią w umowie-zleceniu odpowiedzialności za pokrycie wartości skradzionych lub zrabowanych towarów i gotówki z ich utargu. Uchylenie się mogłoby nastąpić z przyczyn i w sposób unormowany w art. 42 k.z. Przyjmując nawet, że w doręczeniu powodowej Spółdzielni odpisu zarzutów przeciwko nakazowi zapłaty mieści się dorozumiane oświadczenie pozwanej o uchyleniu się od wyżej wskazanych skutków prawnych (art. 42 § 2 i 3 k.z.), należałoby stwierdzić, że nie istnieją wyżej omówione a unormowane w art. 42 § 1 k.z. przesłanki omawianego uchylenia się ani zmniejszenia świadczenia odszkodowawczego pozwanej.Brak też podstaw do kwestionowania ważności umowy-zlecenia w części przewidzianej odpowiedzialnością pozwanej za pokrycie wartości skradzionych (zrabowanych) towarów i gotówki z ich utargu w świetle art. 1, 3 i 47 § 1 p.o.p.c., na które Sąd Wojewódzki się powołał. Pierwszy z nich dotyczy tłumaczenia i stosowania przepisów prawa, w sprawie zaś nie chodzi o wykładnię przepisu prawnego, lecz o wykładnię postanowień umowy. Należy je według art. 47 § 1 p.o.p.c. tak tłumaczyć, jak tego wymagają zasady współżycia w Państwie Ludowym. Otóż treść oświadczeń woli stron co do przyjęcia przez pozwaną ryzyka prowadzenia punktu sprzedaży detalicznej jest wyraźnie sformułowana i zgodna z zasadami współżycia.Czynienie przez powodowe Przedsiębiorstwo uspołecznione użytku z odpowiedzialności pozwanej w powyższym zakresie nie narusza wymienionych zasad (art. 3 p.o.p.c.), gdyż realizuje w ramach prawa ochronę mienia społecznego, co Sąd Najwyższy wyjaśnił m.i. w orzeczeniach z dnia 7.I.1958 r. 1 CR 109/57 (OSN poz. 101/1959), z dnia 17.II.1958 r. 3 CR 375/57 (OSN poz. 102/1959) oraz z dnia 30.IX.1958 r. 4 CR 1215/58 (ogł. w "Nowym Prawie" nr 6 z 1960 r.) (...).Z tych przyczyn Sąd Najwyższy, w uwzględnieniu rewizji, z mocy art. 371 § 1 pkt 1 i 386 w związku z art. 461 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że orzekając co do istoty sprawy, utrzymał w mocy nakaz zapłaty. (...)
Powiązane orzeczenia
- II CR 1125/58 1960-03-28Czy postanowienie umowy o prowadzenie punktu sprzedaży detalicznej, zobowiązujące osobę prowadzącą punkt do pokrycia wszelkich braków towarowych i innych szkód, nawet jeśli nie wynikają z jej winy, jest nieważne jako spr…
- IV PR 225/84 1984-12-17Czy w sytuacji, gdy spadek obrotów w prowadzonym na warunkach zlecenia punkcie sprzedaży detalicznej jest wynikiem zarówno zaniedbań prowadzącego punkt, jak i obiektywnych przyczyn niezależnych od niego (np. kryzysu gosp…
- III CRN 395/85 1985-12-17Czy umowa sprzedaży zawarta przez kierownika zakładu produkcyjnego, który nie był organem osoby prawnej ani nie miał formalnego umocowania do jej zawierania, jest ważna w stosunku do osoby trzeciej (konsumenta)?
- V CNP 76/15 2016-09-09Czy sprzedawcy przysługuje prawo do żądania obniżenia ceny zakupu towaru z wadą, a jednocześnie prawo do odszkodowania za koszty naprawy tej wady, gdy obniżenie ceny ma na celu przywrócenie ekwiwalentności świadczeń?
- I CR 109/57 1958-07-01Czy umowa prowizyjna, w której jedna ze stron zobowiązuje się do pokrycia wszelkich szkód w towarze, obciąża tę stronę odpowiedzialnością za szkodę wynikłą z zawalenia się budynku, w którym znajdował się towar, nawet jeś…
Powołane przepisy
art. 1art. 388 § 1 KPCart. 3art. 388 KPCart. 582 KPCart. 42art. 42 § 2art. 42 § 1art. 47 § 1art. 371 § 1 pkt 1art. 461 KPC§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.