I CZ 83/73

PostanowienieIzba Cywilna1973-05-23

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wagon wyłączony z pociągu i wysłany osobno za tzw. dosyłaczem, który następnie zaginął, stanowi odrębną przesyłkę w rozumieniu umowy SMGS, a termin do wniesienia reklamacji z tytułu jego zaginięcia liczy się od dnia jego doręczenia, czy też od dnia doręczenia pozostałej części przesyłki?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że wagon wyłączony z pociągu i wysłany osobno za tzw. dosyłaczem, od chwili wyłączenia i zaopatrzenia go w dosyłacz, stanowi odrębną całowagonową przesyłkę. Termin do wniesienia reklamacji z tytułu zaginięcia tego wagonu liczy się według zasad przewidzianych w art. 30 § 2 pkt 2 umowy SMGS, tj. od 30 dnia po upływie terminu dostawy obliczonego stosownie do art. 14 umowy, a nie od dnia doręczenia pozostałej części przesyłki. Reklamacja wniesiona w tym terminie jest skuteczna.
Stan faktyczny
Powódka Huta "B." wniosła pozew o zapłatę przeciwko Polskim Kolejom Państwowym w związku z zaginięciem wagonu rudy. Sąd Powiatowy odrzucił pozew, uznając, że reklamacja została wniesiona po upływie terminu. Sąd Powiatowy przyjął, że zaginięcie wagonu stanowiło zaginięcie części przesyłki, a termin reklamacji należy liczyć od dnia wydania przesyłki. Sąd Najwyższy uchylił to postanowienie, uznając wagon za odrębną przesyłkę.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Bydgoszczy do merytorycznego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Masłowski. Sędziowie: W. Kuryłowicz, Z. Wasilkowska (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym sprawy z powództwa Huty "B." w B. przeciwko Polskim Kolejom Państwowym - Centralne Biuro Rozrachunków Zagranicznych w Bydgoszczy o zapłatę na skutek zażalenia powoda na wyrok Sądu Powiatowego w Bydgoszczy z dnia 10 marca 1972 r.,uchylił zaskarżone postanowienie mylnie nazwane wyrokiem i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Bydgoszczy do merytorycznego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 10.III.1972 r. Sąd Powiatowy odrzucił pozew Przedsiębiorstwa Państwowego Huta "B." przeciwko Polskim Kolejom Państwowym - Centralne Biuro Rozrachunków Zagranicznych w Bydgoszczy o zapłatę.Sąd Powiatowy ustalił, że powodowa Huta zgłosiła reklamację w sprawie zaginięcia wagonu rudy w dniu 18.V.1970 r., podczas gdy termin do wniesienia skutecznej reklamacji upłynął w dniu 22.IV.1970 r. Zdaniem Sądu Powiatowego, chodziło w danym wypadku o zaginięcie części przesyłki, a zatem 9-miesięczny termin do wniesienia reklamacji należy liczyć w myśl art. 30 § 2 pkt 1 umowy SMGS od dnia wydania przesyłki wraz z listem przewozowym. Wobec zgłoszenia reklamacji po upływie terminu należało, zdaniem Sądu Powiatowego, pozew odrzucić.Uzasadnienie prawnePrzy rozpoznawaniu rewizji powodowej Huty od powyższego wyroku Sądowi Wojewódzkiemu nasunęły się wątpliwości prawne przedstawione w pytaniu. Sąd Najwyższy postanowił na mocy art. 391 § 1 zd. drugie k.p.c. przejąć sprawę do rozpoznania i rozważył, co następuje:W sprawie nasuwa się przede wszystkim zagadnienie, czy zaginięciu uległa cała przesyłka w rozumieniu postanowień umowy SMGS, czy też tylko jej część. Zależnie bowiem od tego termin do wniesienia reklamacji liczy się odmiennie. W szczególności jeśliby uznać, że zaginięciu uległa przesyłka, to wówczas zgodnie z art. 30 § 2 pkt 2 umowy SMGS 9-miesięczny termin do wniesienia reklamacji rozpoczyna swój bieg dopiero po upływie 30 dni od terminu, w którym przesyłka powinna być doręczona odbiorcy, przy czym termin ten oblicza się stosownie do art. 14 umowy. Reklamacja złożona przez powodową Hutę w dniu 18.V.1970 r. byłaby w takim wypadku wniesiona w terminie, przesyłka rudy bowiem została nadana w dniu 22.VII.1969 r., zgodnie z art. 14 umowy SMGS powinna być doręczona w ciągu ok. 3 dni, termin więc do wniesienia reklamacji rozpoczął swój bieg w dniu 25.VIII.1969 r. i upływał w dniu 25.V.1970 r.Różnica poglądów między stronami co do kwestii, czy zaginięciu uległa cała przesyłka, czy tylko jej część, wynika stąd, że zaginięciu uległ wprawdzie cały wagon rudy, jednakże był on pierwotnie objęty jednym międzynarodowym listem przewozowym dotyczącym pociągu, w którego skład wchodziła większa liczba wagonów. Zdaniem strony pozwanej, w takiej sytuacji należy uważać, że jeden wagon stanowił tylko część przesyłki i że odbiorca powinien był reklamować brak jednego wagonu zaraz po otrzymaniu pozostałych wagonów rudy.Sąd Najwyższy nie podziela poglądu strony pozwanej.Jak wynika z art. 7 § 2 umowy SMGS, w zasadzie każdy wagon uważany jest za odrębną przesyłkę i powinien być zaopatrzony w odrębny list przewozowy (z wyjątkiem takich przesyłek, które ze względu na swoją długość wymagającą użycia dwóch lub więcej sprzężonych wagonów, co jednak w sprawie niniejszej nie zachodzi).Artykuł 7 § 2 umowy dopuszcza wprawdzie przewóz za jednym listem przewozowym całego pociągu jednolitego towaru (ruda, węgiel itp.), jeżeli pociąg przeznaczony jest do jednej stacji przeznaczenia i dla jednego odbiorcy, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. W takim jednak wypadku nadawca obowiązany jest wpisać niezbędne dane o wagonach i ładunku do "wykazu wagonów przewożonych pociągami marszrutowymi i jednocześnie z listem przewozowym wręczyć Kolei niezbędną ilość egzemplarzy wykazu. Jeden egzemplarz przeznaczony jest dla odbiorcy. W liście przewozowym i wtórniku listu przewozowego nadawca obowiązany jest zamieścić odpowiednią uwagę dotyczącą liczby wagonów, ich przeznaczenia i wagi każdego z nich" (załącznik 12 do umowy SMGS).W niniejszej sprawie jest poza sporem, że jeden wagon rudy został w dniu 25.VII.1969 r. na stacji R. wyłączony z całego pociągu ze względu na pewną usterkę techniczną i wysłany osobno za tzw. dosyłaczem. Ten właśnie wagon zaginął. Wprawdzie w dosyłaczu powołano się na pierwotny wspólny list przewozowy, jednakże należy uznać, że od chwili wyłączenia tego wagonu i zaopatrzenia go w dosyłacz stał się on odrębną całowagonową przesyłką. Bieg tej przesyłki i jej doręczenie zostały całkowicie uniezależnione od pierwotnego listu przewozowego. Trudno w tych warunkach uważać, aby termin reklamacji tego wagonu rozpoczął swój bieg już w chwili doręczenia odbiorcy pozostałej przesyłki. Dodać trzeba, że w liście przewozowym odbiorcy wyraźnie zaznaczono, że jeden wagon został wyłączony na stacji R. Odbiorca miał więc prawo oczekiwać, że wagon ten będzie dosłany osobno i nie miał podstaw do reklamowania go już w chwili doręczenia pozostałych wagonów.Z tych wszystkich względów należy uznać, że jeżeli z pociągu jednolitego towaru, zaopatrzonego pierwotnie we wspólny międzynarodowy list przewozowy, wydany na podstawie umowy SMGS, został następnie wyłączony jeden z wagonów i wysłany osobno za tzw. dosyłaczem, wagon ten od tej chwili stanowi osobną całowagonową przesyłkę. Termin do wniesienia reklamacji z tytułu zaginięcia tego wagonu liczy się według zasad przewidzianych w art. 30 § 2 pkt 2 umowy SMGS, tj. od 30 dnia po upływie terminu dostawy obliczonego stosownie do art. 14 umowy.W tych warunkach bezprzedmiotowe jest w niniejszej sprawie pytanie prawne Sądu Wojewódzkiego, jaki byłby skutek wniesienia reklamacji po upływie terminów przewidzianych w umowie SMGS. Jak bowiem wynika z poprzednich rozważań, reklamacja wagonu została przez powodową Hutę wniesiona w terminie.W tym stanie rzeczy należało uchylić zaskarżone orzeczenie i przekazać sprawę Sądowi Powiatowemu do merytorycznego rozpoznania.Przy rozpoznawaniu sprawy Sąd Powiatowy powinien rozważyć obronę pozwanego Przedsiębiorstwa PKP, które twierdzi, że roszczenie Huty jest merytorycznie nieuzasadnione.Jak wynikałoby z twierdzeń strony pozwanej, reklamowany wagon został doręczony odbiorcy, którym według treści listu przewozowego była Centrala Zaopatrzenia Hutnictwa. Według dalszych twierdzeń strony pozwanej, ewentualna szkoda strony powodowej powstała z winy Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa, która nie reekspediowała przesyłki do powodowej Huty "B.".Gdyby twierdzenia te były zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, roszczenie strony powodowej byłoby nieuzasadnione. Należy bowiem zważyć, że powodowa Huta działała na podstawie cesji praw ze strony pierwotnego odbiorcy, tj. Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa. Centrala ta nie mogłaby cedować uprawnień do odszkodowania, których sama nie ma.Twierdzenia strony pozwanej wymagają jednak udowodnienia i rozważenia, zwłaszcza że w aktach reklamacyjnych znajduje się dokument z daty 29.XII.1970 r., z którego wynikałoby, że dopiero w dniu 28.XI.1970 r. (a więc już w toku procesu) ujawniono na bocznicy w M. reklamowany wagon rudy.Należy wreszcie zauważyć, że Sąd Powiatowy oczywiście mylnie nadał swemu rozstrzygnięciu formę wyroku, a nie postanowienia o odrzuceniu pozwu (art. 316 § 1 w zw. z art. 354 k.p.c.). Zgodnie z uchwałą połączonych Izb: Izby Cywilnej oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 6.III.1972 r. (OSNCP 1973, poz. 1) w razie odrzucenia pozwu wyrokiem środek odwoławczy podlega rozpoznaniu jako zażalenie również wtedy, gdy skarżący nazwał go rewizją; nie może być jednak odrzucony z powodu niezachowania terminu przewidzianego art. 394 § 2 k.p.c.W niniejszej sprawie powodowa Huta wniosła rewizję od "wyroku" Sądu Powiatowego odrzucającego pozew. Stosownie do powołanej wyżej uchwały Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję jako zażalenie i dlatego orzekł postanowieniem, a nie wyrokiem.Z tych przyczyn orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 30 § 2 pkt 1art. 391 § 1art. 30 § 2 pkt 2art. 14art. 7 § 2art. 316 § 1art. 354 KPCart. 394 § 2 KPC§ 2 pkt 1§ 1§ 2 pkt 2§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.