C 475/51

UchwałaIzba Cywilna1952-09-26

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy do dochodzenia przez małżonka pozwanego na podstawie art. 436 § 1 k.p.c. roszczeń alimentacyjnych w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód, konieczne jest zgłoszenie żądania w tym przedmiocie w pozwie wzajemnym?
Ratio decidendi
Do dochodzenia przez małżonka pozwanego w trybie art. 436 § 1 k.p.c. roszczeń alimentacyjnych w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód konieczne jest zgłoszenie żądania w tym przedmiocie w pozwie wzajemnym. Sformułowanie art. 436 § 1 k.p.c. akcentuje, że małżonek może dochodzić roszczeń alimentacyjnych, co podyktowane było dążeniem do zmiany praktyki dopuszczającej zasądzenie tych roszczeń bez pozwu.
Stan faktyczny
Przed Sądem Najwyższym stanęło pytanie prawne dotyczące trybu dochodzenia roszczeń alimentacyjnych przez małżonka pozwanego w sprawie o rozwód lub unieważnienie małżeństwa. Wcześniejsza praktyka dopuszczała zgłoszenie takich roszczeń w piśmie procesowym lub ustnie, bez konieczności wnoszenia pozwu wzajemnego. Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego wprowadziła art. 436 § 1 k.p.c., który wymagał zgłoszenia tych roszczeń w pozwie wzajemnym.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych zasadę, że do dochodzenia przez małżonka pozwanego roszczeń alimentacyjnych w sprawie o rozwód lub unieważnienie małżeństwa konieczne jest zgłoszenie żądania w pozwie wzajemnym.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy rozpoznawał przedstawione do rozstrzygnięcia składowi 7 sędziów pytanie prawne wynikłe w sprawie z powództwa Józefa K. przeciwko Antoninie K. o rozwód:"Czy do dochodzenia przez małżonka pozwanego na podstawie art. 436 § 1 k.p.c. roszczeń alimentacyjnych w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód, konieczne jest zgłoszenie żądania w tym przedmiocie w pozwie wzajemnym?"Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:"Do dochodzenia przez małżonka pozwanego w trybie art. 436 § 1 k.p.c. roszczeń alimentacyjnych w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód konieczne jest zgłoszenie żądania w tym przedmiocie w pozwie wzajemnym".Uzasadnienie faktycznePrzed przystąpieniem do analizy przepisów k.p.c., na których podstawie musi nastąpić rozstrzygnięcie pytania prawnego przedstawionego składowi 7 sędziów Sądu Najwyższego, należy przede wszystkim zauważyć, że ograniczenie tego pytania do przypadku, w którym roszczeń alimentacyjnych dochodzi strona pozwana, znajduje uzasadnienie w tym, że praktycznie wątpliwości co do trybu dochodzenia alimentów w procesie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód wyłaniają się jedynie na tle roszczeń małżonka pozwanego. Jeśli bowiem chodzi o powoda w takich sprawach, zgłasza on swe roszczenia alimentacyjne bądź bezpośrednio w pozwie, bądź w drodze zgłoszenia dodatkowego roszczenia w toku procesu (art. 206 § 2 k.p.c.).Rozważane pytanie dotyczy też jedynie roszczeń alimentacyjnych na wypadek orzeczenia unieważnienia małżeństwa lub rozwodu, tj. roszczeń o tyle aktualnych, o ile powództwo w tym przedmiocie zostanie uwzględnione, a nadto roszczeń wymagalnych dopiero od chwili uprawomocnienia się wyroku orzekającego unieważnienie małżeństwa lub rozwód. Natomiast wzajemne obowiązki małżonków w zakresie przyczynienia się ich do zaspokojenia potrzeb rodziny w czasie procesu o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód, które w usprawiedliwionych wypadkach obejmować mogą również obowiązek alimentowania współmałżonka, ulegają unormowaniu postanowieniem sądu, przed którym proces się toczy, na podstawie art. 431 k.p.c.Uzasadnienie prawnePrzechodząc do rozważenia zagadnień, wiążących się z postawionym pytaniem na tle przepisów k.p.c., Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Art. 436 (jednolitego tekstu) k.p.c. wprowadzony został do poprzednio obowiązujących przepisów jako art. 45718a ustawą z dnia 27 czerwca 1950 r. (przep. wpr. kod. rodz. - Dz. U. Nr 34, poz. 309), która jednocześnie uchyliła prawo małżeńskie z dnia 25 września 1945 r. Prawo to w art. 30 § 1 i 2 normowało kwestię roszczeń alimentacyjnych rozwiedzionego małżonka w sposób podobny do ujęcia, jakie znajdujemy w art. 34 § 1 i 2 kod. rodz., nie zajmując się trybem, w jakim roszczenia te mogą być dochodzone.Na tle art. 30 pr. małż. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 11 października 1947 r. C. III 1943/47 wypowiedział następujący pogląd: "Małżonek roszczenia swego o alimenty, opartego na art. 30 § 1 pr. małż., może dochodzić tylko w trybie powództwa (...), skoro żadna ustawa nie odsyła tej kategorii spraw do postępowania niespornego". ("Tezy z zakresu prawa małżeńskiego", wyd. Łódź 1948, s. 21). Następnie jednak, rozpatrując kwestię dopuszczalności i trybu poszukiwania alimentów przez małżonka w toku procesu rozwodowego, w orzeczeniu z dnia 21 lutego 1948 r. C. III 1781/47 stanął na stanowisku, że małżonek pozwany o rozwód roszczenia w powyższym przedmiocie "nie potrzebuje zgłaszać w drodze powództwa wzajemnego, lecz może je zgłosić w piśmie procesowym jako żądanie mające na celu uregulowanie stosunków stron wywołanych orzeczeniem rozwodu" ("Tezy z zakresu prawa małżeńskiego" s. 22).Stanowisko to Sąd Najwyższy oparł na tym, że art. 30 § 1 pr. małż. zamieszczony był między art. 29 i art. 31 pr. małż., z których pierwszy dotyczył zasądzenia w wyroku rozwodowym na rzecz małżonka niewinnego odszkodowania za szkodę spowodowaną przez rozwód, a ewentualnie także zadośćuczynienia za krzywdę moralną, drugi zaś przewidywał obowiązek objęcia wyrokiem orzekającym rozwód zarządzeń co do osoby i majątku dzieci, analogicznych do tych, o jakich obecnie mowa w art. 437 k.p.c. Z takiego umiejscowienia art. 30 § 1 pr. małż. Sąd Najwyższy wysnuł wniosek, że "żądanie przyznania środków utrzymania można zaliczyć do tego rodzaju roszczeń i świadczeń, o których sąd może orzekać w wyroku orzekającym rozwód", i z tego bez dalszego uzasadnienia wyprowadził przytoczoną wyżej tezę, iż żądanie takie, jeśli chodzi o stronę pozwaną, nie wymaga zgłoszenia w formie powództwa wzajemnego.Analogicznie w orzeczeniu z dnia 23 marca 1948 r. C. I 2165/47 Sąd Najwyższy, rozpatrując kwestię odszkodowania przewidzianego w art. 29 pr. małż., uznał, że strona pozwana może żądać takiego odszkodowania bez wytoczenia powództwa wzajemnego, "skoro to odszkodowanie może być przyznane tylko w wyroku rozwodowym".W obu zatem przypadkach Sąd Najwyższy swój wniosek, iż żądanie odszkodowania albo alimentów nie wymaga sformułowania w pozwie wzajemnym, wyprowadził jedynie z faktu, że rozstrzygnięcie o tych roszczeniach następuje w wyroku orzekającym rozwód.Argumentacja ta budzi poważne wątpliwości. Jeżeli bowiem nie ulega kwestii, że rozstrzygnięcie w wyroku orzekającym rozwód o sprawach objętych art. 31 pr. małż. nie wymagało zgłoszenia żądań przez strony, lecz było dla sądu orzekającego rozwód obligatoryjne, podobnie jak to ma obecnie miejsce na podstawie art. 437 k.p.c., to dopuszczalność orzeczenia w wyroku rozwodowym o żądaniu alimentów albo odszkodowania (art. 29 i art. 30 § 1 i 2 pr. małż.) sama przez się nie rozstrzygała jeszcze kwestii, w jakim trybie żądanie takie należało zgłaszać. Bardziej prawidłowe natomiast wydaje się stanowisko zajęte w tym przedmiocie w cytowanej wyżej tezie orzeczenia z dnia 11 października 1947 r. C. III 1243/47, iż roszczenie o alimenty oparte na art. 30 § 1 pr. małż. może być dochodzone tylko w trybie powództwa.W odróżnieniu od stanu prawnego w czasie obowiązywania prawa małżeńskiego, które kwestię roszczeń alimentacyjnych rozwiedzionych małżonków normowało w sposób wyłączny, kodeks rodzinny w art. 34 uregulował materialnoprawne przesłanki tego roszczenia, przenosząc w przepisach wprowadzających zagadnienie jego realizacji do k.p.c. przez wprowadzenie poświęconego temu problemowi art. 45718a (art. 436 tekstu jednolitego) k.p.c. Powyższa zmiana wprowadzona art. VIII pkt 15) przep. wpr. kod. rodz. nie ograniczyła się jednak tylko do wyodrębnienia formalnoprawnej części art. 30 § 1 pr. małż. Gdy bowiem przepis ten sprowadzał się do stwierdzenia, że "Sąd na żądanie rozwiedzionego małżonka (...) przyzna mu środki utrzymania od drugiego małżonka", art. 436 § 1 k.p.c. ustala, że w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód "małżonek może dochodzić roszczeń alimentacyjnych od drugiego małżonka na przypadek unieważnienia małżeństwa lub rozwodu".Analizując treść art. 436 § 1 k.p.c. w związku z praktyką sądów, które na podstawie art. 30 pr. małż. przyznawały w procesach rozwodowych alimenty małżonkowi niezdolnemu do samodzielnego utrzymania się, nie wymagając wnoszenia pozwu, lecz na wniosek zgłoszony w toku procesu, Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 13 lutego 1952 r. C. 547/51 uznał, że "tekst art. 436 § 1 k.p.c. w żadnym razie nie daje podstaw dla takiej praktyki" oraz że dochodzenie alimentów w sprawie o rozwód "może być realizowane tylko w drodze powództwa głównego, gdy żądanie zasądzenia alimentów zgłasza powód (w pozwie o rozwód lub później w jego uzupełnieniu), albo w drodze powództwa wzajemnego, gdy żądanie takie zgłasza pozwany".Stanowisko to jest słuszne.Poszukiwanie ochrony sądowej (art. 3 k.p.c.), którego wyrazem jest między innymi dochodzenie roszczeń, wymaga zwrócenia się do sądu w formie przez prawo ustalonej, przez zgłoszenie pozwu odpowiadającego wymaganiom ustawy. Wniesienie pozwu, które w określonych warunkach (między innymi w sprawach alimentacyjnych) nastąpić może również ustnie (art. 204 k.p.c.), stanowi nieodzowną przesłankę wdrożenia przez sąd postępowania, którego przedmiotem jest dochodzenie roszczenia, jest czynnością rozpoczynającą proces i określającą jego podmiotowy i przedmiotowy zakres.Jedyny wyjątek od powyższej zasady ustanawia art. 220 k.p.c., dopuszczający wezwanie przez sąd do udziału w sprawie osób nie zapozwanych, bez których sprawa toczyć się nie może. I w tym jednak przypadku k.p.c. akcentuje zasadnicze swe stanowisko, zgodnie z którym pozew stanowi konieczną przesłankę procesu, skoro w ostatnim zdaniu art. 220 § 2 k.p.c. stwierdza, że "wezwanie do wzięcia udziału w sprawie zastępuje pozwanie".Pozew jako formę dochodzenia roszczeń określa między innymi art. 202 k.p.c., wskazując warunki, w których powód może dochodzić jednym pozwem kilku roszczeń.Skoro zatem art. 436 § 1 k.p.c. wyraźnie mówi o dochodzeniu roszczeń alimentacyjnych, ma oczywiście na względzie dochodzenie ich w formie przepisanej przez k.p.c., tj. w drodze powództwa głównego lub wzajemnego.Przemawia za tym dodatkowo treść art. 436 § 2 k.p.c., który ustanawia wyjątki od stosowania przepisów rozdziału k.p.c. o postępowaniu w sprawach małżeńskich do części postępowania dotyczącej roszczeń alimentacyjnych.Przepis ten bowiem wskazuje przede wszystkim na to, że k.p.c. traktuje rozpatrywanie roszczeń alimentacyjnych w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód jako odrębną część postępowania, przesłanką zaś takiego wyodrębnienia może być jedynie pozew, obejmujący stosownie do art. 200 § 1 i 2 k.p.c. dokładnie określone żądanie oraz uzasadniające to żądanie okoliczności faktyczne.Ponadto, gdyby dochodzenie roszczeń alimentacyjnych było w omawianym przypadku możliwe bez pozwu, niezrozumiały byłby art. 436 § 2 k.p.c., zgodnie z którym do tej części postępowania stosuje się art. 345 § 2 k.p.c. W myśl bowiem art. 345 § 2 k.p.c. w razie niestawiennictwa pozwanego przyjmuje się za prawdziwe okoliczności faktyczne przytoczone w pozwie.Z przytoczonych poprzednio rozważań wynika, że użyte w art. 436 § 1 k.p.c. sformułowanie, które w odróżnieniu od treści art. 30 § 1 pr. małż. wyraźnie akcentuje, że w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód małżonek może dochodzić roszczeń alimentacyjnych, podyktowane było niewątpliwie dążeniem ustawodawcy do zmiany kształtującej się poprzednio praktyki, dopuszczającej zasądzenie tych roszczeń bez pozwu na skutek zgłoszonego w toku procesu żądania w piśmie procesowym lub ustnie do protokołu rozprawy.Intencja taka wynikała zapewne z uzasadnionej obawy, by zgłaszane w nie dość sprecyzowanej formie roszczenia alimentacyjne nie komplikowały nadmiernie doniosłych społecznie spraw o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód, jak również by zgłaszanie tego rodzaju żądań w późnym stadium procesu nie wywoływało konieczności prowadzenia odrębnego postępowania dowodowego luźno tylko związanego z istotnym przedmiotem procesu. Należy bowiem mieć na uwadze, że wzajemne roszczenia alimentacyjne rozwodzących się małżonków różnią się w sposób zasadniczy od obowiązku ich przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny podczas procesu (art. 431 k.p.c.), jak i od wymagających sprecyzowania w wyroku orzekającym rozwód obowiązków rodziców ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dzieci (art. 437 k.p.c.). Różnica ta polega między innymi na tym, że podczas gdy zaspokajanie potrzeb rodziny stanowi bezwzględny obowiązek zarówno w czasie trwania małżeństwa, jak i po jego rozwiązaniu (art. 14 i 18 kod. rodz.), wzajemne obowiązki alimentacyjne rozwiedzionych małżonków dotyczą czasu po uprawomocnieniu się wyroku orzekającego rozwód lub unieważnienie małżeństwa i uzależnione są od warunków określonych w art. 34 kod. rodz., obowiązując w czasie przewidzianym w tym przepisie. Toteż autorzy kodeksu rodzinnego i przepisów wprowadzających ten kodeks nie uznali widocznie za wskazane ułatwiać zgłaszanie sporów alimentacyjnych między małżonkami w toku spraw o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód w tak szerokim zakresie, jak to postulowała praktyka kształtująca się na gruncie art. 30 § 1 pr. małż. Zdawali sobie też zapewne sprawę z tego, że już samo dopuszczenie dochodzenia tych roszczeń w sprawach o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód stanowi daleko idące ułatwienie dla uprawnionych, gdyż w braku specjalnego przepisu w tym względzie roszczenia takie, jako uzależnione od warunków w postaci orzeczenia rozwodu lub unieważnienia małżeństwa, nie mogłyby być w ogóle przed ziszczeniem się powyższego warunku dochodzone nawet w drodze pozwu głównego lub wzajemnego.Nie bez znaczenia jest okoliczność, że dopuszczenie rozstrzygania roszczeń alimentacyjnych bez pozwu powodowałoby powikłania z zakresu kosztów sądowych. Chociaż bowiem strona dochodząca alimentów wynikających z obowiązku ustawowego nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych (art. 3 ust. 1 pkt 5) przepisów o kosztach sądowych w sprawach cywilnych), koszty te po uprawomocnieniu się orzeczenia podlegają ściągnięciu (art. 5 cytowanych przepisów), co w braku pozwu nie byłoby możliwe.Wymaga również podkreślenia, że dopuszczenie rozstrzygania w powyższych sprawach bez pozwu sprzeciwiałoby się konsekwentnie zrealizowanej w naszym obecnym ustawodawstwie zasadzie, iż alimenty mogą być dochodzone tylko w jednolitej drodze powództwa w postępowaniu spornym (por. z uchwałą składu 7 sędziów z dnia 12 stycznia 1952 r. w sprawie C. 1162/51).Należy wreszcie zauważyć, że obowiązek wnoszenia pozwu wzajemnego o roszczenia alimentacyjne nie powoduje dla pozwanego małżonka żadnych trudności, skoro powództwo takie stosownie do art. 204 § 1 k.p.c. może być przez stronę działającą bez adwokata zgłoszone także ustnie.Jest rzeczą oczywistą, że nieskorzystanie przez małżonka pozwanego z prawa wniesienia powództwa wzajemnego o alimenty nie pozbawia go w żadnym razie możliwości wytoczenia odrębnej sprawy w tym przedmiocie po uprawomocnieniu się wyroku orzekającego unieważnienie małżeństwa lub rozwód.Z wyżej przedstawionych zasad Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów udzielił na przedstawione pytanie prawne odpowiedzi wyłuszczonej w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 436 § 1 KPCart. 206 § 2 KPCart. 431 KPCArt. 436art. 45718aart. 30 § 1art. 34 § 1art. 30art. 29art. 31art. 437 KPCart. 34

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.