I CR 411/60

PostanowienieIzba Cywilna1960-11-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie przez inkasenta PZU ubezpieczenia domu od pożaru, które dotarło do inspektoratu i zostało pokwitowane, jest wiążące dla pozwanego ubezpieczyciela, nawet jeśli formalności nie zostały w pełni załatwione?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zgłoszenie domu do ubezpieczenia przez inkasenta PZU, które dotarło do inspektoratu i zostało pokwitowane, jest wiążące dla pozwanego ubezpieczyciela, nawet jeśli formalności nie zostały w pełni załatwione z powodu przeoczenia pracowników inspektoratu. Sąd podkreślił, że inkasenci podatkowi mieli obowiązek inkasowania składek na rzecz PZU, a fakt, że zgłoszenie dotarło do inspektoratu i zostało pokwitowane, czyni obojętnym, czy powód miał prawo zgłaszać się do inkasenta. Sąd uchylił wyrok w części uwzględniającej powództwo z powodu nieprawidłowego ustalenia wysokości odszkodowania, nakazując zasięgnięcie opinii biegłego.
Stan faktyczny
Powód zgłosił swój dom do ubezpieczenia w PZU po pokryciu go dachem. Sołtys wsi, będący jednocześnie inkasentem PZU, złożył zgłoszenie w inspektoracie PZU, otrzymując pokwitowanie. Dom spłonął przed formalnym załatwieniem wszystkich procedur ubezpieczeniowych. Powód dochodził odszkodowania, twierdząc, że ubezpieczenie było skuteczne. Sąd Wojewódzki zasądził część dochodzonej kwoty, uznając, że formalności nie zostały załatwione z przeoczenia inspektoratu. PZU wniosło rewizję.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Meszorer (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Masłowski, J. Kamiński.SentencjaSąd Najwyższy, w sprawie z powództwa Konstantego S. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń o 60.000 zł, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla woj. warszawskiego z dnia 16 lutego 1960 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla województwa warszawskiego - do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w sprawie z powództwa Konstantego S. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń o 60.000 zł zasądził na rzecz powoda od pozwanego 59.090 zł, oddalając powództwo w pozostałej części, przy czym wyszedł z założeń następujących:W dniu 14 września 1958 r. podczas pożaru we wsi W. spalił się między innymi również dom powoda. Dom powoda był już pokryty eternitem i jeszcze nie był całkowicie wykończony (brak było pieców).Powód po pokryciu dachem domu zgłosił go do ubezpieczenia w PZU sołtysowi wsi W., Janowi S., który był inkasentem PZU i złożył odpowiednie doniesienie o ubezpieczeniu domu powoda w PZU w Inspektoracie w O. oraz otrzymał na to pokwitowanie, które jednak w czasie pożaru we wsi W. spaliło się wraz z zabudowaniami S.Zeznaniom świadków W. i G. oraz zeznaniom przedstawiciela strony pozwanej M., przesłuchanego w trybie art. 311 k.p.c. co do faktu, że dom nie był ubezpieczony, Sąd wiary nie dał, gdyż wobec kategorycznie ustalonego faktu złożenia przez S. w Inspektoracie PZU w O. zgłoszenia powoda o ubezpieczenie domu, Sąd doszedł do przekonania, iż formalności związane z ubezpieczeniem domu powoda nie były załatwione w Inspektoracie PZU wskutek oczywistego przeoczenia przez pracowników Inspektoratu.Zgodnie z § 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 września 1957 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia budynków. (Dz. U. Nr 52, poz. 254) oraz zgodnie z uchwałą Nr 760/54 Prezydium Rządu z dnia 11 grudnia 1954 r. w sprawie powołania inkasentów podatkowych dom powoda podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu od chwili pokrycia go dachem i powód miał prawo zgłosić dom do ubezpieczenia ówczesnemu inkasentowi PZU S.; zgłoszenie takie miało miejsce, wobec czego jest ono wiążące również dla strony pozwanej.Wartość domu była ustalona zarówno przez świadków, jak i przez samego powoda w granicach 60-70 tysięcy zł.Sąd, biorąc pod uwagę całokształt ustalonych okoliczności w związku z wartością domu, określił tę wartość z mocy art. 330 k.p.c. na 59.000 zł i tylko w tej kwocie powództwo uwzględnił.W rewizji strona pozwana wnosi o zmianę lub uchylenie zaskarżonego wyroku z zasądzeniem kosztów procesu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżący zarzuca, że Sąd Wojewódzki niezgodnie z treścią zebranego materiału ustalił, że S. był inkasentem PZU.Zarzut ten jest chybiony, gdyż przedstawiciel strony pozwanej, Mikołaj M., przesłuchany w trybie art. 311 k.p.c., zeznał, że S. był pracownikiem Rady Narodowej i PZU. Skoro zaś do zadań inkasentów podatkowych należy inkaso także składek na rzecz PZU za obowiązkowe ubezpieczenia majątkowe zgodnie z uchwałą Nr 760/54 Prezydium Rządu, to nie można uznać za słuszne stanowiska rewizji, że nie było żadnej podstawy do uznania S. za inkasenta podatkowego także PZU, gdy właśnie do inkasentów podatkowych należy każde inkaso składek na rzecz PZU.Strona pozwana zarzuca, że nieuzasadniony jest wniosek, iż powód miał prawo zgłosić na ręce S. dom do ubezpieczenia. Zarzut ten jest o tyle nieistotny, że Sąd Wojewódzki ustala, iż. S. złożył zgłoszenie o ubezpieczeniu domu powoda w Inspektoracie PZU w O. i na to otrzymał pokwitowanie. Skoro więc zgłoszenie domu powoda dotarło do Inspektoratu PZU i zostało tam nawet pokwitowane, to jest rzeczą obojętną, czy powód miał prawo zgłaszać się w tej mierze do S., inkasenta PZU, a zarazem ówczesnego sołtysa wsi W.Godzi się zauważyć, że strona pozwana nie zarzuca w rewizji nieścisłości ani niewiarygodności zeznaniu świadka S., który zeznał, że inspektor M. z PZU w O. dał zeznającemu upoważnienie do ubezpieczenia oraz że drugi raz zgłaszał dom powoda do ubezpieczenia w zbiorowym zestawieniu.W tych warunkach, gdy strona pozwana nawet nie ofiarowała dowodu na obalenie okoliczności, że przyjmowała zbiorowe zestawienia od S. oraz że w takim zbiorowym zestawieniu figurował także dom powoda, zarzuty rewizji co do tego, jakoby zgłoszenie przez powoda domu za pośrednictwem S. nie miało być wiążące dla strony pozwanej, nie mogą odnieść skutku.Trafnie zarzuca rewizja, że ustalenie wysokości odszkodowania na kwotę 59.000 zł w trybie art. 330 k.p.c. nastąpiło z pominięciem możności ustalenia wysokości szkody w sposób należyty. W tym zakresie Sąd Wojewódzki powinien był skorzystać z dowodu w postaci opinii biegłego i uwzględnić okoliczność, że zgodnie z § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 września 1957 r. (Dz. U. Nr 52, poz. 254) sumy ubezpieczenia budynków podlegających obowiązkowemu ubezpieczeniu ustala się w wysokości 80% wartości na podstawie oszacowania, oszacowania zaś dokonuje się według norm szacunkowych zatwierdzonych przez Ministra Finansów. Dlatego też przy ponownym rozpoznaniu sprawy konieczne jest zasięgnięcie opinii biegłego, który powinien zapoznać się z zebranym w sprawie materiałem, a w szczególności z dokumentami oraz zeznaniami świadków i powoda, tudzież opisem budynku w protokole likwidacji szkody. Jedynie w razie niemożności wydania przez biegłego konkretnej opinii co do wysokości szkody wchodziłoby w rachubę określenie tej wysokości na podstawie art. 330 k.p.c., jednakże również i wówczas z uwzględnieniem zasad wynikających z § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 września 1957 r.Z tych zasad Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 311 KPCart. 330 KPC§ 3§ 12

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.