I CR 830/54

PostanowienieIzba Cywilna1956-01-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wyrywkowe badanie księgowości przez biegłego, które wykazało błędy, pozwala na przyjęcie domniemania faktycznego co do prawidłowości pozostałych rozliczeń niedoboru towaru w sytuacji, gdy nie zbadano, czy materiał poddany kontroli był reprezentatywny?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że wyrywkowe badanie księgowości przez biegłego, które wykazało istotne błędy, nie pozwala na przyjęcie domniemania faktycznego co do prawidłowości pozostałych rozliczeń niedoboru towaru. Brak było podstaw do przyjęcia, że zbadany materiał był reprezentatywny dla całej księgowości, a wykryte wady podważyły wiarygodność takiego badania. Ponadto, sąd cywilny powinien wziąć pod uwagę materiał dowodowy z postępowania karnego, nawet jeśli zakończyło się ono uniewinnieniem.
Stan faktyczny
Powódka dochodziła od pozwanej odszkodowania za manko towarowe w sklepie, gdzie pozwana pełniła funkcję zastępczyni kierowniczki. Sąd Wojewódzki zasądził część dochodzonej kwoty, oddalając powództwo co do pozostałej części z powodu nieudowodnienia dostawy arbuzów. Pozwana kwestionowała istnienie i wysokość niedoboru, wskazując na błędy w księgowości. Powódka domagała się zasądzenia pozostałej części roszczenia. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, wskazując na potrzebę ponownego rozpoznania sprawy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej niedoboru i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania z powodu konieczności przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Jodłowski. Sędziowie: S. Białek, J. Ignatowicz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Warszawskiej Spółdzielni Spożywców przeciwko Stanisławie Z. o odszkodowanie z tytułu manka, po rozpoznaniu rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 8 maja 1953 r.,z rewizji obydwu stron zaskarżony wyrok, z wyjątkiem orzeczenia o częściowym umorzeniu postępowania, uchylił i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy zasądził od pozwanej Stanisławy Z. na rzecz Warszawskiej Spółdzielni Spożywców kwotę 4.430 zł 90 gr tytułem odszkodowania za manko towarowe powstałe w sklepie, w którym pozwana była zastępczynią kierowniczki, oddalając równocześnie powództwo co do kwoty 563 zł 76 gr. Na podstawie załączonych do akt dokumentów, zeznań przesłuchanych świadków i opinii biegłego z zakresu księgowości Sąd Wojewódzki uznał za udowodniony następujący stan faktyczny:Pozwana pełniła w 1950 r. w sklepie powodowej Spółdzielni funkcje zastępczyni kierowniczki, przy czym z mocy umowy była ona współodpowiedzialna z kierowniczką za ewentualny niedobór towaru. W okresie pracy pozwanej sporządzono w dniu 3 września 1950 r. i w dniu 21 listopada 1950 r. dwa wyliczenia, które wykazały niedobór, przy czym część niedoboru obciążająca pozwaną wyniosła (po skorygowaniu wyliczenia przez biegłego) 4.994 zł 66 gr. W sumie tej mieści się kwota 563 zł 76 gr za dostarczone do sklepu - wedle twierdzeń strony powodowej - 234,90 kg arbuzów. Fakt dostarczenia tych arbuzów nie został jednak udowodniony.Opierając się na tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd Wojewódzki uznał, że powódka odpowiada za niedobór w kwocie 4.430 zł 90 gr i tę kwotę od niej zasądził.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżyły obydwie strony. Pozwana żąda oddalenia powództwa w całości, powodowa zaś Spółdzielnia - zasądzenia dodatkowo kwoty 563 zł 76 gr.Obydwie rewizje są uzasadnione.Biegły w zakończeniu swej opinii pisemnej stwierdził, że: a) "poddane rewizji spisy remanentów oraz wyliczenia mank nie dają gwarancji, że spółdzielnia prawidłowo oblicza manka, ewentualnie superaty" oraz b) przeprowadził tylko badania księgowości metodą wyrywkową, nie zbadał zaś wszystkich pozycji obciążeń i uznań pozwanej, "ponieważ to zagadnienie wymaga okresu pracy do 3 miesięcy dla dwóch biegłych", co pociągnęłoby wydatek około 3.000 zł. W związku z tym stwierdzeniem biegłego rewizja pozwanej słusznie zarzuca, że istnienie niedoboru (lub jego wysokość) nie zostało dotychczas udowodnione. Metoda wyrywkowego badania księgowości składającej się z wielkiej ilości pozycji, których szczegółowe zbadanie wymagałoby niewspółmiernie długiego czasu, jest w zasadzie wystarczająca, ale tylko o tyle, o ile z jednej strony zbadany materiał jest dostatecznie reprezentatywny w stosunku do całej księgowości oraz o ile z drugiej strony takie badanie nie doprowadzi do wykrycia istotnych błędów poddanych kontroli ksiąg. Gdy te przesłanki są spełnione, można w drodze domniemania faktycznego (art. 241 k.p.c.) przyjąć, że kontrolowana księgowość była prowadzona w sposób prawidłowy. Nie wyłączałoby to oczywiście przeciwdowodu, ale ciężar tego dowodu spoczywałby wówczas na stronie przeciwnej, tzn. w sprawach o odszkodowanie za manko na pracowniku.W sprawie niniejszej druga z powyższych dwu przesłanek nie została spełniona, dokonana bowiem metodą wyrywkową kontrola biegłego doprowadziła do wykrycia szeregu wadliwości w księgowości powodowej Spółdzielni; w szczególności biegły wykrył, że pozwaną uznano wartością 147,5 kg ziemniaków zamiast 14.750 kg, co spowodowało nieuzasadnione zwiększenie niedoboru o kwotę 5.256 zł 90 gr. Ten błąd oraz inne wykryte błędy księgowości nie pozwalają na przyjęcie (opierając się na wyrywkowej kontroli biegłego) w drodze domniemania faktycznego, że poza tym ustalenie niedoboru, o który chodzi w sprawie, nie zawiera błędów. Do ustalenia przeto, czy i ewentualnie jakie manko powstało w spornym okresie, konieczne jest przeprowadzenie szczegółowego, a nie tylko wyrywkowego badania księgowości powodowej spółdzielni za ten okres, przy czym ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa zgodnie z art. 4 przep. og. pr. cyw. na stronie powodowej.Gdy chodzi o drugą z wymienionych wyżej przesłanek dopuszczalności wyrywkowej kontroli księgowości, to brak w sprawie danych do oceny, czy zbadany przez biegłego materiał jest dostateczny (dostatecznie reprezentatywny) do przyjęcia, że wynik badania tego materiału może być uznany za miarodajny dla całej poddanej kontroli księgowości, biegły bowiem nie podał, jaką ilość pozycji w zestawieniu z całością księgowości poddał sprawdzeniu.Trafnie również zarzuca rewizja pozwanej, że Sąd Wojewódzki nie wziął pod uwagę wyroku uniewinniającego pozwaną od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 286 § 3 k.k. Wprawdzie wyrok uniewinniający nie wiąże sądu cywilnego (art. 7 k.p.c.), ale materiał zawarty w sprawie karnej, znajdujący swe odzwierciedlenie w wyroku, może i powinien być przez sąd cywilny wzięty pod uwagę i poddany ocenie łącznie z innymi dowodami. Materiał ten, jak wynika z uzasadnienia wyroku uniewinniającego, prowadził do tego samego wniosku co opinia biegłego w sprawie niniejszej, a mianowicie, że księgowość strony pozwanej nie była "dokładna", a co za tym idzie, że tylko szczegółowe jej zbadanie przez biegłego mogłoby stanowić podstawę ustalenia, czy niedobór w spornym okresie rzeczywiście powstał.Uzasadniona jest również rewizja powodowej Spółdzielni. Okoliczność, że kierowniczka sklepu lub jej zastępczyni nie pokwitowała osobiście odbioru pewnej partii towaru, nie wyłącza obciążenia sklepu (a więc tym samym nie wyłącza odpowiedzialności osoby, której sklep powierzono) tą dostawą. Decydujące bowiem w takim wypadku znaczenie ma ustalenie, czy sporny towar został do sklepu dostarczony. A tego dowodu Sąd Wojewódzki z naruszeniem przepisu art. 236 § 1 k.p.c. nie przeprowadził. W szczególności Sąd Wojewódzki dysponował zeznaniami świadka C., iż do sklepu dostarczono raz partię arbuzów "około 100 kg", jednakże świadek tej dostawy arbuzów ani jakiejkolwiek innej nie kwitowała. Z drugiej strony biegły stwierdził, że dostawę arbuzów w ilości 234,90 kg kwitowała w dniu 25 sierpnia 1950 r. właśnie ekspedientka C. Tę sprzeczność należało wyjaśnić i zbadać, czy taka dostawa arbuzów do sklepu miała miejsce. Sąd Wojewódzki miał nawet - jak się zdaje - taki zamiar, skoro pobrał od świadka C. jej podpis, przypuszczalnie w celu porównania go z podpisem na odpowiednim kwicie magazynowym. Ostatecznie jednak badania tego Sąd nie przeprowadził. Najprawdopodobniej zresztą badanie autentyczności podpisu świadka na tym kwicie byłoby zbędne, sprawę bowiem dostawy arbuzów mogło wyjaśnić okazanie kwitu świadkowi. Wobec takich uchybień w postępowaniu dowodowym sąd pierwszej instancji nie był władny oddalić powództwa w części dotyczącej kwoty 563 zł 76 gr z tym uzasadnieniem, że fakt dostawy arbuzów nie został udowodniony.Z zasad powyższych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga dodatkowego postępowania dowodowego, zaskarżony wyrok należało z mocy art. 384 k.p.c. uchylić i sprawę przekazać sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 241 KPCart. 4art. 286 § 3 KKart. 7 KPCart. 236 § 1 KPCart. 384 KPC§ 3§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.