I PR 183/64
WyrokIzba Cywilna1965-11-02
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy roszczenie spółdzielni o odszkodowanie przeciwko członkom zarządu i rady nadzorczej ulega przedawnieniu po upływie 5 lat od stwierdzenia szkody, a wezwanie do udziału w sprawie przerywa bieg tego terminu?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że roszczenie spółdzielni o odszkodowanie przeciwko członkom zarządu i rady nadzorczej ulega przedawnieniu po upływie 5 lat od stwierdzenia szkody, zgodnie z art. 45 ust. 1 ustawy o spółdzielniach. Wezwanie do udziału w sprawie przez sąd przerywa bieg terminu przedawnienia, ponieważ stanowi czynność mającą na celu dochodzenie roszczenia. W przypadku, gdy dopozwanie nastąpiło po upływie terminu przedawnienia, zarzut ten jest skuteczny.Stan faktyczny
Spółdzielnia domagała się odszkodowania za manko w sklepie od sklepowej Władysławy T. i prezesa Stanisława M., który przyjął ją do pracy mimo braku pełnoletności. Sąd Wojewódzki zasądził odszkodowanie od M., Wacława K. (członka Zarządu) i Józefa B. (członka Rady Nadzorczej), oddalając powództwo wobec pozostałych pozwanych. Pozwani M., K. i B. zaskarżyli wyrok. Sąd Najwyższy zmienił wyrok w stosunku do K. i B., oddalając powództwo z powodu przedawnienia, a rewizję M. oddalił.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo w stosunku do pozwanych Wacława K. i Józefa B., oddalając w całości powództwo w stosunku do nich. Rewizję pozwanego Stanisława M. oddalił.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski. Sędziowie: K. Piasecki, M. Wilewski (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w S. przeciwko Władysławie T. i Stanisławowi M. oraz przeciwko Wacławowi K., Józefowi B., Rajmundowi W. i Edmundowi P. o odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanych M., K. i B. od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla Woj. Warszawskiego z dnia 11 stycznia 1963 r.,zmienił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo w ten sposób, że oddalił w całości powództwo w stosunku do pozwanych Wacława K. i Józefa B.; rewizję pozwanego M. oddalił.Uzasadnienie faktycznePowodowa Spółdzielnia domagała się zasądzenia odszkodowania za brak towarowo-kasowy, powstały w jej sklepie w P., w kwocie 19.189,03 zł od Władysławy T., jako odpowiedzialnej sklepowej, i od Stanisława M., jako prezesa tej Spółdzielni, który zaniedbał swoich obowiązków i nie sprawdził wieku pozwanej T., przyjmując ją do pracy mimo braku z jej strony pełnoletności.Sąd Wojewódzki wyrokował w sprawie dwa razy, przy czym pierwszym wyrokiem z dnia 17 marca 1960 r., który w stosunku do pozwanej T. się uprawomocnił, oddalił powództwo, a po uchyleniu wyroku w stosunku do pozwanego M. i wezwaniu do wzięcia udziału w sprawie Wacława K., Józefa B., Wacława G., Rajmunda W. i Edmunda P. - zasądził na rzecz powodowej Spółdzielni: od pozwanego M. 10.000 zł z 8% od 9.IX.1957 r., od Wacława K. 6.000 zł z 8% od dnia 21 lutego 1962 r. i od Józefa B. 3.944,76 zł z 8% od 21.II.1962 r.Sąd Wojewódzki ustalił, że pozwany M. został skazany w sprawie Sądu Powiatowego w Rykach z art. 286 § 1 k.k. za to, że w czasie od 23.I.1956 r. do 23.VII.1956 r., jako prezes powodowej Spółdzielni nie dopełnił należycie swoich obowiązków służbowych i nie sprawdził dowodu osobistego Władysławy T., przyjmując ją - mimo jej niepełnoletności - na stanowisko odpowiedzialnej sklepowej w P., przez co przyczynił się do spowodowania przez nią manka w kwocie 19.944,76 zł. Pozwany M. uzyskał jednak poręczenie od Stanisława T., ojca Władysławy T., za szkody, jakie mogły powstać w związku z pracą córki Stanisława T., i dlatego na podstawie art. 158 § 1 k.z. Sąd Wojewódzki obniżył dochodzone od pozwanego M. odszkodowanie do kwoty 10.000 zł.Pozwany Wacław K. był członkiem Zarządu, na posiedzeniu którego podjęto decyzję o przyjęciu Władysławy T. do pracy, przy czym stało się to za wiedzą członka Rady Nadzorczej Józefa B.; co do obu tych pozwanych Sąd zróżnicował - w sposób opisany w sentencji - ich odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną powodowej Spółdzielni na podstawie art. 45 ustawy o spółdzielniach z 1920 r. w związku z art. 158 § 1 k.z. W stosunku zaś do pozostałych dopozwanych w sprawie, a mianowicie Wacława G., Rajmunda W. i Edmunda B., Sąd Wojewódzki powództwo oddalił przyjmując, że byli oni pracownikami powodowej Spółdzielni i jako tacy nie mieli żadnego wpływu na decyzję Zarządu w kwestii przyjęcia Władysławy T. do pracy.Wyrok ten zaskarżyli pozwani: M., K. i B., wnosząc o jego zmianę przez oddalenie powództwa w stosunku do każdego z nich. M. zaskarżył wyrok zasądzający od niego kwotę ponad 2.000 zł, zarzucając naruszenie art. 158 k.z. oraz art. 13 ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o współodpowiedzialności majątkowej pracowników za niedobory (Dz. U. Nr 36, poz. 223), a nadto wskazał na sprzeczność ustaleń z dowodami zebranymi w sprawie, co doprowadziło sąd do błędnego wniosku o obciążeniu go zbyt wysoką częścią odszkodowania. Pozwani K. i B. oparli swoje rewizje na podstawach wymienionych w art. 371 § 1 pkt 1, 3 i 4 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Pozwani K. i B. zasadnie podnieśli zarzut przedawnienia roszczeń powódki w stosunku do nich.Z mocy art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 29 października 1920 r. o spółdzielniach (Dz. U. z 1950 r. Nr 25, poz. 232) odpowiedzialność członków Zarządu i Rady Nadzorczej, winnych czynów i zaniedbań, wskutek których Spółdzielnia poniosła szkodę, ulega przedawnieniu po upływie 5 lat od stwierdzenia szkody. Powodowa Spółdzielnia dowiedziała się o szkodzie najpóźniej w dniu wyliczenia braków w sklepie, w którym Władysława T. pracowała na stanowisku odpowiedzialnej sklepowej, a zatem w dniu 18 lipca 1956 r., bądź też najpóźniej w dniu otrzymania pisma z P.Z.G.S. w R., datowanego z 23 lipca 1956 r., o stwierdzonych brakach w określonej kwocie 19.944 zł 73 gr. Natomiast w świetle art. 13 § 1 ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o współodpowiedzialności majątkowej pracowników za niedobory w przedsiębiorstwach obrotu towarowego (Dz. U. Nr 36, poz. 223) wezwanie do wzięcia udziału w sprawie zastępuje pozwanie, które w niniejszej sprawie nastąpiło dopiero w dniu 21 lutego 1962 r. w stosunku do Wacława K. i Józefa B. Podjęcie przez sąd odpowiedniego postanowienia w kwestii dopozwania przerywa bieg prekluzji bądź przedawnienia, gdyż w rozumieniu art. 111 pkt 2 p.o.p.c. stanowi czynność mającą na celu dochodzenie roszczenia przed sądem. Pięcioletnie przedawnienie roszczeń w stosunku do K. i B. nastąpiło więc najpóźniej w końcu lipca 1961 r. Skoro więc dopozwanie ich nastąpiło już po upływie okresu przedawnienia, to skarżący skutecznie podnieśli ten zarzut, znajdujący oparcie w zebranym w pierwszej instancji materiale dowodowym. Dlatego też Sąd Najwyższy wyrok względem obu tych pozwanych zmienił i powództwo oddalił (art. 18 § 2 ustawy z dnia 20 lipca 1950 r., poz. 349).Natomiast nie jest uzasadniona rewizja pozwanego M.Wina jego została przesądzona skazującym go wyrokiem karnym, na zmniejszenie zaś odszkodowania nie może wpłynąć okoliczność, że wziął on od Stanisława T. oświadczenie określane w sprawie jako poręczenie na 25.000 zł. Przede wszystkim więc należy zauważyć, że w sprawie brak jest oryginału tego oświadczenia, a z dwóch, różnych w treści, odpisów, z których jeden znajduje się w aktach karnych, a drugi w aktach niniejszej sprawy, nie można wyprowadzić jednoznacznego wniosku, żeby omawiane oświadczenie, wobec niepodania wysokości długu przyszłego, było poręczeniem w rozumieniu art. 627 k.z. - pomijając zresztą okoliczność, że skarżący M. już w dniu 15 stycznia 1956 r. (data oświadczenia) wiedział o niepełnoletności Władysławy T., co wynika z treści oświadczenia. Nie może więc M. także i z tej przyczyny przerzucać na pracowników G. i W. odpowiedzialności za przyjęcie do pracy Władysławy T. jako osoby niepełnoletniej, o czym pracownicy ci - w przeciwieństwie do niego - mogli nie wiedzieć.Ale gdyby nawet oświadczenie Stanisława T. z daty 15.I.1956 r. odpowiadało ustawowym wymaganiom poręczenia, to również i w tym wypadku skarżący M. nie wykazał w procesie, że uzyskanie zapłaty opartej na tym poręczeniu było realne, gdyż w .świetle materiału zebranego w aktach sprawy karnej wydaje się to więcej niż wątpliwe. Z danych bowiem znajdujących się w aktach karnych wynika, że Stanisław T. pracował jako robotnik w Przedsiębiorstwie Robót Kolejowych w D. z zarobkiem dziennym wynoszącym zaledwie 25 zł, przy czym miał on na swoim utrzymaniu żonę i troje dzieci.Nie jest również przekonywający argument, jakoby na zakres odpowiedzialności M. powinna wpłynąć okoliczność, że Władysława T. została przyjęta do pracy przez pracowników G. i W. jeszcze przed podjęciem decyzji przez Zarząd, wskutek czego postawiono M. przed faktem dokonanym. Skarżący przeczy tutaj sobie, skoro już 15.I.1956 r. wziął oświadczenie od Stanisława T., a nadto - podnosząc ten zarzut - zdaje się zapomnieć o tym, że przyjęcie do pracy Władysławy T. nastąpiło w styczniu 1956 r., natomiast manko zostało przez nią spowodowane dopiero po 21 marca tegoż roku. Miał zatem pozwany M. dostatecznie dużo czasu na to, aby przy rozważnym zastosowaniu przyjęcia do pracy Władysławy T. na okres próbny rozwiązać z nią umowę o pracę po dokładnym zbadaniu nie tyle jej danych personalnych, które były mu znane, ile jej przydatności do pracy na stanowisku sklepowej.Chybiony jest też zarzut naruszenia art. 13 cyt. wyżej ustawy z 17 czerwca 1959 r. w związku z art.158 § 1 k.z. przez pominięcie odpowiedzialności pozwanych G., W. i P., którzy jako pracownicy powódki podlegali pozwanemu (sprawującemu funkcję prezesa Spółdzielni), jak to trafnie przyjął Sąd Wojewódzki. Skarżący M. jako prezes powodowej Spółdzielni w okresie przyjmowania Władysławy T. do pracy oraz jako ten, do którego obowiązków należało prowadzenie spraw personalnych, ponosi odpowiedzialność za największą część wyrządzonej powódce szkody, ocena zaś tej wysokości na 10.000 zł nie uchybia art. 330 k.p.c. w związku z art. 158 § 1 i § 2 k.z. Przypisanie bowiem K. i B. winy za zaniedbanie wyjaśnienia na posiedzeniu Zarządu wieku Władysławy T. i za zmniejszenie niemal do połowy odszkodowania zasądzonego od M. należy w rozumieniu art. 158 § 2 k.z. ocenić jako przyczynienie się powodowej Spółdzielni do wyrządzenia szkody.Z braku więc uzasadnionych podstaw rewizyjnych Sąd Najwyższy rewizję pozwanego M. z mocy art. 383 k.p.c. oddalił.
Powiązane orzeczenia
- I CR 13/67 1968-10-09Czy roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej spółdzielni przez członków zarządu lub pracowników ulega przedawnieniu w terminie 5 lat od dnia stwierdzenia szkody, a jeśli tak, to czy zasądzenie odszkodowania od bezpośr…
- I PR 427/72 1973-03-13Czy członkowie zarządu spółdzielni zaopatrzenia i zbytu, w tym prezes i główny księgowy, ponoszą majątkową odpowiedzialność za niedobór w magazynie, jeśli szkoda wynika z naruszenia obowiązków członka zarządu oraz obowią…
- I PR 86/65 1965-06-05Czy pracownicy spółdzielni, którzy dopuścili się zaniedbań w nadzorze i organizacji pracy, przyczyniając się do powstania szkody w postaci zniszczenia owoców, ponoszą solidarną odpowiedzialność majątkową za tę szkodę, na…
- II PSKP 3/23 2023-09-27Czy członek zarządu spółdzielni, który podjął decyzję o dyscyplinarnym zwolnieniu pracownika, ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą wobec spółdzielni za szkodę wynikłą z bezprawnego zwolnienia, nawet jeśli decyzja była…
- IV CSK 664/18 2020-09-30Czy członek zarządu spółdzielni mieszkaniowej odpowiada odszkodowawczo wobec spółdzielni za szkodę w postaci odsetek od zaległości podatkowej, jeśli spółdzielnia dobrowolnie skorygowała deklarację podatkową i zapłaciła p…
Powołane przepisy
art. 286 § 1 KKart. 158 § 1art. 45art. 158art. 13art. 371 § 1 pkt 1art. 45 ust. 1art. 13 § 1art. 111 pkt 2art. 18 § 2art. 627art.158 § 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.