4 CR 879/59

PostanowienieIzba Cywilna1960-10-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciel nieruchomości może dochodzić od sąsiada odszkodowania za zmniejszenie nasłonecznienia i zeszpecenie budynku spowodowane budową przybudówki zgodną z przepisami prawa budowlanego i decyzją organu administracyjnego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy oddalił rewizję, uznając, że właściciel nieruchomości nie może dochodzić od sąsiada odszkodowania za zmniejszenie nasłonecznienia i zeszpecenie budynku, jeśli sąsiad działał zgodnie z przepisami prawa budowlanego i uzyskał zezwolenie organu administracyjnego. Właściciele gruntów w miastach muszą liczyć się z możliwością zmian nasłonecznienia i zabudowy gruntów sąsiednich, a odszkodowanie za zeszpecenie budynku nie przysługuje, gdy budowa jest zgodna z przepisami i nie narusza praw sąsiadów.
Stan faktyczny
Powódka dochodziła odszkodowania za szkodę wynikłą z budowy przybudówki przez sąsiada, która miała zmniejszyć nasłonecznienie jej domu i go zeszpecić. Budowa została zatwierdzona przez organ budowlany, mimo że początkowo była samowolna. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że przybudówka nie wpłynęła negatywnie na nasłonecznienie i estetykę domu powódki, a poprzedni właściciel działki wyraził zgodę na zmianę.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy Ośrodek w Toruniu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Piekarski. Sędziowie: W. Formański, J. Tyszka (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zofii W. przeciwko Stefanowi S. i Skarbowi Państwa (Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, Wydział Organizacyjno-Prawny w T.) o zapłatę 10.000 zł, po rozpoznaniu rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy Ośrodek w Toruniu z dnia 17 czerwca 1959 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowódka żądała zasądzenia od pozwanych solidarnie 10.000 zł tytułem odszkodowania. W uzasadnieniu swego roszczenia podała, że w lutym 1957 r. przystąpiła do budowy w T. domku jednorodzinnego, który od strony północnej przylegał do takiegoż domu budowanego w tym samym czasie przez pozwanego S. Obie budowle na podstawie zatwierdzonego planu zabudowy i pozwolenia władzy budowlanej miały stanowić dom bliźniaczy o równej głębokości 9,5 m.W toku budowy pozwany S. zmienił samowolnie układ zewnętrzny swego domku, gdyż wbrew protestom powódki dobudował do niego od strony wschodniej (nie frontowej) na całą wysokość domku przybudówkę na klatkę schodową i werandę, wykraczając przy tym poza lico budynku 2,35 m, co nie było i przewidziane w planie zabudowy i pozwoleniu na budowę.Przez postawienie wymienionej przybudówki pozwany S. umniejszył nasłonecznienie domku powódki oraz zeszpecił go, co wywołało - zdaniem powódki - spadek wartości jej domku o 20%, wobec czego powinien wynagrodzić powstałą stąd szkodę.Odpowiedzialność solidarną pozwanego Skarbu Państwa powódka opiera na tym, że pozwany ten jako organ budowlany, przeprowadzając inspekcję budowy, wiedział o tym, iż układ zewnętrzny budynku S. już od początki zakładał umieszczenie klatki schodowej w dodatkowej przybudówce, nie przewidzianej ani w planie zabudowy, ani w pozwoleniu na budowę. Pomimo to jednak tolerował samowolę pozwanego S. i następnie zatwierdził zakończoną już budowę przybudówki (z zastrzeżeniem praw osób trzecich), jakkolwiek początkowo (decyzją z dnia 25.VI.1957 r.) nie wyraził na to zgody i wstrzymał jej budowę.Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa.Sąd Wojewódzki powództwo oddalił. Sąd ustalił na podstawie opinii biegłego i złożonych dokumentów, że powódka nie poniosła szkody, albowiem przybudówka pobudowana przez pozwanego S. (za zezwoleniem organu budowlanego) mieści się od strony podwórza (strona wschodnia) i nie wpływa na zmniejszenie nasłonecznienia pokojów mieszkalnych w domku powódki znajdującym się od frontu, tj. od strony zachodniej. Przybudówka ta jedynie zmniejsza nasłonecznienie kuchni, która jednak nie wymaga słońca. Nie nastąpiło także zeszpecenie domku powódki, gdyż przybudówka nie jest widoczna od ulicy i pod względem architektonicznym oraz estetycznym nie budzi zastrzeżeń.Sąd ustalił także, że poprzedni właściciel działki powódki (świadek B.) wyraził zgodę na zmianę dokonaną przez pozwanego S.Sąd podzielił pogląd biegłego B., że spadek wartości budynku może nastąpić jedynie przez zużycie naturalne (upływ czasu) bądź też przez uszkodzenie budynku.Powódka w rewizji, opartej na zarzutach uchybień procesowych oraz sprzeczności istotnych ustaleń z materiałem sprawy, domaga się uchylenia wyroku bądź jego zmiany i uwzględnienia powództwa.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja jest nieuzasadniona. Roszczenie powódki wobec pozwanego Skarbu Państwa w istocie opiera się na założeniu, że doznała ona szkody wskutek wydania orzeczenia (zarządzenia) organu administracyjnego, mianowicie wskutek wydania przez "władzę" budowlaną niesłusznej - zdaniem powódki - decyzji zezwalającej porwanemu S. na wzniesienie przybudówki bądź też zatwierdzającej tę budowę.Warunkiem odpowiedzialności Państwa w takim wypadku jest to, aby przy wydaniu orzeczenia lub zarządzenia nastąpiło naruszenie prawa, ścigane w trybie postępowania karnego lub dyscyplinarnego, przy czym wina sprawcy szkody powinna być stwierdzona w wyroku karnym lub orzeczeniem dyscyplinarnym albo uznana przez organ przełożony nad sprawcą szkody (art. 4 ustawy z dnia 15.XI.1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych - Dz. U. Nr 54, poz. 243).W sprawie niniejszej wymienione przesłanki odpowiedzialności Skarbu Państwa nie zachodzą. Powódka nawet nie twierdzi, aby wina tych funkcjonariuszy państwowych, którzy wydali niesłuszną, jej zdaniem, decyzję, została stwierdzona w sposób przewidziany w wymienionym przepisie bądź uznana przez organ przełożony.Z materiału sprawy wynika, że Wojewódzki Zarząd Architektoniczno-Budowlany w B., jako organ przełożony, po zbadaniu sprawy stwierdził, że pozwany S., jakkolwiek rozpoczął budowę samowolnie, to jednak dostosował się następnie do przepisów prawa budowlanego i uzyskał zatwierdzenie planu budowy oraz zezwolenie na wzniesienie przybudówki. Organ ten nie stwierdził przy tym ani nie uznał winy tych funkcjonariuszy, o których wyżej mowa.Z tych choćby względów powództwo przeciwko Skarbowi Państwa jest nieuzasadnione.Nie ma także prawnego uzasadnienia roszczenie powódki wobec pozwanego S.Pozwany S. nie działał bezprawnie. Przeciwnie, wznosząc przybudówkę na własnym gruncie zgodnie z przepisami prawa budowlanego i za zezwoleniem właściwego organu, wykonywał swe prawo. Brak jest przy tym podstaw do przyjęcia, aby pozwany S. naruszył przez to prawo rzeczowe powódki. Powódka bowiem nie twierdzi nawet, czy nabyła np. prawo żądania, ażeby pozwany S. nie wykonywał w zakresie oznaczonym swego prawa własności (służebność osobista). Pozwany S. uzyskał zezwolenie organu budowlanego w czasie budowy, co nadało jego działaniu charakter działania prawnego. Kwestia merytorycznej słuszności decyzji zezwalającej na budowę nie może być przedmiotem badania sądu, decyzję tę bowiem wydał uprawniony organ administracyjny w granicach ustawowych kompetencji.Dlatego też powódka nie może dla uzasadnienia swego roszczenia powoływać się na to, że wzniesienie przybudówki było niezgodne z planem zabudowy danej dzielnicy miasta bądź z przepisami określającymi pojęcie domu jednorodzinnego, a w szczególności na to, że przez przybudówkę, która powiększyła powierzchnię użytkową domu pozwanego S., budowla jego utraciła charakter domu jednorodzinnego.Ocena tej kwestii należała wyłącznie do organu architektoniczno-budowlanego i podlegała sprawdzeniu tylko w postępowaniu administracyjnym (art. 2 k.p.c.).W tej sytuacji należało uznać, że zaskarżony wyrok pomimo błędnego częściowo uzasadnienia w ostatecznym wyniku odpowiada prawu. Pozwany S. przez wykonanie prawa do zabudowy swego gruntu nie naruszył uzasadnionych interesów powódki, w szczególności nie zakłócił jej korzystania z nieruchomości do niej należącej w sposób przekraczający zwykłą miarę w stosunkach miejscowych (art. 31 pr. rzecz.). Właściciele gruntów w miastach muszą się bowiem zawsze liczyć z możliwością zmiany nasłonecznienia ich budynków w miarę rozwoju budownictwa i zabudowy gruntów sąsiednich. Nie mogą więc dochodzić szkód spowodowanych zmniejszeniem nasłonecznienia ich budynków przez budynki sąsiadów, którzy zabudowali swe grunty zgodnie z przepisami prawa i nie naruszyli praw właścicieli gruntów sąsiednich. Podobnie nie może w takiej sytuacji wchodzić w grę odszkodowanie także za "zeszpecenie" budynku, jeżeli zeszpecenie miałoby polegać na wzniesieniu przez właściciela innego gruntu, nawet w najbliższym sąsiedztwie, budynku o odmiennym układzie architektonicznym, gdy wzniesienie takiego budynku jest zgodne z przepisami budowlanymi i nie narusza praw sąsiadów.Z wymienionych względów Sąd Najwyższy, nie znajdując uzasadnionych podstaw rewizyjnych ani też podstaw, które z urzędu należy brać pod rozwagę, rewizję oddalił (art. 383 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 4art. 2 KPCart. 31art. 383 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.