C 715/51
PostanowienieIzba Cywilna1951-09-15
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odmowa zgody rodzica na przysposobienie dziecka, podyktowana interesem osobistym, może stanowić podstawę do orzeczenia przysposobienia wbrew woli rodzica, jeśli jest to zgodne z dobrem dziecka?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że odmowa zgody rodzica na przysposobienie dziecka, jeśli jest ona podyktowana wyłącznie interesem osobistym, a przysposobienie jest zgodne z dobrem dziecka, może stanowić podstawę do odebrania władzy rodzicielskiej i orzeczenia przysposobienia. Zgoda rodzica na przysposobienie jest wymagana, ale jeśli rodzic nadużywa władzy rodzicielskiej, sąd opiekuńczy może podjąć decyzję wbrew jego woli, kierując się dobrem dziecka i interesem społecznym.Stan faktyczny
Małżonkowie Ł. domagali się przysposobienia małoletniego syna Leokadii M., którego wychowywali od niemowlęctwa. Matka dziecka sprzeciwiła się przysposobieniu, twierdząc, że kieruje się dobrem dziecka. Sąd Powiatowy orzekł przysposobienie, uznając sprzeciw matki za podyktowany interesem osobistym. Sąd Najwyższy uchylił postanowienie, wskazując na brak podstaw prawnych do ustanowienia kuratora i niewłaściwe zastosowanie przepisów.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i odesłał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski. Sędziowie: dr B. Dobrzański (sprawozdawca), dr J. Marowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Bronisława i Ewy Ł. o przysposobienie małoletniego Jerzego Antoniego M., z rewizji Leokadii M. na postanowienie Sądu Powiatowego w Wąbrzeźnie z dnia 27 kwietnia 1951 r.,zaskarżone postanowienie uchylił i sprawę Sądowi Powiatowemu w Wąbrzeźnie do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczneWnioskiem z dnia 5 grudnia 1950 r. Bronisław i Ewa małżonkowie Ł. domagali się orzeczenia przysposobienia przez nich małoletniego Jerzego Antoniego M., urodzonego dnia 17 stycznia 1936 r., syna niezamężnej Leokadii M., którego wychowują i utrzymują od piątego tygodnia jego życia. W uzasadnieniu wniosku małżonkowie Ł. podnosili, że małoletni Jerzy Antoni M. został im oddany przez matkę w wieku niemowlęcym, że wychowują go już przez 15 lat, że przywiązali się do niego jak do rodzonego dziecka i że małoletni nie życzy sobie powrotu do matki, która jest mu obcą i która po wydaniu go na świat nie wykazała żadnej o niego troski. Leokadia M. wniosła o oddalenie wniosku o orzeczenie przysposobienia jej syna przez małżonków Ł., podnosząc, że zmuszona była swego syna oddać na wychowanie, gdy był niemowlęciem, jednak w ciągu ubiegłych 15 lat zwracała się kilkakrotnie do małżonków Ł. o wydanie jej syna, na co małżonkowie Ł. zbywali ją obietnicami, że oddadzą dziecko, gdy będzie starsze.Sąd Powiatowy postanowieniem z dnia 27 kwietnia 1951 r. orzekł przysposobienie, przy czym uzasadnił to orzeczenie w sposób następujący:"Sąd doszedł do przekonania na podstawie materiału dowodowego, że przysposobienie małoletniego przez dotychczasowych wychowawców jest podyktowane wyłącznie dla jego dobra. Małżonkowie Ł. wychowując dziecko przez 15 lat ponieśli niewątpliwie cały trud, jaki spada na barki rodziców w związku z posiadaniem dziecka. Ta troska o zdrowie i wychowanie dziecka przez 15 lat daje im nie mniejsze prawa do swego wychowanka od praw, jakie rości sobie do dziecka matka, która wydała je na świat bez żadnego dalszego wkładu troski o dziecko. Długoletnia troska rodzicielska małżonków Ł. o swego wychowanka zrodziła więź między nimi a dzieckiem dużo silniejszą od więzi krwi i dlatego, zdaniem Sądu, zrozumiałe jest, że darzą swego wychowanka uczuciem rodzicielskim, a ten swoich wychowawców uczuciem synowskim. W świetle obowiązujących przepisów kod. rodz. przysposabiający nie odnoszą żadnej korzyści materialnej z przysposobienia dziecka, a jedynie biorą na siebie obowiązki wynikające ze stosunku rodziców i dzieci. Stąd oczywiste jest, że przysposobienie małoletniego jest wyłącznie dla jego dobra. Wyrwanie małoletniego z obecnego środowiska i powierzenie go opiece matki wypaczyłoby całkowicie jego psychikę dziecięcą, skoro, jak oświadczył małoletni na rozprawie, chce pozostać u dotychczasowych wychowawców, których uznaje jako swoich rodziców, i nie chce wrócić do rodzonej matki. Z negatywnego stanowiska Leokadii M., sprzeciwiającej się przysposobieniu syna, Sąd wnioskuje, że kieruje się ona interesem osobistym bez względu na dobro dziecka. W szczególności, posiadając zdolność do pracy oddała dziecko na wychowanie do obcych ludzi. Obecnie, gdy Leokadia M. jest w podeszłym wieku, a syn w niedługim czasie dojdzie do pełnoletności i niewątpliwie zacznie zarobkowo pracować, widzi w nim pomoc na starość".Uwzględniając powyższe argumenty Sąd uznał orzeczenie przysposobienia małoletniego Jerzego Antoniego M. przez małżonków Ł. za uzasadnione tym więcej, że pogląd ten wyraził Sąd Okręgowy w Toruniu w uzasadnieniu postanowienia z dnia 13 czerwca 1950 r. dotyczącego postępowania o odebranie władzy rodzicielskiej.Zgodnie z tym poglądem, znajdującym swoje uzasadnienie w art. 28 ustawy z dnia 27 czerwca 1950 r. o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli (Dz. U. R. P. Nr 34, poz. 310), Sąd ustalił przyczynę odmowy zgody Leokadii M. na przysposobienie syna i doszedł do przekonania, że kieruje się ona interesem osobistym bez względu na dobro dziecka. Tego rodzaju odmowa nie może mieć mocy bezwzględnie wiążącej, i skoro małoletni oświadczył, że chce być przysposobiony (art. 67 § 2 kod. rodz.), i taką zgodę wyraził w jego imieniu kurator, ustanowiony dla małoletniego przez Sąd wobec kolizji interesów pomiędzy matką a synem, należało brak zgody matki potraktować jako okoliczność nie mogącą udaremnić przysposobienia.Pod względem społecznym małżonkowie Ł. dają również gwarancję należytego dalszego wychowania nieletniego, skoro są pochodzenia robotniczego i dotąd wychowywali go w duchu demokratycznym, dowodem czego jest przynależność nieletniego do Związku Młodzieży Polskiej.Leokadia M. założyła rewizję. Sąd Wojewódzki przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Najwyższemu na zasadzie art. 388 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżąca zasadnie zarzuca, że ustanowienie w sprawie kuratora nie miało podstaw prawnych. Ustanowienie takie z mocy art. 57 § 2 kod. rodz. byłoby uzasadnione, gdyby chodziło o czynność prawną między skarżącą a dzieckiem podlegającym jej władzy rodzicielskiej. O taki przypadek w sprawie nie chodzi. W myśl przepisów kod. rodz. przysposobienie nie jest w ogóle czynnością prawną, nawet w stosunku między przysposabiającym i przysposobionym, lecz następuje "przez orzeczenie władzy opiekuńczej na żądanie przysposabiającego" (art. 67 § 1 kod. rodz.). Z art. 27 § 2 i art. 28 ustawy z dnia 27 czerwca 1950 r. o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli w związku z art. 67 § 2 kod. rodz. wynika, że zgodę na przysposobienie powinni wyrazić rodzice, jeżeli im przysługuje władza rodzicielska, czyli w przypadku, gdy są przedstawicielami ustawowymi dziecka (art. 57 § 1 kod. rodz.), a gdy władzy tej są pozbawieni lub gdy brak rodziców, do wyrażenia tej zgody powołany jest opiekun dziecka. Natomiast ustawa w powyższych przepisach nie przewiduje ustanowienia w tym przypadku kuratora i ustanowienie takie nie da się też usprawiedliwić treścią jakiegokolwiek innego przepisu. Toteż wyrażenie w danej sprawie zgody na przysposobienie przez kuratora, dla którego ustanowienia brakło ustawowych przesłanek i który w myśl ustawy do wyrażenia tej zgody nie był powołany, nie ma wbrew mniemaniu Sądu Powiatowego żadnego prawnego znaczenia i nie czyni zadość wymaganiu z art. 67 § 2 kod. rodz., że "do przysposobienia potrzebna jest zgoda ustawowego przedstawiciela osoby, która ma być przysposobiona".Jak słusznie zarzuca rewizja, nie jest też trafny pogląd Sądu Powiatowego, że odmowa zgody na przysposobienie ze strony matki czy ojca, sprawujących władzę rodzicielską nad dzieckiem, nie stoi na przeszkodzie do orzeczenia przysposobienia, jeżeli odmowa ta nie jest podyktowana dobrem dziecka, lecz "interesem osobistym" danej osoby, że więc w takim przypadku władza opiekuńcza może orzec przysposobienie mimo braku wyrażenia na nie zgody ze strony przedstawiciela ustawowego.Wymaganie tej zgody przewidziane w art. 67 § 2 kod. rodz. stanowi kategoryczną przesłankę dopuszczalności orzeczenia przysposobienia, zupełnie tak samo, jak objęte tymże przepisem wymaganie zgody osoby, która ma być przysposobiona, jeśli ma ukończone lat trzynaście, albo też wymaganie art. 66 § 2 kod. rodz., aby zgodę na przysposobienie wyraził małżonek przysposabiającego, o ile nie zachodzą wyjątkowe okoliczności przewidziane w tym przepisie. Nie ma podstaw do dopatrywania się jakiejkolwiek zmiany powyższych norm prawa materialnego w treści art. 28 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli, nakazującego władzy opiekuńczej ustalenie, "w braku zgody" osoby powołanej z mocy przepisów kod. rodz. do wyrażenia lub odmówienia zgody, "jakie są powody jej odmowy". Ustalenie takie musi nastąpić w każdym przypadku, a więc i w takim razie, gdy zdaniem władzy opiekuńczej, "powody odmowy" są nie uzasadnione. Gdyby ustawodawca stał na stanowisku, że władza opiekuńcza przy orzeczeniu przysposobienia może się nie liczyć z odmową zgody podyktowaną, jej zdaniem, powodami nie uzasadnionymi, to musiałby zarówno art. 67 § 2 kod. rodz., jak i art. 28 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli nadać inne brzmienie. Obowiązujący tekst pozwala tylko na taką wykładnię, że władza opiekuńcza nie może uznać zgody ojca czy matki, sprawujących władzę rodzicielską, na przysposobienie dziecka, za niekonieczną, choćby powody odmowy zgody uważała za nie uzasadnione, a to zupełnie tak samo, jak nie mogłaby z takiej przyczyny pominąć braku zgody samej osoby, która miała być przysposobiona, a ukończyła lat trzynaście, czy też opiekuna lub wreszcie współmałżonka osoby przysposabiającej.Z powyższego stanu prawnego nie wynika jednak, by władza opiekuńcza była bezsilną wobec nieuzasadnionego oporu matki czy ojca, sprawujących władzę rodzicielską, przeciwko przysposobieniu, za którym niewątpliwie przemawiałby wzgląd na dobro dziecka. Właściwy sposób postępowania władzy opiekuńczej w takich przypadkach wynikać będzie z następujących rozważań.W przeciwieństwie do przypadków powołania do wyrażenia lub odmówienia zgody na przysposobienie współmałżonka osoby przysposabiającej oraz samej osoby, która ma być przysposobiona, a ukończyła lat trzynaście, które to osoby kod. rodz. powołuje do decyzji w tym zakresie ze względu na ich własne zainteresowanie i uprawnienia, rodzice, sprawujący władzę rodzicielską, zupełnie tak samo zresztą jak i opiekun, powołani są do decydowania w tej dziedzinie nie pod kątem widzenia własnej sfery praw i zainteresowań, lecz wyłącznie w interesie dziecka. Art. 67 § 2 kod. rodz. nie wymaga zgody na przysposobienie rodziców jako takich, lecz tylko zgody "ustawowego przedstawiciela". Toteż tylko to z rodziców powołane jest do wyrażenia zgody na przysposobienie, które jest tym przedstawicielem ustawowym, a więc sprawuje nad nim władzę rodzicielską (art. 54 i 57 § 1 kod. rodz.). Konsekwentnie art. 27 § 2 i art. 28 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli nakazują władzy opiekuńczej wzywać na rozprawę w sprawach o przysposobienie i wysłuchać rodziców tylko w takim razie, "jeżeli przysługuje im władza rodzicielska". Władza ta "obejmuje" właśnie między innymi prawo "reprezentowania" dziecka (art. 54 kod. rodz.) w charakterze jego przedstawiciela ustawowego (art. 57 § 1 kod. rodz.). Jak w ogóle całokształt czynności wchodzących w zakres wykonywania władzy rodzicielskiej, tak i prawo reprezentowania dziecka powinno być wykonywane "tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczeństwa" (art. 54 kod. rodz.). Matka czy ojciec, którzy w charakterze przedstawicieli ustawowych dziecka dokonywają czynności czy składają oświadczenia nie idąc za powyższym naczelnym drogowskazem, lecz mając na względzie wyłącznie osobiste egoistyczne interesy, oczywiście "nadużywają swej władzy" w rozumieniu art. 61 § 2 kod. rodz., co uzasadnia pozbawienie ich władzy rodzicielskiej orzeczeniem władzy opiekuńczej. Dotyczy to w szczególności przypadku, gdy ojciec czy matka odmawiają zgody na przysposobienie, za którym przemawiają w sposób oczywisty jedynie decydujące kryterium dobra dziecka (art. 65 § 1 kod. rodz.) i zbieżny z nim interes społeczeństwa, mając na uwadze tylko własne egoistyczne zainteresowania. Jeżeli się zważy, że orzeczenie przysposobienia stanowi decyzję o szczególnie doniosłym znaczeniu z punktu widzenia dobra dziecka i interesu społeczeństwa, mające kształtować całą przyszłość dziecka w sposób korzystny i pożądany w świetle tych kryteriów, to próba unicestwienia takiego orzeczenia przez ojca czy matkę, sprawujących władzę rodzicielską, drogą odmowy zgody na przysposobienie, oczywiście w danych okolicznościach korzystne dla dziecka, jeśli próba ta podyktowana jest egoistycznym interesem, musi być z reguły traktowana jako nadużycie władzy rodzicielskiej w rozumieniu art. 61 § 2 kod. rodz.Ocenę, czy przysposobienie zgodne byłoby z dobrem dziecka, powinna władza opiekuńcza przeprowadzić nie tylko z punktu widzenia sytuacji materialnej, jaką dziecku mógłby zapewnić przysposabiający, w zestawieniu z sytuacją dotychczasową, lecz przy uwzględnieniu wszelkich nasuwających się w tej mierze kryteriów, w szczególności zagadnienia, czy wychowanie dotychczasowe, czy też ewentualne wychowanie dziecka przez przysposabiającego, mogłoby przygotować dziecko lepiej do pracy dla dobra społeczeństwa, odpowiednio do jego uzdolnień (art. 35 kod. rodz.), czy przeciwko przysposobieniu nie przemawiają silne więzy z zakresu uczuć rodzinnych, wiążące dziecko z matką czy ojcem, itp. Jako istotny materiał prowadzący do ustalenia tych wszystkich okoliczności posłużyć może władzy opiekuńczej między innymi właśnie ustalenie przyczyn odmowy zgody w myśl art. 28 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli. W tym więc mieścić się będzie właściwa wartość tych ustaleń, co również popiera wykładnię art. 28 w związku z art. 67 § 2 kod. rodz., przedstawioną już wyżej.Jeśli w wyniku takiej oceny władza opiekuńcza dojdzie do wniosku, że przysposobienie byłoby niewątpliwie uzasadnione, a równocześnie ustali, że odmowa zgody na to przysposobienie ze strony ojca czy matki, sprawujących władzę rodzicielską, podyktowana jest tylko ich egoistycznym nastawieniem, nie liczącym się zupełnie z dobrem dziecka, to stosownie do poprzednich wyjaśnień władza opiekuńcza powinna w takim razie odebrać władzę rodzicielską, a w celu przeprowadzenia tego postępowania postępowanie dotyczące rozstrzygnięcia o żądaniu orzeczenia o przysposobieniu zgłoszonym przez przysposabiającego powinno ulec zawieszeniu. Podjęcie postępowania nastąpiłoby w takim przypadku po uprawomocnieniu się postanowienia w sprawie dotyczącej odebrania władzy rodzicielskiej (art. 24 i 26 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli), przy czym w razie odjęcia władzy rodzicielskiej zgodę na przysposobienie, konieczną z mocy art. 67 § 2 kod. rodz., mógłby w takim razie wyrazić opiekun ustanowiony przez władzę opiekuńczą (art. 62 kod. rodz., art. 27 § 2 i art. 28 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli).Ponieważ Sąd Powiatowy powyższych zasad prawnych nie miał na uwadze, przeto zaskarżone orzeczenie z powodu obrazy art. 67 § 2 i art. 57 kod. rodz. oraz art. 28 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli ulega uchyleniu, a sprawa odesłaniu do ponownego rozpoznania (art. 384 k.p.c.).Jeśli Sąd Powiatowy przy ponownym rozpoznaniu sprawy doszedłby do tych samych ustaleń, że przysposobienie powinno nastąpić ze względu na dobro dziecka, a odmowa zgody ze strony matki podyktowana jest wyłącznie jej egoistycznymi rachubami w stosunku do dziecka, to odebraniu matce władzy rodzicielskiej nie stałaby na przeszkodzie okoliczność, iż wniosek o odebranie tej władzy został oddalony prawomocnym postanowieniem Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 13 czerwca 1950 r.Przyczyną odebrania władzy rodzicielskiej byłaby bowiem także okoliczność nowa, zaszła po wydaniu poprzedniego prawomocnego orzeczenia, a mianowicie odmowa zgody na przysposobienie w sytuacji, która wskazywałaby na to, że odmowa ta stanowi oczywiste nadużycie władzy rodzicielskiej, czyli że nowe postępowanie o odebranie władzy rodzicielskiej opierałoby się na innym stanie faktycznym, poza tym zaś władza opiekuńcza mogłaby nawet bez zmiany okoliczności zmienić prawomocne orzeczenie, oddalające wniosek o odebranie władzy rodzicielskiej, jeśliby uznała, że wymaga tego wzgląd na dobro dziecka (art. 11 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli).
Powiązane orzeczenia
- IV CR 245/83 1983-06-03Czy ojciec dziecka, niepozbawiony władzy rodzicielskiej, który na rozprawie przed sądem pierwszej instancji wyraził zgodę na przysposobienie dziecka, może skutecznie odwołać tę zgodę w rewizji?
- II CR 167/66 1966-06-02Czy obojętność lub niechęć przysposabiającego rodzica wobec przysposobionego dziecka stanowi wystarczającą przesłankę do rozwiązania przysposobienia?
- I CR 305/60 1961-11-01Czy istnieją podstawy prawne do rozwiązania przysposobienia, gdy rodzice biologiczni dziecka, którzy wyrazili zgodę na przysposobienie, zmienili zdanie, a dziecko jest należycie wychowywane przez przysposabiających?
- 2 CR 276/58 1958-05-30Czy rozwiązanie stosunku przysposobienia jest dopuszczalne, gdy dziecko przebywa u rodziców naturalnych, przywiązało się do nich, a dalsze utrzymywanie stosunku przysposobienia byłoby sprzeczne z dobrem dziecka?
- I C 464/53 1953-06-02Czy przysposabiający, który dopuścił się ciężkiego naruszenia obowiązków rodzicielskich wobec przysposobionego dziecka, może żądać rozwiązania stosunku przysposobienia?
Powołane przepisy
art. 28art. 67 § 2art. 388 KPCart. 57 § 2art. 67 § 1art. 27 § 2art. 57 § 1art. 66 § 2art. 54art. 61 § 2art. 65 § 1art. 35
Źródło: Sąd Najwyższy, repozytorium https://repozytorium2.sn.pl, pozyskano 29.10.2026. Treść przetworzona przez legal-ai.pl (konwersja tekstu, podział na fragmenty, analiza AI, powiązania z innymi danymi); Sąd Najwyższy nie zatwierdza tych materiałów ani nie ponosi za nie odpowiedzialności.