I CR 28/62

WyrokIzba Cywilna1962-04-25

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy, jeśli pracownik doznał obrażeń w wyniku przejechania go przez samochód zakładowy, który ruszył po tym, jak pracownik posypał śliską nawierzchnię, a pracodawca nie zapewnił odpowiednich środków zapobiegawczych?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy, jeśli nie zapewnił odpowiednich środków zapobiegawczych, nawet jeśli pracownik wykazał się pewną lekkomyślnością. Obowiązek przestrzegania przepisów BHP polega na podejmowaniu wszelkich koniecznych kroków, a warunki pracy nie powinny stwarzać pokusy nierozważnego kroku. Niewyposażenie pojazdu w urządzenia przeciwślizgowe w okresie zimowym stanowi naruszenie przepisów BHP.
Stan faktyczny
Robotnik uległ wypadkowi przy pracy, gdy został przejechany przez samochód zakładowy, który ruszył po tym, jak pracownik posypał śliską nawierzchnię. Pracownik dochodził odszkodowania od pracodawcy. Sądy niższych instancji oddaliły powództwo, uznając wyłączną winę pracownika. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa P. Ch. przeciwko Zarządowi Zieleni Miejskiej w B. o 25.000 zł na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w B. z dnia 13.IX.1960 r. uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego dla m. B i przekazał sprawę Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneP. Ch. robotnik Zarządu Zieleni Miejskiej w B., w dniu 17 stycznia 1958 r. uległ wypadkowi przy pracy, a mianowicie doznał uszkodzenia ciała w postaci złamania kości lewego podudzia wskutek przejechania go samochodem zakładu pracy, gdy samochód ten ruszył po posypaniu przez powoda, na prośbę kierowcy miałem torfowym śliskiej nawierzchni.Sąd Powiatowy dla m. B. wyrokiem z dnia 26 stycznia 1960 r. oddalił powództwo P. Ch. przeciwko Skarbowi Państwa o odszkodowanie za następstwa powyższego wypadku, uznając, że szkoda jakiej doznał powód wynikła z wyłącznej winy powoda, który lekkomyślnie usiłował wskoczyć do będącego w ruchu samochodu.Sąd Wojewódzki w B. oddalił rewizję powoda. Podzielił bowiem stanowisko Sądu I instancji, że zakład pracy nie ponosi odpowiedzialności za wypadek, gdyż nie dopuścił się takich zaniedbań w zakresie bezpieczeństwa pracy, które były w bezpośrednim związku z wypadkiem.Powyższy wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną, złożoną po upływie 6 miesięcy na prośbę powoda. Skarżący, zarzucając naruszenie interesu Państwa Ludowego oraz obrazę art. 380 § 1 pkt 4 i art. 383 k.p.c. jak również art. 161 i 165 k.z. w zw. z art. 24 dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin, wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Powiatowego dla m. B. z dnia 26 stycznia 1960 r. i przekazanie sprawy wymienionemu Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję nadzwyczajną Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna słusznie podnosi, że obowiązek przestrzegania przepisów zmierzających do zapewnienia ochrony zdrowia i życia pracowników polega nie na formalnym tylko ich stosowaniu, lecz odpowiednio do okoliczności nakazuje podejmowanie wszelkich kroków, jakie z punktu widzenia bezpieczeństwa pracy mogą okazać się konieczne. Warunki pracy winny być takie, aby nie stwarzały nawet pokusy nierozważnego kroku ze strony robotnika, przy czym celem zabezpieczenia jest nie tylko ochrona robotnika zatrudnionego bezpośrednio przy konkretnej pracy (maszynie), lecz także wszystkich innych osób (por. Orz. S. N. z dnia 31.XII.1951 r. C 32/50, z dnia 7.VII.1956 r. II C 251/56, z dnia 10.IV.1953 r. II C 1157/52 i in. (...).Z niepodważonych ustaleń Sądu Powiatowego wynika, że wypadek miał miejsce w dniu 17 stycznia 1958 r. Samochód nie mógł ruszyć z miejsca, bowiem koła jego ślizgały się po oblodzonej powierzchni jezdni. Aby umożliwić jazdę samochodu powód podsypał pod koła miał torfowy, a gdy samochód ruszył, powód stracił równowagę i upadł pod koła samochodu, doznając uszkodzeń ciała opisanych w pozwie.Nie ulega wątpliwości, że powód uniknąłby wypadku, gdyby samochód był przez pozwanego zaopatrzony w odpowiednie urządzenia przeciwślizgowe (tzw. "łańcuchy przeciwślizgowe"). Obowiązek zaopatrzenia samochodu w urządzenia przeciwślizgowe wynika z instrukcji Ministra Transportu Drogowego i Lotniczego z dnia 23 października 1956 r. w sprawie sezonowej technicznej obsługi i eksploatacji pojazdów samochodowych (Monitor Polski Nr A-90, poz. 1024). Stosownie do przepisów tejże instrukcji, pojazdy samochodowe jednostek organizacyjnych administracji państwowej i gospodarki uspołecznionej powinny być stale w okresie zimowym, to jest od 1 listopada do 31 marca każdego następnego roku, wyposażone między innymi w łańcuchy przeciwślizgowe, zabezpieczające przed cofaniem się przy zatrzymywaniu i ruszaniu pojazdów w czasie gołoledzi.Sądy nie rozważyły powyższej okoliczności. Nie rozważyły także opinii zawartej w sprawozdaniu technicznego inspektora pracy Zarządu Głównego Związku Zawodowego Gospodarki Komunalnej dołączonym do akt sprawy, który wyraźnie stwierdza naruszenie przez pozwanych przepisów bhp, a w szczególności, że nawierzchnia podwórka posesji na której nastąpił wypadek nie była posypana piaskiem oraz że powód podsypywał miał torfowy pod koła samochodu na polecenia kierowcy samochodu, wreszcie, że powód nie był przeszkolony w zakresie przepisów z dziedziny bhp.Sąd Powiatowy z naruszeniem art. 242 k.p.c. ustalił w oparciu o zeznania świadków, że powód upadł pod koła jadącego samochodu, gdy usiłował wskoczyć do jadącego już samochodu. W rzeczywistości świadkowie zeznali, że jedynie przypuszczają, iż taki był zamiar powoda, a świadek J. wręcz zeznaje, że powód upadł pod koła samochodu, bowiem poślizgnął się o skarpę ziemi kompostowej.Z zeznań przesłuchanych świadków może wynikać natomiast inny wniosek a mianowicie, że powód biegł obok samochodu z zamiarem sypania miału torfowego pod koła wolno jadącego samochodu gdyby koła znów wpadły w poślizg tym bardziej, że droga prowadziła pod górę i była oblodzona.Poza tym gdyby nawet było prawidłowe ustalenie że powód usiłował wskoczyć do samochodu, to i w tym wypadku wniosek o wyłącznej winie powoda nie znajdowałby dostatecznego oparcia w zebranym w sprawie materiale. Jak bowiem zeznał świadek J., po podsypaniu miału torfowego kierowca nie mógł zatrzymać samochodu, gdyż miałby trudności w jego ponownym uruchomieniu z powodu śliskiej nawierzchni. Ponieważ zaś powód należał do składu ekipy samochodu i wyszedł z niego dla wykonaniu zleconej mu czynności, przeto usiłowanie powrotu do samochodu nawet w czasie jego ruchu mogłoby być w takiej sytuacji wyjątkowo usprawiedliwione, a w każdym razie nie uzasadniało przyjęcia wyłącznej winy powoda.Wbrew temu Sąd Powiatowy w ogóle nie zajął się oceną zachowania kierowcy samochodu, a w szczególności nie rozważył czy w czasie prowadzenia samochodu kierowca zachował należytą ostrożność, czy liczył się z potrzebą powrotu powoda do samochodu, czy przed ruszeniem z miejsca upewnił się w jakiej odległości od samochodu znajduje się powód i w ogóle czy przedsięwziął wszystko co było konieczne, aby nie zagrażać bezpieczeństwu i nie spowodować wypadku (por. § 53 rozporządzenia Ministrów: Komunikacji, Spraw Wewnętrznych i Spraw Wojskowych z dnia 27 października 1937 r. o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych).W tych warunkach należy uznać za zasadne zarzuty rewizji nadzwyczajnej co do uchybienia przez Sąd Powiatowy obowiązkowi wszechstronnej oceny dowodów i wyprowadzenia z zeznań przesłuchanych świadków wniosków które z nich nie wynikają. Uchybienia te usprawiedliwiają również zgłoszony w rewizji nadzwyczajnej zarzut naruszenia wymienionych przepisów prawa materialnego. Ponieważ zaś Sąd Wojewódzki, wbrew słusznym zarzutom powoda rewizję oddalił, przeto i wyrok tego Sądu dotknięty jest wytkniętymi poprzednio wadliwościami. (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 380 § 1 pkt 4art. 383 KPCart. 161art. 24art. 242 KPC§ 1 pkt 4§ 53

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.