I CR 317/64

WyrokIzba Cywilna1964-11-14

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za wypadek ucznia podczas lekcji gimnastyki, jeśli organizacja zajęć była nieprawidłowa, nawet jeśli bezpośredni nauczyciel nie ponosi winy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Wojewódzki nieprawidłowo zastosował art. 134 k.z. jako podstawę roszczenia, wskazując na art. 145 k.z. jako właściwy dla odpowiedzialności Skarbu Państwa za zawinione działanie funkcjonariuszy. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, wskazując, że Sąd I instancji skupił się wyłącznie na winie bezpośredniego nauczyciela, pomijając kwestię prawidłowości organizacji lekcji gimnastyki i ewentualnej winy innych funkcjonariuszy lub jednostki nadrzędnej, co mogłoby stanowić podstawę odpowiedzialności Skarbu Państwa na mocy art. 145 k.z.
Stan faktyczny
Podczas lekcji gimnastyki 12-letni Marek B. został uderzony kijem palantowym przez kolegę, tracąc wzrok w oku. Wypadek nastąpił, gdy kolega wyrwał mu kij i próbował uderzyć piłkę. Nauczyciel gimnastyki znajdował się w pewnej odległości od grupy, zajęty inną grupą uczniów. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo o odszkodowanie, uznając brak winy nauczyciela.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia R. Czarnecki.Sędziowie: J. Ignatowicz (sprawozdawca), S. Rejman.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marka B. i Bolesława B. przeciwko Skarbowi Państwa-Prezydium Rady Narodowej w P. (Kuratorium Okręgu Szkolnego) o odszkodowanie, na skutek rewizji powodów od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 22 kwietnia 1964 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 22 kwietnia 1964 r. Sąd Wojewódzki w Poznaniu oddalił powództwo Bolesława B. oraz jego nieletniego syna Marka B. przeciwko Skarbowi Państwa-Prezydium Rady Narodowej w P. o odszkodowanie, ustalając następujący stan faktyczny:W dniu 17 marca 1962 r. 12-letni wówczas powód Marek B. został w czasie lekcji gimnastyki w toku gry w palanta uderzony przez swego kolegę kijem palantowym, w następstwie czego niemal całkowicie utracił wzrok w oku. Do wypadku doszło w ten sposób, że kolega powoda, który w pewnej chwili miał wybijać piłkę, wyrwał mu przemocą kij z ręki i usiłował uderzyć piłkę. W czasie tego wypadku nauczyciel prowadzący gimnastykę, Ireneusz N., znajdował się w pewnej odległości od chłopców grających w piłkę, gdyż udał się do grupy dziewczynek, które jednocześnie miały w sąsiedztwie inne zajęcia gimnastyczne.Mając powyższy stan faktyczny na uwadze, Sąd Wojewódzki uznał, że powodowie nie przeprowadzili dowodu, iż nauczyciel gimnastyki zawinił wypadek, nie można go bowiem winić za to, że znajdował się w momencie wypadku obok grupy dziewczynek i wskutek tego nie mógł zapobiec nieporozumieniu między chłopcami. Nie można też przypisać winy nauczycielowi z tego tytułu, że nie polecił powodowi zdjęcia okularów przed grą, gdyż żaden przepis takiego wymagania nie przewiduje, ani też że dopuścił do gry, mimo że nie było zakreślone koło, z którego uczniowie grający w palanta powinni byli wybijać piłkę, gdyż w rzeczywistości koło takie było zakreślone.W tych warunkach brak jest - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - podstaw odpowiedzialności przewidzianych w art. 134 k.z., wobec czego powództwo podlega oddaleniu.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżyli powodowie.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Trafnie zarzuca rewizja, że powołanie przez Sąd I instancji art. 134 k.z. jako podstawy roszczenia powodów było nieprawidłowe, bo jeśli chodzi o odpowiedzialność strony pozwanej za zawinione działanie jej funkcjonariuszy, to przepisem właściwym do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy jest przepis art. 145 k.z. Nie jest jednak uzasadnione stanowisko skarżących, że podstawę prawną odpowiedzialności strony pozwanej stanowi art. 142 k.z. Przepis ten reguluje bowiem odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez osoby obowiązane z mocy ustawy (rodzice, opiekunowie) lub z umowy (nauczyciele, wychowawcy) do bezpośredniego nadzoru nad osobami, którym winy przypisać nie można. Natomiast przepis ten nie ma zastosowania do odpowiedzialności szkoły za personel nauczycielski.Nie jest, dalej, uzasadniony zarzut, że dokonane przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne są sprzeczne z przeprowadzonymi dowodami, gdyż w rzeczywistości Sąd I instancji dowody te ocenił prawidłowo i tym samym dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych. W konsekwencji - całkowicie uzasadniona jest ocena tego Sądu, że w świetle tak ustalonego stanu faktycznego brak jest podstaw do przypisania winy nauczycielowi gimnastyki. Skoro bowiem był on zmuszony prowadzić zajęcia jednocześnie z dwiema grupami, to nie mógł stale znajdować się przy każdej z tych grup.Zasadny jest natomiast zarzut, że Sąd I instancji nie przeprowadził wszystkich zgłoszonych dowodów i że tym samym w razie ich przeprowadzenia mógłby ewentualnie dokonać innych ustaleń faktycznych. Wprawdzie wynik, do jakiego zmierzała strona powodowa, tzn. wykazanie winy nauczyciela gimnastyki, był w świetle całokształtu okoliczności sprawy mało prawdopodobny, ale sąd I instancji nie mógł tego przesądzić z góry.Najważniejsze jednak uchybienie Sądu I instancji polega na tym, że Sąd ten - sugerując się zresztą stanowiskiem strony powodowej - skupił swą uwagę wyłącznie na ewentualnej winie nauczyciela prowadzącego gimnastykę, przeoczył zaś, że w rachubę może wchodzić wina innych osób. W świetle ustalonego stanu faktycznego nasuwała się bowiem wątpliwość, czy organizacja lekcji gimnastyki była prawidłowa, a w szczególności, czy było z punktu widzenia zasad bezpieczeństwa uczniów prawidłowe powierzenie prowadzenia gimnastyki z dużą klasą jednej osobie, i to w klasie koedukacyjnej, co zmuszało nauczyciela do dzielenia dzieci na dwie odrębne grupy. Rzecz oczywista, gdyby takiego podziału nie było, nauczyciel byłby przez cały czas przy grupie, w której grał w piłkę małoletni powód, i już sama jego obecność zapobiegałaby najpewniej wybrykowi kolegi poszkodowanego. Wymagało też wyjaśnienia, czy w szkole obowiązywały jakieś zarządzenia mające na celu zabezpieczenie dzieci przed tego rodzaju - niestety nie należącymi do rzadkości - wypadkami, np. czy przewidywano na jakie gry - ze względu na zbyt szczupłą obsadę nauczycielską - można było zezwalać, jaka powinna być organizacja lekcji gimnastyki itp. Wyjaśnienie powyższych okoliczności może prowadzić do oceny, że organizacja szkolenia gimnastycznego młodzieży była nieprawidłowa, a więc że tym samym można przypisać winę funkcjonariuszom szkoły lub jednostki nadrzędnej, to zaś wystarczyłoby do obciążenia strony pozwanej odpowiedzialnością za wypadek na mocy art. 145 k.z., choćby nawet nauczyciel bezpośrednio prowadzący gimnastykę winy nie ponosił.Ponieważ Sąd Wojewódzki powyższych okoliczności nie miał na uwadze, zaskarżony wyrok należało uchylić i sprawę przekazać temu Sądowi do ponownego rozpoznania (art. 384 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 134art. 145art. 142art. 384 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.