I CR 216/77
WyrokIzba Cywilna1977-07-10
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy członkowie spółdzielni mieszkaniowej mają legitymację do kwestionowania robót adaptacyjnych prowadzonych przez innego członka w częściach wspólnych budynku, w tym w pomieszczeniach przeznaczonych na windę i maszynownię, oraz czy kwestia wynagrodzenia za zajęcie tych pomieszczeń jest nierozłącznie związana z dopuszczalnością rozbudowy?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że członkowie spółdzielni mieszkaniowej posiadają legitymację do kwestionowania robót adaptacyjnych prowadzonych przez innego członka w częściach wspólnych budynku, w tym w pomieszczeniach na windę i maszynownię, w ramach kontroli działalności spółdzielni. Stosunek członkostwa uprawnia ich do kwestionowania poczynań organów spółdzielni na zasadach ogólnych, w tym sądowo. Ponadto, Sąd Najwyższy stwierdził, że kwestia wynagrodzenia, jakie pozwany powinien uiścić spółdzielni za zezwolenie na rozbudowę swojego mieszkania poprzez zajęcie części wspólnych, jest nierozłącznie związana z dopuszczalnością tej rozbudowy i powinna być ustalona w ramach niniejszego postępowania.Stan faktyczny
Pięciu członków spółdzielni mieszkaniowej pozwało spółdzielnię oraz innego członka, Józefa Z., domagając się nakazania rozebrania zabudowy dokonanej przez pozwanego w pomieszczeniach windy, maszynowni oraz na klatce schodowej. Pozwany, za zgodą spółdzielni i organów administracji budowlanej, włączył do swojego mieszkania część pomieszczeń wspólnych, w tym te związane z nieczynną windą. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając brak legitymacji powodów do kwestionowania robót w pomieszczeniach windy i maszynowni oraz stosując art. 5 k.c. do pozostałych roszczeń. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uznając legitymację powodów oraz nierozłączność kwestii wynagrodzenia za zajęcie części wspólnych z dopuszczalnością rozbudowy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, pozostawiając mu orzeczenie o kosztach procesu za II instancję.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie SN: T. Bukowski, S. Rudnicki.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Leona L., Anny B., Józefy M., Małgorzaty S. i Anny R. przeciwko Józefowi Z. i Nauczycielskiej Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej w W. o nakazanie rozebrania zabudowy, na skutek rewizji powodów od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z dnia 29 marca 1977 r.uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, pozostawiając mu orzeczenie o kosztach procesu za II instancję.Uzasadnienie faktycznePięciu członków Nauczycielskiej Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej w W. wytoczyło powództwo przeciwko tejże Spółdzielni oraz przeciwko Józefowi Z., także członkowi tej Spółdzielni, w którym wnoszą o nakazanie pozwanemu, aby zaprzestał dalszych robót adaptacyjnych i usunął roboty już wykonane w otworze nieczynnej windy i jej maszynowni, na klatce schodowej oraz na przylegającym do jego mieszkania terenie.Wyrokiem z dnia 29.III.1977 r. Sąd Wojewódzki w Warszawie powództwo oddalił. Sąd Wojewódzki dokonał następujących ustaleń faktycznych i wyszedł z następujących założeń:Zarówno pozwany, jak i powodowie mają mieszkanie położone na V i IV piętrze domu, bądź w narożniku zachodnim, obok nie urządzonego od początku pomieszczenia na dźwig i maszynownię dźwigu, bądź w pobliżu tego rejonu. Po drugiej stronie znajduje się czynny dźwig, z którego korzystają wszyscy mieszkańcy wyższych pięter. W 1973 r. mieszkańcy V piętra podjęli inicjatywę zabudowania przynależnych do ich mieszkań tarasów; do załatwienia tej sprawy upoważnili pozwanego Z. Równocześnie pozwany Z. powziął inicjatywę powiększenia swego lokalu także przez zabudowanie i włączenie do mieszkania pomieszczenia na dźwig i maszynownię, a także zakończenia klatki schodowej. Wszyscy zainteresowani przebudową mieszkańcy domu - z wyjątkiem powodów: Ł. i S. - wyrazili zgodę na te roboty. W dniu 27.II.1973 r. pozwany uzyskał opinię projektanta budynku oceniającą pozytywnie możliwość zabudowy tarasów, a także adaptacji pomieszczeń dźwigu i maszynowni.Przy poparciu Komitetu Mieszkańców i Rady Osiedla Spółdzielni pozwany uzyskał także zgodę Zarządu Spółdzielni na zamierzoną budowę, o czym w dniu 5.V.1973 r. została pisemnie powiadomiona Rada Osiedla; następnie uzyskał zezwolenie budowlane. W dniu 10.III.1976 r. pozwany, po uprzednim pisemnym zawiadomieniu Spółdzielni, rozpoczął prace budowlane stanowiące realizację jego dotychczasowych starań zmierzających do włączenia do jego lokalu mieszkalnego pomieszczenia dźwigu i maszynowni oraz podestu klatki schodowej na V piętrze. Lokal pozwanego nr 51 zawiera powierzchnię 30 m kw, w tym powierzchni mieszkalnej 17 m kw. W lokalu tym wspólnie z pozwanym zamieszkują ojciec lat 69, córka lat 15 i syn lat 13.Rozpoczęcie budowy spotkało się ze sprzeciwem części mieszkańców, wyrażającym się licznymi skargami do różnych instytucji. Skargi te kwestionujące zakres robót, uprawnienia pozwanego do ich realizacji, jak i zachowanie przepisów przeciwpożarowych nie zostały jednak uwzględnione. Ostatecznie decyzją z dnia 28.V.1976 r. Wydział Urbanistyki i Architektury Urzędu m.st. Warszawy stwierdził, że brak jest podstaw do kwestionowania rozwiązań zastosowanych w projekcie przeróbek adaptacyjnych zamierzonych przez pozwanego zgodnie z uprzednio otrzymanym zezwoleniem. Decyzja ta miała na względzie także bezpieczeństwo przeciwpożarowe.Również organy Spółdzielni nie stwierdziły, pomimo skarg mieszkańców, żadnych uchybień. Prace rozpoczęte przez pozwanego zostały wstrzymane dopiero na skutek zabezpieczenia powództwa w sprawie niniejszej. Po wstrzymaniu budowy pozwany wykonał jedynie roboty porządkowe i zabezpieczające zgodnie z informacją władz budowlanych. Pozostali mieszkańcy V piętra nie podjęli, pomimo uzyskania zgody władz budowlanych, zabudowy tarasów.Oceniając powyższy stan faktyczny, Sąd Wojewódzki uznał przede wszystkim, że co do pomieszczenia na windę i maszynownię powodowie nie są w ogóle legitymowani do stawiania jakichkolwiek żądań, gdyż należy to wyłącznie do gestii Spółdzielni. Oczywiście, w związku z podjętymi przez pozwanego robotami pozostaje kwestia zapłaty przez niego za zajęcie części budynku, ale kwestia ta nie należy do sprawy niniejszej. Jeżeli natomiast chodzi o urządzenia wspólnego użytku (klatka schodowa, korytarz), to powodowie są legitymowani do występowania z odpowiednimi roszczeniami na podstawie art. 222 § 2 w zw. z art. 251 k.c.Już przeto z powyższych przyczyn roszczenie powodów jest co do windy i maszynowni nieuzasadnione, skoro pozwana Spółdzielnia wyraziła zgodę na roboty. W pozostałej zaś części żądania powodów pozostają w kolizji z art. 5 k.c. Pozwany bowiem zyskuje na przebudowie bardzo wiele, a jest to w pełni usprawiedliwione jego sytuacją życiową i rodzinną, powodowie zaś będą odczuwali tylko nieznaczne utrudnienia związane z nieco dalszym dojściem do mieszkań (maksymalnie 28,5 metra). Zresztą i obecnie mają takie dojście, gdyż z reguły korzystają z windy leżącej po drugiej stronie budynku aniżeli ich mieszkanie. Także okoliczność, że powód po przebudowie będzie mógł mieć niejako wgląd przez swe okna do mieszkań sąsiednich, nie może zmienić tej oceny, skoro tej nieznacznej niedogodności można zapobiec przez odpowiednie urządzenia.Od wymienionego na wstępie wyroku wnieśli rewizję powodowie, której przeciwstawiła się pozwana Spółdzielnia w odpowiedzi na rewizję.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Najwyższy nie podziela poglądu wypowiedzianego w zaskarżonym wyroku, że powodowie nie są legitymowani do kwestionowania dopuszczalności robót prowadzonych przez pozwanego w pomieszczeniu na windę i maszynownię, gdyż sprawa ta należy jakoby wyłącznie do gestii spółdzielni. Zgodnie z art. 1 ustawy o spółdzielniach i ich związkach spółdzielnia jest samorządnym zrzeszeniem członków. Oznacza to z jednej strony, że spółdzielnia działa w interesie członków, z drugiej - że działa ona przez swe organy, ale pod kontrolą członkowską. Nie ma więc miejsca na przeciwstawianie sfery interesów członków i spółdzielni. Należy się przeto zgodzić ze stanowiskiem zajętym w rewizji powodów, że przysługuje im legitymacja - właśnie w ramach kontroli działalności spółdzielni - tak gdy chodzi o roboty wykonywane w bezpośredniej bliskości ich mieszkań, jak i w innych częściach wspólnego budynku. Do tego dodać należy, że to uprawnienie wynika nie tylko ze spółdzielczego prawa do lokalu (z którego korzystanie może na skutek robót zostać bądź niezwłocznie, bądź w przyszłości ograniczone), ale także - albo raczej przede wszystkim - ze stosunku członkostwa. Ten właśnie stosunek uprawnia członków do kwestionowania, oczywiście w dopuszczalnej drodze, poczynań organów spółdzielni. Gdy chodzi przy tym - tak jak w sprawie niniejszej - o prawa majątkowe, jest to o tyle ułatwione, że członkowie mogą kwestionować, na ogólnych zasadach, naruszenie ich praw, tzn. w drodze sądowej, bez potrzeby wyczerpania postępowania wewnątrzspółdzielczego.Nie można się zgodzić ze stanowiskiem zajętym przez pozwanych, że taka kontrola jest niedopuszczalna, bo nie można uzależniać każdej decyzji organów spółdzielni od zgody wszystkich członków, byłoby to bowiem swoiste liberum veto. Zarzut ten polega na nieporozumieniu. Z przedstawionej bowiem wyżej wykładni bynajmniej nie wynika, aby organy spółdzielni musiały każdorazowo uzyskiwać zgodę członków na swe posunięcia. Organy te decydują same, ale pod kontrolą - między innymi sprawowaną za pośrednictwem sądu - kolektywu członkowskiego. Nie ma to nic wspólnego z supremacją indywidualnej woli każdego z członków, gdyż zasadność kontroli, o której mowa, podlega ocenie sądu.Jeżeli chodzi o kryteria tej oceny, to należy mieć na uwadze, co następuje: Kontrolując zasadność poszczególnych zakwestionowanych decyzji spółdzielni, sąd bada nie tylko ich legalność, ale także celowość i sensowność społeczną i gospodarczą. Przy tej ocenie musi przy tym mieć na uwadze, czy spółdzielnia wyważyła należycie interesy poszczególnych członków lub grup członkowskich, gdy dochodzi do konfliktu między takimi grupami. Takiej właśnie oceny dokonał Sąd Wojewódzki w sprawie niniejszej, przy czym doszedł - jak już zaznaczono - do wniosku, że między interesem powodów domagających się zaprzestania robót, a interesem pozwanego, który chciałby poszerzyć swe mieszkanie, występuje tak znaczna dysproporcja, że interesy powodów muszą ustąpić. Ocena ta zasługuje w pełni na aprobatę, gdyż istotnie ewentualne utrudnienia, jakie występują po zakończeniu robót w dochodzeniu do ich mieszkań, będą znikome. Co więcej, dla tych powodów, których mieszkania znajdują się w rejonie czynnej windy, utrudnienia te będą równe zeru.Pomimo trafności zasadniczego stanowiska Sądu Wojewódzkiego, zaskarżony wyrok podlega uchyleniu. Sąd Najwyższy nie podziela bowiem dalszego poglądu tego Sądu, że kwestia wynagrodzenia, jakie pozwany powinien uiścić Spółdzielni za zezwolenie na rozbudowę swego mieszkania, nie należy do sprawy niniejszej. W rzeczywistości kwestia ta jest nierozłącznie związana z dopuszczalnością tej rozbudowy. Powód uzyskuje istotną korzyść kosztem majątku spółdzielni, a więc majątku wspólnego wszystkich członków, chce bowiem zająć kilka pomieszczeń, które dotychczas były dla wszystkich wspólne. Spółdzielnia udzielając mu zezwolenia na wykorzystanie tych pomieszczeń (lub części budynku) nie może, skoro działa w interesie wspólnym, ani czynić z nich pozwanemu swoistego prezentu, ani odkładać ustalenia zapłaty na czas przyszły. Zgodnie z zasadą prawidłowej gospodarki (do przestrzegania której spółdzielnia jest oczywiście zobowiązana) spółdzielnia może udzielić pozwanemu zezwolenia, o których mowa, za równoczesnym ustaleniem należytego jej wynagrodzenia. Co do tego Spółdzielnia i pozwany Z. powinni się obecnie porozumieć, a ich porozumienie (co do wysokości zapłaty, co do warunków jej uiszczenia) powinno być - jeżeli zostanie zakwestionowane przez powodów - skontrolowane przez Sąd w sprawie niniejszej. Najpewniej w razie sporu zajdzie potrzeba dopuszczenia dowodu z opinii biegłego.Z zasad powyższych należało z mocy art. 3888 k.p.c. orzec jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- I CK 14/04 2004-06-08Czy postanowienie umowy spółdzielni mieszkaniowej z członkiem, które przewiduje rozliczenie wkładu budowlanego według cen z późniejszego terminu niż faktyczne poniesienie kosztów budowy, jest nieważne jako sprzeczne z be…
- I CR 411/86 1987-01-31Czy spółdzielnia mieszkaniowa może uchylić się od skutków oświadczenia woli o przydziale lokalu mieszkalnego, jeśli członek spółdzielni lub jego małżonek posiada już inny spółdzielczy lokal mieszkalny, a oświadczenie o p…
- III CZP 127/91 1991-12-05Czy członek spółdzielni mieszkaniowej może kwestionować w procesie o zapłatę opłat eksploatacyjnych wysokość tych opłat, jeśli uważa, że zostały one ustalone przez radę nadzorczą w zawyżonej wysokości w stosunku do rzecz…
- I CR 132/86 1986-01-07Czy w przypadku ustania członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej przed przydzieleniem lokalu lub zamieszkaniem w nim, byłemu członkowi przysługuje zwrot nakładów innych niż konieczne, obliczony według wartości z chwili wy…
- I CR 121/88 1988-05-23Czy uchwała spółdzielni mieszkaniowej dotycząca podwyższenia wkładu budowlanego i jego jednorazowej płatności, podjęta po przyjęciu członka i przydzieleniu mu lokalu, może być zastosowana wstecz do tego członka?
Powołane przepisy
art. 222 § 2art. 251 KCart. 5 KCart. 1art. 3888 KPC§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.