I CR 540/71
PostanowienieIzba Cywilna1971-08-30
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd jest związany uchwałą Prezydium PRN określającą przedmiot postępowania o przejęcie nieruchomości rolnej na własność Państwa, nawet jeśli uchwała ta błędnie określa przedmiot postępowania jako współwłasność, podczas gdy w rzeczywistości przedmiotem tym są trzy odrębne gospodarstwa należące do różnych właścicieli?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że uchwała Prezydium PRN o wszczęciu postępowania o przejęcie nieruchomości rolnej na własność Państwa wiąże sąd co do przedmiotu postępowania, ale nie co do podmiotu tego postępowania. Oznacza to, że sąd nie jest związany błędnym określeniem przedmiotu postępowania w uchwale, jeśli rzeczywisty stan prawny jest inny. Sąd powinien dokonać samodzielnych ustaleń co do właściciela nieruchomości i zakresu postępowania, nie przekraczając granic uchwały, ale też nie będąc nią ograniczony w ustalaniu rzeczywistego stanu prawnego.Stan faktyczny
Prezydium PRN w R. wszczęło postępowanie o przejęcie na własność Państwa części gospodarstwa rolnego, błędnie określając je jako współwłasność Romana, Zenona i Zdzisława W. W rzeczywistości gospodarstwo to, po podziale dokonanym aktem notarialnym w 1947 r., stanowiło trzy odrębne nieruchomości należące do różnych właścicieli. Sąd Powiatowy orzekł przejęcie części nieruchomości, opierając się na błędnych ustaleniach dotyczących własności i powierzchni. Uczestnicy postępowania wnieśli rewizję od postanowienia Sądu Powiatowego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie Sądu Powiatowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Bryl. Sędziowie: B. Łubkowski, W. Markowski (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym sprawy z wniosku Skarbu Państwa - Prezydium Powiatowej Rady Narodowej (Wydział Finansowy) w R. o przejęcie na własność Państwa nieruchomości Romana, Zofii, Zenona i Zdzisława W., na skutek rewizji uczestników postępowania Zofii, Zenona i Zdzisława W. od postanowienia Sądu Powiatowego w Rypinie z dnia 19 lutego 1971 r.uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Rypinie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneUchwałą Prezydium PRN w R. z dnia 23.I.1970 r. postanowiono wszcząć postępowanie o przejęcie na własność Państwa - za zaległe należności - części gospodarstwa rolnego we wsi K., które stanowi według określenia uchwały współwłasność Romana, Zenona i Zdzisława W. i dla którego zostały założone zbiory dokumentów oznaczone nrami 157, 158 i 159.Na tej podstawie i opierając się na przepisach ustawy z dnia 28.VI.1962 r. (jednolity tekst: Dz. U. z 1969 r. Nr 17, poz. 130) Wydział Finansowy tegoż Prezydium wystąpił w dniu 21.II.1970 r. z wnioskiem do Sądu Powiatowego w R. o przejęcie na własność Państwa - za zaległe należności Romana, Zenona i Zdzisława W. w kwocie - 597.185,30 zł - części stanowiącego ich własność gospodarstwa rolnego w K., a mianowicie działek oznaczonych numerami: 88, 90, 91/2, 110, 113, 117 i 126, o łącznej powierzchni 57,8930 ha wraz z lasem, wartości 597.185,30 zł.Roman W. zmarł 5.II.1970 r., według zaś prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po nim, wchodzące w skład tego spadku gospodarstwo rolne dziedziczą: wdowa po spadkodawcy Zofia W. oraz dwaj jego synowie, wymienieni wyżej Zenon i Zdzisław W.Sąd Powiatowy postanowieniem z dnia 19.II.1971 r. orzekł przejęcie na własność Państwa "części gospodarstwa rolnego w K. o pow. 57,8930 ha wraz z lasem, należącego do Zofii W. oraz do spadkobierców po Romanie W. - Zenona i Zdzisława W." ustalając, że "nieruchomość powyższa jest ujęta na planie sporządzonym przez Powiatowe Biuro Geodezji w R. z dnia 1.VII.1969 r.".Sąd Powiatowy ustalił, że uczestnicy postępowania W., aczkolwiek "legitymowali się aktem notarialnym z dnia 21.III.1947 r. Nr Rep. 1138", "żadnego podziału nie dokonali i cała nieruchomość w ewidencji gruntów figuruje jako niepodzielna". Sąd ustalił też, że kredyty bankowe zaciągali oddzielnie małż. Roman i Zofia W. oraz oddzielnie każdy z ich synów, uznał jednak, że "skoro cała nieruchomość w dalszym ciągu figuruje jako jedna całość", to tę całość muszą "obciążać należności scalone niezależnie od tego, kto i kiedy zaciągał te długi".Przy rozpoznawaniu rewizji W. od tego postanowienia powstała dla Sądu Wojewódzkiego wątpliwość prawna w związku z tym, że uchwała Prezydium PRN o wszczęciu postępowania określiła, jak to zaznaczył Sąd Wojewódzki, oczywiście błędnie, wymienione w niej gospodarstwo rolne jako współwłasność Romana, Zenona i Zdzisława W. Gospodarstwo to bowiem, jak podał Sąd Wojewódzki, stanowiło współwłasność małż. Romana i Zofii W. tylko do dnia 24.III.1947 r., w tym bowiem dniu dokonali oni podziału (w formie aktu notarialnego) stanowiącego ich własność gospodarstwa rolnego w K. o powierzchni przeszło 77 ha na trzy odrębne, mniejsze jednostki, w ten sposób, że pozostawili dla siebie 25 ha, natomiast własność pozostałego obszaru przenieśli na synów (mianowicie na rzecz Zenona W. przeszło 27 ha, a na rzecz Zdzisława W. 25 ha) i dla każdego z tych trzech gospodarstw zostały założone oddzielne zbiory dokumentów oznaczone kolejnymi numerami: 157, 158 i 159. W tych warunkach nie ma, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, wątpliwości - w rozumieniu przepisów prawa cywilnego - co do tego, że są to trzy odrębne gospodarstwa rolne stanowiące własność różnych osób fizycznych.Jednakże z przepisów ustawy z dnia 28.VI.1962 r. o przejmowaniu na własność Państwa nieruchomości rolnych za zaległe należności może wynikać, że uchwała Prezydium PRN wszczynająca postępowanie o przejęcie określa także - w sposób wiążący dla sądu - przedmiot tego postępowania, tj. ściśle oznaczone gospodarstwo rolne lub jego część, która ma podlegać przejęciu. Z tego względu trzeba by było z jednej strony stwierdzić bezskuteczność uchwały wobec oczywiście wadliwego wskazania przedmiotu postępowania i w konsekwencji wniosek oddalić, albowiem należało go legitymować odrębnymi uchwałami w stosunku do każdego z trzech gospodarstw, z drugiej jednak strony związanie sądu tą uchwałą rodzi budzące poważne wątpliwości zagadnienie co do zakresu kognicji sądu.Dlatego też Sąd Wojewódzki przedstawił to zagadnienie do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c. streszczając je w pytaniu, czy do sądu należy ocena prawidłowości i skuteczności uchwały prezydium PRN określającej (oczywiście błędnie) jako przedmiot postępowania współwłasność, gdy tymczasem przedmiotem tym są trzy odrębne gospodarstwa, należące do trzech różnych właścicieli, a na wypadek pozytywnej odpowiedzi na to pierwsze pytanie, wnosił o rozstrzygnięcie dalszej wątpliwości, a mianowicie czy w takiej sytuacji wydział finansowy musi dokonać stosownego rozliczenia i rozdzielenia zaległych należności na te trzy gospodarstwa oraz wszcząć postępowanie (po ewentualnym podjęciu odpowiednich uchwał) oddzielnie w stosunku do każdego z dłużników.Uzasadnienie prawnePo przejęciu sprawy do rozpoznania, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Powiatowy, wymieniając w uzasadnieniu swego postanowienia akt notarialny z dnia 24.III.1947 r., nie wskazał wcale, jaka jest jego treść (zresztą brak jest tego aktu w sprawie). Niemniej jednak ze złożonych do sprawy wyciągów zbiorów dokumentów wynika, jak to podaje Sąd Wojewódzki, że małż. Roman i Zofia W. wspomnianym aktem przenieśli w drodze umowy o dożywocie własność części swej nieruchomości na swych synów, a mianowicie: na rzecz syna Zdzisława 25 ha oraz na rzecz syna Zenona przeszło 27 ha, zatrzymując dla siebie własność pozostałych 25 ha, co zostało zaznaczone na mapie i w rejestrze pomiarowym, przy czym w związku z tym założone zostały trzy oddzielnie zbiory dokumentów z ujawnieniem w nich jako właścicieli: w Zd. Nr 157 - małż. W. do 25 ha, w Zd. nr 158 - Zdzisława W. do 25 ha, a w Zd. Nr 159 - Zenona W. do przeszło 27 ha.W tych warunkach trafne jest stwierdzenie Sądu Wojewódzkiego, że w chwili wszczęcia postępowania nie było nieruchomości o powierzchni przeszło 77 ha, stanowiącej współwłasność małż. W., lecz istniały 3 odrębne nieruchomości, należące do trzech różnych właścicieli. Dlatego też postanowienie Sądu Powiatowego orzekające przejęcie na własność Państwa części nieruchomości o pow. przeszło 57 ha (z nieruchomości obejmującej przeszło 77 ha, należącej jakoby do Zofii W. i spadkobierców Romana W.) - jest już choćby tylko z tego powodu wadliwe. Należy prócz tego dodać, że taka nieruchomość nie została wskazana w uchwale prezydium PRN, wobec czego nie można było twierdzić, iż w stosunku do takiej nieruchomości wszczęte zostało postępowanie o przejęcie.Trafne jest też stwierdzenie Sądu Wojewódzkiego, że uchwała prezydium powiatowej rady narodowej określa - w sposób wiążący również dla sądu - przedmiot postępowania w sprawie o przejęcie na własność Państwa w trybie ustawy z dnia 28.VI.1962 r. Oznacza to, że postępowanie sądowe może się toczyć tylko co do takiej nieruchomości, w stosunku do której zostało ono wszczęte na mocy wymienionej uchwały, przy czym orzeczenie sądu nie może wykraczać poza jej treść. Nie można więc orzec przejęcia całej nieruchomości, jeżeli uchwała dotyczy tylko jej części, ani też nie można przejąć takiej, której uchwała nie objęła. Wynika stąd, że co się tyczy przedmiotu postępowania, to nie można przekroczyć granic uchwały, tymi bowiem granicami sąd jest związany.Jednakże w ustawie nie ma mowy o tym, że uchwała prezydium powiatowej rady narodowej, na podstawie której wszczyna się postępowanie, musi także określać podmiot tego postępowania, i to w sposób dla sądu wiążący także w zakresie oceny tytułu dłużnika do przedmiotu postępowania. Podmiot ten określa sama ustawa, wskazując przy tym sposoby jego ustalania. Podmiotem tym jest przede wszystkim właściciel nieruchomości (art. 1 ust. 1), a także posiadacz samoistny (art. 8 ust. 1). Ustawa wskazuje też, że jeżeli - jak w sprawie niniejszej - brak jest księgi wieczystej dla przejmowania nieruchomości, to prawo własności tej nieruchomości ustala się na podstawie zbioru dokumentów, a w jego braku - na podstawie ewidencji gruntów, a gdy i tego brak, to podmiotem postępowania jest posiadacz gospodarstwa (art. 4 ust. 4 cyt. ustawy oraz § 4 ust. 1 rozp. wyk. z dnia 10.VII.1962 r. - Dz. U. Nr 44, poz. 212), którego osobę ustala biuro GRN (§ 4 ust. 2 rozp. wyk.).Przedmiotem więc omawianego postępowania o przejęcie są grunty lub ich część - w zależności od tego, jak stanowi o tym uchwała Prezydium PRN o wszczęciu postępowania - należące do danej osoby i wchodzące w skład danego gospodarstwa rolnego, uznanego za zaniedbane, którego właściciel (posiadacz samoistny) zalega w zapłacie należności scalonych.Z powyższego wynika, że było rzeczą Sądu Powiatowego ustalenie, czy dłużnik jest właścicielem, ustaleń zaś tych należało dokonać na podstawie tych danych, o jakich jest mowa w ustawie. Określenie podmiotu postępowania w uchwale Prezydium PRN o wszczęciu postępowania o przejęcie nieruchomości rolnej na własność Państwa za zaległe należności w trybie ustawy z dnia 28.VI.1962 r. (jednolity tekst: Dz. U. z 1969 r. Nr 17, poz. 130) sądu nie wiąże i jest jego obowiązkiem dokonanie w tym zakresie samodzielnych ustaleń. Jeżeli więc, jak w danym wypadku, uchwała Prezydium PRN nieprawidłowo określiła, że objęta nią nieruchomość stanowi "współwłasność" wymienionych w uchwale osób, to Sąd Powiatowy nie był tym związany i powinien był dojść do wniosku, że dotyczy ona trzech odrębnych gospodarstw należących do różnych właścicieli (Roman W. żył jeszcze wtedy), co zresztą akcentowała także sama wymieniona uchwała, skoro w jej treści powołano się na zbiory dokumentów oznaczone numerami: 157, 158 i 159.Wspomniana nieprawidłowość w rozumieniu prawa cywilnego mogła być najpewniej rezultatem tego (co miał na uwadze również Sąd Powiatowy), że zmiany wynikające z aktu notarialnego z dnia 24.III.1947 r. nie zostały zgłoszone do operatu katastralnego stosownie do art. 8 dekretu o katastrze gruntowym i budynkowym (Dz. U. z 1957 r. Nr 61, poz. 344; obecnie dekret o ewidencji gruntów i budynków - Dz. U. z 1955 r. Nr 6, poz. 32), właściwego do określenia osoby właściciela dla celów wymiaru podatków, w którym to operacie nieruchomość ta figuruje dotychczas jako jedna całość, zapisana na małż. Romana i Zofię W. Ale uchwała powyższa wymieniła jako "współwłaścicieli" również Zenona i Zdzisława, natomiast nie wymieniła Zofii W., co - obok powołania w treści tej uchwały zbiorów dokumentów Nr 157, 158 i 159 - może raczej wskazywać na to, iż omawiana uchwała miała na uwadze nie współwłasność w rozumieniu prawa cywilnego, lecz wspólne gospodarowanie przez wymienione w niej osoby (nie jest to obojętne dla sposobu i wysokości wymiaru podatków). Natomiast Sąd Powiatowy, wychodząc z błędnego założenia, że niezgłoszenie zmian wynikających z aktu notarialnego do operatu katastralnego (ewidencja gruntów i budynków) oraz figurowanie tam całej nieruchomości na małż. W. stanowi o tym, iż nadal należy ona do nich, orzekł - wobec śmierci Romana - o przejęciu części nieruchomości należącej do Zofii W. i spadkobierców Romana W. o powierzchni przeszło 57 ha, zapominając o tym, że cała należąca do małż. W. nieruchomość ma tylko 25 ha. Uzasadniony jest z tego względu zarzut rewizji sprzecznego z materiałem dowodowym ustalenia, że przedmiotem postępowania jest część, która stanowi całość większej nieruchomości należącej do Zofii W. i spadkobierców jej zmarłego męża Romana.Poza tym ustalenie to sprzeczne jest także z treścią wniosku o przejęcie, według którego zaprojektowano do przejęcia część gruntów o pow. 57,8930 ha z nieruchomości w K., stanowiących własność Romana, Zenona i Zdzisława W. Na nich też opiewa wykaz należności scalonych i wskazuje ich jako dłużników, oni też wszyscy, jak to wynika z informacji Wydz. Fin. złożonej na rozprawie sądowej, byli wzywani do uregulowania wymienionej w wykazie należności.Według dalszych ustaleń Sądu Powiatowego kredyty bankowe (jest to największa pozycja zadłużeń) zaciągali oddzielnie małż. W. i oddzielnie każdy z ich synów, przy czym zadłużenia z tego tytułu obciążają każdego z kredytobiorców w różnych kwotach. Jedynie podatki wymierzone zostały od całej nieruchomości jako jednostki podatkowej figurującej na małż. W., a to wobec tego, że cała ta nieruchomość niepodzielnie figuruje na nich w ewidencji gruntów i budynków. Jest to jednak zagadnienie odrębne, niezależnie od takiego czy innego określenia podmiotu w uchwale, łączy się ono bowiem z należnościami wobec Państwa podlegającymi scaleniu, a do należności scalonych stosuje się odpowiednio, zgodnie z art. 2 ust. 2 ustawy, przepisy dekretu z dnia 26.X.1950 r. o zobowiązaniach podatkowych w brzmieniu ustalonym ustawą z dnia 16.XI.1960 r. (Dz. U. z 1950 r., Nr 49, poz. 452 i Dz. U. z 1960 r. Nr 51, poz. 300).Stosownie do art. 15 tego dekretu za zobowiązania podatkowe, a więc i za należności scalone, odpowiada nie tylko podatnik, tj. osoba bezpośrednio zobowiązana do zapłaty, ale m.in. także jego małżonek i członkowie jego rodziny, spadkobiercy, wspólnicy itd. W szczególności - stosownie do art. 16 dekretu - małżonek podatnika, a także inni członkowie jego rodziny odpowiadają całym swoim majątkiem, a więc m.in. również należącymi do nich nieruchomościami rolnymi, solidarnie z podatnikiem za jego zobowiązania, jeżeli pozostają z nim we wspólnym gospodarstwie domowym, tzn. gdy grunty ich stanowią zorganizowaną całość, na której osoby te prowadzą wspólną gospodarkę w rozumieniu przepisów o podatku gruntowym (por. zarządzenie Min. Fin. z dn. 9.V.1967 r. w sprawie trybu postępowania przy uznawaniu gospodarstw rolnych za wspólnie prowadzone dla celów wymiaru podatku gruntowego - MP Nr 36, poz. 170). Prowadzi to do wniosku, iż w takiej sytuacji uzasadnione może być przejęcie całości bądź części gruntów wchodzących w skład gospodarstwa, mimo że prawnie część z nich stanowi własność małżonka lub innego członka rodziny podatnika. Obok normy art. 2 ust. 2 cyt. ustawy za takim rozwiązaniem przemawia również cel ustawy, którym jest dążenie do likwidacji gospodarstw zaniedbanych, jako wadliwe funkcjonujących warsztatów produkcji rolnej, bez względu na osobę ich właściciela, i jak również względy ekonomii postępowania, które sprzeciwiają się przejmowaniu jednego, tzw. wspólnie prowadzonego gospodarstwa w osobnych postępowaniach (por. A. Lichorowicz: Przejmowanie zaniedbanych gospodarstw rolnych na własność Państwa za zaległe należności, "Studia Cywilistyczne", tom XVI 1970 r., str. 166).W sprawie niniejszej brak jest jednak co do tego jakichkolwiek ustaleń, sama zaś okoliczność, że nie dopełniono obowiązku zgłoszenia zmian wynikających z aktu notarialnego z 1947 r. co do danych objętych ewidencją gruntów i budynków, upoważniających, jak to już zostało wskazane, do wymiaru podatków według danych objętych tą ewidencją, nie mogła przesądzać o tym, że nieruchomości były objęte wspólną gospodarką. Czym innym bowiem jest sposób wymiaru podatków i ich wysokość, a czym innym są przesłanki odpowiedzialności za podatki i za należności scalone.Gdyby się więc miało okazać, że właściciele nieruchomości, o jakich mowa w Zd. Nr 157, 158 i 159, nie prowadzili wspólnej gospodarki w takim rozumieniu, jak o tym była wyżej mowa, to wówczas wchodzi w grę odpowiedzialność tylko każdego z nich za zaległe należności scalone związane z jego gospodarstwem, a spadkobierców Romana W. - za jego należności (art. 17 dekretu o zob. podatk.) i dlatego rzeczą wnioskodawcy będzie tu odpowiednie sformułowanie właściwego wniosku.Co się zaś tyczy uchwały Prezydium PRN z dnia 23.I.1970 r., to mając na uwadze, że uchwała taka w ogóle nie może precyzować części podlegającej przejęciu, gdyż dopiero po jej podjęciu organ finansowy przeprowadza w tym zakresie odpowiednie postępowanie i dopiero wtedy zgłasza konkretny wniosek zgodnie z decyzją Prezydium (czym zresztą sąd też nie jest związany), jak również mając na uwadze jej treść, a w szczególności to, że uchwała ta wymienia właścicieli według oznaczenia w zbiorach dokumentów z numerami: 157, 158 i 159, a także to, co w związku z tą uchwałą zostało już tu wyżej powiedziane - nie można wyłączyć takiej ewentualności, że jest to uchwała tzw. zbiorowa, dotycząca wszczęcia postępowania o przyjęcie na własność Państwa części nieruchomości rolnych kilku właścicieli za zaległe należności każdego. Natomiast konkretyzacja propozycji należy już do samego wniosku.Niezależnie od przedstawionych uwag należy nadto zauważyć, że sentencja zaskarżonego postanowienia nie odpowiada wymaganiom art. 325 w związku z art. 13 § 2 k.p.c., gdyż uwzględniając wniosek o przejęcie, powinna była zawierać m.in. dokładne oznaczenie przejmowanych nieruchomości oraz określenie ich wartości. W wypadku niniejszym sentencja określa przejętą część jedynie ilościowo, zupełnie jej nie konkretyzując, nie wiadomo więc, z jakich działek i gdzie położonych ta część się składa. Dlatego też postanowienie to nie nadaje się do wykonania. Nie określa też ono wartości przejętej nieruchomości.Sytuacji nie zmienia również powołanie się w postanowieniu na mapę z dnia 1.VII.1969 r., gdyż dotyczy ona w ogóle gruntów wsi K. Wspomniana mapa mogła tu mieć tylko takie znaczenie, że nie było konieczne sporządzenie nowej mapy obrazującej podział, jeżeli polegał on na odłączeniu w całości poszczególnych działek figurujących już na mapie znajdującej się przy księdze wieczystej lub w ewidencji; wystarczało wówczas powołanie się przez Sąd w postanowieniu na istniejącą już mapę, ale z zaznaczeniem, jakie działki na niej oznaczone uległy przejęciu.Nie zostało też rozważone zagadnienie wiążące się z celem ustawy, polegającym przede wszystkim na zwalczaniu zjawiska zaniedbywania gruntów rolnych, prawidłowe bowiem zagospodarowanie nieruchomości leśnych zostało zagwarantowane przepisami innego aktu prawnego, mianowicie ustawą z dnia 14.VI.1960 r. o zagospodarowaniu lasów. Pozostawałoby to bez wpływu, jeżeli przejęciu na własność Państwa podlega całe gospodarstwo rolne, nie może ono jednak nie być rozważone, gdy przejęciu podlega tylko część gospodarstwa, w takim bowiem wypadku przejęciem powinny być objęte w zasadzie tylko grunty rolne, a nie leśne. Nie wyłącza to oczywiście wyjątku, ale musi to być uzasadnione. W sprawie niniejszej natomiast sąd orzekł przejęcie części o powierzchni przeszło 57 ha z zaznaczeniem "i to wraz z lasem", nie uzasadniając zupełnie swego stanowiska.Z przytoczonych względów orzeczono jak w sentencji (art. 388 k.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- III CZP 69/68 1968-08-23Czy sąd jest związany wnioskiem władzy finansowej o przejęcie części nieruchomości rolnej, jeśli organ finansowy nie uzgodnił z dłużnikiem, jaka część ma być przejęta, a prezydium rady narodowej nie wydało stosownej decy…
- III CRN 242/71 1971-09-09Czy sąd w postępowaniu o przejęcie nieruchomości rolnych na własność państwa jest związany oszacowaniem wartości nieruchomości dokonanym przez organ administracyjny przed wszczęciem postępowania sądowego?
- III CRN 209/81 1981-10-13Czy przejęcie nieruchomości rolnej na własność Państwa za zaległe należności jest dopuszczalne, jeśli po uprawomocnieniu się orzeczenia o przejęciu, decyzją administracyjną stwierdzono nieważność aktu własności ziemi sta…
- III CRN 32/70 1970-11-03Czy możliwe jest przejęcie przez Państwo nieruchomości rolnej bez budynków, które stanowią jej część składową, na podstawie przepisów o przejmowaniu nieruchomości rolnych na własność Państwa za zaległe należności?
- III CO 49/64 1965-10-25Jaka jest kompetencja sądu w zakresie stwierdzenia warunków przejęcia nieruchomości rolnej na własność Państwa zgodnie z ustawą z dnia 28 czerwca 1962 r., w szczególności czy sąd ma prawo i obowiązek kontroli ustaleń adm…
Powołane przepisy
art. 391 KPCart. 1 ust. 1art. 8 ust. 1art. 4 ust. 4art. 8art. 2 ust. 2art. 15art. 16art. 17art. 325art. 13 § 2 KPCart. 388 KPC
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.