II CR 585/54
PostanowienieIzba Cywilna1954-03-08
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wyrok rozwodowy orzekający o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dziecka, bez określenia jego konkretnej wysokości, ma moc wiążącą w zakresie zasady tego obowiązku w późniejszym postępowaniu o alimenty?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że prawomocny wyrok rozwodowy, który nałożył na oboje rodziców obowiązek utrzymania i wychowania dziecka po połowie, rozstrzyga o zasadzie obowiązku alimentacyjnego i ma moc wiążącą w stosunku do dziecka i zobowiązanego rodzica. Kwestionowanie tej zasady może nastąpić jedynie w drodze powództwa opartego na zmianie stosunków lub wyroku konstytutywnego negującego ojcostwo, a nie w drodze zarzutu w postępowaniu o zasądzenie konkretnej kwoty alimentów. W przypadku powództwa wzajemnego o ustalenie nieważności uznania ojcostwa, brak było należytej strony pozwanej, co skutkowało koniecznością uchylenia wyroku w tej części.Stan faktyczny
Matka małoletniej Teresy H. wniosła o alimenty od jej ojca, Andrzeja H. Pozwany wniósł powództwo wzajemne o ustalenie nieważności uznania ojcostwa. Wcześniejszy wyrok rozwodowy orzekł rozwód z winy żony, powierzył dziecko matce i nałożył na oboje rodziców obowiązek utrzymania i wychowania dziecka po połowie, bez określenia konkretnej kwoty alimentów. Sąd Wojewódzki zasądził alimenty i oddalił powództwo wzajemne. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej powództwa wzajemnego z powodu braku należytej strony pozwanej, a w pozostałej części rewizję oddalił.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo wzajemne i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania, a w pozostałym zakresie rewizję oddalił.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Teresy H. przeciwko Andrzejowi H. o alimenty oraz z powództwa wzajemnego Andrzeja H. o ustalenie nieważności uznania, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 11 marca 1954 r., zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo wzajemne uchylił i sprawę w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu w Bydgoszczy do ponownego rozpoznania przekazał, w pozostałym zakresie rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneZ akt sprawy z powództwa Andrzeja H. przeciwko Zofii H. o rozwód wynika, że dnia 10 marca 1948 r. Sąd Okręgowy orzekł rozwód małżeństwa Andrzeja i Zofii H. z winy żony, małoletnią Teresę H. urodzoną dnia 8 listopada 1945 r. powierzył matce, ciężar utrzymania i wychowania tegoż dziecka nałożył na obie strony po połowie (nie zasądzając konkretnej kwoty). W uzasadnieniu tegoż wyroku Sąd wypowiedział pogląd, iż okoliczność przyznania przez obojga małżonków, że dziecko to faktycznie nie jest dzieckiem Andrzeja H., nie ma znaczenia prawnego. Wyrok ten w części dotyczącej unormowania stosunku do dziecka zaskarżył zażaleniem (bowiem miało to miejsce przed nowelizacją Kodeksu postępowania cywilnego z 1950 r.) powód, z wnioskiem o powierzenie mu pieczy nad małoletnią Teresą H.Sąd Apelacyjny postanowieniem z dnia 1 lipca 1948 r. oddalił zażalenie powoda i na tym sprawa się zakończyła.W sprawie niniejszej małoletnia Teresa H., działająca przez swą matkę Zofię H., wniosła do Sądu Powiatowego powództwo przeciwko Andrzejowi H. o alimenty w kwocie 120 zł miesięcznie. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i ze swej strony wniósł przeciwko małoletniej Teresie H. powództwo wzajemne o "ustalenie, że uznanie ojcostwa powódki przez pozwanego, uwidocznione na marginesie dokumentu urodzenia powódki, jest nieważne, oraz że pozwany nie jest ojcem powódki". Pozwany twierdzi, że nie dokonał uznania powódki, a jedynie nadał jej nazwisko, a zresztą jeżeli by nawet jego oświadczenie było uznaniem dziecka, to złożył on je urzędnikowi stanu cywilnego świadomie nieprawdziwie, a takie zakazane przez ustawę nieprawdziwe oświadczenie, złożone pod rządem niemieckiego Kodeksu cywilnego, było nieważne. Pozwany twierdzi, że w okresie koncepcyjnym nie obcował z matką dziecka.Z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy niniejszej wynika: że dnia 8 listopada 1945 r. urodziła się małoletnia Teresa H. z niezamężnej Zofii F., dnia 24 maja 1946 r. zawarte zostało małżeństwo Andrzeja H. i Zofii F., dnia 24 maja 1946 r. (tj. w dniu zawarcia powyższego małżeństwa) sporządzono na akcie urodzenia małoletniej Teresy następującą wzmiankę marginesową: "przed niżej podpisanym urzędnikiem stanu cywilnego stawił się Andrzej Mieczysław H. (…), który oświadczył, że dziecko obok zapisane, urodzone z Zofii F. imieniem Teresa, uznaje za własne i na mocy ślubu zawartego z Zofią F. dnia 24 maja 1946 r. nadaje mu swe nazwisko".Sąd Powiatowy w Bydgoszczy postanowieniem z dnia 31 lipca 1953 r. uznał w związku z powództwem wzajemnym swą rzeczową niewłaściwość i przekazał całą sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Bydgoszczy. Tenże Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 11 marca 1954 r. zasądził od pozwanego na rzecz powódki alimenty w kwocie 90 zł miesięcznie, oddalił zaś powództwo główne w dalszej części, a powództwo wzajemne w całości. Orzeczenie swe uzasadnił Sąd Wojewódzki następująco:Dnia 24 maja 1946 r. pozwany złożył cytowane wyżej oświadczenie przed urzędnikiem stanu cywilnego. Było to w okresie obowiązywania niemieckiego Kodeksu cywilnego. Na podstawie art. XXIII § 2 pkt 2 przep. wpr. pr. rodz. z 1946 r., który następnie wszedł w życie, należy powódkę uważać za dziecko uznane w rozumieniu art. 64 i n. Prawa rodzinnego z 1946 r. Pod rządem tegoż prawa pozwany nie mógł, "uchylić się od skutków" uznania powódki, a mógłby to wprawdzie uczynić na podstawie przepisów Kodeksu rodzinnego, który następnie wszedł w życie, jednakże tylko w oparciu o wadę oświadczenia woli. Tymczasem termin ten upłynął już, a jak sam pozwany wyjaśnił oświadczenie o uznaniu nie było dotknięte żadną wadą oświadczenia woli. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, brak jest więc podstaw do unieważnienia uznania, żądanie zaś ustalenia, że pozwany nie jest ojcem powódki bądź ustalenia, że uznanie jest nieważne, nie znajduje uzasadnienia w obowiązującym prawie. W wyniku powyższego rozumowania Sąd Wojewódzki oddalił powództwo wzajemne. O ile zaś chodzi o powództwo główne, Sąd Wojewódzki ustalił, że zarobki stron są mniej więcej równe (matka powódki pobiera zasiłek rodzinny, pozwany zaś jest inwalidą) i uznał kwotę 90 zł miesięcznie za odpowiednią wysokość alimentów należnych powódce od pozwanego.Powyższy wyrok zaskarżył pozwany rewizją, zarzucając naruszenie prawa materialnego. Uznanie, zdaniem skarżącego, było bezwzględnie nieważne, gdyż sprzeciwiało się ustawowemu zakazowi (art. 195 k.c.n.), a do oceny ważności tej czynności należy stosować poprzednio obowiązujące przepisy, uznanie nastąpiło zaś pod rządem Kodeksu cywilnego niemieckiego.Uzasadnienie prawneW zakresie powództwa głównego Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Wyrok Sądu Wojewódzkiego pominął w swych wywodach okoliczność, która powinna być punktem wyjściowym przy ocenie powództwa głównego, a mianowicie tę, że prawomocny wyrok orzekający rozwód małżonków H. orzekł już w tym przedmiocie, nakładając na oboje rozwiedzionych małżonków ciężar utrzymania i wychowania ich małoletniego dziecka po połowie. Wyrok ten również w części dotyczącej alimentów dla dziecka jest skuteczny także w stosunku do osób trzecich, a więc także w stosunku do powódki w niniejszym procesie (art. 434 k.p.c., mający identyczne brzmienie z art. 45717 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym w owym czasie). Aczkolwiek obowiązujący w owym czasie art. 31 § 1 pkt 2 pr. małż. z 1945 r. nie wymagał - odmiennie niż to czyni obecny art. 437 k.p.c. - cyfrowego określenia wysokości alimentów należnych dziecku od tego z małżonków, którego obowiązek alimentacyjny jest zobowiązaniem pieniężnym, to jednak rozstrzygnięcie z art. 31 § 1 pkt 2 pr. małż. z 1945 r. o udziale każdego z rodziców w ciężarach utrzymania i wychowania dziecka, nie określające wysokości alimentów, jest przecież orzeczeniem rozstrzygającym o zasadzie obowiązku alimentacyjnego. Ma ono w stosunku pomiędzy dzieckiem a zobowiązanym rodzicem taką samą materialną prawomocność, jaką w ogólności mają orzeczenia zasądzające alimenty na przyszłość, z tą tylko różnicą, że jest ono jak gdyby wyrokiem wstępnym bądź wyrokiem ustalającym, nie orzekającym o cyfrowej wysokości miesięcznych rat alimentacyjnych, lecz osądzającym samą zasadę.Jeżeli więc istnieje już w tym przedmiocie orzeczenie wiążące strony co do zasady, podstawą obecnego powództwa o cyfrowo określone alimenty jest ów właśnie wyrok rozwodowy rodziców powódki, tj. pozwanego i Zofii H. W procesie z tegoż powództwa może już chodzić wyłącznie o wysokość. Sama zaś zasada obowiązku alimentacyjnego mogłaby być przez pozwanego zakwestionowana jedynie powództwem z art. 41 Kod. rodz. Podstawą takiego powództwa musiałaby być "zmiana stosunków", a więc nie tylko zmiana aktualnej sytuacji w porównaniu z sytuacją, jaka była podstawą wyroku poprzedniego, ale także zniweczenie ówczesnej sytuacji przez następny wyrok konstytutywny mający moc wsteczną. Przykładowo: jeżeli dziecko uzyska wyrok zasądzający alimenty od ojca, a następnie zapadnie prawomocny wyrok zaprzeczający ojcostwo (wyrok konstytutywny, skuteczny ex tunc), mąż matki może, w granicach swego interesu prawnego, powództwem z art. 41 Kod. rodz. domagać się zmiany z mocą wsteczną wyroku zasądzającego alimenty.Dopóki jednak istnieje bądź wyrok zasądzający określone alimenty na rzecz dziecka, bądź wyrok orzekający o obowiązku alimentacyjnym w zasadzie, jakim jest w niniejszej sprawie orzeczenie z art. 31 § 1 pkt 2 pr. małż. z 1945 r., zakwestionowanie go może nastąpić jedynie przez wniesienie powództwa z art. 41 Kod. rodz., nigdy zaś w drodze zarzutu. Możność zmiany (art. 41 Kod. rodz.) tego rodzaju wyroku nie znaczy przecież, jakoby nie miał on żadnej w ogóle materialnej prawomocności i mógłby być w każdym innym procesie traktowany per non est. Wyrok taki można zmienić, nawet z mocą wsteczną, lecz tylko poprzez wniesienie powództwa i uzyskanie nowego orzeczenia.Skarżący przeciwstawia się powództwu głównemu (o alimenty) zarzutem, że nie jest ojcem powódki, że zatem jego obowiązek alimentacyjny względem powódki nie tylko nie istnieje, ale nigdy nie istniał. Skoro jednak istnienie tego obowiązku w zasadzie zostało deklaratywnie ustalone w wyroku rozwodowym, pozwany mógłby przeciwstawić się powództwu o alimenty jedynie przez wniesienie powództwa z art. 41 Kod. rodz., opartego o wyrok konstytutywny, skuteczny ex tunc. Takim właśnie wyrokiem byłby wyrok unieważniający uznanie powódki przez pozwanego. Dopóki zaś pozwany takiego wyroku nie uzyskał i powództwa z art. 41 Kod. rodz. nie wytoczył, kwestionowana mogłaby być co najwyżej wysokość żądanych, bądź zasądzonych w pierwszej instancji alimentów. Skoro rewizja w tym przedmiocie żadnego zarzutu nie zgłasza, a Sąd Najwyższy żadnej w tym zakresie wadliwości nie dostrzega z urzędu, rewizja pozwanego jest w tym zakresie chybiona. Powołuje się ona, jak wyżej wskazano, na przepisy, które w zakresie wysokości alimentów dla powódki są w ogóle bezprzedmiotowe. O ile zatem rewizja skierowana jest przeciwko uwzględnieniu przez Sąd Wojewódzki powództwa głównego, ulega ona oddaleniu.Natomiast co do tej jej części, która dotyczy powództwa wzajemnego należy zważyć, co następuje:Nie wchodząc w ocenę, jaki jest charakter wyżej przedstawionego powództwa wzajemnego pozwanego, należy przede wszystkim rozważyć, kto powinien być stroną pozwaną z tego powództwa. Prawo materialne nie daje na to bezpośredniej odpowiedzi. Cel tego powództwa jest jednak tak zbliżony do powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, że w przepisach dotyczących tego powództwa należy szukać rozwiązania z analogii. Powództwo męża matki o zaprzeczenie ojcostwa musi być skierowane (art. 50 Kod. rodz.) przeciwko dziecku i matce, należy więc przyjąć, że powództwo wniesione w niniejszej sprawie przez pozwanego w formie powództwa wzajemnego powinno było być skierowane nie tylko przeciwko powódce, lecz także koniecznie przeciwko jej matce. Jeżeli zostało wniesione tylko przeciwko małoletniej powódce, należało z urzędu zapozwać jej matkę (art. 220 § 2 k.p.c.), skoro jej współuczestnictwo po stronie pozwanej jest, jak wyżej wskazano, konieczne. Jeżeli więc strona wzajemnie pozwana z powództwa pozwanego nie jest identyczna ze stroną powodową z powództwa małoletniej powódki o alimenty, powództwo pozwanego nie mogło być wniesione w formie powództwa wzajemnego. Wstępną przesłanką dopuszczalności powództwa wzajemnego jest identyczność stron w przeciwstawnych rolach procesowych. Dlatego też Sąd Powiatowy powinien był pozew wzajemny potraktować (art. 137 § 1 zdanie ostatnie k.p.c.) jako pozew samoistny wniesiony wadliwie (art. 11 pkt 1 k.p.c.) do Sądu Powiatowego zamiast do Sądu Wojewódzkiego i przekazać mu pozew pozwanego (art. 207 § 1 zdanie ostatnie, art. 228 § 2 zdanie pierwsze k.p.c.), zatrzymując sprawę z powództwa małoletniej powódki o alimenty. Okoliczność, że Sądowi Wojewódzkiemu przekazał także sprawę z tego ostatniego powództwa i że sprawę w tym zakresie rozpoznał Sąd Wojewódzki zamiast Powiatowego, nie może stanowić podstawy do zakwestionowania wyroku Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej powództwa małoletniej powódki. Zachodziła wprawdzie w tym zakresie niewłaściwość rzeczowa Sądu Wojewódzkiego, jednakże nie stanowi to ani nieważności (art. 371 § 2 pkt 6 k.p.c. dotyczy sytuacji odwrotnej), ani też nie miało ujemnego wpływu na wynik sprawy (art. 371 § 1 pkt 4 k.p.c.).Natomiast wyrok Sądu Wojewódzkiego, co należy z urzędu podnieść, zwłaszcza że kwestia legitymacji jest kwestią prawa materialnego, jest wadliwy dlatego, że rozstrzyga on spory z powództwa "wzajemnego", mimo że małoletniej powódce brak pełnej legitymacji biernej. Legitymację bierną miałaby dopiero małoletnia Teresa H. łącznie ze swą matką. Ta ostatnia nie została wezwana w trybie art. 220 § 2 k.p.c. i stroną w niniejszym procesie nie była. Okoliczność, że działała ona jako przedstawicielka ustawowa małoletniej Teresy H., nie tylko nie czyniła zbędnym jej zapozwanie w trybie art. 220 § 2 k.p.c., lecz nadto była wyrazem dalszej wadliwości. W tego rodzaju procesie matka małoletniego dziecka nie jest przedstawicielem dziecka. Dziecko powinno działać przez wyznaczonego w tym celu kuratora, tak samo, jak to jest niezbędne w procesie o zaprzeczenie ojcostwa. Zachodziła bowiem kolizja interesów, uzasadniająca ustanowienie kuratora także i wówczas, gdy drugie z rodziców nie jest przedstawicielem ustawowym dziecka (np. na skutek niepowierzenia mu wykonywania władzy rodzicielskiej w wyroku orzekającym rozwód). Małoletnia Teresa H., będąc w niniejszym procesie zastąpiona przez matkę, nie była więc zastąpiona należycie, co stanowi wadę nieważności (art. 371 § 2 pkt 2 k.p.c.). Aczkolwiek powyższe wady prowadzą z reguły do uwzględnienia rewizji tylko wówczas, gdy dotykają strony skarżącej, a nie jak w niniejszym przypadku strony przeciwnej, to jednak w sprawach tego rodzaju, jak niniejsza, nie tylko chodzi o nieważność jako taką, lecz o wadliwość sięgającą jeszcze dalej. Z powyższych uwag wynika bowiem, że w niniejszej sprawie o zakwestionowanie uznania dziecka (bez potrzeby analizy, czy powództwo "wzajemne" jest w istocie powództwem o deklaratywne ustalenie, czy też o konstytutywne unieważnienie) nie było w gruncie rzeczy strony "wzajemnie" pozwanej, dziecko działało bowiem przez wadliwego przedstawiciela, a matka nie była w ogóle stroną. Wyrok wydany w takiej sytuacji w tego rodzaju sprawie, jak niniejsza, stanowi jawne naruszenie praworządności, o której mowa w art. 380 § 1 pkt 2 k.p.c.Pociąga to za sobą konieczność uchylenia wyroku w tej części, która dotyczy powództwa "wzajemnego", mimo że rewizja powyższych wadliwości nie dostrzegała. Natomiast pominąć należy rozważanie podniesionych w rewizji zarzutów, a to przede wszystkim dlatego, że byłoby nie do pomyślenia, by w sytuacji istniejącej dotychczas w niniejszym procesie, a więc w sytuacji, gdy nie ma należytej strony "wzajemnie" pozwanej, Sąd Najwyższy przed usunięciem tej wadliwości dawał już z góry wiążącą strony i Sąd Wojewódzki (art. 385 k.p.c.) wykładnię prawa, przy której ukształtowaniu strona "wzajemnie" pozwana nie mogła wziąć udziału (…).
Powiązane orzeczenia
- 4 CR 924/55 1957-01-30Czy w wyroku rozwodowym Sąd powinien unormować kwestię alimentów w stosunku do każdego z dzieci z osobna, uwzględniając różnice w ich potrzebach?
- II C 695/53 1954-02-26Czy wyrok rozwodowy, który określa wysokość alimentów na dzieci w innej kwocie niż wcześniejszy wyrok alimentacyjny, stanowi zmianę tego wyroku, czy też jest rozstrzygnięciem samodzielnym?
- I CR 327/54 1954-03-26Czy małżonek, który nie wystąpił z powództwem o rozwód, może żądać alimentów od drugiego małżonka dla siebie i dzieci, a także czy pozbawienie władzy rodzicielskiej jest warunkiem zasądzenia alimentów na rzecz dzieci od…
- I CR 808/54 1955-01-03Czy orzeczenie o alimentach dla dziecka zawarte w wyroku rozwodowym może być natychmiast wykonalne przed uprawomocnieniem się wyroku rozwodowego?
- III CZP 12/90 1990-12-04Czy w wyroku orzekającym rozwód małżeństwa istnieje potrzeba orzekania o obowiązku ponoszenia przez małżonków kosztów utrzymania ich dziecka, jeśli strony zawarły ugodę w przedmiocie alimentów lub sąd w odrębnym postępow…
Powołane przepisy
art. 64art. 195 KCart. 434 KPCart. 45717 KPCart. 31 § 1 pkt 2art. 437 KPCart. 41art. 50art. 220 § 2 KPCart. 137 § 1art. 11 pkt 1 KPCart. 207 § 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.