I CO 45/56

UchwałaIzba Cywilna1957-02-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód, małżonek pozwany może dochodzić roszczeń alimentacyjnych od drugiego małżonka w drodze powództwa wzajemnego?
Ratio decidendi
W sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód, małżonek pozwany może dochodzić roszczeń alimentacyjnych od drugiego małżonka nie tylko w drodze powództwa wzajemnego, ale również poprzez zgłoszenie żądania w piśmie procesowym jako wniosku mającego na celu uregulowanie stosunków stron wywołanych orzeczeniem rozwodu. Powództwo wzajemne posiada samoistny charakter, podczas gdy żądanie alimentów w procesie o rozwód jest warunkowe i zależy od wyniku sprawy głównej, co wyklucza jego traktowanie jako typowego powództwa wzajemnego.
Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozstrzygał zagadnienie prawne dotyczące sposobu dochodzenia roszczeń alimentacyjnych przez małżonka pozwanego w sprawie o rozwód lub unieważnienie małżeństwa. Dotychczasowa uchwała składu siedmiu sędziów z 1952 r. wymagała zgłoszenia takiego żądania w pozwie wzajemnym. Sąd Najwyższy w pełnym składzie uznał ten pogląd za nieprawidłowy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy w pełnym składzie uchwalił, że małżonek pozwany w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód może dochodzić roszczeń alimentacyjnych w piśmie procesowym, a niekoniecznie w drodze powództwa wzajemnego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy rozpoznawał wniosek kompletu sądzącego Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 23 października 1956 r. o rozstrzygnięcie zasady prawnej, uchwalonej przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego w dniu 26 września 1952 r. w sprawie C. 465/51 (OSN 1954/II poz. 25), iż w sprawach o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód do dochodzenia przez małżonka pozwanego w trybie art. 436 § 1 k.p.c. roszczeń alimentacyjnych konieczne jest zgłoszenie żądania w tym przedmiocie w pozwie wzajemnym - Sąd Najwyższy w składzie całej Izby powziął następującą uchwałę.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów uchwalił w dniu 26 września 1952 r. (C. 475/51 OSN 1954/II poz. 25) i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych zasadę; "do dochodzenia przez małżonka pozwanego w trybie art. 436 § 1 k.p.c. roszczeń alimentacyjnych w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód konieczne jest zgłoszenie żądania w tym przedmiocie w pozwie wzajemnym".Zasada ta została zakwestionowana pytaniem przedstawionym Izbie.Rozważając słuszność powyższej zasady prawnej zważyć należy, co następuje:Art. 436 k.p.c. wprowadzony został przez ustawę z dnia 27 czerwca 1950 r. (przepisy wprowadzające kod. rodz.) - Dz. U. z 1950 r. Nr 34, poz. 309 jako art. 457-18a. Ustawa ta uchyliła równocześnie prawo małżeńskie z dnia 25 września 1945 r. które w art. 30 § 1 i 2 regulowało zagadnienie roszczeń alimentacyjnych na żądanie rozwiedzionego małżonka w sposób podobny jak obecnie art. 34 § 1 i 2 kod. rodz.Jednakże tak przed nowelizacją k.p.c. i wprowadzeniem art. 436 jak i po wprowadzeniu tego przepisu otwarta pozostała kwestia co do sposobu, w jaki małżonek - pozwany w procesie o rozwód lub unieważnienie małżeństwa - może dochodzić roszczeń alimentacyjnych od drugiego małżonka.Uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 26 września 1952 r. upatruje we wprowadzeniu do k.p.c. art. 436 istotną zmianę w porównaniu ze stanem prawnym, jaki istniał poprzednio, w tym że nastąpiło wyodrębnienie formalno-prawnej części art. 30 § 1 prawa małżeńskiego. Ponadto przepis art. 30 § 1 prawa małż. sprowadzał się do stwierdzenia, że Sąd na żądanie rozwiedzionego małżonka przyzna mu środki utrzymania od drugiego małżonka, gdy tymczasem art. 436 § 1 k.p.c. ustala, że w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód "małżonek może dochodzić roszczeń alimentacyjnych od drugiego małżonka na przypadek unieważnienia małżeństwa lub rozwodu". Wprowadzenie do k.p.c. art. 436 i jego sformułowanie, że "małżonek może dochodzić roszczeń alimentacyjnych" nie przemawia jednakże jeszcze za poglądem, iż roszczenia te małżonek pozwany winien realizować w drodze powództwa wzajemnego. Założeniem kodeksu rodzinnego, jak również poprzednio obwiązującego prawa małżeńskiego, jest rozpoznanie i uregulowanie w procesie rozwodowym, w jednym postępowaniu, spraw dotyczących małżonków oraz kwestii związanych z wychowywaniem i utrzymywaniem ich dzieci. Do tych spraw należy m.in. sprawa dzieci jak również sprawa ewentualnej alimentacji jednego małżonka przez drugiego.Zauważyć jednakże należy, że postępowanie alimentacyjne nie jest postępowaniem w sprawach małżeńskich. Bez szczególnego więc przepisu ustawy małżonek nie mógłby roszczeń tych w ogóle podnosić w procesie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód. Niewątpliwie więc brak takiego wyraźnego przepisu w okresie obowiązywania art. 30 § 1 i 2 prawa małżeńskiego, które w sposób podobny jak obecnie art. 34 k.r. normowało sprawę roszczeń alimentacyjnych rozwiedzionego małżonka, nasuwał konieczność wprowadzenia art. 436 k.p.c. Nie przesądza to natomiast kwestii, w jaki sposób małżonek - pozwany powinien dochodzić roszczeń w procesie o unieważnienie lub o rozwód od drugiego małżonka.W czasie obowiązywania art. 30 § 1 i 2 prawa małż. orzecznictwo Sądu Najwyższego reprezentowało na ogół pogląd, że małżonek - pozwany w sprawie o rozwód nie potrzebuje roszczeń alimentacyjnych zgłaszać w drodze powództwa wzajemnego, lecz może zgłosić w piśmie procesowym jako żądanie mające na celu uregulowanie stosunków stron wywołanych orzeczeniem rozwodu.Stanowisko to należy uznać za słuszne również na tle obowiązania art. 436 k.p.c. W szczególność charakter instytucji powództwa wzajemnego i warunki jego dopuszczalności przewidziane k.p.c. przeczą poglądowi, by żądanie małżonka pozwanego w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód przyznania mu od drugiego małżonka alimentów mogło być dochodzone tylko w drodze powództwa wzajemnego. Powództwo wzajemne posiada samoistny charakter mimo połączenia go z powództwem głównym do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia. Tymczasem żądanie małżonka przyznania mu alimentów, zgłoszone w procesie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód, oparte jest w całości na podstawie warunkowej - na przypadek unieważnienia małżeństwa lub rozwodu, a więc takiego samoistnego charakteru nie posiada.Warunkiem dopuszczalności powództwa wzajemnego jest związek z powództwem głównym. Związek między obu roszczeniami zachodzi wówczas, gdy roszczenie wzajemne dotyczy tego samego przedmiotu co roszczenie główne lub gdy okoliczności faktyczne, tworzące uzasadnienie tych roszczeń, są wspólne. Tymczasem w omawianej kwestii brak powiązania obustronnych roszczeń. Jak już wyżej zaznaczono, żądanie zasądzenia alimentów nie jest w ogóle objęte postępowaniem w sprawach małżeńskich i gdyby nie było szczególnego przepisu ustawy (art. 436 k.p.c.), żądanie małżonka w tym przedmiocie nie mogłoby być w ogóle podnoszone w procesie unieważnienie małżeństwa lub o rozwód.Przyjęcie poglądu, że roszczenie alimentów małżonek - pozwany w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód obowiązany jest wnieść w formie powództwa wzajemnego, prowadziłoby do swoistej sytuacji w procesie, kiedy to pozwany, wnosząc o oddalenie powództwa głównego, równocześnie zwalcza te przesłanki, od których zależy uwzględnienie jego powództwa wzajemnego. Pozostaje też skomplikowane i trudne do rozwiązania pytanie, co stać ma się z tym powództwem wzajemnym, które przecież jako akcja zaczepna pozwanego ma swój charakter samoistny, kiedy żądanie powoda zostanie oddalone.Zauważyć dalej należy, że jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 17 lutego 1954 r. C. 1342/53 (OSN 1956/I poz. 2), w sprawie o rozwód nie ma powództwa wzajemnego. Pozwany może zaskarżyć wyrok oddalający powództwo o rozwód bez względu na to czy i jakie wnioski zgłaszał w toku sprawy. W toku procesu o rozwód pozwany nie jest pod żadnych względem w gorszej sytuacji niż powód. Jeżeli więc powód, domagając się orzeczenia rozwodu może żądanie o przyznanie mu alimentów od drugiego małżonka wnieść również w toku procesu, to zasada równej sytuacji obu stron w procesie nakazuje, by pozwany, który powództwa wzajemnego o rozwód wytoczyć nie może, miał prawo tak jak powód zgłaszania wszelkich wniosków w toku procesu, a więc również odnośnie żądania przysądzenia renty alimentacyjnej na przypadek orzeczenia rozwodu. Przy przyjęciu, że żądanie jego tym zakresie może być zgłoszone tylko w formie powództwa wzajemnego, prawo to byłoby ograniczone czasokresem przewidzianym w art. 205 pkt 2 k.p.c. Nie może mieć istotnego znaczenia argument przytoczony w uzasadnieniu uchwały z dnia 26 września 1952 r. że zgłoszenie tego rodzaju żądań w późnym stadium procesu przez pozwanego wywoła konieczność prowadzenia odrębnego postępowania dowodowego, luźno tylko związanego z istotnym przedmiotem procesu, skoro taka sytuacja zajdzie, jeżeli powód swego roszczenia alimentacyjnego nie obejmie pozwem, lecz zgłosi je dodatkowo w toku procesu (art. 206 § 2 k.p.c).Wysunięta w uzasadnieniu omawianej uchwały okoliczność, że istnieje różnica między obowiązkiem zaspokojenia potrzeb rodziny podczas procesu (art. 431 k.p.c.) i obowiązkiem rozchodzących się małżonków ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania ich dzieci (art. 437 k.p.c.) a wzajemnymi roszczeniami alimentacyjnymi rozwodzących się małżonków (te ostatnie dotycząc czasu po uprawomocnieniu się wyroku i uzależnione są od zaistnienia warunków z art. 34 kod. rodź.), nie może prowadzić do wniosku, że autorzy kodeksu rodzinnego i przepisów wprowadzających ten kodeks nie uznali widocznie za wskazane ułatwić zgłoszenia sporów alimentacyjnych między małżonkami w toku sprawy o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód w tak szerokim zakresie,jak to postulowała praktyka kształtująca się na gruncie art. 30 § 1 prawa małż. Charakter roszczeń alimentacyjnych, postulat możliwie szybkiego ich zasądzenia w razie istnienia ustawowych warunków, dążność ustawodawcy do uregulowania możliwie wszystkich zasadniczych spraw wynikających ze związku małżeńskiego w orzeczeniu rozwodowym względnie o unieważnienie małżeństwa, postulat równości stron w procesie, postulat ekonomii procesowej przemawiają za odmiennym poglądem. Wreszcie względy społeczne przemawiają przeciwko przyjętemu w uchwale składu siedmiu sędziów założeniu. W sprawach o rozwód, z uwagi na społecznie ujemne skutki, jakie powoduje rozkład pożycia małżonków dla rodziny jako podstawowej komórki społecznej, ustawodawca nałożył na sądy obowiązek dążenia do doprowadzenia zwaśnionych małżonków do pojednania. Temu celowi służy również norma art. 422 k.p.c., stanowiąca, że jeżeli w toku postępowania o rozwód sąd nabierze przekonania, iż istnieją widoki na utrzymanie wspólnoty małżeńskiej, wówczas zawiesza postępowanie.Uzależnienie więc roszczeń alimentacyjnych strony pozwanej (przeważnie, jak praktyka wykazuje, kobiety obarczonej obowiązkiem łożenia osobistych starań wychowania dzieci), która dąży do utrzymania związku małżeńskiego, od wytoczenia powództwa wzajemnego, nie przyczyni się do złagodzenia napięcia między stronami lecz przeciwnie może prowadzić do jego zaognienia już w początkowym stadium procesu, kiedy to szczególnego znaczenia nabiera przewidziana w ustawie instytucja pojednania.Z wyżej przedstawionych zasad należało na pytanie przedstawione do rozstrzygnięcia Całej Izbie udzielić odpowiedzi zawartej powziętej uchwale.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 436 § 1 KPCArt. 436 KPCart. 457art. 30 § 1art. 34 § 1art. 436art. 34art. 205 pkt 2 KPCart. 206 § 2 KPcart. 431 KPCart. 437 KPCart. 422 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.