C 2825/52

PostanowienieIzba Cywilna1953-01-21

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uznanie ojcostwa dokonane przed urzędnikiem stanu cywilnego może być unieważnione na drodze zarzutu w procesie o alimenty, czy też wymaga odrębnego powództwa o unieważnienie uznania?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uznanie ojcostwa dokonane przed urzędnikiem stanu cywilnego nie może być unieważnione na drodze zarzutu w procesie o alimenty. Prawo rodzinne z 1946 r. przewidywało jedynie powództwo matki lub dziecka o odjęcie uznaniu mocy prawnej, wyłączając takie powództwo ze strony ojca. Nawet w świetle późniejszych przepisów, żądanie unieważnienia uznania mogło być zgłoszone tylko w drodze powództwa, a nie zarzutu. Akt uznania stanowi sposób ustalenia ojcostwa, a jego unieważnienie wymagałoby sentencji wyroku wydanego na podstawie odrębnego powództwa.
Stan faktyczny
Powód wniósł o zasądzenie od pozwanego renty alimentacyjnej i uznanie go za ojca. Pozwany uznał powoda przed urzędem stanu cywilnego, ale później próbował uchylić się od skutków tego uznania, twierdząc, że działał pod wpływem błędu. Sąd Powiatowy zasądził alimenty i zwrot kosztów. Pozwany wniósł rewizję, podnosząc zarzut błędu przy uznaniu ojcostwa. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę po przekazaniu przez Sąd Wojewódzki.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego od wyroku Sądu Powiatowego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Michała D. przeciwko Kazimierzowi D. o alimenty, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Powiatowego dla miasta Poznania z dnia 5 listopada 1951 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód Michał D. wniósł o zasądzenie od pozwanego renty alimentacyjnej w kwocie po 4.000 zł miesięcznie (w dawnej walucie) począwszy od dnia 1 kwietnia 1950 r. oraz o uznanie pozwanego za ojca powoda.Powódka Janina S. wniosła o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty 1.611 zł.W uzasadnieniu obu żądań powodowie podali, że pozwany utrzymywał z Janiną S., matką Michała D., w okresie koncepcyjnym stosunki cielesne, w wyniku których urodził się w dniu 26 listopada 1949 r. powód. Pozwany uznał powoda przed Urzędem Stanu Cywilnego, na skutek czego powód otrzymał nazwisko pozwanego. Pozwany nie chce teraz dobrowolnie płacić na utrzymanie powoda.Powódka Janina S. żądała od pozwanego:a)kwoty 480 zł tytułem zwrotu wyłożonego na powoda utrzymania za czas od dnia 26 listopada 1949 r. do dnia 31 marca 1950 r.,b)kwoty 360 zł tytułem trzymiesięcznego utrzymania powódki po porodzie,c)771 zł tytułem zwrotu wydatków na wyprawkę i chrzest.Pozwany wniósł o oddalenie powództwaPozwany zaprzeczył pierwotnie, aby uznał powoda, a następnie uchylił się na podstawie art. 72 § 1 i 2 przep. og. pr. cyw. od skutków prawnych tego uznania.Pozwany wyjaśnił w tej materii, że jeśli uznał powoda za swoje dziecko, to działał pod wpływem istotnego błędu, nie wiedząc, iż nie może być ojcem powoda, skoro utrzymywał z jego matką stosunki cielesne tylko do początku stycznia 1949 r. O błędzie tym pozwany dowiedział się od swego adwokata dopiero w dniu 20 lipca 1951 r.Sąd Powiatowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda rentę alimentacyjną w kwocie 120 zł miesięcznie oraz na rzecz powódki kwotę 1.491 zł.Pozwany wniósł rewizję.Sąd Wojewódzki przekazał sprawę na zasadzie art. 388 k.p.c. Sądowi Najwyższemu do rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Pozwany uznał powoda za swoje dziecko przed urzędnikiem stanu cywilnego dnia 20 listopada 1949 r., "unieważnia" zaś to swoje oświadczenie woli z powodu rzekomego błędu w toku niniejszego sporu w piśmie procesowym z dnia 27 lipca 1951 r.Pod rządem prawa rodzinnego z 1946 r. unieważnienie uznania z powodu wady oświadczenia woli w ogóle nie było przewidziane i tym samym należało je uważać za niedopuszczalne.Prawo to przewidywało w art. 66 tylko powództwo matki lub dziecka o odjęcie uznaniu mocy prawnej, wyłączając tym samym takież powództwo ze strony ojca, a tym bardziej odjęcie z jego strony mocy prawnej uznaniu w drodze zarzutu zgłoszonego w procesie.O ile więc skarżący stał w danej sprawie na stanowisku, że do unieważnienia uznania należy stosować przepisy prawa rodzinnego, to mogłoby to tylko wykazywać właśnie niedopuszczalność tego unieważnienia. Z art. XXIII § 1 przep. wpr. kod. rodz., w drodze argumentu z przeciwieństwa logicznie w tym przypadku nasuwającego się, należałoby jednak wnioskować, że sprawy o unieważnienie uznania, które zostały wszczęte przed dniem 1 października 1950 r., należy rozpoznawać według przepisów kodeksu rodzinnego. W świetle tych przepisów można wystąpić z żądaniem unieważnienia uznania z powodu wady oświadczenia woli, lecz tylko w ciągu sześciu miesięcy od daty uznania. Zważywszy, że jak z poprzednich wyjaśnień wynikało, tego rodzaju unieważnienie nie było znane prawu poprzednio obowiązującemu, to w myśl zasad wykładni stosowanych w nauce i orzecznictwie w innych sytuacjach wyłaniających podobne zagadnienia, upływ sześciomiesięcznego terminu, o ile chodzi o uznanie dokonane przed wejściem w życie kodeksu rodzinnego, należy liczyć od czasu, kiedy kodeks ten zaczął obowiązywać, czyli od dnia 1 października 1950 r. Pozwanemu służyło więc prawo żądania unieważnienia uznania tylko w czasie do dnia 1 kwietnia 1951 r.Z samego tekstu art. 46 kod. rodz., który mówi o "wystąpieniu z żądaniem", i z natury rzeczy wynika, że żądanie takie może być zgłoszone tylko w drodze powództwa, a nie w drodze zarzutu. Akt uznania stanowi wszakże jeden ze sposobów ustalenia ojcostwa i to ze skutecznością także w stosunku do osób trzecich (art. 43 i nast. kod. rodz.), unieważnienie więc uznania dopuszczalne byłoby też tylko w sentencji wyroku na podstawie odnośnego powództwa, nie mogłoby zaś w żadnym razie być dokonane w uzasadnieniu orzeczenia orzekającego o innym przedmiocie i obowiązującego tylko strony danego procesu.Skoro pozwany powództwa o unieważnienie uznania nie wniósł, a tylko zgłosił zarzut w procesie, zresztą dopiero dnia 27 lipca 1951 r., to zarzut ten nie wymagał w ogóle rozpoznania i dlatego zbędne jest rozstrzyganie zarzutów rewizji dotyczących ustalenia Sądu Powiatowego, że twierdzenia pozwanego są zmyślone i że w rzeczywistości o żadnym błędzie z jego strony nie może być mowy.Zarzut obrazy art. 242 k.p.c. jest bezzasadny. Wbrew mniemaniu pozwanego Sąd Powiatowy na podstawie całokształtu okoliczności sprawy był uprawniony do wysnucia wniosku, że pozwany stara się o ukrycie swych dochodów i że z pracy w piekarni, stanowiącej własność jego żony, pobiera dochody w wysokości co najmniej 300 zł miesięcznie.Podniesioną w rewizji dalszą okoliczność, że w czasie po porodzie powódka otrzymała pewne kwoty od pracodawcy oraz od Ubezpieczalni Społecznej, Sąd Powiatowy uwzględnił.Skoro brak jest usprawiedliwionych podstaw rewizyjnych musi nastąpić oddalenie rewizji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 72 § 1art. 388 KPCart. 66art. 46art. 43art. 242 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.