C 184/51
PostanowienieIzba Cywilna1951-08-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy nawiązanie przez jednego z małżonków pozamałżeńskiego pożycia fizycznego, będące przyczyną rozkładu pożycia małżeńskiego, może być uznane za brak winy tego małżonka w rozkładzie pożycia?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nawiązanie przez jednego z małżonków pozamałżeńskiego pożycia fizycznego, jeśli było powodem rozkładu małżeństwa, musi być poczytane mu za winę. Istotą małżeństwa są stosunki płciowe między małżonkami z wyłączeniem osób trzecich, a postąpienie wbrew tej zasadzie z własnej woli stanowi czyn niedozwolony, za który małżonek ponosi winę w rozkładzie małżeństwa. Uznanie braku winy w takiej sytuacji oznaczałoby zezwolenie na jednostronne odstąpienie od związku małżeńskiego w przypadku miłości do osoby trzeciej, co zniweczyłoby instytucję małżeństwa jako stosunku prawnego.Stan faktyczny
Powód wniósł o rozwód, wskazując na rozkład pożycia małżeńskiego. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając wyłączną winę powoda w rozkładzie pożycia z powodu jego romansu z inną kobietą. Powód złożył rewizję, kwestionując przypisanie mu winy i zarzucając sądowi błędy w ocenie trwałości rozkładu oraz dobra dzieci. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, wskazując na potrzebę ponownego rozważenia kwestii trwałości rozkładu i dobra dzieci, zwłaszcza w kontekście wyrażonej przez pozwaną zgody na rozwód z winy powoda.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia dr J. Marowski (sprawozdawca); Sędziowie: Z. Wasilkowska, J. Kamiński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Eugeniusza M. przeciwko Irenie M. o rozwód, po rozpoznaniu rewizji powoda na wyrok Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 9 lutego 1951 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczne(...) Sąd Wojewódzki powództwo oddalił ustalając, że strony pobrały się z wielkiej miłości mimo ostrzeżeń krewnych obu stron, którzy stronom a zwłaszcza powodowi odradzali małżeństwa, uprzedzając powoda o tym, że pozwana jest osobą chorowitą, cierpi na ataki epilepsji; że strony żyły ze sobą bardzo zgodnie, harmonijnie i szczęśliwie, mimo że powód lubił towarzystwo innych kobiet, gdyż pozwana wybaczała miłosne wybryki mężowi; że dopiero z chwilą poznania przez powoda Wandy A. w 1949 r. zaczęły się między stronami nieporozumienia, powód zaczął zaniedbywać dom, nie wracać na noc do domu, zerwał współżycie małżeńskie z żoną, aż wreszcie w październiku czy też listopadzie 1950 r. wyprowadził się z domu i zamieszkał oficjalnie z Wandą A., w której zakochał się i z którą ma zamiar ożenić się; że powód w czasie ataków żony okazywał jej dużo troskliwości i serdeczności, starał się dla niej o zagraniczne lekarstwa i stale podkreślał, że żonę swą bardzo kocha; że powód jest bardzo dobrym i troskliwym ojcem, kochającym swe dzieci i mimo wyprowadzenia się z domu rodzinnego odwiedza dzieci, płaci na ich utrzymanie. Sąd Wojewódzki nie dał wiary zeznaniom powoda, natomiast dał całkowitą wiarę zeznaniom pozwanej, z których wynika, że powód pierwszy raz widział żonę w ataku epileptycznym w 1947 r., a mimo to współżył z nią fizycznie aż do lipca 1949 r. i starał się dla niej o zagraniczne środki lecznicze, a drugi raz widział pozwaną w ataku w 1949 r. już po zerwaniu z nią współżycia płciowego na skutek poznania Wandy A., z którą współżył fizycznie, do czego przyznał się żonie w lutym 1950 r., iż po raz pierwszy powód zażądał od żony rozwodu na wsi w 1949 r. jeszcze przed atakiem pozwanej w 1949 r., że w 1950 r. pozwana po rozmowie z mężem i Wandą A., którzy oświadczyli, że się kochają, wyraziła zgodę na rozwód, ale obserwując zachowanie męża pełne lęku i niepokoju cofnęła swą zgodę w trosce o dobro męża. W tym stanie rzeczy Sąd Wojewódzki uznał, że winę spowodowania rozkładu w małżeństwie ponosi całkowicie i wyłącznie powód, który zerwał pożycie z żoną dla innej kobiety, z którą, jak sam twierdzi, ma zamiar wstąpić w związek małżeński, i w konsekwencji oddalił powództwo ze względu na brak przesłanek z art. 29 i 30 kod. rodz. biorąc pod uwagę, że pozwana zgody na rozwód nie wyraziła, a ponadto że z poczynionych ustaleń bynajmniej nie wynika, aby istniejący między stronami rozkład był zupełny i trwały, skoro powód troszczy się o los żony i dzieci, odwiedza je i płaci na ich utrzymanie, stara się o zagraniczne lekarstwa dla żony, oraz mając na uwadze, że strony z małżeństwa mają dwoje dzieci, synów urodzonych 1946 r. i w 1948 r., których dobro niewątpliwie ucierpiałoby w wypadku uzyskania przez strony rozwodu, powód bowiem, czego nie ukrywa, po uzyskaniu rozwodu założyłby nową rodzinę z Wandą A. z krzywdą dla dzieci, które w ten sposób pozbawione zostałyby opieki i serdeczności ojca, a których ciężar wychowania spocząłby na barkach matki, kobiety o słabej konstrukcji fizycznej.Powyższy wyrok zaskarżył skargą rewizyjną powód wnosząc o zmianę wyroku lub uchylenie go z powodu naruszenia prawa materialnego, sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału i uchybień procesowych, które miały wpływ na wynik sprawy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy nie podzielił zapatrywania skarżącego, jakoby nawiązanie przez jednego z małżonków pozamałżeńskiego pożycia fizycznego, jeśli było powodem rozkładu małżeństwa, nie miałoby mu być poczytane za winę. Istotą małżeństwa są, między innymi, stosunki płciowe między małżonkami z wyłączeniem takich stosunków z osobami trzecimi. Małżonek zatem postępujący z własnej woli wbrew tej zasadzie małżeństwa popełnia umyślnie czyn z punktu widzenia przyjętych zasad współżycia niedozwolony, a tym samym musi być uznany za winnego rozkładu małżeństwa, jeśli czyn jego przyczynił się do rozkładu.O ile zaś powód powołuje się na to, że stosunki jego z inną kobietą były skutkiem, a nie przyczyną rozkładu, to wniosek ten nie jest uzasadniony w stanie faktycznym ustalonym przez Sąd Wojewódzki. Sąd ten w szczególności ustalił, że zaniedbywanie przez powoda domu i zerwanie pożycia z pozwaną nastąpiło po poznaniu przez powoda Wandy A. Przyjąwszy nawet, że przebieg zdarzeń był taki, że powód zakochał się w Wandzie A. i pod wpływem tej miłości zniechęcił się do żony, a nie mogąc, jak podaje, w młodym wieku i w pełni zdrowia "żyć w celibacie", związał się z bliższą mu już od żony Wandą A., to brak jest jednak podstaw do rozbijania całokształtu stosunku powoda z Wandą A. na fazy. Pozostaje faktem, że ten stosunek spowodował rozkład małżeństwa stron. Skarżący wyraźnie nie powołuje się na to, żeby miłość jego do Wandy A. była czymś tak niepokonalnym, że wyłącza jego winę. Bliskim jest jednak tego zarzutu, gdy mówi o potrzebie "ludzkiego" punktu widzenia w tej sprawie, o wyzwoleniu się z więzów małżeńskich, które stały się źródłem nieszczęścia życiowego z przyczyn wyższych od woli małżonka. Nie ulega wątpliwości, że niejednokrotnie konflikt pomiędzy uczuciem a więzami małżeńskimi jest tak silny, że prowadzi do zjawisk społecznie niepożądanych. Uznanie jednak w takim przypadku braku winy ze strony małżonka zrywającego wiązy małżeństwa w tym celu, ażeby iść za uczuciem, oznaczałoby faktycznie zezwolenie na jednostronne odstąpienie od związku małżeńskiego w przypadku miłości małżonka do osoby trzeciej. W konsekwencji stanowiłoby to wyrażenie zasady, że małżeństwo jako stosunek prawny jest usprawiedliwione tylko tak długo, dopóki obie strony się kochają. Uznanie tej zasady prowadziłoby do zniweczenia małżeństwa jako instytucji prawnej, której istotą jako stosunku prawnego są wzajemne prawa i obowiązki, i traktowania małżeństwa jako wolnego związku nie interesującego w zasadzie prawa, podobnie jak przyjaźń, stosunki towarzyskie i in. Skoro jednak kodeks rodzinny przewiduje małżeństwo jako instytucję prawną i w art. 29, 30 i 32 ściśle określa wymagania co do jego rozwiązania, należy uważać, że wolą ludu pracującego Polski jest uznanie małżeństwa za stosunek prawny, a nie za wolny związek i dlatego samowolne faktyczne rozwiązywanie małżeństwa musi być konsekwentnie uznawane za czyn niedozwolony.Również nie można zgodzić się z poglądem skarżącego, jakoby winę pozwanej w rozkładzie pożycia stron miał uzasadniać fakt, że jak to ma wynikać z nie rozważonego przez sąd materiału procesowego, pozwana, mimo że powód troszczy się o nią i dzieci i chociaż nie obawia się, żeby to miało ustać, cofnęła udzieloną już zgodę na rozwód i sama nic nie mogąc zyskać nie pozwala mężowi na szczęśliwe współżycie z inną kobietą. Całe to bowiem zachowanie się pozwanej jest skutkiem rozkładu spowodowanego zakochaniem się powoda w innej kobiecie, a nie przyczyną rozkładu. Jeśliby zaś traktować zarzut ten jako zarzut nadużycia przez pozwaną jej prawa wyrażenia lub odmówienia zgody na rozwód, to pomijając już kwestię, czy możność wyrażenia zgody na rozwód jest prawem małżonka w rozumieniu art. 3 przep. og. pr. cyw., należy zważyć, że uznanie w okolicznościach sprawy, iż pozwana nadużywa swego prawa, byłoby jednoznaczne z uznaniem prawa powoda do zerwania małżeństwa na skutek miłości do osoby trzeciej, co jak wyjaśniono sprzeczne jest z istotą małżeństwa jako stosunku prawnego.Natomiast nie można odmówić skarżącemu słuszności, o ile żali się, że Sąd Wojewódzki nie rozważył należycie, czy rozkład małżeństwa stron jest trwały, biorąc jedynie pod uwagę fakty troszczenia się powoda o pozwaną i ich dzieci. Nawet fakt przyjaznego ustosunkowania się do porzuconego małżonka zupełnie nie przesądza o braku trwałego rozkładu małżeństwa, którego istotą nie jest nienawiść i niekulturalne odnoszenie się do siebie małżonków, ale tylko zerwanie stosunków intymnych bez nadziei powrotu do nich. Należało zatem rozważyć, czy jest nadzieja powrotu powoda do stosunków małżeńskich, biorąc przy tym pod uwagę charakter jego stosunku do Wandy A.Tak samo słuszny jest częściowo zarzut nienależytego rozważenia kwestii, czy dobro dzieci stoi na przeszkodzie rozwodowi. Sam fakt możliwości założenia nowej rodziny przez powoda nie może być podstawą odmówienia rozwodu, gdyż jeśliby taki motyw należało uznać na wystarczający, ustawa po prostu zakazywałaby rozwodu, dopóki są małoletnie dzieci. Należało wziąć pod uwagę całokształt stosunków, między innymi także fakty dotychczasowego odnoszenia się powoda do jego dzieci. (...)Częściowe usprawiedliwienie podstaw rewizyjnych nie mogłoby uzasadnić uchylenia zaskarżonego wyroku z uwagi na wynikającą ze stanu faktycznego sprawy wyłączną winę powoda w rozkładzie małżeństwa i brak długotrwałego (tylko od 1949 r.) rozłączenia małżonków (art. 30 § 1 i 2 k.r.). Gdy jednak pozwana na rozprawie rewizyjnej wyrażała zgodę na rozwód małżeństwa z winy powoda, a tym samym dopuszczalność rozwodu nie jest wyłączona, zaskarżony wyrok podlega uchyleniu na zasadzie art. 384 k.p.c.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy, jeśli pozwana podtrzyma swą zgodę na rozwód, należy w każdym przypadku zgodnie z art. 430 k.p.c. przeprowadzić dowód z przesłuchania stron celem wyjaśnienia powodów, które skłoniły stronę pozwaną do wyrażenia zgody na rozwód z winy powoda, a tym samym do częściowego uznania żądania pozwu.
Powiązane orzeczenia
- IV CKN 112/00 2000-09-28Czy związek jednego z małżonków z innym partnerem w czasie trwania małżeństwa, lecz po wystąpieniu zupełnego i trwałego rozkładu pożycia między małżonkami, daje podstawę do przypisania temu małżonkowi winy za ten rozkład…
- C 839/51 1951-11-20Czy przyjaźń między małżonkami, pomimo życia jednego z nich z inną osobą i posiadania z nią dzieci, może wykluczać istnienie zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego w rozumieniu przepisów Kodeksu Rodzinnego?
- C 600/52 1952-11-20Czy sąd drugiej instancji prawidłowo ocenił winę w spowodowaniu rozkładu pożycia małżeńskiego, uwzględniając wszystkie okoliczności sprawy, w tym zachowanie obu stron oraz dobro dziecka?
- 1 CR 1121/56 1957-10-09Czy niewłaściwe zachowanie małżonka, będące reakcją na szczególnie rażące i naganne postępowanie drugiego małżonka, może być uznane za współwinę w spowodowaniu rozkładu pożycia małżeńskiego?
- IV CR 36/55 1956-03-09Czy brak stałej pracy i troski o utrzymanie dzieci przez jednego z małżonków, mimo że posiada on inne źródła dochodu, może stanowić ważną przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego w rozumieniu przepisów Kodeksu Rodzinnego?
Powołane przepisy
art. 29art. 3art. 30 § 1art. 384 KPCart. 430 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.