C 1214/51

PostanowienieIzba Cywilna1951-11-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dopuszczalne jest ustalenie ojcostwa i zasądzenie alimentów, gdy stosunek cielesny, który mógł doprowadzić do poczęcia dziecka, miał miejsce poza okresem koncepcyjnym przewidzianym w art. 47 § 2 Kodeksu Rodzinnego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dopuszczalne jest prowadzenie dowodu na okoliczność, iż dziecko pochodzi ze stosunku cielesnego odbytego na dłużej niż 300 dni przed jego urodzeniem. Domniemanie z art. 47 § 2 Kodeksu Rodzinnego nie wyłącza bezwzględnie dowodu, że dziecko pochodzi z odbytego na dłużej niż 300 dni przed jego urodzeniem się stosunku matki z danym mężczyzną. Ustawodawstwo Państwa Ludowego, kierując się zasadami ustroju, stawia na pierwszym miejscu realizację prawdy materialnej, a uniemożliwienie przeprowadzenia dowodu byłoby krzywdzące i sprzeczne z interesem społecznym.
Stan faktyczny
Matka dziecka wniosła o ustalenie ojcostwa i zasądzenie alimentów, twierdząc, że obcowała z pozwanym w sierpniu i na początku września 1949 r. Pozwany przyznał kontakty, ale zarzucił, że wypadły one po okresie koncepcyjnym, który przypadał na okres od września 1949 r. do stycznia 1950 r. Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo, opierając się m.in. na opinii biegłego lekarza, że zapłodnienie mogło nastąpić w nocy z 4 na 5 września 1949 r. Sąd Powiatowy powołał się również na zasady ustroju Państwa Ludowego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Pierwszy Prezes W. Barcikowski; Sędziowie: dr B. Dobrzański (sprawozdawca), dr J. Marowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Henryka Jana P. przeciwko Czesławowi K. o ustalenie ojcostwa i alimenty, po rozpoznaniu skargi rewizyjnej pozwanego na wyrok Sądu Powiatowego - Wydział Zamiejscowy w Grodzisku Wielkopolskim z dnia 20 marca 1951 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Powiatowemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczneJanina P., działająca w imieniu swego syna Jana P. urodzonego dnia 3 lipca 1950 r., żądała w pozwie ustalenia, że pozwany jest ojcem powoda, jako też zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda renty alimentacyjnej, twierdząc przy tym, że obcowała z pozwanym w sierpniu 1949 r. oraz w nocy z dnia 4 na 5 września 1949 r.Pozwany żądał oddalenia powództwa, przyznając, że obcował z matką powoda w terminach przez nią podanych, zarzucając jednak, że wypadają one po okresie koncepcyjnym, który wobec urodzenia się powoda dnia 3 lipca 1950 r. przypada na czas od dnia 6 września 1949 r. do dnia 4 stycznia 1950 r.Sąd Powiatowy powództwo uwzględnił. W uzasadnieniu wyroku Sąd Powiatowy stwierdził, iż "przewód sądowy wykazał, że nie zaistniał ani ekscepcjonista, ani takie wypadki faktyczne, które mogłyby budzić wątpliwość co do ojcostwa pozwanego", że "przesłuchany w charakterze biegłego lekarz, kierownik Ośrodka Zdrowia wyjaśnił, że powód może być efektem stosunku cielesnego, jaki się odbył między stronami w nocy z dnia 4 na 5 września 1949 r." Sąd Powiatowy wyraził nadto pogląd, że "trudno sobie wyobrazić w opisanym stanie faktycznym stawianie sprawy uznania ojca czysto formalnie. Sąd przy orzekaniu miał na uwadze art. 1 przepisów ogólnych prawa cywilnego, wychodząc z założenia, iż jest zgodne z zasadami ustroju Państwa Ludowego, ażeby dziecko miało ustalonego ojca, a nadto, że nie można sobie wyobrazić przekazanie opiece społecznej dziecka, które zostało spłodzone na kilka godzin przed rozpoczęciem się okresu koncepcyjnego przy obiektywnym nieistnieniu jakichkolwiek ekscepcjonistów. Tak rozumując Sąd miał nadto na uwadze oświadczenie lekarza, że samo zapłodnienie mogło nastąpić już w czasie koncepcyjnym".Pozwany założył rewizję.Sąd Wojewódzki z mocy art. 388 k.p.c. przekazał sprawę Sądowi Najwyższemu do rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Powiatowy ustalił, że pozwany miał stosunek cielesny z matką powoda w nocy z dnia 4 na 5 września 1949 r., a więc w zależności od tego, czy działo się to przed północą, czy po niej (czego sąd nie wyjaśnił), w 302-im lub 301-ym dniu przed urodzeniem się powoda. W świetle takiego ustalenia nie istnieje domniemanie z art. 47 § 2 kod. rodz., że pozwany jest ojcem powoda, gdyż domniemanie takie dotyczy tylko takiego mężczyzny, który "obcował z matką dziecka w czasie od trzechsetnego do sto osiemdziesiątego dnia przed jego urodzeniem", przy czym do tego okresu koncepcyjnego wlicza się zarówno dzień trzechsetny, jak i sto osiemdziesiąty.Sąd Powiatowy stwierdza, że "miał na uwadze oświadczenie lekarza, że samo zapłodnienie mogło nastąpić już w czasie koncepcyjnym", a to w związku z opinią biegłego dra Antoniego H., iż "nasienie wykazuje żywotność w ciągu jednej doby". Ta ewentualność nie może jednak wpłynąć na przedłużenie terminu z art. 47 § 2 kod. rodz., skoro według jasnego tekstu ustawy początek upływu terminu liczyć należy od chwili obcowania. Podobnie nie ma znaczenia przytoczona w postanowieniu Sądu Wojewódzkiego okoliczność, że "według twierdzenia matki dziecka rozpoczęła ona rodzić dnia 30 czerwca 1950 r., a dziecko przyszło na świat dopiero dnia 3 lipca 1950 r." Art. 47 § 2 kod. rodz. nakazuje bowiem liczyć termin do chwili "urodzenia" dziecka, a to następuje z chwilą oddzielenia ciała dziecka od ciała matki.Nasuwa się zagadnienie, czy dopuszczalne jest prowadzenie dowodu, że dziecko pochodzi ze stosunku cielesnego odbytego poza okresem koncepcyjnym przewidzianym w art. 47 § 2 kod. rodz., w szczególności wcześniej niż na 300 dni przed urodzeniem się dziecka. Ustawodawstwo, doktryna i orzecznictwo dawały nieraz przy rozstrzyganiu analogicznych zagadnień odpowiedź przeczącą, przypisując tego rodzaju domniemaniu "charakter bezwzględny" w tym sensie, że nie tylko ułatwia ono czy zastępuje dowód pochodzenia dziecka ze stosunku cielesnego z danym mężczyzną, lecz i wyłącza dowód, jeśli obcowanie miało miejsce w czasie, którego domniemanie nie obejmuje. Taki bezwzględny charakter miało domniemanie w zasadzie w kodeksie cywilnym z 1896 r., który obowiązywał na Ziemiach Zachodnich Polski do chwili wprowadzenia zunifikowanego prawa polskiego. Z właściwym jednak prawu burżuazyjnemu zróżniczkowaniem sytuacji prawnej dzieci z małżeństwa i dzieci nie pochodzących od męża matki prawo to konsekwentne było tylko na niekorzyść tych ostatnich dzieci. W myśl § 1717 k.c.n. niedopuszczalne było prowadzenie dowodu na okoliczność, że dziecko zostało poczęte ze stosunku, który miał miejsce na więcej niż 302 dni (okres koncepcyjny obejmował czas 181-302 dni) przed urodzeniem się dziecka. Natomiast co do dzieci z małżeństwa § 1592 k.c.n. wprowadzał wyjątek przedłużający okres domniemania, a to w przypadku, "jeśli jest stwierdzone, że dziecko zostało poczęte w ciągu takiego okresu, który leży dalej wstecz, niż 302 dni przed dniem urodzenia" dziecka. W takim razie "na korzyść pochodzenia dziecka z małżeństwa okres ten uchodzi za okres koncepcyjny".Pod rządem kodeksu rodzinnego, którego główną zdobyczą jest całkowite ustawowe zrównanie dzieci nie pochodzących od męża matki z dziećmi z małżeństwa, oczywiście nie do pomyślenia jest wykładnia, która by w zakresie rozważanego zagadnienia czyniła jakiekolwiek różnice między dziećmi w zależności od ich pochodzenia. Nie nasuwają się też wystarczające argumenty, które by uzasadniały przyjęcie tezy, że domniemania z art. 47 § 2 kod. rodz. czy też z art. 42 § 1 kod. rodz. wyłączają bezwzględnie dowód, iż dziecko pochodzi z odbytego na dłużej niż 300 dni przed jego urodzeniem się stosunku matki z danym mężczyzną. Nie wynika to wcale pojęciowo z istoty domniemania. Przeciw takiej tezie przemawiałyby zasady ustroju i cele Państwa Ludowego, które z mocy art. 1 przepisów ogólnych prawa cywilnego są naczelnym drogowskazem wykładni przepisów prawa. Uniemożliwienie przeprowadzenia dowodu na okoliczność, czy między stronami istnieje stosunek dziecka i ojca, byłoby krzywdzące i sprzeczne z interesem społecznym, stanowiłoby też danie pierwszeństwa prawdzie formalnej przed prawdą materialną, której realizowanie w wymiarze sprawiedliwości jest głównym postulatem ustawodawstwa Państwa Ludowego we wszelkiej dziedzinie, a już w sposób zupełnie szczególny w stosunkach z zakresu prawa rodzinnego, do których należytego ustalenia i unormowania ustawodawstwo przykłada tak wielką wagę.Z zasad powyższych należy przyjąć tezę, że dopuszczalne jest prowadzenie dowodu na okoliczność, iż dziecko pochodzi z odbytego na dłużej niż 300 dni przed jego urodzeniem się stosunku cielesnego matki z danym mężczyzną.Przy ocenie jednak postępowania dowodowego przeprowadzonego w powyższym zakresie sądy powinny kierować się szczególną ostrożnością. Należy bowiem mieć na uwadze, że w omawianych przypadkach nie tylko nie przemawia za pochodzeniem dziecka z danego stosunku domniemanie ustawowe, lecz że musiałoby chodzić o przypadek wyjątkowy, odbiegający od tego, co według doświadczeń życia i zdobyczy nauki stanowi zjawisko normalne. Termin 300 dni z art. 47 § 2 i art. 42 § 1 kod. rodz. przyjęty został przez ustawodawcę oczywiście dlatego, że normalnie maksymalny okres, jaki upływa między obcowaniem matki dziecka z mężczyzną, które wywołało zapłodnienie, a urodzeniem się dziecka, nie przekracza granic tego terminu. Chodziłoby więc o przeprowadzenie dowodu na okoliczność z natury rzeczy wyjątkową, że ciąża trwała przez okres anormalnie długi. Jakie jest w tym względzie prawdopodobieństwo ogólne i czy możliwość taka zachodzi w szczególnych okolicznościach danej sprawy, to z reguły może sąd ustalić tylko po zasięgnięciu opinii biegłego mającego w tym zakresie szczególne wiadomości naukowe. W braku danych z tej dziedziny wiedzy, które by wykluczały możliwość pochodzenia dziecka z danego stosunku, sąd stosownie do okoliczności może pozytywne ustalenia oprzeć na zeznaniu matki dziecka, że nie obcowała w danym czasie z żadnym innym mężczyzną, o ile przy wszechstronnym rozważeniu zebranego materiału sąd znajdzie podstawę do uznania tego zeznania za wiarogodne.Z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia wynika, że Sąd Powiatowy nie zdawał sobie należycie sprawy z powyższych zasad i nie miał ich na uwadze przy wydaniu wyroku. Niejasne wywody uzasadnienia przemawiają raczej za przyjęciem, iż Sąd Powiatowy mniemał, że okoliczności sprawy uzasadniają swego rodzaju przedłużenie okresu koncepcyjnego, którego dotyczy domniemanie, tak że domniemanie to w ostatecznym wyniku służy powodowi w niniejszej sprawie. Nie można wyłączyć możliwości, że Sąd Powiatowy oceniłby sprawę odmiennie, gdyby zdał sobie sprawę w całej pełni z tego, że domniemanie z art. 47 § 2 kod. rodz. - w okolicznościach ustalonych - w ogóle nie wchodzi w grę.Z powodu powyższych uchybień zaskarżone orzeczenie musi być uchylone, a sprawa odesłana do ponownego rozpoznania (art. 384 k.p.c.). Przy tym rozpoznaniu Sąd Powiatowy powinien mieć na uwadze wszystkie wyżej przytoczone wyjaśnienia, w szczególności zaś zasięgnąć opinii biegłego o szczególnych kwalifikacjach naukowych z dziedziny medycyny.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1art. 388 KPCart. 47 § 2art. 42 § 1art. 384 KPC§ 2§ 1717§ 1592§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.