I CR 250/65
WyrokIzba Cywilna1965-09-20
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czynności przygotowawcze do wydania książki, takie jak ustalenie nakładu, uzyskanie zezwolenia na druk i ulokowanie zlecenia, mogą być uznane za istotne zaawansowanie prac związanych z wydaniem książki przed końcem roku, w którym wygasają majątkowe prawa autorskie?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czynności przygotowawcze do wydania książki, takie jak ustalenie nakładu, uzyskanie zezwolenia na druk i ulokowanie zlecenia, nie mogą być uznane za istotne zaawansowanie prac związanych z wydaniem książki w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Za istotne zaawansowanie można uznać jedynie wykonanie przeważającej części ogółu czynności związanych z wydaniem książki, co w praktyce oznacza przede wszystkim znaczące zaawansowanie druku.Stan faktyczny
Strony zawarły umowę wydawniczą na wyłączne wydanie książki za wynagrodzeniem za arkusz autorski. Umowa przewidywała nakład podstawowy 10 000 egzemplarzy i możliwość dowolnego określenia nakładu rzeczywistego. Pozwana wydała książkę w 40 000 egzemplarzy, wypłacając wynagrodzenie za nakład podstawowy. Odmówiła zapłaty za dalsze 30 000 egzemplarzy, argumentując wygaśnięciem majątkowych praw autorskich po autorze z końcem 1959 r. Sąd Wojewódzki zasądził dodatkowe wynagrodzenie, uznając, że druk był zaawansowany przed końcem 1959 r. i że obrona pozwanego jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaPo rozpoznaniu w dniu 25 sierpnia 1965 r. sprawy z powództwa Asty G. przeciwko Ludowej Spółdzielni Wydawniczej w W. o 95 000 zł na skutek rewizji pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 24 grudnia 1964 r. sygn. akt II C 520/62 zaskarżony wyrok uchyla i sprawę przekazuje Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie wniosków stron o zwrot kosztów postępowania rewizyjnego. Uzasadnienie faktyczneW dniu 5 grudnia 1958 r. strony zawarły umowę wydawniczą, mocą której powódka, jako spadkobierczyni Wacława G., przeniosła na pozwaną Spółdzielnię prawo wyłącznego wydania książki tego autora pt. “Księżna Łowicka" za umówionym wynagrodzeniem 2 000 zł za arkusz autorski. W umowie tej nakład podstawowy ustalono na 10 000 egzemplarzy oraz zastrzeżono, że wydawca może dowolnie określić wysokość nakładu rzeczywistego. Korzystając z tego strona pozwana wydała książkę, o której mowa, w 40 000 egzemplarzy. Umowa ponadto przewidywała, że w razie niewydania książki w ciągu roku, tj. do dnia 5 grudnia 1959 r., wydawca wypłaci powódce całe umówione wynagrodzenie. Strona pozwana istotnie nie wydała książki w umówionym terminie i wypłaciła powódce tytułem honorarium autorskiego kwotę 40 400 zł, stanowiącą wynagrodzenie za nakład podstawowy. Odmówiła natomiast zapłaty za wydanie dalszych 30 000 egzemplarzy z tym uzasadnieniem, że wydanie ich nastąpiło w roku 1960, a majątkowe prawa autorskie po Wacławie G. wygasły z dniem 31 grudnia 1959 r., bowiem zmarł on we wrześniu 1939 r.Na podstawie powyższego, ustalonego w sprawie, stanu faktycznego Sąd Wojewódzki, rozpoznając sprawę po raz pierwszy, wyrokiem z dnia 12 października 1960 r. uwzględnił powództwo co do kwoty 76 760 zł, uznawszy, że skoro strona pozwana nie wypełniła obowiązku wydania książki, o którą chodzi w sprawie, w terminie, który upływał przed 31 grudnia 1959 r., to jest obowiązana wypłacić wynagrodzenie za wszystkie nakłady; zasądzona suma stanowi wynagrodzenie za drugi, trzeci i czwarty nakład książki.Na skutek rewizji strony pozwanej Sąd Najwyższy uchylił powyższy wyrok, przy czym wyraził pogląd, że w ustalonych w sprawie okolicznościach treść umowy wydawniczej zawartej między stronami nie daje podstawy do przyjęcia, że strona pozwana przyjęła na siebie obowiązek wydania książki w ilości 40 000 egzemplarzy, że jednak mimo to umowa mogłaby ewentualnie uzasadniać roszczenie powódki w dwóch wypadkach, po pierwsze, gdyby nastąpiła zmiana pierwotnej umowy w tym kierunku, że pozwana zobowiązałaby się wobec powódki do wydania nie 10 000 lecz 40 000 egzemplarzy. Po wtóre, gdyby pozwana przed wygaśnięciem majątkowych praw autorskich po Wacławie G., a więc do końca 1959 r., faktycznie wydała 40 000 egzemplarzy powieści, której ta umowa dotyczy, albo gdyby co najmniej w tym czasie doszło do istotnego zaawansowania czynności związanych z wydaniem. Równocześnie Sąd Najwyższy wskazał, że ocena, czy miało miejsce istotnie zaawansowanie czynności związanych z wydaniem, zależna będzie od ustalenia, czy druk książki został zakończony lub co najmniej w poważnej części wykonany przed końcem 1959 r.Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powódki tę samą kwotę 76 760 zł z odsetkami i kosztami procesu, przy czym oparł się na następujących ustaleniach. Najważniejsze czynności przygotowawcze do wydania książki były załatwione w roku 1959. Były to czynności związane z ustaleniem wysokości nakładu, uzyskaniem zezwolenia na druk książki w tej ilości i wreszcie z ulokowaniem zlecenia na druk w Zakładach Graficznych, które w grudniu 1959 r. przystąpiły do realizacji zlecenia i w znacznym stopniu je wykonały. Jak bowiem wynika z pisma Zakładów Graficznych (k. 143), skład zecerski zakończono w grudniu 1959 r. ilością 214,5 godz. składu oraz wykonano druk kosztem 686,5 godz. pracy maszyn typograficznych oraz 29,5 godz. pracy introligatorni. Na druk zużyto (rozchodowano) do produkcji 6 286 kg papieru drukowego. Z pisma tychże zakładów z dnia 15 października 1964 r. i 10 października 1964 r. (k. 152 i 156) wynika, że według stanu zapisów na dzień 31 stycznia 1960 r., skład zecerski książki objął ogółem (wraz z okładką i obwolutą) 23 godz. pracy, z czego 214,5 godzin, czyli prawie całość prac, wykonano w grudniu 1959 r. Na druk książki zużyto 18 656 kg papieru (7 472+4 916+6 268). Z tej ilości zużyto w grudniu 1959 r. 6 268 kg, czyli 33,6% całości. Arkusze drukowało się od razu do całości nakładu, czyli do końca grudnia 1959 r. wydrukowano trzecią część objętości książki w 40 000 egzemplarzy, a więc nie ulega wątpliwości, że druk książki był zaawansowany w znacznym stopniu. W metryce książki zaznaczono, że druk jej został zakończony w 1959 r. Druk został nieco spóźniony, ale niewątpliwie był on planowany do końca 1959 r. i dlatego nawet nie poczyniono żadnej zmiany w metryce.Przez zwiększenie nakładu pozwana spółdzielnia osiągnęła znaczny zysk, sięgający kwoty 418 487 zł (kalkulacja wynikowa k. 54).Na podstawie powyższych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, że roszczenie powódki o uzupełnienie wynagrodzenia za zwiększony nakład jest uzasadnione, a obrona pozwanego, oparta na okoliczności, że z końcem 1959 r. wygasały prawa autorskie, jest niezgodna z zasadami współżycia społecznego.W rewizji strona pozwana wniosła o uchylenie wyroku lub jego zmianę przez oddalenie powództwa, zarzucając Sądowi Wojewódzkiemu między innymi błędną ocenę, że druk książki był zaawansowany w znacznym stopniu przed końcem 1959 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Przytoczonemu zarzutowi rewizji nie można odmówić słuszności. Trafnie bowiem podnosi skarżąca, że ustalone w sprawie okoliczności dotyczące ilości godzin pracy zecerskiej i drukarskiej oraz ilości zużytego papieru same przez się nie pozwalają jeszcze na wysnucie prawidłowego wniosku, że druk książki był przed 1 stycznia 1960 r. zaawansowany w tak znacznym stopniu, by można było uznać, iż wydanie książki nastąpiło w 1959 r. Stanowisko takie mogłoby być uzasadnione wówczas, gdyby zostało ustalone, że ogół czynności związanych z wydaniem książki był wykonany w przeważającej części przed końcem 1959 r. Sąd Wojewódzki nie poczynił jednak dostatecznych ustaleń, które pozwoliłyby na ocenę sprawy pod tym kątem widzenia, a ustalenia zawarte w zaskarżonym wyroku dotyczą nie ogółu czynności związanych z wydaniem książki, lecz tylko niektórych, poszczególnych czynności oddzielnie, co nie daje jasnego i pełnego obrazu, jak dalece zaawansowana była przed końcem 1959 r. całość prac związanych z wydaniem książki quaestionis.Ponadto skarżąca trafnie podnosi, że Sąd Wojewódzki, dokonując ustalenia, że w grudniu 1959 r. zużyto do druku książki 6 268 kg papieru, nie rozważył treści pisma Zakładów Graficznych z dnia 21 maja 1964 r. (k. 143 akt), z której wynika, że papier w tej ilości został rozchodowany do produkcji za dowodem z dnia 29 grudnia 1965 r., oraz zeznania dyrektora drukarni, świadka C., który stwierdził, że w grudniu nie rozpoczyna się druku nowych pozycji, a jedynie wykańcza uprzednio rozpoczęte.Dowody powyższe, które Sąd Wojewódzki pominął, nasuwają uzasadnioną wątpliwość co do prawidłowości ustalenia, że do końca 1959 r., a więc w ciągu 3 dni, wydrukowana została 1/3 książki, zwłaszcza w zestawieniu z niespornym faktem, że druk całej książki trwał do lutego 1960 r.Trafnie również skarżąca zwalcza w rewizji pogląd Sądu Wojewódzkiego, że stanowisko strony pozwanej jest niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Pomijając poruszoną w rewizji kwestię niedopuszczalności oparcia roszczeń na przepisie art. 3 popc, która w sprawie niniejszej o tyle nie wchodzi w grę, że Sąd Wojewódzki nie opiera uwzględnienia powództwa na tym przepisie, a tylko dodatkowo ocenia ujemnie z punktu widzenia zasad współżycia postępowanie strony pozwanej, stwierdzić należy, że Sąd Wojewódzki oceny tej nie uzasadnił w sposób dostateczny. Skoro bowiem strony - co zostało już przesądzone w sposób wiążący z mocy art. 385 kpc w poprzednim wyroku Sądu Najwyższego - objęły umową wydawniczą tylko pierwszy nakład książki w ilości 10 000 egzemplarzy i w tym zakresie pozwana z umowy się wywiązała, trudno byłoby dopatrzeć się, jak to czyni Sąd Wojewódzki, naruszenia zasad współżycia w wypadku, gdyby pozwana podjęła druk dalszych nakładów i wykonała go po wygaśnięciu praw autorskich Wacława G. Należy bowiem zauważyć, że - wbrew odmiennemu zapatrywaniu, wyrażonemu w zaskarżonym wyroku - planowanie przez pozwaną zwiększonego nakładu, o ile nie zostało ujęte w formę oświadczenia woli złożonego powódce z zamiarem zaciągnięcia zobowiązania, stanowi jedynie wewnętrzny akt woli strony pozwanej, który nie rodzi skutków cywilnoprawnych wobec powódki i którego niewykonanie nie może więc podlegać ocenie ze stanowiska art. 3 popc.Z powodu powyższych uchybień sprawa nie została wyjaśniona zgodnie ze wskazówkami zawartymi w poprzednim wyroku Sądu Najwyższego, co sprawia, że zaskarżony wyrok z mocy art. 384 kpc podlega uchyleniu.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd meriti wyjaśni wysunięte wyżej wątpliwości, poczyni na podstawie uzupełnionego materiału szczegółowe ustalenia dotyczące zakresu wszystkich czynności związanych z wydaniem książki, wykonanych przed 1 stycznia 1960 r., po czym zasięgnie opinii biegłego z dziedziny stosunków wydawniczych, w celu ustalenia, jaka część ogółu czynności związanych z wydaniem książki quaestionis została wykonana przed końcem 1959 r.Ustalenie, że wykonane w tym okresie czynności stanowią łącznie przeważającą część ogółu wszystkich czynności związanych z wydaniem, może uzasadniać uznanie, że wydanie książki nastąpiło w 1959 r. W takim wypadku powódce należałoby się - wbrew odmiennemu zapatrywaniu wyrażonemu w rewizji - wynagrodzenie za wydanie całej książki. Umowa bowiem wydawnicza dotyczyła całego utworu i niedopuszczalne jest zarówno częściowe jego wydanie, jak i przyznanie wynagrodzenia za część utworu. Gdyby natomiast okazało się, że do końca 1959 r. wykonano druk mniejszej ilości nakładów (co w świetle zebranego w sprawie materiału jest bardzo mało prawdopodobne), wówczas powódce należałoby się wynagrodzenie tylko za te nakłady.Trafne jest natomiast stanowisko skarżącej, że do czynności mających istotne znaczenie dla zaawansowania robót nie można zaliczać takich czynności, jak ustalenie przez wydawcę wysokości nakładu, uzyskanie zezwolenia na druk książki i ulokowanie zlecenia na druk w zakładach graficznych. Te czynności wstępne mają charakter przygotowawczy i nie mogą być uważane za właściwe wykonywanie umowy wydawniczej.
Powiązane orzeczenia
- I CR 569/67 1968-07-05Czy wydawnictwo może odstąpić od umowy o dzieło z powodu niekompletności lub wadliwości dostarczonego dzieła, jeśli nie skorzystało z prawa rozwiązania umowy w terminie i przystąpiło do prac nad jego poprawą, a także czy…
- I CR 98/61 1962-01-18Czy pozwana Spółdzielnia była obowiązana zapłacić powódce honorarium za cały nakład książki, w tym za nakład przekraczający nakład podstawowy, jeśli wydanie nastąpiło po wygaśnięciu majątkowych praw autorskich?
- II CR 666/69 1970-02-10Czy wydawnictwo, które nie dotrzymało terminu druku dzieła zgodnie z umową wydawniczą, a następnie wydało je po rozwiązaniu umowy, naruszyło autorskie dobra majątkowe autora i czy autorowi przysługuje roszczenie o napraw…
- I CR 454/60 1961-04-14Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił wysokość wynagrodzenia autorskiego za wydaną książkę, stosując stawkę 1750 zł za arkusz autorski, podczas gdy strony nie zawarły umowy na takich warunkach, a jedynie pozwany wyraził…
- I CR 1166/57 1957-12-21Czy wydawca może odmówić przyjęcia dzieła i ograniczyć wynagrodzenie autora do kwoty zaliczki, jeśli umowa wydawnicza przewiduje takie postanowienia, mimo że prawo autorskie gwarantuje autorowi wynagrodzenie za wykonaną…
Powołane przepisy
art. 3art. 385 kpcart. 384 kpc
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.