I PR 158/71

WyrokIzba Cywilna1971-08-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wadliwe formalne potraktowanie odwołania członka spółdzielni pracy od uchwały o wykluczeniu, które nie zostało przekazane do rozpoznania walnemu zgromadzeniu, otwiera drogę do sądowego dochodzenia roszczeń mimo niewyczerpania drogi wewnątrzspółdzielczej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że wadliwe formalne potraktowanie odwołania członka spółdzielni pracy od uchwały o wykluczeniu, które nie zostało przekazane do rozpoznania walnemu zgromadzeniu, otwiera drogę do sądowego dochodzenia roszczeń mimo niewyczerpania drogi wewnątrzspółdzielczej. Zaniechanie nadania biegu odwołaniu i poinformowanie o jego "nieformalności" po upływie terminu do zaskarżenia zostało ocenione jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Niemniej jednak, otwarcie drogi sądowej nie zwalnia sądu od obowiązku merytorycznej kontroli uchwały o wykluczeniu pod kątem jej zgodności z przepisami prawa i statutu.
Stan faktyczny
Powód Ryszard M. został wykluczony z grona członków Powiatowej Spółdzielni Pracy Usług Wielobranżowych. Odwołał się od tej decyzji do rady i zarządu Spółdzielni, jednak jego odwołanie zostało uznane za nieformalne i nie zostało przekazane do rozpoznania walnemu zgromadzeniu. Powód dochodził uchylenia uchwały o wykluczeniu, nawiązania stosunku pracy oraz odszkodowania. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo, uznając odwołanie za skuteczne i wadliwe postępowanie Spółdzielni.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski (sprawozdawca). Sędziowie: A. Szczurzewski, R. Zieliński.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Ryszarda M. przeciwko Powiatowej Spółdzielni Pracy Usług Wielobranżowych w T. o uchylenie uchwały rady i o odszkodowanie, na skutek rewizji strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 14 grudnia 1970 r.,uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Łodzi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowód Ryszard M. w pozwie z 17.VIII.1970 r. wnosił o uchylenie decyzji rady Powiatowej Spółdzielni Pracy Usług Wielobranżowych w T. z dnia 8 stycznia 1968 r. w sprawie wykluczenia go z grona członków, o nakazanie pozwanej nawiązania z nimi stosunku pracy oraz o zasądzenie na jego rzecz 20.076 zł tytułem odszkodowania za pozostawanie bez pracy oraz ekwiwalentu za urlop i za udział w nadwyżce bilansowej.Strona pozwana, nie kwestionując faktu wykluczenia powoda, wniosła o oddalenie powództwa wobec niewniesienia przez powoda właściwego odwołania od zaskarżonej decyzji do walnego zgromadzenia Spółdzielni. Ponadto Spółdzielnia twierdziła, że decyzja o wykluczeniu była merytorycznie słuszna.Sąd Wojewódzki 1) uchylił decyzję Rady pozwanej Spółdzielni z 8.I.1968 r. wykluczającą powoda, 2) zasądził na rzecz powoda od pozwanej 20.076 zł z % oraz 3) nakazał pozwanej Spółdzielni niezwłoczne nawiązanie z powodem stosunku pracy na stanowisku, jakie zajmował przy wykluczeniu, i orzekł o kosztach procesu i opłatach sądowych.Sąd Wojewódzki ustalił, że powód od 1952 r. był członkiem pozwanej Spółdzielni i był zatrudniony w niej jako rymarz w punkcie usługowym w T. W dniu 10.I.1968 r. pozwana doręczyła powodowi decyzję rady Spółdzielni z dnia 8.I.1968 r. o wykluczeniu go z grona członków Spółdzielni za przywłaszczenie pieniędzy z tytułu wykonania - poza ewidencją Spółdzielni - usług dla klientów I. i M., co naraziło Spółdzielnię na szkodę. W piśmie tym zarząd Spółdzielni pouczył powoda o prawie i terminie odwołania się do walnego zgromadzenia. W dniu 4 sierpnia 1967 r. zostało wszczęte dochodzenie przeciwko powodowi, innemu pracownikowi wymienionego punktu usługowego oraz kierownikowi tegoż punktu. Jak wynika z akt karnych Sądu Powiatowego w Tomaszowie Maz., prokurator powiatowy wniósł do Sądu akt oskarżenia przeciwko kierownikowi punktu S.G., natomiast w stosunku do K.K. i do powoda postępowanie umorzył, przy czym w stosunku do powoda wobec braku dostatecznych dowodów winy.W dniu 9 stycznia 1959 r. pozwana złożyła w Sądzie Powiatowym w Tomaszowie pozew przeciwko powodowi, w którym wnosiła o zasądzenie od niego kwoty 1.300 zł pobranej od klientów za wykonane usługi, a nie odprowadzonej do kasy Spółdzielni. Wyrokiem Sądu z dnia 15 maja 1969 r. roszczenie powódki zostało prawomocnie oddalone wobec nieudowodnienia, że z tytułu prywatnej działalności pozwanego powstała dla Spółdzielni szkoda.Powód od powołanej wyżej decyzji rady Spółdzielni, doręczonej mu 10.I.1968 r., odwołał się w dniu 23.I.1968 r., tzn. w przepisanym terminie, adresując odwołanie do rady i zarządu pozwanej Spółdzielni.Rada Spółdzielni pismem z dnia 31 stycznia 1968 r. poinformowała powoda, że został on wykluczony postanowieniem rady, odwołanie więc jest nieformalne i może się on odwołać tylko do walnego zgromadzenia członków Spółdzielni. Jednocześnie w tym samym piśmie nadmieniono, że przeciwko niemu prowadzone było dochodzenie przez MO na skutek zarzutów postawionych w protokole z kontroli przeprowadzonej przez Dział Usług W.Z.S.P. w Ł.W świetle powyższych ustaleń na plan pierwszy wysunęła się kwestia, czy odwołanie powoda było skuteczne.Sąd Wojewódzki odpowiedział na to pytanie twierdząco uznając, że treść odwołania powoda nie budziła wątpliwości co do jego zamiaru zaskarżenia decyzji rady, a ponowne pouczenie o odwołaniu (dopiero 31.I.1968 r.) faktycznie pozbawiło powoda możliwości przeadresowania odwołania i dotrzymania terminu do zaskarżenia decyzji rady.W tych warunkach, sposobu załatwienia odwołania powoda przez Spółdzielnię (nawet gdyby decyzję rady można było uznać za słuszną) nie da się pogodzić z zasadami współżycia społecznego i dlatego żądanie uchylenia uchwały rady o wykluczeniu powoda Sąd uznał za słuszne, natomiast twierdzenie pozwanej, jakoby powód z powodu upływu terminów utracił prawo żądania uchylenia uchwały, za pozbawione podstaw. Skoro pozwana nie rozpatrzyła dotychczas odwołania powoda, to miał on prawo żądać uchylenia powyższej decyzji rady przed sądem. Ponieważ powód wniósł odwołanie prawidłowo i skutecznie, przeto odwołanie powyższe spowodowało również zawieszenie biegu przedawnienia i terminu zawitego przewidzianego w art. 38 § 3 i 5 ustawy z dnia 17.II.1961 r. o spółdzielniach i ich związkach (Dz. U. Nr 12, poz. 61) do dochodzenia roszczenia o uchylenie decyzji rady o wykluczeniu oraz nawiązania stosunku pracy i odszkodowania, o czym mowa w art. 127 § 3 i 5 w związku z art. 125 § 2 i 3 i art. 30 § 2 cytowanej ustawy.Nie ma sporu między stronami co do tego, że powód po zwolnieniu z pracy ze Spółdzielni nigdzie nie pracował. Powód dochodzi odszkodowania za okres 6-miesięcznego pozostawania bez pracy (art. 127 § 2 i 5 ustawy o spółdzielniach). Zdaniem Sądu Wojewódzkiego również i to żądanie powoda jest słuszne i uzasadnione. Rozważenia jednak wymagała kwestia, czy powód w powyższym okresie czynił jakieś starania o pracę.Strona pozwana w swoim piśmie procesowym z dnia 16.XI.1970 r. nie negowała, że powód zgłaszał się do zarządu Spółdzielni o ponowne zatrudnienie nie tylko w swym odwołaniu, ale również później po umorzeniu śledztwa przeciwko niemu przez prokuraturę powiatową. Prezes Spółdzielni czynił nawet powodowi pewne propozycje co do ponownego nawiązania stosunku pracy, ale w konsekwencji powód zatrudniony nie został. W świetle powyższego niesłuszny jest zarzut braku starań powoda o inne zatrudnienie. Jeżeli zwolnienie powoda z pracy okazało się niesłuszne, to miał on prawo liczyć, że Spółdzielnia ponownie go zatrudni. Nie można zatem w konkretnej sytuacji przyjąć, że powód nadużywa swego prawa do odszkodowania, gdyż nie poszukiwał pracy; o nadużyciu prawa można mówić w sprawie niniejszej, ale tylko w odniesieniu do pozwanej. Przeciętne zarobki powoda kształtowały się w granicach 2.252,20 zł miesięcznie, co za okres 6 miesięcy wynosi 13.513,20 złotych.Do powyższego odszkodowania dodać należy kwotę 1.125 złotych z tytułu nadwyżki bilansowej za 6 miesięcy. Powodowi należy się też kwota 2.250 zł jako zwrot czystej nadwyżki bilansowej za 1967 r., której również bezpodstawnie został pozbawiony. Ponadto powodowi nie została wypłacona należność za urlop wypoczynkowy, który należał się powodowi za 1969 r., a którego został pozbawiony z powodu wykluczenia.Niezależnie od powyższego Sąd uwzględnił na rzecz powoda kwotę 936 zł z tytułu wyrównania wynagrodzenia bieżącego miesięcznego za 1967 r. Łączna więc kwota należna powodowi zgodnie z wyżej podanym zestawieniem stanowi sumę 20.076 złotych, którą Sąd Wojewódzki zgodnie z wyżej cytowanymi przepisami zasądził na rzecz powoda przy jednoczesnym uchyleniu decyzji rady Spółdzielni co do wykluczenia powoda z grona członków Spółdzielni i nakazaniu niezwłocznego nawiązania z powodem stosunku pracy na stanowisku, jakie zajmował przed wykluczeniem.W rewizji pozwana Spółdzielnia wnosi o uchylenie lub zmianę zaskarżonego orzeczenia i o oddalenie powództwa z zasądzeniem dla niej kosztów procesu.Wbrew wywodom skarżącej należy podzielić, jako trafne, stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że w ustalonych okolicznościach sprawy postępowanie organów Spółdzielni, które formalizując nie nadały biegu odwołaniu powoda, złożonemu w terminie, było wadliwe. W konsekwencji wskutek nieprzedstawienia odwołania powoda pod rozpoznanie walnego zgromadzenia w ustalonym statutowo terminie otwarła się dla powoda droga sądowa mimo niewyczerpania postępowania wewnątrzspółdzielczego (art. 30 § 1 in fine ustawy o spółdzielniach i ich związkach).Zasadnie bowiem podnosi Sąd Wojewódzki, że w stosunkach spółdzielczych nie może obowiązywać rygorystyczny formalizm, wobec czego w świetle okoliczności sprawy organ spółdzielni, do którego wpłynęło odwołanie powoda, powinien był nadać mu właściwy bieg i przedstawić to odwołanie do rozpoznania walnemu zgromadzeniu Spółdzielni. Nie może mieć istotnego znaczenia to, do jakiego organu spółdzielni powód zaadresował swe odwołanie, skoro odwołanie to zostało zgłoszone w otwartym terminie i w terminie dotarło do adresata, tj. do rady Spółdzielni, oraz skoro z treści odwołania w sposób jednoznaczny wynikał zamiar powoda poddania decyzji o wykluczeniu kontroli w celu jej zmiany. Nadmienić należy, że powód mógł mieć podstawę do takiego adresowania odwołania, ponieważ § 22 pkt 5 statutu Spółdzielni nakazuje wniesienie odwołania za pośrednictwem tego organu, który podjął uchwałę będącą przedmiotem odwołania. W świetle tego postanowienia odwołanie należało istotnie zgłosić za pośrednictwem rady, tak jak to uczynił powód, z tym tylko dodatkiem, że w treści należało wymienić, iż wnosi o rozpoznanie odwołania przez walne zgromadzenie.Nie bez racji Sąd Wojewódzki stwierdza, że odwołanie powoda skierowane było przede wszystkim do Spółdzielni jako do samorządnej osoby prawnej, której organy nie mające bytu samoistnego powinny były w ramach swej prawidłowej działalności nadać mu właściwy bieg. Zaniechanie tego i zawiadomienie powoda już po upływie terminu do zaskarżenia o "nieformalności" jego odwołania, które pozostawiono bez biegu, trafnie zostało ocenione jako sprzeczne z zasadami współżycia i jako otwierające drogę postępowania sądowego z mocy art. 30 § 1 in fine ustawy o spółdzielniach.Niemniej jednak zaskarżony wyrok nie mógł być utrzymany w mocy. Fakt otwarcia drogi sądowej pomimo niewyczerpania postępowania wewnątrzspółdzielczego nie świadczy o wadliwości z punktu widzenia merytorycznego samej decyzji czy uchwały rady Spółdzielni o wykluczeniu i nie zwalnia sądu od obowiązku kontroli zaskarżonej uchwały z punktu widzenia jej zgodności z przepisami ustawy (art. 21 i 38 ustawy) lub statutu Spółdzielni.Sąd Wojewódzki sprawy z tego punktu widzenia należycie nie wyjaśnił i nie rozważył, przeciwnie, uznał błędnie, że zaskarżona decyzja podlega uchyleniu, choćby nawet uznało się ją za słuszną. Stanowisko powyższe trafnie zostało zakwestionowane przez Spółdzielnię, jako naruszające prawo materialne (art. 21, 38, 128 ustawy o spółdzielniach) przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, co uzasadnia podstawę rewizyjną z art. 368 § 1 k.p.c.Również zasadnie zarzuca rewizja niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy oraz sprzeczność ustaleń z treścią zebranego materiału (art. 368 § 314 k.p.c.) przez przyjęcie, że uchwała rady o wykluczeniu podlega uchyleniu, jako wadliwa, mimo niewyjaśnienia wszechstronnego tego zagadnienia, a nawet niezajęcia wobec niego wyraźnego stanowiska.Nieprzedstawienie przez zarząd (czy też przez radę) odwołania powoda walnemu zgromadzeniu w terminie przewidzianym w statucie pociągnie za sobą tylko ten skutek, że z mocy art. 30 § 1 in fine ustawy o spółdzielniach kompetencje kontrolne merytorycznej zasadności uchwały o wykluczeniu przeszły z walnego zgromadzenia na Sąd Wojewódzki, który stał się wyłącznie właściwy do oceny, czy wskazane w uchwale przyczyny wykluczenia istniały i czy uzasadniały zastosowanie tej sankcji w świetle przepisów ustawy (art. 21) lub statutu Spółdzielni. Ale tej oceny Sąd Wojewódzki nie dokonał.Skoro decydujące w sprawie ustalenia i wnioski nie są wynikiem wszechstronnego wyjaśnienia i rozważenia wszystkich okoliczności sprawy, to należało z mocy art. 388 § 1 k.p.c. zaskarżone orzeczenie uchylić i sprawę przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o wniosku stron w kwestii kosztów postępowania rewizyjnego (art. 108 § 2 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 38 § 3art. 127 § 3art. 125 § 2art. 30 § 2art. 127 § 2art. 30 § 1art. 21art. 368 § 1 KPCart. 368 § 314 KPCart. 388 § 1 KPCart. 108 § 2 KPC§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.