C 11/50
PostanowienieIzba Cywilna1950-02-28
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy jednostronne oświadczenie spadkobiercy o zrzeczeniu się praw do spadku na rzecz określonych osób, złożone po prawomocnym stwierdzeniu nabycia spadku, ma jakiekolwiek znaczenie prawne?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że jednostronne oświadczenie spadkobiercy o zrzeczeniu się praw do spadku na rzecz określonych osób, złożone po prawomocnym stwierdzeniu nabycia spadku, nie ma doniosłości prawnej. Zrzeczenie się prawa do dziedziczenia może nastąpić jedynie za życia spadkodawcy w drodze umowy zawartej z nim pod rygorem nieważności w formie aktu notarialnego. Po śmierci spadkodawcy taka umowa jest niemożliwa, a jednostronne oświadczenie spadkobiercy nie wywołuje skutków prawnych. Ponadto, jeśli spadkobierca złożył już oświadczenie o przyjęciu spadku, jest ono nieodwołalne, a późniejsze oświadczenie o odrzuceniu spadku jest bezwzględnie nieważne.Stan faktyczny
Wnioskodawca Florian K. złożył wniosek o stwierdzenie praw do spadku i dział spadku po ojcu. Na rozprawie oświadczył, że zrzeka się wszelkich praw spadkowych na rzecz rodzeństwa i matki, a następnie uchylił się od skutków tego oświadczenia. Sądy niższych instancji odmówiły zatwierdzenia uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia o zrzeczeniu się praw spadkowych, traktując je jako odrzucenie spadku. Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną wnioskodawcy za uzasadnioną.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i odesłał sprawę Sądowi Okręgowemu w Kielcach do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy na posiedzeniu w dn. 17/28 lutego 1950 r. na sesji wyjazdowej w Łodzi w sprawie z wniosku Floriana K. przeciwko Mieczysławowi K. i innym o stwierdzenie praw do spadku i dział spadku po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Floriana K. na postanowienie Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 15 października 1949 r. zaskarżone postanowienie uchylił i sprawę Sądowi Okręgowemu w Kielcach do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczneWnioskodawca Florian K. postawił w Sądzie Grodzkim w Kazimierzy Wielkiej wniosek o stwierdzenie praw do spadku i dział spadku po zmarłym Franciszku K., przytaczając, że spadkodawca pozostawił jedynie plac, obszaru 968 m2 we wsi Czarkowy, na którym wnioskodawca zbudował drewniany dom kryty strzechą, będący własnością wnioskodawcy. Jako uczestników postępowania określił wnioskodawca matkę wdowę po spadkodawcy Annę K. tudzież swoje rodzeństwo Mieczysława K., Stanisława K. i Mariannę B. Na rozprawie dnia 9 grudnia 1948 r. wydał Sąd Grodzki postanowienie o stwierdzeniu praw do spadku, po czym zostało wszczęte postępowanie działowe. Wnioskodawca oświadczył, że zrzeka się wszelkich praw spadkowych po ojcu na rzecz rodzeństwa a nadto wszelkich praw do podarowanego mu przez ojca majątku nieruchomego; na rozprawie zaś dnia 26 kwietnia 1949 r. wnioskodawca oświadczył, że uchyla się od skutków prawnych tego oświadczenia jako złożonego w podnieceniu umysłu, wywołanym nieporozumieniami z rodziną. Postanowieniem, ogłoszonym na rozprawie, Sąd Grodzki odmówił zatwierdzenia oświadczenia wnioskodawcy o uchylenie się od skutków prawnych odrzucenia praw spadkowych po Franciszku K., stwierdzając, że podniecenie umysłowe nie stanowi zakłócenia czynności psychicznych z art. 31 k.z.; zarazem Sąd Grodzki zawiesił postępowanie działowe.Po rozpoznaniu zażalenia wnioskodawcy Sąd Okręgowy w Kielcach zatwierdził postanowienie Sądu Grodzkiego aprobując uzasadnienie sądu I instancji.W skardze kasacyjnej, opartej na obu podstawach z art. 426 k.p.c., wniósł wnioskodawca o uchylenie zaskarżonego postanowienia i odesłanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarga kasacyjna wnioskodawcy jest uzasadniona.W czasie posiedzenia przed Sądem Grodzkim dnia 9 grudnia 1948 r. skarżący oświadczył, że "zrzeka się, wszelkich praw spadkowych przysługujących mu po ojcu na rzecz rodzeństwa i matki" (o dalszej części tego oświadczenia będzie jeszcze mowa poniżej). Sądy niższych instancyj traktowały to oświadczenie jako odrzucenie praw do spadku. To stanowisko jest nietrafne. Skarżący oświadczenia o odrzuceniu spadku nie złożył i zresztą, co w dalszym ciągu zostanie jeszcze wyjaśnione, ważnie złożyć też już nie mógł.Skarżący oświadczył tylko, że zrzeka się wszelkich praw spadkowych na rzecz określonych osób. Takie oświadczenie pozbawione było jakiejkolwiek doniosłości prawnej.Zrzeczenie się prawa do dziedziczenia w myśl art. 10-14 prawa spadkowego może ważnie nastąpić tylko za życia spadkodawcy, drogą umowy zawartej ze spadkodawcą i to pod rygorem nieważności w formie aktu notarialnego (art. 10 § 1 prawa spadkowego). Umowa ze spadkodawcą zawarta do protokółu sądowego, byłaby nieważna.W sprawie w ogóle nie została zawarta żadna umowa o zrzeczenie się prawa do dziedziczenia i była ona zresztą niemożliwa po śmierci spadkodawcy. Oświadczenie zaś jednostronne spadkobiercy o zrzeczeniu się spadku nie ma znaczenia prawnego.W pewnych szczególnych okolicznościach mógłby się co prawda pod takim oświadczeniem kryć zamiar odrzucenia spadku. Sąd spadku, który co do oświadczenia o odrzuceniu spadku obowiązany jest spisać protokół (art. 61 i nast. dekretu o postępowaniu spadkowym), winien oczywiście w razie potrzeby wyjaśnić spadkobiercy znaczenie danego oświadczenia i upewnić się w ten sposób co do charakteru składanego przez spadkobiercę i zamierzonego przezeń oświadczenia. Sąd Grodzki nie dążył do takiego wyjaśnienia treści oświadczenia skarżącego, co w sprawie tym bardziej mogło się wydawać potrzebne, że skarżący bezpośrednio przed tym - według treści tegoż protokółu posiedzenia z dnia 9 grudnia 1948 r. - oświadczył, że spadek przyjmuje, a Sąd Grodzki ogłosił postanowienie o stwierdzeniu praw do spadku m.in. właśnie wymieniające także skarżącego jako jednego ze spadkobierców, przy czym skarżący - na równi ze wszystkimi innymi spadkobiercami - oświadczył, że "postanowienie uważa za prawomocne". Takie oświadczenie wszystkich uczestników postępowania stanowiło zrzeczenie się środka odwoławczego (art. 380 k.p.c., art. 4 kpn), wskutek czego w chwili, w której skarżący składał oświadczenie o "zrzeczenie się praw do spadku" na rzecz określonych osób, jego prawa do spadku były już stwierdzone prawomocnym postanowieniem sądowym.Prawo nie zna odrzucenia spadku na rzecz określonej osoby czy osób (istnieje tylko zrzeczenie się prawa do dziedziczenia na korzyść innej osoby - art. 13 prawa spadkowego). Jeśli jednak Sąd Grodzki, a za nim Sąd Okręgowy, dopatrzyły się mimo to w omawianym oświadczeniu skarżącego odrzucenia praw do spadku, to przeoczyły, że gdyby nawet rzeczywiście w danej chwili skarżący miał zamiar złożenia takiego oświadczenia, to i tak byłoby ono pozbawione jakiegokolwiek prawnego znaczenia.Jak już wyżej stwierdzono, skarżący złożył oświadczenie o przyjęciu spadku. Takie oświadczenie jest nieodwołalne (art. 40 § 2 prawa spadkowego). Oświadczenie więc o odrzuceniu spadku, po uprzednim przyjęciu go jest bezwzględnie nieważne. Wyjątkowo byłoby ono możliwe tylko w takim razie, gdyby skarżący złożył był swe oświadczenie o przyjęciu spadku w okolicznościach, które by go uprawniały - w myśl art. 41 § 1 prawa spadkowego - do uchylenia się od skutków tego oświadczenia i gdyby z tej możliwości był skorzystał. W takim tylko razie mógłby był skarżący - równocześnie z uchyleniem się od skutków przyjęcia spadku - złożyć nowe oświadczenie o odrzuceniu spadku (art. 41 § 2 prawa spadkowego), przy czym oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych przyjęcia spadku miałoby moc prawną dopiero w razie zatwierdzenia tego oświadczenia przez sąd (art. 41 § 3 prawa spadkowego). Powyższa jedyna możliwa sytuacja ważnego odrzucenia spadku - po uprzednim przyjęciu go - oczywiście w sprawie nie zaszła. Ani skarżący nie twierdził, że dokonał przyjęcia spadku w okolicznościach, które by wskazywały na istnienie wady woli, ani też nie składał oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych przyjęcia spadku, ani też oczywiście nie mogło być mowy o zatwierdzeniu tego oświadczenia ze strony sądu.Stan prawny jest więc w sprawie taki, że skarżący spadek przyjął, a niedopuszczalne prawnie późniejsze oświadczenie o odrzuceniu spadku, gdyby nawet rzeczywiście można się go było zasadnie dopatrzyć, ku czemu brakło podstaw, byłoby bezwzględnie nieważne i nie mogłoby wywołać żadnych skutków prawnych. W konsekwencji nie było zupełnie potrzebne i stanowiło czynność bezprzedmiotową "uchylenie się skarżącego od skutków prawnych tego oświadczenia" do protokołu posiedzenia z dnia 26 kwietnia 1949 r. i nie było żadnych podstaw do zatwierdzenia czy odmawiania zatwierdzenia temu bezprzedmiotowemu oświadczeniu, w co nietrafnie wdały się sądy niższych instancyj.Należy jeszcze wyjaśnić, że po otwarciu spadku w pewnych szczególnych okolicznościach oświadczenie o zrzeczeniu się spadku na rzecz określonych osób mogłoby stanowić w istocie niepoprawnie wyrażoną - ofertę zbycia spadku tym osobom. Zbycie jednak spadku mogłoby ważnie nastąpić tylko w razie przyjęcia oferty czyli zawarcia umowy i to znów - pod rygorem nieważności - w formie aktu notarialnego (art. 167 § 2 prawa spadkowego). W sprawie o takim ważnym zbyciu spadku nie mogłoby być mowy już dla braku powyższej formy aktu notarialnego, a poza tym dla braku jakiejkolwiek umowy. Protokół stwierdza tylko jednostronne oświadczenie skarżącego, które - w myśl wszystkich dotychczasowych wyjaśnień - ani nie mogłoby mieć znaczenia jako rzekome odrzucenie praw do spadku, ani też nie może mieć doniosłości prawnej z jakiegokolwiek innego punktu widzenia.Ubocznie należy wskazać jeszcze na to, że z akt sprawy nie wynika, czy sądy niższych instancyj należycie zrozumiały i stosowały przepis art. 35 prawa spadkowego.W myśl tego przepisu oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku może być złożone tylko w ciągu sześciu miesięcy od chwili, kiedy spadkobierca dowiedział się o tytule powołania go do spadku. Spadkodawca zmarł dnia 17 maja 1948 r. Jeżeli skarżący wiedział natychmiast o swym powołaniu do spadku z mocy ustawy, wobec braku testamentu spadkodawcy, jak to zresztą sam twierdzi w skardze kasacyjnej, to termin 6-miesięczny do złożenia oświadczenia upłynąłby przed dniem 9 grudnia 1948 r. i - w myśl art. 35 zdanie drugie prawa spadkowego - skarżącego należałoby uważać za przyjmującego spadek wprost. To samo dotyczyłoby - w razie ich natychmiastowego dowiedzenia się o tytule powołania do spadku - także pozostałych spadkobierców. W konsekwencji zaś odebranie przez Sąd Grodzki od tych spadkobierców, co do których ewentualnie 6 miesięczny termin z art. 35 prawa spadkowego już upłynął poprzednio, oświadczenia, że przyjmują spadek z dobrodziejstwem inwentarza, byłoby znów bezprzedmiotowe. Mimo takiego oświadczenia, gdyby było ono spóźnione, musieliby ci spadkobiercy być uważani za przyjmujących spadek wprost.Z akt sprawy nie wynika, by Sąd Grodzki zdawał sobie sprawę z powyższego znaczenia art. 35 prawa spadkowego i w ogóle zbadał, kiedy co do skarżącego i innych spadkobierców rozpoczął biec termin 6 miesięcy z art. 35 prawa spadkowego.Należy podkreślić, że gdyby nawet termin ten upłynął przed dniem 9 grudnia 1948 r. i oświadczenie o przyjęciu spadku w tym dniu z dobrodziejstwem inwentarza było bezprzedmiotowe, to nic nie zmieniłoby się przez to w wyżej wyjaśnionym stanie prawnym, dotyczącym nieważności oświadczenia skarżącego o zrzeczeniu się praw do spadku i bezprzedmiotowości jego oświadczenia o uchyleniu się od skutków tego oświadczenia. W takim razie skarżący uważany byłby za przyjmującego spadek wprost już na zasadzie przepisu art. 35 prawa spadkowego i późniejsze oświadczenie ewentualne o odrzuceniu spadku nie miałoby - w myśl powyższych wyjaśnień - żadnego znaczenia prawnego.Dla uniknięcia w dalszym postępowaniu ewentualnych błędów w wykładni tej części oświadczenia skarżącego, w której zrzekł się on "również wszelkich praw do podarowanego mu przez ojca aktem notarialnym nr rep. 388/47 majątku nieruchomego", należy jeszcze wyjaśnić, co następuje.Z mocy samej umowy notarialnej z dnia 7 sierpnia 1947 skarżący stał się właścicielem nieruchomości (art. 43 prawa rzeczowego). Przeniesienie z kolei własności tej nieruchomości na wskazane w oświadczeniu skarżącego osoby wymagałoby znów umowy i to zdziałanej pod rygorem nieważności w formie aktu notarialnego (art. 43, art. 46 prawo rzeczowe). Jednostronne natomiast oświadczenie skarżącego, do tego nie w formie aktu notarialnego, nie ma w ogóle żadnego prawnego znaczenia.Z zasad powyższych konieczne okazuje się uchylenie postanowienia Sądu Okręgowego i odesłanie sprawy temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- C 2005/49 1950-02-15Czy w postępowaniu o stwierdzenie praw do spadku sąd powinien stwierdzić prawa do spadku wszystkich spadkobierców, którym spadek przypada, czy tylko tych, którzy zgłosili swoje prawa?
- Ł C 649/1950 1950-06-27Czy postanowienie o stwierdzeniu praw do spadku powinno uwzględniać uprawnionego do zachowku jako spadkobiercę, któremu spadek przypada?
- III CRN 400/67 1968-10-01Czy dopuszczalne jest ponowne stwierdzenie praw do spadku po tym samym spadkodawcy, jeśli prawa te zostały już prawomocnie stwierdzone w innej sprawie?
- I CSK 361/20 2020-11-05Czy wniosek o zatwierdzenie oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia o odrzuceniu spadku, złożony w terminie zawitym, ale niezatwierdzony przez sąd przed jego upływem, może być uznany za skutecznie z…
- III CSK 210/15 2016-04-07Czy spadkobierca, który pod wpływem istotnego błędu co do prawa nie złożył w ustawowym terminie oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku, może uchylić się od skutków prawnych niezachowania tego terminu?
Powołane przepisy
art. 31art. 426 KPCart. 10art. 10 § 1art. 61art. 380 KPCart. 4 kpart. 13art. 40 § 2art. 41 § 1art. 41 § 2art. 41 § 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.