C 1702/51

PostanowienieIzba Cywilna1952-09-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy prawdopodobieństwo urodzenia się dalszych dzieci z nowego małżeństwa lub poza nim, a także potencjalne zmniejszenie możliwości alimentacyjnych powoda, stanowią podstawę do oddalenia powództwa o rozwód na podstawie art. 29 § 2 Kodeksu rodzinnego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że prawdopodobieństwo urodzenia się dalszych dzieci, zarówno w nowym małżeństwie, jak i poza nim, nie stanowi podstawy do oddalenia powództwa o rozwód na podstawie art. 29 § 2 Kodeksu rodzinnego. Podkreślono, że urodzenie się kolejnego dziecka, nawet jeśli zwiększa obowiązki alimentacyjne, nie jest sprzeczne z dobrem starszego rodzeństwa. Ponadto, Sąd wskazał, że dobro małoletnich dzieci ucierpiałoby wskutek rozwodu tylko wtedy, gdyby ich sytuacja po rozwodzie była obiektywnie gorsza niż obecna, co wymaga oceny opartej na regułach doświadczenia i ustalonych okolicznościach faktycznych.
Stan faktyczny
Powód domagał się rozwodu, twierdząc, że między stronami istnieje zupełny i trwały rozkład pożycia. Wcześniejsze powództwa o rozwód zostały oddalone z powodu wyłącznej winy powoda. Sąd Wojewódzki oddalił kolejne powództwo, wskazując na dobro małoletnich dzieci oraz potencjalne problemy alimentacyjne powoda w przypadku założenia nowej rodziny. Powód zaskarżył wyrok, zarzucając naruszenie prawa materialnego i błędną ocenę wpływu rozwodu na dobro dzieci.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Witolda S. przeciwko Janinie S. o rozwód, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 25 maja 1951 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneStrony zawarły małżeństwo dnia 28 kwietnia 1940 r. i mają dwoje dzieci: Kazimierza Józefa, urodzonego dnia 19 lutego 1941 r. i Andrzeja Ludwika, urodzonego dnia 22 października 1942 r.Powód domagał się orzeczenia rozwodu małżeństwa stron, twierdząc, że między stronami powstał zupełny i trwały rozkład pożycia, że już dwukrotnie wytaczał procesy o rozwód, powództwa jego zostały jednak oddalone (ostatnie wyrokiem z dnia 28 czerwca 1950 r.) z tej przyczyny, że on sam ponosi wyłączną winę, w końcu, że od sześciu lat ustała wszelka więź pomiędzy stronami, ich małżeństwo jest związkiem martwym, a zarówno interes społeczny, jak i interes osobisty powoda wymaga, aby mógł on założyć nową rodzinę przez małżeństwo z "ewentualną partnerką".Wyrokiem z dnia 25 maja 1951 r. Sąd Wojewódzki w Krakowie oddalił powództwo. Sąd Wojewódzki ustalił, że już dwukrotnie oddalone zostały powództwa powoda o rozwód, a to z tej przyczyny, że stroną wyłącznie winną jest powód, który źle traktował pozwaną, bił ją, dopuszczał się zdrady małżeńskiej, nawiązał stosunki pozamałżeńskie z Olgą O., a zetknąwszy się z pozwaną odnosił się do niej opryskliwie i brutalnie. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, rozwodowi przeciwstawia się dobro małoletnich dzieci stron, a ponadto brak jest podstaw z art. 30 § 2 Kod. rodz. do orzeczenia rozwodu.Wyrok ten zaskarżył rewizją powód, wnosząc o jego zmianę i orzeczenie rozwodu "z winy podzielonej" lub z wyłącznej winy powoda. Skarżący zarzuca naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 29 § 2 i 30 § 2 Kod. rodz. Zarzuca on, że ocena, jakoby dobro małoletnich dzieci stron miało ucierpieć wskutek rozwodu, oparta jest na dowolnych przypuszczeniach, nie uzasadnionych zebranym materiałem, skoro skarżący troszczy się o wychowanie i utrzymanie dzieci. Skarżący podnosi, że skoro od sześciu lat "kontynuuje wspólność i przyjaźń" z inną kobietą, której zresztą nie określa, to właśnie w interesie społecznym leży rozwiązanie "papierowego małżeństwa stron".Pozwana w swej odpowiedzi wniosła o oddalenie rewizji.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Jako jeden z motywów uzasadniających oddalenie powództwa przyjął Sąd Wojewódzki to, że w razie zawarcia przez powoda nowego małżeństwa i założenia nowej rodziny nie będzie on miał możności alimentowania dzieci z małżeństwa stron (art. 29 § 2 Kod. rodz.). Wprawdzie tak daleko idące przypuszczenie (całkowita niemożność alimentowania) jest, jak to słusznie zarzuca skarżący, dowolne, to jednak może chodzić o ocenę z punktu widzenia art. 29 § 2 Kod. rodz. prawdopodobieństwa zmniejszenia się możliwości alimentowania przez powoda dzieci stron w razie orzeczenia rozwodu i założenia przez skarżącego nowej rodziny, a więc w szczególności urodzenia się dzieci z nowego małżeństwa.Wprawdzie założenie nowej rodziny może ewentualnie pociągnąć za sobą obowiązek alimentowania drugiej żony, jednakże skoro jest to tylko obowiązek warunkowy (kobiety zamężne coraz częściej same zarabiają), a brak jest podstaw do przyjęcia, aby w konkretnym przypadku miało być inaczej, zbędne jest w niniejszej sprawie rozważanie z punktu widzenia art. 29 § 2 Kod. rodz. zagadnienia ewentualnego obowiązku alimentacyjnego skarżącego względem jego drugiej żony w razie uzyskania rozwodu z pozwaną. Zagadnienie poruszone w zaskarżonym wyroku ogranicza się zatem do oceny z punktu widzenia art. 29 § 2 Kod. rodz. możliwości urodzenia się dzieci z ewentualnego drugiego małżeństwa skarżącego i powiększenia się w ten sposób jego obowiązków alimentacyjnych w razie orzeczenia rozwodu. W tym przedmiocie zważyć należy, co następuje:Prawdopodobieństwo urodzenia się dalszych dzieci (tj. powiększenia się ilości rodzeństwa) istnieje przede wszystkim w każdym harmonijnie żyjącym małżeństwie do pewnego wieku. Urodzenie się następnego dziecka może nieco zmniejszyć kwotę, jaką rodzice przeznaczają miesięcznie na utrzymanie i wychowanie każdego poszczególnego dziecka, jeśli ich jest już kilkoro. Okoliczność ta nie może jednak być podstawą opinii, jakoby z tej właśnie przyczyny dobro starszych dzieci cierpiało wskutek urodzenia się każdego następnego dziecka. Tak uproszczona opinia prowadziłaby do wniosku, że skoro dobro dzieci jest zawsze zbieżne z interesem społecznym, małżeństwa wielodzietne są społecznie niepożądane. Jaskrawa sprzeczność takiej tezy z pozycją rodziny i małżeństwa w Polsce Ludowej (art. 67 ust. 1 Konstytucji PRL) jest oczywista.Możliwość urodzenia się także poza małżeństwem dalszego dziecka, dla którego dzieci z małżeństwa byłyby rodzeństwem przyrodnim, istnieje, abstrakcyjnie rzecz biorąc, zawsze do pewnego wieku. I aczkolwiek zawinione cudzołóstwo małżonka zasługuje zawsze na ocenę negatywną, to jednak wcale nie dlatego, że jego owocem może być dziecko, lecz wyłącznie dlatego, że sprzeciwia się to obowiązkom wynikającym z małżeństwa.Urodzenie się dalszego dziecka, mimo że pociąga za sobą zwiększenie się obowiązków alimentacyjnych rodziców lub jednego z nich, nie jest nigdy sprzeczne z dobrem jego starszego rodzeństwa (rodzonego lub przyrodniego) bez względu na to, czy dziecko to urodziło się z tego samego, czy następnego związku małżeńskiego, czy też poza małżeństwem. Zapatrywanie przeciwne byłoby wynikiem niedopuszczalnie ciasnej oceny zagadnienia i nie jest możliwe do przyjęcia (...). Dlatego też prawdopodobieństwo urodzenia się w następnym małżeństwie dalszych dzieci nie jest okolicznością mieszczącą się w art. 29 § 2 Kod. rodz.Dobro małoletnich dzieci, o którym mowa w art. 29 § 2 Kod. rodz., ucierpiałoby wskutek rozwodu wtedy, jeżeli porównanie ich sytuacji, jaką należy przewidywać w razie utrzymania istniejącego stanu rzeczy (a więc w razie oddalenia powództwa o rozwód), z przewidywaną ich sytuacją po ewentualnym rozwodzie, wykazałoby pogorszenie. Przewidywanie i ocena tych przyszłych sytuacji musi wynikać z zastosowania reguł doświadczenia do ustalonych konkretnych okoliczności faktycznych. Nie mogłaby jednak być w żadnym razie podstawą zastosowania art. 29 § 2 Kod. rodz. okoliczność, że w razie oddalenia powództwa o rozwód istnieć będzie możliwość pożądanego z punktu widzenia dobra dziecka przywrócenia pożycia małżonków, którą to możliwość wyłączyłby rozwód. Póki bowiem istnieje w ogóle jakiekolwiek realne prawdopodobieństwo przywrócenia pożycia małżonków, rozkład ich pożycia nie jest jeszcze trwały, a tym samym powództwo o rozwód ulega oddaleniu nie na zasadzie art. 29 § 2 Kod. rodz., lecz na zasadzie jego § 1. Założeniem bowiem § 2 art. 29 Kod. rodz. jest trwałość, czyli nieodwracalność rozkładu pożycia małżonków, a więc uznanie możliwości przywrócenia ich pożycia za nieprawdopodobną.W niniejszej sprawie Sąd Wojewódzki wyraził opinię, że w razie orzeczenia rozwodu skarżący "zobojętnieje i przestanie się odnosić z dotychczasową i tak już minimalną troskliwością do dzieci". Jeżeli jednak zaskarżony wyrok ustala, że skarżący "poza płaceniem swego udziału w kosztach utrzymania dzieci nie wykazuje żadnej pomocy w ich wychowaniu i żadnego zainteresowania", a taki stan rzeczy istnieje, mimo że strony są nierozwiedzionym małżeństwem, to nie wiadomo nawet, na czym miałoby polegać pogorszenie sytuacji dzieci w razie orzeczenia rozwodu przy wyłączeniu z zagadnienia wyżej omówionej kwestii alimentów.Nie należy z tego jednak wysnuwać ogólnego wniosku, jakoby mężczyzna, będący nie tylko złym mężem, lecz także zdecydowanie złym ojcem, był przez ustawę niejako "premiowany" o tyle, że jeśli wytoczy proces o rozwód, art. 29 § 2 Kod. rodz. nie przeciwstawi się rozwodowi. Wprawdzie powództwo jego z reguły nie mogłoby ulec oddaleniu na zasadzie art. 29 § 2 Kod. rodz., jednakże dyskwalifikujący go jako ojca stosunek do dzieci z reguły przesądzi negatywnie możliwość zastosowania art. 30 § 2 Kod. rodz. i z tej przyczyny jego powództwo zostanie oddalone. (...)

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 30 § 2art. 29 § 2art. 67 ust. 1art. 29§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.