I CR 327/54

PostanowienieIzba Cywilna1954-03-26

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy małżonek, który nie wystąpił z powództwem o rozwód, może żądać alimentów od drugiego małżonka dla siebie i dzieci, a także czy pozbawienie władzy rodzicielskiej jest warunkiem zasądzenia alimentów na rzecz dzieci od rodzica, u którego nie przebywają?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że poglądy sądów niższych instancji wyłączające zasadność powództwa o alimenty z powodu niewytoczenia sprawy o rozwód są błędne. Obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dziecka jest niezależny od tego, przy którym z rodziców dziecko pozostaje i jest wychowywane, a także od faktu pozbawienia władzy rodzicielskiej. Zaniechanie wytoczenia powództwa o rozwód nie wpływa na dopuszczalność dochodzenia obowiązków alimentacyjnych.
Stan faktyczny
Powódka żądała alimentów od męża dla siebie i małoletnich dzieci, twierdząc, że zostałaby pobita i wypędzona z domu. Pozwany zarzucił, że powódka opuściła go bez słusznej przyczyny, zabierając dzieci i ruchomości. Sądy niższych instancji oddaliły powództwo, uznając, że powódka powinna wytoczyć sprawę o rozwód i nie udowodniła swojej niezdolności do pracy. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu w Białymstoku.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Rozalii F. oraz małoletnich Weroniki F. i Józefa F. przeciwko Kazimierzowi F. o alimenty po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 8 września 1953 r.uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w Sokółce z dnia 28 kwietnia 1953 r. i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Białymstoku do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneW pozwie wniesionym do Sądu Powiatowego w Sokółce powódka Rozalia F. żądała w imieniu własnym oraz w imieniu małoletnich swych dzieci, Weroniki i Józefa F., zasądzenia od pozwanego Kazimierza F., swego męża a ojca małoletnich powodów, alimentów w kwocie 300 zł miesięcznie na pokrycie kosztów utrzymania wszystkich powodów. Uzasadniając to żądanie twierdziła, że pozwany bił ją i wypędził z domu i że jako niezdolna do pracy i pozbawiona możliwości majątkowych nie jest w stanie utrzymać siebie i przebywających u niej dzieci.Pozwany wniósł o oddalenie powództwa zarzucając, że powódka bez słusznej przyczyny opuściła go, zabierając bez porozumienia i bez zgody pozwanego małoletnich powodów, a ponadto wywiozła samowolnie z gospodarstwa pozwanego szereg jego ruchomości przedstawiających wartość przeszło 17.000 zł. Powódka jest zdolna do pracy, dzieci pozwany chce zabrać do siebie i dać im pełne utrzymanie.Sąd Powiatowy wyrokiem z dnia 28 kwietnia 1953 r. oddalił powództwo w całości. Według ustaleń tego wyroku powódka sama odeszła od pozwanego i namówiła do odejścia z nią czternastoletnią córkę Weronikę i ośmioletniego syna Józefa, nie zasięgając zgody pozwanego. Porzuciła pozwanego, rolnika, podczas żniw, a uczyniła to powodowana chorobliwą manią zabezpieczenia sobie starości, aby uzyskać od pozwanego alimenty, a dzieci zabrała w tym celu, aby alimenty były wyższe. Pobicie nie było przyczyną zerwania pożycia. Zdaniem Sądu Powiatowego powódka, jeśli nie chce wspólnego pożycia, a pragnie mieć dzieci przy sobie i otrzymywać od pozwanego alimenty dla nich i dla siebie, powinna wytoczyć powództwo o rozwód.Sąd Wojewódzki w Białymstoku jako rewizyjny wyrokiem z dnia 8 września 1953 r. oddalił rewizję powodów, złożoną od wyroku Sądu Powiatowego, opartą na zarzucie sprzeczności z materiałem sprawy takich istotnych ustaleń, jak odejście powódki od męża bez słusznej przyczyny, a nie na skutek pobicia, namowa dzieci do opuszczenia ojca i bezpodstawna odmowa powrotu do wspólności. Sąd Wojewódzki, uznając ustalenia Sądu Powiatowego za prawidłowe, wyraził pogląd, że powódka, jeżeli nie wszczęła sprawy o rozwód oraz nie postarała się o pozbawienie pozwanego władzy rodzicielskiej - nie może żądać alimentów dla siebie ani dla dzieci, zwłaszcza że powódka nie udowodniła swojej niezdolności do pracy.Powyższy wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył rewizją nadzwyczajną Minister Sprawiedliwości i, wnosząc o uchylenie obu wyroków i przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu w Białymstoku do rozpoznania, zarzucił:1)naruszenie interesu Państwa Ludowego i pogwałcenie przepisów art. 14, 28, 34 i 39 kod. rodz. przez ich błędną wykładnię polegającą na poglądzie, iż małżonek, który nie wystąpił z powództwem o rozwód nie może żądać dla siebie i dzieci alimentów od drugiego małżonka (pogląd Sądu Powiatowego) oraz na poglądzie Sądu Wojewódzkiego, że warunkiem zarządzenia alimentów od jednego z małżonków na rzecz drugiego jest wszczęcie sprawy rozwodowej, a przesłanką zasądzenia alimentów na rzecz dzieci przebywających bez zgody jednego z rodziców u drugiego (samowolnie zabranych) jest pozbawienie władzy rodzicielskiej pierwszego z nich;2)pogwałcenie art. 242 § 1 k.p.c., polegające na uznaniu przez Sąd Wojewódzki za prawidłowo zwalczanych rewizją powódki ustaleń wyroku Sądu Powiatowego, aczkolwiek Sąd Powiatowy w sposób oczywiście sprzeczny z zebranym materiałem ustalił, że powódka opuściła pozwanego bez słusznej przyczyny;3)przyjęcie przez Sąd Wojewódzki, wbrew ustaleniu Sądu Powiatowego, że powódka nie udowodniła swej niezdolności do pracy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Błędne są poglądy obu Sądów wyłączające zasadność powództwa jednego z małżonków przeciwko drugiemu o alimenty z tej tylko przyczyny, że nie została wytoczona sprawa o rozwód. Jak to podkreślił Sąd Najwyższy w wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej z dnia 26 kwietnia 1952 r. w przedmiocie stosowania art. 30 kod. rodz. (patrz: "Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izby Cywilnej i Izby Karnej" 1952; z. I, s. 7) Państwo Ludowe uznając małżeństwo za podstawę rodziny, dąży do utrzymania trwałości małżeństwa, a dopuszczając rozwód w przypadkach prawem przewidzianych, uważa go za zło konieczne. Wychodząc z tego założenia nie można pogodzić się z taką wykładnią przepisów kodeksu rodzinnego, która by wprost lub drogą pośrednią zmuszała małżonka do wytoczenia powództwa o rozwód, jeżeli istnieją do tego przewidziane podstawy w przepisach art. 29 i 30 kod. rodz. Wystąpienie z powództwem o rozwód jest pozostawione swobodnej decyzji małżonka i w imię zasady trwałości małżeństwa swoboda decyzji nie powinna być naruszana. Zaniechanie wytoczenia powództwa o rozwód nie może więc mieć wpływu na dopuszczalność dochodzenia przez małżonka przeciwko drugiemu małżonkowi tych obowiązków małżeńskich, które z uwagi na swój charakter majątkowy mogą być dochodzone w trybie sądowym i nadają się do egzekucji. Do takich obowiązków należą obowiązki alimentacyjne z art. 18 kod. rodz. Warunkiem dochodzenia ich nie jest uprzednie lub równoczesne wytoczenie powództwa o rozwód.Błędny jest również pogląd Sądu Wojewódzkiego, jakoby niezbędną przesłanką zasądzenia alimentów na rzecz dzieci od tego z rodziców, u którego one nie przebywają, było uprzednie pozbawienie go władzy rodzicielskiej nad dziećmi. Obowiązek alimentacyjny rodziców w stosunku do dziecka bez względu na to, czy rodzice są małżeństwem i pozostają we wspólności, czy też nie, jest niezależny od faktu, przy którym z rodziców dziecko pozostaje oraz jest wychowywane. Jeśli rodzice zerwali wspólność małżeńską i jedno z nich, choćby wbrew woli drugiego i bez żadnego usprawiedliwienia, zabrało dziecko ze sobą, drugie z rodziców nie może zwolnić się od obowiązku alimentacyjnego w zakresie swych możliwości zarobkowych i majątkowych na tej tylko podstawie, iż władzy rodzicielskiej go nie pozbawiono, a dziecko zabrano bez porozumienia się z nim i bez słusznej przyczyny. Obowiązek bowiem alimentacyjny rodziców w stosunku do dziecka jest, jak to wynika z przepisów art. 18 i 39 kod. rodz., stały aż do czasu uzyskania przez dziecko zdolności do samodzielnego utrzymania się i niezależny od istnienia władzy rodzicielskiej ani od istnienia porozumienia rodziców, przy kim dziecko ma pozostać. Odmienna wykładnia przepisów art. 18 i 39 kod. rodz. jest oczywiście sprzeczna z ich brzmieniem i nie dałaby się pogodzić z dobrem dziecka. Nieporozumienia między rodzicami nie mogą w żadnym wypadku szkodzić prawom dziecka do utrzymania i wychowania. Jeżeli jedno z rodziców żyjących dotychczas we wspólności małżeńskiej opuści drugiego i zabierze ze sobą wspólne dziecko, obowiązek alimentacyjny, choćby stał się uciążliwszy, nie ustaje, trwa i powinien być wykonywany bez przerwy. Kwestia zaś, przy którym z rodziców nie mieszkających wspólnie dziecko ma być utrzymywane i wychowywane, pozostawione jest w myśl przepisu art. 15 kod. rodz., w braku porozumienia rodziców, rozstrzygnięciu sądu w postępowaniu niespornym (art. 2 § 2 ustawy z dnia 27 czerwca 1950 r. o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli - Dz. U. Nr 34, poz. 310), a w toku procesu rozwodowego sądowi, przed którym proces się toczy (art. 431 k.p.c.), w razie zaś orzeczenia rozwodu decyzja w tym względzie należy wyłącznie do sądu (art. 437 k.p.c.).Uzasadniona jest również dalsza podstawa rewizji nadzwyczajnej. Powódka w swej rewizji od wyroku Sądu Powiatowego zwalczała przede wszystkim najbardziej istotne i podstawowe ustalenia, jakoby opuściła męża bez uzasadnionej przyczyny. Sąd Wojewódzki uznał to ustalenie za zgodne z materiałem sprawy, a zarzut sprzeczności za chybiony. To stanowisko Sądu Wojewódzkiego jest wynikiem nierozważenia całego zebranego przez Sąd Powiatowy materiału i treści uzasadnienia wyroku tegoż Sądu. Gdyby bowiem Sąd Wojewódzki wziął pod uwagę przyznanie samego pozwanego, że bił powódkę, oraz przedłożone przez powódkę zaświadczenie lekarskie, nie mógłby nie uwzględnić zarzutu sprzeczności ustaleń z tym materiałem, który żadnymi dowodami przeciwnymi nie został odparty. Postępując inaczej i nie uzasadniając w ogóle swego stanowiska, Sąd Wojewódzki pogwałcił przepis art. 242 § 1 k.p.c. i 334 § 2 k.p.c. Jednocześnie z naruszeniem przepisu art. 386 k.p.c. Sąd Wojewódzki oparł swe rozstrzygnięcie na odmiennym od ustalonego przez Sąd Powiatowy stanie faktycznym, jeśli chodzi o niezdolność powódki do pracy.Z tych zasad Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w Sokółce z dnia 28 kwietnia 1953 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania (art. 384, 396 § 1 i 398 k.p.c.) sądowi pierwszej instancji.Sąd Powiatowy w Białymstoku, któremu z uwagi na miejsce zamieszkania powodów przekazano sprawę do ponownego rozpoznania, dokona ustaleń w przedmiocie opuszczenia przez powódkę wspólności małżeńskiej i jego przyczyn. Gdyby w wyniku tych ustaleń okazało się, że powódka opuściła męża ze słusznej przyczyny, obowiązany on byłby do dalszego wykonywania obowiązków z art. 18 kod. rodz. wobec żony, a w szczególności do zaspokajania jej potrzeb osobistych, jeśli ona własnych dochodów nie ma i z przyczyn od niej niezależnych (niezdolność do pracy, potrzeba zajęcia się dziećmi itd.) nie może podjąć pracy zarobkowej, które to okoliczności wymagają zbadania. Nadto Sąd powinien zbadać możliwości majątkowe i zarobkowe pozwanego.Jeżeli chodzi o małoletnich powodów, których prawo do alimentacji ze strony pozwanego jest co do zasady oczywiste, obowiązkiem Sądu Powiatowego będzie ustalenie możliwości majątkowych i zarobkowych każdego z rodziców i zbadanie usprawiedliwionych potrzeb małoletnich powodów (art. 74 kod. rodz.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 14art. 242 § 1 KPCart. 30art. 29art. 18art. 15art. 2 § 2art. 431 KPCart. 437 KPCart. 386 KPCart. 384art. 74

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.