I C 1955/53
PostanowienieIzba Cywilna1955-05-19
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kierownik budowy ponosi odpowiedzialność za wypłaty dokonane na podstawie dokumentów niezaopatrzonych w jego podpis, jeśli nie sprawdził ich należycie, a wysokość szkody nie została jednoznacznie ustalona?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uznając, że Sąd Wojewódzki nie zebrał wystarczających dowodów, aby jednoznacznie ustalić odpowiedzialność kierownika budowy Tadeusza M. za wypłaty dokonane na podstawie niepodpisanych dokumentów. Brak było ustaleń dotyczących organizacji pracy, zasad wypłat, a także dokładnej wysokości szkody, zwłaszcza w kontekście wniosku o powołanie biegłego. Ponadto, nie wyjaśniono wpływu późniejszego podpisania deklaracji o objęciu stanowiska kierownika na jego odpowiedzialność oraz stopnia przyczynienia się strony powodowej do powstania szkody poprzez brak odpowiedniego nadzoru i instruktażu.Stan faktyczny
Powództwo dotyczyło zapłaty 15.269 zł 91 gr tytułem szkody poniesionej przez Przemysłowe Zjednoczenie Budowlane. Sąd Wojewódzki zasądził należność od pozwanych Tadeusza M. (kierownika budowy) i Edmunda M. (osoby sporządzającej dokumenty) solidarnie, uznając, że obaj narazili powodowe Przedsiębiorstwo na szkodę poprzez nieuzasadnione wypłaty dla robotników. Tadeusz M. zaskarżył wyrok w części dotyczącej jego odpowiedzialności, twierdząc, że wypłaty dokonano w czasie jego urlopu na podstawie dokumentów niepodpisanych przez niego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej zasądzenia należności od pozwanego Tadeusza M. oraz orzekania o kosztach i opłatach sądowych, przekazując sprawę w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Przemysłowego Zjednoczenia Budowlanego przeciwko Tadeuszowi M. i Edmundowi M. o 15.269 zł 91 gr, po rozpoznaniu rewizji pozwanego Tadeusza M. od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla województwa warszawskiego w Warszawie z dnia 8 maja 1953 r., uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej należność od pozwanego Tadeusza M. oraz orzekającej w stosunku do tegoż pozwanego o kosztach procesu i opłatach sądowych i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla województwa warszawskiego w Warszawie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki dla województwa warszawskiego w Warszawie wyrokiem z dnia 8 maja 1953 r. zasądził solidarnie od pozwanych Tadeusza M. i Edmunda M. na rzecz Przemysłowego Zjednoczenia Budowlanego 15.349 zł 37 gr z 8% i kosztami na tej podstawie, że Edmund M. przez sporządzenie dokumentów, na podstawie których obliczono należność za pracę robotników zatrudnionych na budowie niezgodnie z obowiązującym katalogiem norm i cen jednostkowych, Tadeusz M. zaś - przez zaniedbanie sprawdzenia tych dokumentów, co wchodziło w zakres jego obowiązków jako kierownika tejże budowy, narazili powodowe Przedsiębiorstwo na szkodę polegającą na dokonaniu na rzecz załogi w czasie od dnia 1 maja do dnia 15 czerwca 1951 r. nieuzasadnionych wypłat odpowiadających łącznie zasądzonej kwocie.Sąd Wojewódzki nie uwzględnił zgłoszonego przez pozwanego Tadeusza M. zarzutu, iż wobec późniejszego podpisania deklaracji na objęcie kierownictwa budowy nie odpowiada za wypłaty dokonane w spornym okresie, powołując się na pismo tego pozwanego z dnia 26 października 1951 r., w którym przyznaje, że w okresie tym pełnił rzeczywiście obowiązki kierownika budowy oraz przyjmując, że do zakresu tych obowiązków należało czuwanie, by wypłaty odpowiadały przepisanym stawkom i taryfom.Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, nie zasługują także na uwzględnienie wyjaśnienia pozwanego, iż dokumenty podpisywał bez szczególnego sprawdzenia, gdyż nie miał na to czasu i kierował się zaufaniem do Edmunda M., albowiem jako nowy kierownik budowy nie miał podstaw do takiego zaufania, a pozostawienie pracy Edmunda M. bez kontroli stanowiło istotne zaniedbanie i lekkomyślność tym bardziej, że nawet wyrywkowe sprawdzenie, wobec znacznej liczby przypadków nieprawidłowych wypłat, musiałoby doprowadzić do ujawnienia niezgodności z obowiązującym katalogiem. Brak doświadczenia Tadeusza M. powinien był skłonić go do poświęcenia kontroli większej ilości czasu, a nie do jej zaniedbywania. Według Sądu Wojewódzkiego, kwestia wysokości szkody nie budzi wątpliwości, ponieważ żaden z pozwanych "nie udowodnił, by strona powodowa błędnie zastosowała ceny ustalone w katalogu dla danego rodzaju prac", nie może też usprawiedliwić Tadeusza M. okoliczność, że część wchodzących w rachubę dokumentów nie została przez niego podpisana, "gdyż na nim jako kierowniku budowy ciążyła odpowiedzialność za to, by nie dopuścić do wypłat wtedy, gdy jeszcze nie zostały przeprowadzone formalności poprzedzające sporządzenie list płacy i wypłatę".Wyrok powyższy w części zasądzającej sumę 8.110 zł 80 gr (odpowiadającą wartości nadpłat dokonanych na podstawie dokumentów nie zawierających podpisu Tadeusza M.) zaskarżył pozwany Tadeusz M. rewizją opartą na zarzucie sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału (art. 371 § 1 pkt 3) k.p.c.), w której twierdzi, że wypłaty, o które chodzi, dokonane zostały w czasie jego urlopu przez stronę powodową działającą wyłącznie w zaufaniu do pozwanego Edmunda M.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję Sąd Najwyższy zważył, co następuje:I.Zarzut skarżącego, dotyczący rzekomej sprzeczności ustaleń z treścią zebranego materiału, w istocie swej sprowadza się do twierdzenia, że Sąd Wojewódzki niedostatecznie uzasadnił swój pogląd o odpowiedzialności pozwanego Tadeusza M. za wypłaty dokonane na podstawie dokumentów nie zaopatrzonych w jego podpis, jak również nie wskazał podstawy faktycznej rozstrzygnięcia w tym zakresie.Zarzut ten jest o tyle słuszny, że zaskarżony wyrok istotnie nie zawiera ustaleń co do systemu organizacji obliczeń za roboty wykonywane na budowie oraz co do zasad, na jakich oparte było wypłacanie należności, a w szczególności nie wskazuje kto dokonywał takich wypłat, jakim warunkom musiały odpowiadać dokumenty stanowiące ich podstawę, kto obowiązany był przestrzegać, aby wypłaty nie były dokonywane bez wymagalnych do tego dokumentów i czy oraz w jakiej mierze pozwany Tadeusz M. ponosi odpowiedzialność za wypłaty dokonywane na podstawie dokumentów, które nie były zaopatrzone w konieczne podpisy lub za sporządzenie na podstawie takich dokumentów list płacy czy innych dowodów kasowych.II.Niezależnie od powyższego zarzutu, Sąd Najwyższy na mocy art. 380 § 2 k.p.c. wziął z urzędu pod rozwagę dalsze wadliwości zaskarżonego wyroku.Pierwszym zagadnieniem, które wymagało rozstrzygnięcia, jest kwestia faktu i wysokości szkody poniesionej przez stronę powodową. Ustalenie, iż "wysokość szkody wyrządzonej przez pozwanych nie budzi wątpliwości", pomija treść protokołu rozprawy z dnia 3 października 1952 r., który zawiera stwierdzenie, że "pełnomocnik pozwanego Tadeusza M. kwestionuje zestawienie załączone do pozwu i wnosi o wezwanie biegłego", protokół z dnia 2 grudnia 1952 r., zgodnie z którym pozwany podtrzymał ten zarzut, jak również zeznanie świadka Kazimierza K., że "roboty naziemne na budowie odbiegały od kosztorysowych, gdyż ukazała się woda gruntowa". W tych warunkach przesłanka uznania wysokości szkody za niewątpliwą, którą zaskarżony wyrok upatruje w tym, że "żaden z pozwanych nie udowodnił, aby strona powodowa błędnie zastosowała ceny ustalone w katalogu dla danego rodzaju prac", nie może być uznana za wystarczającą, skoro Sąd Wojewódzki nie zajął stanowiska wobec wniosku pełnomocnika pozwanego Tadeusza M. o powołanie biegłego dla skontrolowania prawidłowości stawek, a ustosunkowanie się do tego wniosku było tym bardziej konieczne, że źródłem ewentualnych rozbieżności w tym zakresie mogły być także komplikacje wynikłe na tle ukazania się wody gruntowej.III.Sąd Wojewódzki odmówił znaczenia zarzutowi pozwanego Tadeusza M., iż podpisywał on deklarację na objęcie stanowiska kierownika budowy po dniu 15 czerwca 1951 r., tj. po upływie okresu, którego dotyczy poszukiwana należność i okoliczności tej nie sprawdził, mimo że w punkcie IV postanowienia z dnia 3 października 1952 r. zobowiązał stronę powodową do złożenia omawianej deklaracji. Pominięcie powyższego zarzutu Sąd Wojewódzki uzasadnił przyznaniem przez pozwanego Tadeusza M. w piśmie z dnia 26 października 1951 r. faktu pełnienia przez niego w spornym okresie obowiązków kierownika budowy. Pismo to zawiera jednak zarazem nie rozważone w zaskarżonym wyroku twierdzenie, że pozwany w tym czasie nie był "zaszeregowany jako kierownik budowy, lecz jako technik, posiadając IV grupę uposażenia i dodatek funkcyjny 189 zł" oraz że z wykonawstwem zetknął się wtedy po raz pierwszy. Taki stan rzeczy nakazywał uprzednie wyjaśnienie, czy niezłożenie deklaracji o objęciu kierownictwa budowy może mieć jakiś wpływ na kwestię odpowiedzialności osoby pełniącej faktycznie czynności kierownika, a zwłaszcza czy podpisanie deklaracji nie wiąże się ze sprecyzowaniem obowiązków w zakresie nadzoru, gdyż tylko wyłączenie możliwości takiego wpływu zwalniałoby Sąd Wojewódzki od potrzeby poczynienia ustaleń koniecznych do zajęcia stanowiska wobec przytoczonych wyżej twierdzeń pozwanego Tadeusza M.IV.Gdyby prawidłowe rozważenie zagadnień omówionych w punktach II i III prowadziło do wniosku, że pozwany Tadeusz M. ponosi odpowiedzialność za szkodę strony powodowej, właściwe określenie wysokości odszkodowania wymaga uwzględnienia "wszelkich zachodzących okoliczności" (art. 158 § 1 k.z.), a nadto sprawdzenia, czy do wyrządzenia szkody nie przyczynił się także poszkodowany (art. 158 § 2 k.z.). W tym celu konieczne jest poczynienie ustaleń zmierzających do wyjaśnienia, w jakich warunkach pozwany Tadeusz M. wykonywał swą pracę, czy i jakie miał realne możliwości dokonywania kontroli sporządzonych przez współpozwanego Edmunda M. dokumentów obliczeniowych oraz zapobieżenia wypłatom na podstawie dokumentów nie zaopatrzonych we właściwe podpisy oraz jaki jest stopień jego ewentualnego niedbalstwa czy lekkomyślności (...).Spośród okoliczności mogących uzasadnić zastosowanie art. 158 § 2 k.z. na tle dotychczas zebranego materiału nasuwa się konieczność wyjaśnienia, czy strona powodowa powierzając zatrudnionemu dotychczas w innym dziale pozwanemu odpowiedzialne czynności kierownika budowy udzieliła mu w tym zakresie niezbędnych wskazówek oraz czy dopełniła ciążącego na niej obowiązku nadzoru i instruktażu w sposób odpowiadający brakowi praktycznego doświadczenia nowego kierownika budowy. Poza tym należy rozważyć, czy podlegli pozwanemu Tadeuszowi M. pracownicy mieli kwalifikacje potrzebne do wykonywania powierzonych im czynności, a zwłaszcza czy kwalifikacje takie posiadał współpozwany Edmund M. Gdyby bowiem brak takich kwalifikacji występował w stopniu utrudniającym kierownikowi budowy wywiązanie się z powierzonych mu funkcji nadzoru, należałoby uznać to za niedopełnienie przez pracodawcę w stosunku do pracownika obowiązków wynikających z umowy o pracę a zarazem za przyczynienie się do powstałej szkody, mogące uzasadnić obniżenie należnego odszkodowania stosownie do art. 158 § 2 k.z. Nie można by też uznać powołania się Sądu Wojewódzkiego w zaskarżonym wyroku na art. 137 § 1 k.z. za dostateczne usprawiedliwienie wniosku, iż pozwany Tadeusz M. ponosi ze współpozwanym Edmundem M. odpowiedzialność solidarną, skoro samo zastosowanie art. 137 k.z. wymaga uprzedniego ustalenia, że roszczenie znajduje oparcie w przepisach o czynach niedozwolonych, co w danym wypadku ze względu na łączący strony stosunek pracy i zarzucane pozwanemu Tadeuszowi M. uchybienie obowiązkom nadzoru z tego stosunku wynikającego, nie jest bynajmniej oczywiste. Solidarności zaś w stosunkach umownych nie domniemywa się (art. 11 k.z.).V.Przedstawione poprzednio rozważania uzasadniają konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku w stosunku do skarżącego w całości, mimo że rewizja jego dotyczy jedynie części zasądzającej sumę 8.110 zł 80 gr. Stosownie bowiem do art. 380 § 2 k.p.c., sąd rewizyjny nie jest związany granicami rewizji w sprawach o roszczenia majątkowe ze stosunku pracy, do której to kategorii należy sprawa stron, jak to wyjaśnił zaś Sąd Najwyższy w orzeczeniu C. 213/53 ("Nowe Prawo" zeszyt 8-9/1953) przez granice rewizji należy rozumieć nie tylko jej podstawy, lecz także wnioski.Z tych zasad Sąd Najwyższy na mocy art. 384 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- I PKN 153/00 2000-12-14Czy kierownik budowy, który świadomie poświadczył zgodność wykonania robót ze sztuką budowlaną, mimo że ich stan sprowadzał zagrożenie katastrofą budowlaną, odpowiada za wyrządzone szkody co najmniej z winy nieumyślnej?
- IV PR 218/84 1984-07-12Czy zastępca dyrektora ponosi odpowiedzialność za szkodę powstałą w wyniku niedoboru materiałów budowlanych, jeśli polecił kontynuowanie budowy w okresie choroby kierownika bez wyznaczenia następcy i przeprowadzenia inwe…
- II CR 542/70 1970-12-02Czy w przypadku szkody wyrządzonej przez kilku sprawców, odpowiedzialność jest solidarna, nawet jeśli jeden ze sprawców nie dopełnił obowiązku przeszkolenia pracownika, a drugi dopuścił go do pracy bez sprawdzenia kwalif…
- I PR 129/73 1973-08-05Czy pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w całości, czy też jego odpowiedzialność może być obniżona na podstawie art. 362 k.c. w związku z przyczynieniem się pracodawcy do powstania szkody?
- IV CK 573/03 2004-07-14Czy Sąd Apelacyjny prawidłowo oddalił apelację powoda, podzielając ustalenia Sądu Okręgowego co do niezasadności dochodzonych roszczeń odszkodowawczych z tytułu rzekomego zerwania umowy i utraconych korzyści, a także ros…
Powołane przepisy
art. 371 § 1 pkt 3art. 380 § 2 KPCart. 158 § 1art. 158 § 2art. 137 § 1art. 137art. 11art. 384 KPC§ 1 pkt 3§ 2§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.