III CRN 90/69

WyrokIzba Cywilna1969-04-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy w sprawie o ustalenie ojcostwa i alimenty, czy też dopuścił się rażącego naruszenia przepisów prawa procesowego i materialnego poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Sąd pierwszej instancji nie rozważył wszechstronnie zebranego materiału dowodowego w sprawie o ustalenie ojcostwa i alimenty. W szczególności, Sąd pominął istotne aspekty opinii biegłego grafologa dotyczące listu, nie wyjaśnił czasu jego powstania ani okoliczności jego otrzymania przez powódkę, a także nie przeprowadził szczegółowego przesłuchania powódki i świadków w celu ustalenia kluczowych faktów dotyczących kontaktu stron. Niewyjaśnienie tych okoliczności stanowiło rażące naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, co uzasadnia uchylenie zaskarżonego wyroku.
Stan faktyczny
Powódka, działając w imieniu małoletniego syna, domagała się ustalenia ojcostwa pozwanego i zasądzenia alimentów. Pozwany zaprzeczył ojcostwu. Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, uznając, że powódka nie udowodniła fizycznego kontaktu z pozwanym w okresie koncepcyjnym. Sąd nie dał wiary zeznaniom powódki i świadków, opierając się m.in. na jej nie najlepszej opinii w środowisku i fakcie pozostawienia dzieci bez opieki. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając naruszenie przepisów prawa.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Krośnie Odrzańskim do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa małoletniego Aleksandra Sz. przeciwko Mieczysławowi G. o ustalenie ojcostwa i alimenty, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Powiatowego w Krośnie Odrzańskim z dnia 30 marca 1968 r., uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneJanina Sz. w pozwie wniesionym w dniu 5 maja 1965 r., działając imieniem własnym oraz imieniem urodzonego w dniu 30 września 1964 r. Aleksandra Sz., żądała ustalenia, że pozwany Mieczysław G. jest ojcem małoletniego Aleksandra i zasądzenia na jego rzecz alimentów po 400 zł miesięcznie.Pozwany wnosił o oddalenie powództwa, zaprzeczając aby obcował fizycznie z Janiną Sz.Zaskarżonym wyrokiem Sąd oddalił powództwo. Wyrok ten stał się prawomocny wobec niezaskarżenia go w terminie przez stronę powodową.W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd ustalił, że małoletni powód urodził się jako dziecko donoszone, w dniu 30 września 1964 r., a zatem okres koncepcyjny przypada na czas od 4 grudnia 1963 r. do 3 kwietnia 1964 r. Strony poznały się późną jesienią 1963 r. w czasie pracy na stacji kolejowej w R. przy przebieraniu ziemniaków. Praca miała charakter dorywczy i była wykonywana w okresie października i listopada 1963 r., a możliwe jest, że strony pracowały jeszcze i w początkach grudnia 1963 r.Powódka Janina Sz. dała się wówczas poznać jako osoba łatwo nawiązująca kontakty z mężczyznami. Na czas pracy w R. pozostawiła bez opieki dwoje swoich małoletnich dzieci, wskutek czego Jan M., u którego powódka mieszkała jako sublokatorka, spowodował poszukiwanie jej przez MO. Jan M. jest samotnym 43-letnim mężczyzną.Sąd nie dał wiary matce małoletniego powoda oraz świadkom K. i W., że nawiązała ona w czasie wspólnej pracy bliższą znajomość z pozwanym, że przebywała u niego w domu przez dłuższy czas w grudniu 1963 r., gdyż uznał za niemożliwe, by rodzice pozwanego, liczącego wówczas 17 lat, tolerowali, fakt, że sypia on w ich domu z przygodnie poznaną starszą od niego kobietą (Janina Sz. urodzona jest w 1942 r.). W okresie, o jakim mowa, powódka Janina Sz. przebywała poza domem, czego dowodzi poszukiwanie jej przez MO, ale zdaniem Sądu nie była ona wówczas u pozwanego.Na uzasadnienie odmowy dania wiary powódce Sąd powołał wyżej opisany sposób jej bycia oraz fakt, że posiada ona dalszych dwoje dzieci, a na uzasadnienie odmowy dania wiary świadkowi K., że nie jest możliwe, by pamiętała ona po trzech latach kiedy zachorowała, a więc całe jej zeznanie jest nieprawdziwe i złożone z życzliwości dla powódki. Odnośnie św. W. Sąd stwierdził, że rodzina tego świadka często składa zeznania w charakterze świadków.Sąd w konkluzji uznał, że powódka nie dostarczała nie budzących wątpliwości dowodów, że obcowała fizycznie z pozwanym.Sąd nadmienił w uzasadnieniu, że usiłował ustalić autorstwo listu złożonego przez powódkę, który wskazywałby wbrew twierdzeniom pozwanego, na istnienie bliższych kontaktów między stronami, drogą opinii biegłego grafologa, ale wobec tego, iż opinia ta nie jest dostatecznie kategoryczna, uznał za niemożliwe przyjąć, że autorem tego listu jest siostra pozwanego.Od wyroku tego złożył rewizję nadzwyczajną Minister Sprawiedliwości, zarzucając naruszenie interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oraz art. 233 § 1 i 316 § 1 k.p.c. w związku z art. 85 k.r. i op. i wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu w Krośnie Odrzańskim do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy uznał rewizję nadzwyczajną za uzasadniony przy czym rozważył, co następuje:W sprawach o prawa stanu powinna być szczególnie przestrzegana naczelna zasada procesu cywilnego - tj. zasada prawdy obiektywnej. W sprawach takich ma też Sąd szczególny obowiązek poszukiwania tej prawdy z urzędu, zwłaszcza, że powódka posiada niski stopień wykształcenia, i że występowała w sprawie bez fachowego pełnomocnika.W rozpatrywanej sprawie zaś, Sąd nie rozważył wszechstronnie nawet materiału zebranego w sprawie.Powódka przedłożyła m.in. list pisany do niej - według twierdzeń powódki - przez siostrę pozwanego, mający przemawiać za prawdziwością jej twierdzeń o utrzymywaniu kontaktów z pozwanym w domu jego rodziców. Listu tego nie uznał jednak Sąd jako pochodzącego od siostry pozwanego wobec niewystarczająco stanowczej opinii biegłej - grafologa.Sąd pominął jednak wyrażony w tej opinii istotny pogląd, że decydujące znaczenie dla pozwanego stwierdzenia, czy list pochodzi z ręki Danuty G., miałoby określenie czasu powstania tego listu.Gdyby bowiem list pisany był znacznie wcześniej niż pismo porównawcze, to może mieć miejsce ewolucja graficzna pisma tej samej osoby. Sąd jednakże nie wyjaśnił w jakim czasie powódka przedmiotowy list otrzymała i nie zażądał uzupełniającej opinii biegłej.Wyjaśnienie zaś tej okoliczności było tym bardziej wskazane, że sam pozwany w swym piśmie na k. 23 podał, że siostra jego pisała do powódki i powoływała się na to, że mówiła o tym do niego. Rozważenie tych stwierdzeń łącznie z ostateczną opinią biegłej pozwoliłoby Sadowi w sposób pewniejszy ustosunkować się do sprawy listu i jednocześnie do zeznań śwd. Danuty G.Należało również wyjaśnić drogą szczegółowego przesłuchania powódki oraz zasięgnięcia informacji w GS Skąpe, kiedy w miesiącu grudniu 1963 r. miała miejsce wypłata zarobków osobom zatrudnionym przy przebieraniu kartofli, i w jakim konkretnie czasie powódka miałaby przebywać u pozwanego w miejscu jego zamieszkania. Powódka mogła tam przebywać dzień lub dwa i to byłby już wystarczający czas, by między stronami doszło do zbliżenia, które z uwagi na swój intymny charakter nie odbywa się przy udziale świadków, a raczej w sytuacji, gdy nie zachodzi obawa obecności osób trzecich.Pomocą do należytej oceny prawdziwości twierdzeń powódki mogło być też zapytanie jej na okoliczność chociażby rozkładu mieszkania rodziny G., rodzaju i rozmieszczenia umeblowania itp. szczegóły, o których wiadomości może mieć tylko osoba, która w danym pomieszczenia pewien czas przebywała i w świetle zeznań jej w tym zakresie, ocenić należało zeznania świadków Józefa i Anny G.Sam fakt, że powódka nie cieszy się najlepszą opinią w swoim środowisku nie przesądza sam przez się, że mówi ona nieprawdę o faktach mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy niniejszej. Również o braku prawdomówności powódki nie świadczy fakt, że wynajmuje ona mieszkanie u samotnego mężczyzny.Doświadczenie życiowe uczy, że gdyby powódka poszukiwała dla swych dzieci ojca, który nim faktycznie nie jest, to większe szanse na uczynienie swych twierdzeń wiarygodnymi miałaby właśnie co do tego mężczyzny w osobie świadka Jana M.Nie przekonywuje również twierdzenie Sądu, że sam fakt częstszego składania przez świadka B. zeznań w Sądzie przemawia za jego skłonnościami do zeznań zgodnie z intencjami wnioskodawców. O braku wiarogodności bowiem można wnioskować przede wszystkim z oceny samych zeznań, przy uwzględnieniu logicznego powiązania tych zeznań z całością materiału dowodowego. Celowe jest w takim wypadku szczegółowsze wypytanie świadka o faktach, aniżeli uczynił to Sąd. W rozpatrywanej sprawie odnosiłoby się to również do zeznań i śwd. K.Nieprzeprowadzenie wyżej wskazanych dowodów i niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy uzasadnia zarzut, że zaskarżony wyrok zapadł z rażącym naruszeniem cytowanych na wstępie przepisów prawa. Orzeczenie zaś, które wskutek niewyjaśnienia należycie prawdy obiektywnej nasuwa wątpliwości co do prawidłowego ustalenia składu rodziny, narusza interes Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej - co uzasadniało uwzględnienie rewizji nadzwyczajnej mimo upływu terminu określonego w art. 421 § 2 k.p.c.Z podanych wyżej przyczyn należało zatem orzec jak w sentencji.O obowiązku uiszczenia opłaty z tytułu wpisu od rewizji nadzwyczajnej orzeczono w oparciu o art. 35 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 233 § 1art. 85art. 421 § 2 KPCart. 35§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.