C 334/51

PostanowienieIzba Cywilna1951-03-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchylenie art. 60 pr. rodz. z dniem wejścia w życie kodeksu rodzinnego pozbawia dziecko praw do alimentów od spadkobierców zmarłego ojca, jeśli obowiązek alimentacyjny istniał w chwili śmierci spadkodawcy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uchylenie art. 60 pr. rodz. nie pozbawia zasadności roszczeń alimentacyjnych dziecka wobec spadkobierców zmarłego ojca, jeśli obowiązek alimentacyjny istniał w chwili śmierci spadkodawcy. Odpowiedzialność spadkobierców za ten dług spadkowy podlega prawu obowiązującemu w chwili śmierci spadkodawcy, co oznacza, że należy stosować art. 60 pr. rodz. nawet po jego uchyleniu.
Stan faktyczny
Natalia J., działając jako opiekunka swojej nieletniej córki Longiny Władysławy J., wniosła pozew o ustalenie ojcostwa zmarłego Władysława G. dla swojej córki oraz o zasądzenie alimentów. Pozwani, będący spadkobiercami Władysława G., zarzucili, że uchylenie art. 60 pr. rodz. i nabycie przez dziecko praw do spadku po ojcu pozbawia roszczenie podstaw prawnych. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę, sprostował błędnie wskazaną stronę powodową i oddalił skargę kasacyjną pozwanych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy sprostował sentencję zaskarżonego wyroku w ten sposób, że jako stronę powodową wymienił Longinę Władysławę J., a skargę kasacyjną oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sądzia dr B. Dobrzański (sprawozdawca). Sędziowie: dr J. Marowski, J. Kamiński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Longiny Władysławy J. przeciwko Mariannie G., Stefanowi G., Józefie G., Stanisławie G. i Wandzie P. o ustalenie ojcostwa i alimenty, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej pozwanych, nazwanej mylnie skargą rewizyjną, na wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 21 sierpnia 1950 r.,sprostował sentencję zaskarżonego wyroku w ten sposób, że jako stronę powodową wymienia Longinę Władysławę J.; skargę kasacyjną oddalił.Uzasadnienie faktyczneNatalia J. działająca, według określenia użytego w pozwie, "osobiście i jako opiekunka nieletniej córki Longiny Władysławy J.", żądała w pozwie ustalenia, że zmarły dnia 29 czerwca 1947 r. Władysław G. jest ojcem jej córki Longiny Władysławy J. urodzonej dnia 25 września 1947 r. i zasądzenia "na rzecz Longiny Władysławy J. do rąk jej matki Natalii J. tytułem alimentów po 5.000 zł miesięcznie, poczynając od dnia 25 września 1948 r. do czasu pełnoletności tegoż dziecka, oraz osobiście na rzecz Natalii J. 15.000 zł tytułem kosztów trzymiesięcznego utrzymania w okresie porodu i kosztów utrzymania".W uzasadnieniu tych żądań strona powodowa twierdziła, że pozwani są spadkobiercami Władysława G., który obcował z Natalią J. w okresie koncepcyjnym.Sąd Grodzki wyrokiem z dnia 17 marca 1950 r. uwzględnił żądanie pozwu dotyczące ustalenia ojcostwa i zasądzenia od pozwanych renty alimentacyjnej w wysokości 5.000 zł na rzecz Longiny Władysławy J., oddalił natomiast żądanie Natalii J. zasądzenia na jej rzecz kwoty 15.000 zł.Pozwani założyli skargę apelacyjną.Sąd Okręgowy wyrok Sądu Grodzkiego "w tym zmienił, że wysokość zasądzonych rat alimentacyjnych zmniejszył do sumy 3.500 zł w stosunku miesięcznym".Pozwani założyli środek odwoławczy, który nazwali "skargą rewizyjną", i zarzucili, że wobec uchylenia z chwilą wejścia w życie kod. rodz. art. 60 pr. rodz., na którym Sąd Okręgowy oparł swój wyrok, oraz równoczesnego nabycia przez Longinę Władysławę J. praw do spadku po jej ojcu, roszczenie jej w stosunku do pozwanych nie ma podstaw prawnych.Sąd Najwyższy rozpoznał środek odwoławczy założony przez pozwanych, a błędnie nazwany przez nich skargą rewizyjną, jako skargę kasacyjną, skoro mylne nazwanie środka odwoławczego nie wpływa na jego dopuszczalność.Z urzędu z mocy art. 434 k. p. c. należało uwzględnić, że Sąd Okręgowy nietrafnie wymienił w sentencji swego wyroku jako stronę powodową Natalię J. W rzeczywistości Natalia J. wniosła powództwo w imieniu własnym i w imieniu Longiny Władysławy J. jako jej przedstawicielka ustawowa (pozew określił ją nieprawidłowo jako "opiekunkę"). Natalia J. występowała jako powódka w tym zakresie, w jakim żądała zasądzenia od pozwanego kwoty 15.000 zł tytułem zwrotu kosztów porodu, natomiast alimentów na rzecz Longiny Władysławy J. żądała i mogła oczywiście żądać tylko w imieniu tejże jako jej przedstawicielka ustawowa, czyli że w tym zakresie powódką była Longina Władysława J. Ponieważ Sąd Grodzki oddalił żądanie zasądzenia od pozwanych kwoty 15.000 zł na rzecz Natalii J., ta zaś powódka skargi apelacyjnej nie założyła, przeto w instancji apelacyjnej spór toczył już się wyłącznie tylko między Longiną Władysławą J. i pozwanymi. Należało więc z urzędu sprostować odpowiednio sentencję wyroku Sądu Okręgowego.Natomiast zarzuty skargi kasacyjnej pozwanych są bezzasadne. Wbrew mniemaniu skarżących okoliczności, że art. 60 pr. rodz. został uchylony z dniem wejścia w życie kod. rodz. (art. I § 2 pkt 5) przep. wpr. kod. rodz.), nie pozbawia zasadności roszczeń alimentacyjnych powódki i to nie tylko o ile chodzi o czas do dnia wejścia w życie kodeksu, lecz również za czas dalszy.W myśl art. 60 § 1 pr. rodz. "roszczenia dziecka wobec ojca o koszty utrzymania i wychowania nie wygasają wskutek śmierci ojca", przy czym z mocy paragrafu drugiego tegoż artykułu "spadkobiercy są wolni od ponoszenia tych kosztów, jeżeli dziecko otrzymało przynajmniej część obowiązkową (zachowek), jaka by mu przypadła, gdyby było dzieckiem z małżeństwa". Z powyższej treści art. 60 pr. rodz. wynika, że ustawodawca potraktował roszczenia alimentacyjne dziecka w stosunku do zmarłego ojca, który nie był mężem matki, jako swego rodzaju wierzytelność z tytułu "zobowiązania spadkodawcy", które w rozumieniu art. 2 § 1 pr. spadk. należy zaliczyć do "długów spadkowych". Art. 60 § 2 pr. rodz. zakreślił granicę odpowiedzialności spadkobierców za ten dług, co w niczym nie zmienia charakteru stosunku, jaki zachodzi między dzieckiem a spadkobiercami zmarłego ojca, który jest stosunkiem wierzyciela spadkodawcy do spadkobierców odpowiadających za dany dług spadku. Już z tych rozważań wynika, że jakkolwiek ta odpowiedzialność spadkobierców unormowana została w ustawie z zakresu prawa familijnego, to jednak stanowi ona ze swej natury przede wszystkim swego rodzaju "sprawę spadkową", do której należy również odpowiednio stosować art. XVIII przep. wpr. pr. spadk., w myśl którego "w sprawach spadkowych stosuje się prawo obowiązujące w chwili śmierci spadkodawcy". Jak to już Sąd Najwyższy wyjaśnił, ustawa nie mówi w art. XVIII tylko o prawie spadkowym jako takim, lecz w ogóle o prawie obowiązującym w chwili śmierci spadkodawcy, więc o wszystkich przepisach, bez względu na ich lokatę, które obowiązywały w tej chwili, a które wpływają na ocenę, czy to prawa dziedziczenia, czy też innych "spraw spadkowych", a więc w szczególności i sprawy odpowiedzialności za długi spadku, o którą chodzi w danym przypadku.Skoro "zobowiązanie spadkodawcy" w chwili jego śmierci obejmowało obowiązek alimentacyjny trwający aż do chwili, w której powódka będzie mogła samodzielnie się utrzymać, za to zobowiązanie zaś skarżący odpowiadają jako za dług spadku z mocy art. 60 pr. rodz., to stosownie do powyższych wyjaśnień i treści art. XVIII przep. wpr. pr. spadk. należy przyjąć, że do oceny tej odpowiedzialności skarżących przez cały czas jej trwania należy stosować właśnie art. 60 pr. rodz. jako ten, który obowiązywał w chwili śmierci spadkodawcy.Do tego samego wyniku doprowadzą zresztą rozważania z punktu widzenia wykładni teleologicznej.Przed wejściem w życie kod. rodz. dziecko, nie pochodzące od męża matki, które nie zostało uznane, uprawnione lub zrównane, nie miało żadnych praw do spadku po ojcu. Przez art. 60 pr. rodz. ustawodawca zapewniał dziecku swego rodzaju surogat tych praw. Zastępczy poniekąd charakter tych roszczeń dziecka wynikał, między innymi, z tego, że dziecko traciło dalsze uprawnienia z chwilą, gdy otrzymało przynajmniej część obowiązkową, i że ustawodawca nie przewidział takich uprawnień dziecka w stosunku do spadkobierców matki, skoro dziecko dziedziczyło po matce. Uchylenie art. 60 pr. rodz. i nierecypowanie podobnego przepisu w kod. rodz. tłumaczy się niewątpliwie również tym, że z chwilą wejścia w życie tego kodeksu dziecko nie pochodzące od męża matki nabyło prawa do spadku także po ojcu i członkach jego rodziny.Jak to jednak wyjaśnił już Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z dnia 22 września 1951 r. C. 426/51, dziecko nie pochodzące od męża matki nie dziedziczy po ojcu i członkach jego rodziny zmarłych przed wejściem w życie kod. rodz. Wykładnia więc odmienna od wyżej przedstawionej prowadziłaby do wyniku, że z dniem 1 października 1950 r. sytuacja pewnej kategorii dzieci nie pochodzących od męża matki uległaby pogorszeniu w stosunku do dotychczasowego stanu prawnego, skoro dzieci te traciłyby uprawnienia z art. 60 pr. rodz., a nie zyskiwałyby praw do spadku po ojcu. Jeśli się zważy, że właśnie główną zdobyczą kod. rodz. i jedną z najważniejszych jego myśli przewodnich jest polepszenie sytuacji dzieci nie pochodzących od męża matki przez ustawowe całkowite zrównanie ich z dziećmi z małżeństwa, to ostatnio wskazany wynik ewentualnej wykładni odmiennej nie nadaje się oczywiście do przyjęcia.Skoro nie ma usprawiedliwionych podstaw kasacyjnych, skarga kasacyjna z mocy art. 436 k. p. c. ulega oddaleniu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 60art. 434art. 60 § 1art. 2 § 1Art. 60 § 2art. 436§ 2 pkt 5§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.