I K 1325/51

WyrokIzba Cywilna1951-09-19

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy krytyka działalności organów administracji państwowej przez korespondenta robotniczego za pośrednictwem prasy, nawet jeśli zarzuty nie znajdują całkowitego oparcia w faktach, może być uznana za przestępstwo zniesławienia na podstawie art. 255 § 1 k.k. w państwie ludowym?
Ratio decidendi
W państwie ludowym krytyka działalności organów administracji państwowej za pośrednictwem prasy jest formą walki o praworządność socjalistyczną i nie może być uznana za czynność bezprawną. Dobra wiara zachodzi, gdy sprawca podejmuje krytykę w subiektywnym przekonaniu o prawdziwości zarzutów, nawet jeśli nie znajdują one całkowitego oparcia w obiektywnych faktach. List do redakcji może stanowić podstawę do odpowiedzialności z art. 255 § 1 k.k. jedynie w przypadku działania w zamiarze oszkalowania, a nie w celu krytyki i wywołania kontroli.
Stan faktyczny
Władysław M., robotnik, napisał list do redakcji "Trybuny Ludu", w którym opisał wypadek przy pracy i sposób leczenia przez lekarza Mieczysława G., odczuwając się skrzywdzonym. Sąd Powiatowy uznał to za zniesławienie na podstawie art. 255 § 1 k.k. i skazał M. na karę aresztu i grzywny z warunkowym zawieszeniem kary. Generalny Prokurator R.P. wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając obrazę prawa.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego i umorzył postępowanie w sprawie, kosztami obciążając Skarb Państwa.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaRola i działalność korespondenta robotniczego, a więc również treść jego korespondencji skierowanej do pisma politycznego, nie może być oceniana formalistycznie w ramach przepisu art. 255 k.k., a w szczególności § 2-go tego artykułu. Należy ją natomiast oceniać na tle nowej treści ustrojowej państwa ludowego, określającej inne od dotychczasowych zasady współżycia społecznego.Państwo ludowe jest państwem mas pracujących, t. zn. państwem, w którym masy pracujące realnie sprawują władzę na wszystkich jej szczeblach, w którym wszelka działalność publiczna nie tylko może, ale musi pozostawać pod kontrolą i obserwacją najszerszych mas i w którym każdy obywatel ma prawo a co więcej obywatelski obowiązek, walki z wszelkimi nadużyciami, nieprawidłowościami czy niedociągnięciami aparatu administracyjnego i gospodarczego.Stąd wypływa z nieodpartą koniecznością wniosek, że krytyka za pośrednictwem prasy działalności wszelkich organów administracji państwowej jest w Polsce Ludowej formą walki o praworządność socjalistyczną. Nie może ona zatem być czynnością bezprawną.Dobra wiara zaś zachodzi w tych wszystkich wypadkach, w których sprawca podejmuje krytyką w subiektywnym przekonaniu o prawdziwości czynionych zarzutów, chociażby nawet miało się okazać, że zarzuty te nie znajdują całkowitego oparcia w obiektywnych faktach. Każde bowiem inne ustosunkowanie się do krytyki stanowiłoby z natury rzeczy jej hamowanie lub tłumienie.W Polsce Ludowej list do redakcji może dać podstawę do pociągnięcia osoby, od której pochodzi, do odpowiedzialności z art. 255 § 1 k.k. jedynie w wypadku, gdy sprawca działał nie w zamiarze krytyki i wywołania kontroli działalności jednostki aparatu administracyjnego lub gospodarczego, bądź członka takiego aparatu, lecz w zamiarze oszkalowania instytucji lub osoby.Sąd Najwyższy przy udziale Prokuratora Generalnej Prokuratury na rozprawie rewizyjnej dnia 19 września 1951 r. w sprawie Władysława M. osk. z art. 255 § 1 k. k. po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Gen. Prokuratury R. P. od wyroku Sądu Powiatowego w T. Nr. Kp. 326/51 z dnia 30 lipca 1951 r. na podstawie art. 375 i 378 i 383 p. 4 i 442 k.p.k. uchyla zaskarżony wyrok i postępowanie w sprawie niniejszej umarza, kosztami postępowania obciąża Skarb Państwa.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Powiatowego w T. z dnia 31 lipca 1951 r. Władysław M. robotnik huty S. W., zam. w Z., pow. tarnobrzeskiego, uznany został winnym tego, że w dniu 5 marca 1951 r. w liście wysłanym z Z. do redakcji pisma "Trybuna Ludu" pomówił lekarza Zakładu Lecznictwa Pracowniczego w Tarnobrzegu, Mieczysława G., o to, że nie dopełnił on należycie wobec niego, Władysława M., obowiązku udzielenia mu pomocy lekarskiej, t. j. o takie postępowanie, które mogło poniżyć Mieczysława G. w opinii publicznej i narazić go na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywanego przezeń zawodu lekarza.Oskarżenie w tej sprawie wniósł Prokurator Powiatowy w T. na podstawie art. 65 k.p.k. Za powyższy czyn Sąd skazał Władysława M. z art. 255 § 1 k.k. na karę 6 tygodni aresztu i 150 zł. grzywny, przy czym wykonanie kary warunkowo zawiesił na okres lat pięciu (co wbrew nieścisłości sentencji wyroku, a zgodnie z treścią przepisu art. 61 § 1 k.k. odnosi się tylko do części orzeczonej kary, tj. pozbawienia wolności).Od powyższego wyroku na zasadzie art. 394-396 k.p.k.. oraz art. 371 pkt. 1 k.p.k. Generalny Prokurator R. P. założył rewizję nadzwyczajną na korzyść skazanego, opierając ją na zarzucie obrazy art. 255 § 1 k.k., której Sąd dopuścił się przez skazanie Władysława M. z wymienionego przepisu, pomimo że w czynie jego, który stanowił wykonanie prawa dozwolonej krytyki za pośrednictwem organu .prasowego Polski Ludowej, brak było elementu bezprawności, a tym samym zarówno cech występku z art. 255 k.k., jak i znamion jakiegokolwiek innego przestępstwa.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Władysław M. skazującego go wyroku w ustawowym czasokresie i normalnym trybie nie zaskarżył. Wobec tego Sąd Powiatowy nie sporządził uzasadnienia tego wyroku na piśmie.W tych warunkach ocena wyroku musi być oparta na zestawieniu jego sentencji z protokółem rozprawy i materiałem dowodowym, jakim Sąd dysponował. Tą drogą ustala się w niniejszej sprawie jako bezsporne następujące fakty i okoliczności.Władysław M. podczas pracy swej w hucie S. W. uległ wypadkowi, który polegał na sparzeniu żelazem grzbietu lewej stopy. W związku z tym zwracał on się dwukrotnie o pomoc lekarską do lekarza Z.L.P. w Tarnobrzegu, Mieczysława G. Stosunek wymienionego lekarza do siebie, jego sposób traktowania i leczenia odczuł M. jako krzywdzące go, wobec czego wystosował w dniu 5 marca 1951 r. list do redakcji "Trybuny Ludu", w którym opisał wypadek, jakiemu uległ, przebieg choroby i sposób leczenia go przez lekarza G.Na podstawie tego listu, którego treść dotarła do Prokuratora Powiatowego w Tarnobrzegu, wszczęte zostało przeciwko Władysławowi M. postępowanie karne, a Sąd Powiatowy w Tarnobrzegu, jak już o tym była wyżej mowa, uznał skierowanie do redakcji tego rodzaju listu i o takiej treści za karalne zniesławienie Mieczysława G.Zarówno wniesienie aktu oskarżenia przez Prokuratora Powiatowego w Tarnobrzegu jak i wydanie wyroku skazującego przez Sąd Powiatowy w Tarnobrzegu są niezgodne tak z zasadami postępowania karnego jak i z kardynalnymi zasadami praworządności ludowej.Przestępstwo z art. 255 k.k. jest przestępstwem ściganym z oskarżenia prywatnego. Może być ono również ścigane i przez oskarżyciela publicznego, a to w trybie art. 65 k.p.k. bądź w trybie art. 11 § 2 przepisów wprowadzających k.p.k.W myśl art. 65 k.p.k. oskarżyciel publiczny może objąć oskarżenie wniesione już przez oskarżyciela prywatnego, co w sprawie niniejszej nastąpić nie mogło, gdyż pokrzywdzony oskarżenia nie wniósł, a na rozprawie wręcz nawet oświadczył, że oskarżenia nie popiera.W przypadkach wskazanych w art. 11 § 2 przepisów wprowadzających k.p.k. oskarżyciel publiczny może wnieść samodzielnie oskarżenie niezależnie od oskarżyciela prywatnego, jeśli interes publiczny wniesienia oskarżenia wymaga. Ocena interesu publicznego, który nakazuje oskarżycielowi publicznemu wniesienie oskarżenia, a więc ocena czy oskarżenie wniesione zostało zasadnie podlega jednak kontroli Sądu orzekającego.Powstaje zatem pytanie, czy w sprawie niniejszej interes publiczny wymagał wniesienia przeciwko oskarżonemu M. oskarżenia czy też nie, tj. czy oskarżenie prokuratora można by traktować jako wniesione w trybie art. 11 § 2 przep. wprow. k.p.k.Następujące względy skłoniły Sąd Najwyższy do uznania, że zarówno wniesienie oskarżenia w sprawie niniejszej jak i skazanie oskarżonego M. były sprzeczne z zasadami praworządności ludowej.Rola i działalność korespondenta robotniczego, a więc treść jego korespondencji, skierowanej do swego pisma politycznego nie może być oceniana formalistycznie w ramach przepisu art. 255 k.k., a w szczególności § 2 tego artykułu. Należy ją natomiast oceniać na tle nowej treści ustrojowej państwa ludowego, określającej również inne od dotychczasowych zasady współżycia społecznego.Państwo ludowe jest państwem mas pracujących, t. zn. państwem, w którym masy pracujące realnie sprawują władzę na wszystkich jej szczeblach, w którym wszelka działalność publiczna nie tylko może ale musi pozostawać pod kontrolą i obserwacją najszerszych mas i w którym każdy obywatel ma prawo, a co więcej nawet obywatelski obowiązek walki z wszelkimi nadużyciami, nieprawidłowościami czy niedociągnięciami aparatu administracyjnego czy gospodarczego (Wyrok S. N. I. K. 16/50).Rolę korespondentów robotniczych i chłopskich w państwie ludowym określił najbardziej miarodajnie Prezydent Rzeczypospolitej w przemówieniu podczas uroczystości odznaczenia korespondentów w słowach: "Państwo Ludowe liczy na Waszą pomoc w walce ze złem, na waszą odwagę i wytrwałość w walce z wszelkimi przejawami samowoli i bezprawia, z każdym faktem, naruszenia nowych ustaw, naszej ludowej praworządności. Śmielej więc piszcie o wszelkich przejawach biurokratyzmu, bezdusznego stosunku do człowieka, walczcie wypróbowanym orężem krytyki z brakiem troski o człowieka pracy, z nieudolnością, z marnotrawstwem. Nie szczędźcie zarozumialców i sobiepanków, którzy tu i ówdzie usiłują nadużywać zaufania władzy ludowej i rządzić się ze szkodą dla Państwa i obywateli.".Zgodną z tymi wskazaniami jest uchwała Rady Państwa i Rady Ministrów, z dnia 14 grudnia 1950 r. (Monitor Polski z dnia 12.1.1951 r. Nr A-I), mocą której uznano jako jeden ze środków "skutecznego zwalczania wypaczeń biurokratycznych, usuwania nadużyć, uchybień i braków w pracy aparatu państwowego" przyjmowanie i skrupulatne załatwianie przez redakcję organów prasowych Polski Ludowej wszelkich listów, kierowanych do tych redakcji przez korespondentów robotniczych i chłopskich i ogół obywateli, wszelkie zaś próby hamowania lub tłumienia tej formy krytyki uznano za przestępne i podlegające surowemu ukaraniu.Stąd wypływa z nieodpartą koniecznością wniosek, że krytyka, za pośrednictwem prasy, działalności wszelkich organów administracji państwowej jest w Polsce Ludowej formą walki o praworządność socjalistyczną. Nie może ona zatem być czynnością bezprawną.Dobra wiara zaś zachodzi w tych wszystkich wypadkach, w których sprawca podejmuje krytyką w subiektywnym przekonaniu o prawdziwości czynionych zarzutów, chociażby nawet miało się okazać, że zarzuty te nie znajdują całkowitego oparcia w obiektywnych faktach. Każde bowiem inne ustosunkowania się do krytyki stanowiłoby z natury rzeczy jej hamowanie lub tłumienie.W Polsce Ludowej list do redakcji może dać podstawę do pociągnięcia osoby, od której pochodzi, do odpowiedzialności z art. 255 § 1 k. k. jedynie w wypadku, gdy sprawca działał nie w zamiarze krytyki, w zamiarze wywołania kontroli działalności jednostki aparatu administracyjnego lub gospodarczego, bądź członka takiego aparatu, lecz gdy działał w zamiarze oszkalowania instytucji lub osoby. W takim wypadku redakcja organu prasowego, której musi być pozostawiona inicjatywa w tej mierze, skieruje pismo, które uzna za paszkwil, do właściwego prokuratora. Prokurator właściwy po wnikliwym zbadaniu sprawy może w oparciu o przepis art. 11 § 2 przepisów wprow. k.p.k. pociągnąć autora korespondencji do odpowiedzialności z art. 255 § 1 k.k.Jakiż - w warunkach i okolicznościach sprawy niniejszej - wzgląd na interes publiczny mógł doprowadzić Prokuratora Powiatowego do wniesienia oskarżenia przeciwko M., a Sąd - do skazania oskarżonego za czyn określony w akcie oskarżenia, a polegający na pomówieniu przez Władysława M. lekarza G., iż ten nie dopełnił należycie wobec niego obowiązku udzielenia mu pomocy lekarskiej.Krytykując w tym zakresie postępowanie lekarza - a o to było tylko wniesione oskarżenie - oskarżony był uprawniony postawić zarzut braku należytej troski o człowieka pracy, skoro - jak się następnie okazało - komisja lekarska udzieliła M. dłuższego zwolnienia z pracy. Działanie oskarżonego w tym zakresie należy więc uznać za prawne.Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji niniejszego wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 255 KKart. 255 § 1 KKart. 255 § 1art. 375art. 65 KPKart. 61 § 1 KKart. 394art. 371 pkt. 1 KPKart. 11 § 2§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 26.07.2026.