C 299/50

PostanowienieIzba Cywilna1950-11-14

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Państwowe Przedsiębiorstwo Traktorów i Maszyn Rolniczych ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy, a jeśli tak, to czy przyznanie jednorazowego odszkodowania zamiast renty jest uzasadnione w świetle obowiązujących przepisów i ustrojowych realiów?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego, wskazując na konieczność ponownego rozważenia odpowiedzialności pozwanego przedsiębiorstwa pod kątem naruszenia przepisów o ochronie życia i zdrowia pracowników. Ponadto, Sąd Najwyższy uznał, że przyznanie jednorazowego odszkodowania zamiast renty, oparte na przesłance stworzenia przez poszkodowanego własnej placówki gospodarczej, nie jest uzasadnione w nowych warunkach ustrojowych Polski Ludowej i wymaga ponownej oceny pod kątem istnienia "ważnych powodów" w rozumieniu art. 164 § 1 k.z.
Stan faktyczny
Powód Franciszek Z. dochodził odszkodowania za ciężkie obrażenia ciała doznane w wyniku wypadku przy zapalaniu traktora. Kierownica traktora, która była pęknięta i rozdwojona, chwyciła powoda za ubranie, rzucając go na ziemię. Sąd Apelacyjny uznał winę zwierzchnika powoda i odpowiedzialność przedsiębiorstwa, przyznając jednorazowe odszkodowanie w wysokości 250.000 zł. Pozwane przedsiębiorstwo wniosło skargę kasacyjną, kwestionując odpowiedzialność i zasadność przyznania jednorazowego odszkodowania.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski; Sędziowie: dr J. Jodłowski (sprawozdawca), Z. Wasilkowska.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Franciszka Z. przeciwko Państwowemu Przedsiębiorstwu Traktorów i Maszyn Rolniczych w likwidacji o 250.000 zł, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej strony pozwanej na wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 grudnia 1949 r. zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczneW pozwie wniesionym dnia 27 września 1946 r. do Sądu Okręgowego w Płocku powód Franciszek Z. żądał zasądzenia od Państwowego Przedsiębiorstwa Traktorów i Maszyn Rolniczych 100.000 zł z %% i kosztami z tytułu jednorazowego odszkodowania.W uzasadnieniu tego żądania powód wyjaśnił, że w dniu 22 listopada 1945 r. przy zapalaniu traktora służąca do tego kierownica, która była pęknięta i rozdwojona, poruszając się szybkim ruchem obrotowym chwyciła powoda za ubranie, rzuciła go o ziemię i spowodowała ciężkie uszkodzenie ciała. Powód doznał złamania ręki i dwu żeber, wycięto mu część czaszki, cierpi na stałe uporczywe zawroty i bóle głowy i nie jest zdolny do pracy fizycznej. (...)Na rozprawie w dniu 17 kwietnia 1948 r. pełnomocnik powoda podniósł wysokość żądanego odszkodowania do 250.000 zł.Sąd Okręgowy w Płocku (...) uwzględnił powództwo w wysokości 250.000 zł, a Sąd Apelacyjny w Warszawie zaskarżonym obecnie wyrokiem wyrok Sądu Okręgowego zatwierdził.Sąd Apelacyjny ustalił następujący stan faktyczny:W dniu wypadku powód, który był traktorzystą - pomocnikiem, zapalał motor na polecenie swego zwierzchnika, brygadzisty R., mechanika.Wykonana z drzewa kierownica traktora miała zadzior, odstający na zewnątrz, względnie zadrę i była pęknięta i rozdwojona z powodu rozklejenia się.Jak orzekł biegły, brygadzista w rozważanym przypadku nie powinien był nakazywać uruchomienia traktora, gdyż zapalenie traktora o uszkodzonej kierownicy jest niebezpieczne, a przy tym przed zapuszczeniem motoru brygadzista K. nie ostrzegł powoda, że może się coś stać wskutek pęknięcia kierownicy.Na skutek wady konstrukcyjnej motoru kierownica zapaliła motor w kierunku odwrotnym i zaczepiła wspomnianą zadrą względnie drzazgą o ubranie powoda rzucając go na ziemię. W wyniku tego powód stracił przytomność i doznał wskutek tego wypadku: wgniecenia czaszki w okolicy skroniowej lewej wielkości dużej śliwki, rany tłuczonej głowy w okolicy potylicy długości 10 cm, złamania prawego ramienia i złamania żeber z lewej strony klatki piersiowej. Powód nie miał wtedy ubrania ochronnego tylko zwyczajną krótką kurtkę. Obcisły kombinezon mógłby ewentualnie wypadkowi zapobiec, lecz kombinezony pracownicy pozwanego przedsiębiorstwa otrzymali dopiero po wypadku.Zdaniem Sądu Apelacyjnego, powodowi nie można przypisać niedbalstwa lub nieuwagi, gdyż winę wypadku ponosi jego zwierzchnik K.W następstwie tego wypadku biegły, dr med. Adam B., badając somatycznie powoda po upływie prawie 29 miesięcy, stwierdził u niego prócz prawidłowych zrostów kości ramieniowej i żeber ubytek kości skroniowej na granicy z kością ciemieniową lewą wielkości śliwki i w związku z tym możliwość odczuwania bólów i zawrotów głowy przy pochylaniu się. Biegły ten orzekł, iż okostna kości czaszki i powłoka mózgu zrosły się i one tylko chronią mózg, każde więc uderzenie w to miejsce może być śmiertelne. Utratę zdolności powoda do pracy biegły określił w granicach od 50 do 60%. Na 50% ustalił również początkowo stopień niezdolności powoda do pracy Zakład Ubezpieczeń Społecznych (...).Sąd Apelacyjny przyjął, że pozwane przedsiębiorstwo odpowiada z tytułu ryzyka, i uznał roszczenie powoda za uzasadnione tak w świetle przepisów prawa, a mianowicie art. 145, 152 i 153 k.z., jak i względów słuszności (...).Żądanie jednorazowego odszkodowania uznał Sąd Apelacyjny za dostatecznie uzasadnione zamiarem stworzenia sobie przez powoda placówki gospodarczej, gdyż z uwagi na stałe, uporczywe zawroty i bóle głowy nie jest on zdolny do pracy fizycznej.Sąd Apelacyjny uznał, że fakt pobierania przez powoda renty z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w wysokości 1.800 zł miesięcznie, jak i okoliczność, iż stopień niezdolności powoda do zarobkowania za czas od dnia 23 czerwca 1946 r. ustalony został przez ten Zakład tylko na 30%, nie mogą mieć wpływu na wynik tej sprawy, przyczyny bowiem żądania przez powoda jednorazowego odszkodowania są dostatecznie ważne, aby w sprawie mógł mieć zastosowanie art. 164 § 1 k.z.Sąd Apelacyjny uznał dalej za niesłuszny zarzut skargi apelacyjnej, że powód przyczynił się do wypadku i że wskutek tego ma tu zastosowanie § 2 art. 158 k.z. (...)Sąd Apelacyjny biorąc pod uwagę: 1) że jednorazowe odszkodowanie nie może przewyższać dziesięcioletniej kapitalizacji renty (art. 164 § 2 k.z.); 2) że zasądzone 250.000 zł dzielone przez dziesięć daje w ilorazie 25.000 zł rocznie, które z kolei dzielone przez dwanaście dają 2.083 zł miesięcznie; 3) że łącznie z otrzymywanymi przez powoda z Z.U.S. 1.800 zł wyniosłoby to razem zaledwie 3.883 zł renty miesięcznej; 4) że niezdolność powoda do pracy ustalona przez Z.U.S. wynosi 30% od dnia 25 czerwca 1946 r., a 50% do tego czasu, a według orzeczenia biegłego sądowego, dr Adama B., 50 do 60%, doszedł do wniosku, iż suma przyznanego powodowi jednorazowego odszkodowania jest aż nazbyt umiarkowana (...).Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarża pełnomocnik Państwowego Banku Rolnego prowadzącego zarządzoną w toku procesu likwidację Państwowego Przedsiębiorstwa Traktorów i Maszyn Rolniczych. Skarżący zarzuca naruszenie przez Sąd Apelacyjny art. 212, 250 i 351 k.p.c., art. 134, 145, 146, 152 i 153 k.z. oraz art. 196 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym.Skarżący zarzuca mianowicie:(...)b) że Sąd Apelacyjny czyniąc odpowiedzialnym materialnie pozwane przedsiębiorstwo dopuścił się obrazy art. 145, 146, 152 i 153 k.z. oraz art. 196 ustawy o ubezp. społ., gdyż na podstawie zeznań świadków Sz. i K. należy ustalić, że powód dopuścił się karygodnego niedbalstwa lekkomyślnie zapalając motor, ponieważ nikt mu takiego rozkazu nie wydawał (...)Uzasadnienie prawneRozpoznając skargę kasacyjną Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Spośród zarzutów skargi kasacyjnej najbardziej zasadnicze znaczenie ma zarzut obrazy art. 196 ustawy o ubezp. społ. (...).Odpowiedzialność pozwanego przedsiębiorstwa wobec powoda może wchodzić w rachubę tylko o tyle, o ile zachodzi jedna z dwóch przesłanek uzasadniających tę odpowiedzialność z mocy art. 196 ustawy o ubezp. społ., tj. spowodowanie szkody rozmyślnie lub przez zaniechanie obowiązków wynikających z przepisów o ochronie życia i zdrowia pracowników. W okolicznościach sprawy niniejszej wchodzić może w grę oczywiście tylko druga z przytoczonych przesłanek odpowiedzialności przewidzianych w art. 196 cyt. ustawy. Rozstrzygnięcie sprawy niniejszej wymaga więc w pierwszym rzędzie ustalenia, czy pozwane przedsiębiorstwo lub osoby, które mogą być uznane w rozumieniu art. 196 cyt. ustawy za jego zastępców, dopuściły się zaniedbania obowiązków wynikających z przepisów o bezpieczeństwie pracy. Ustalenia takiego sądy meriti jednak nie uczyniły i w ogóle nie rozpoznały sprawy pod kątem widzenia, czy i jakie przepisy o ochronie życia i zdrowia pracowników zostały przez pozwane przedsiębiorstwo zaniedbane, pomimo że strona pozwana, jak wskazano wyżej, w obu instancjach powoływała się na przepis art. 196 ustawy o ubezp. społ.Już więc z tego względu zaskarżony wyrok ostać się nie może i powinien ulec uchyleniu. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd II instancji powinien rozważyć, czy ustalone przez niego okoliczności wypadku, a w szczególności dopuszczenie do pracy traktora z ustalonymi wadami jego urządzeń, uzasadnia wniosek o zaniedbaniu przez pozwane przedsiębiorstwo lub jego zastępców konkretnych przepisów o ochronie życia i zdrowia pracowników obowiązujących w dacie wypadku i jakich mianowicie. W szczególności powinien sąd II instancji rozważyć, czy zaniedbane zostały w danym przypadku przepisy art. 1 lit. a) rozp. Prez. R.P. z dnia 16.III 1928 r. o bezp. i higienie pracy (Dz. U. R. P. nr 35, poz. 325), a ponadto w związku z art. 2 lit. b) tegoż rozporządzenia oraz z uwagi na to, że wypadek nastąpił przy pracy w gospodarstwie rolnym - także § 1 lit. a) rozporządzenia Ministrów Spraw Wewnętrznych, Pracy i Op. Społ. i Rolnictwa z dnia 9.III 1931 r. (Dz. U. R. P. nr 44, poz. 390, zmiana w Dz. U. R. P. z 1935 r. nr 96, poz. 612). Wprawdzie poczynione przez Sąd Apelacyjny ustalenia faktyczne nie pozostawiałyby wątpliwości o zaniedbaniu przez pozwane przedsiębiorstwo wskazanych wyżej przepisów o ochronie życia i zdrowia pracowników, jednakże z uwagi na to, że sprawa nie była rozważana w instancjach merytorycznych pod tym kątem i strony nie miały możności wypowiedzieć się w tej mierze, postępowanie wymaga ponowienia w tym zakresie (...).Jakkolwiek skarga kasacyjna nie zawiera zarzutu odnośnie zasądzenia jednorazowego odszkodowania, tj. renty skapitalizowanej zamiast renty płatnej periodycznie, to jednak Sąd Najwyższy z mocy art. 434 k.p.c. rozważył tę kwestię z urzędu, ponieważ w nowych warunkach ustrojowych, w ustroju gospodarki Polski Ludowej, kwestia stosowania przez sądy art. 164 § 1 k.z. musi być uznana za kwestię wkraczającą w dziedzinę porządku publicznego.Art. 164 § 1 k.z. pozwala sądowi przyznać jednorazowe odszkodowanie zamiast renty tylko "z ważnych powodów". Sąd Apelacyjny nie omówił specjalnie zagadnienia przyznania powodowi jednorazowego odszkodowania, podzielając w tej mierze stanowisko Sądu Okręgowego. Wypada więc rozważyć, czy względy, dla jakich Sąd Okręgowy przyznał powodowi jednorazowe odszkodowanie zamiast renty periodycznej, mogą być uznane za "ważne powody" w rozumieniu art. 164 § 1 k.z. Sąd Okręgowy uznał żądanie zasądzenia jednorazowego odszkodowania zamiast renty za słuszne i zgodne z wymienionym przepisem, "bowiem powód jest pracownikiem fizycznym o dużej utracie zdolności do pracy i jak dotychczas nie pracuje (...) wobec czego zamiar stworzenia sobie placówki gospodarczej jest tym ważnym powodem przyznania jednorazowego odszkodowania, o jakim mówi art. 164 § 1 k.z.". Stanowisko Sądu Okręgowego nie może być uznane za słuszne i zgodne z właściwą wykładnią art. 164 § 1 k.z. w związku z art. 1 przep. og. pr. cyw. Stanowisko to jest reminiscencją poglądów wyrosłych na podłożu dawnego ustroju gospodarczego, ustroju kapitalistycznego, w świetle których za najlepsze zabezpieczenie położenia materialnego jednostki uchodziło posiadanie własnej "placówki gospodarczej", a więc przedsiębiorstwa prowadzonego na zasadach gospodarki kapitalistycznej. W nowych warunkach ustrojowych, w ustroju społecznym i gospodarczym Państwa Ludowego, stanowisko takie nie może być, rzecz jasna, uznane za trafne i wykładnia art. 164 § 1 k.z., oparta na założeniach wywodzących się z pojęć związanych z poprzednim ustrojem, nie może się utrzymać. Celem art. 164 § 1 k.z., w ogóle celem instytucji odszkodowania za nieszczęśliwe wypadki nie może być tworzenie nowych kapitalistów. Przy wykładni art. 161-166 k.z. w szczególności w związku z art. 196 ustawy o ubezp. społ., tj. gdy idzie o odszkodowanie za wypadki przy pracy trzeba mieć na względzie po pierwsze, że w ustroju demokracji ludowej zasadniczym źródłem utrzymania dla każdego powinna być praca spełniana w granicach możliwości i uzdolnień fizycznych i umysłowych danej jednostki, po wtóre zaś trzeba mieć na uwadze opiekę, jaką Państwo Ludowe roztacza nad jednostkami niezdolnymi do pracy, a zwłaszcza nad inwalidami pracy, i pomoc, jaką im okazuje. Powód jest inwalidą pracy, a choć w poważnym procencie utracił zdolność do pracy, to jednak całkowicie niezdolny do pracy nie jest. Może więc pracować przy odpowiednim rodzaju pracy, w szczególności może pracować w organizowanych przez Państwo zakładach pracy dla inwalidów pracy (...).Nie oznacza to, aby art. 164 § 1 k.z. stał się w nowych warunkach ustrojowych w ogóle bezprzedmiotowy, mogą bowiem zachodzić przypadki uzasadniające przyznanie jednorazowego odszkodowania zamiast renty (np. likwidacja instytucji zobowiązanej do wypłacania renty itp.).Z tych względów sąd II instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy powinien raz jeszcze rozważyć, czy w sprawie niniejszej zachodzą jakieś "ważne powody" do przyznania powodowi jednorazowego odszkodowania zamiast renty, poza przytoczonymi przez Sąd Okręgowy, które w każdym razie za wystarczające uznane być nie mogą. (...)W związku z powyższym wymaga rozważenia kwestia, czy i w jakim zakresie dopuszczalne jest w danym przypadku zasądzenie powodowi renty miesięcznej, skoro zgłaszał on w pozwie tylko żądanie zasądzenia jednorazowego odszkodowania. Z pozwu i dalszych wyjaśnień powoda wynika jasno, że domagał się on zasądzenia sumy odpowiadającej wysokości skapitalizowanej renty za lat 10, w takim też stosunku zasądziły powodowi skapitalizowaną rentę sądy meriti.Ponieważ kapitalizację 10-letnią przyjmuje się także jako podstawę określenia wartości przedmiotu sporu przy świadczeniach dożywotnich (art. 18 k.p.c.), przeto uznać należy, że ewentualne zasądzenie powodowi renty nawet dożywotnio (o ile okoliczności faktyczne, a w szczególności trwałość doznanych uszkodzeń ciała to uzasadniają) nie byłoby zasądzeniem ponad żądanie powoda.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 145art. 164 § 1art. 158art. 164 § 2art. 212art. 134art. 196 ust. 2art. 196art. 1art. 2art. 434 KPCart. 161

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.