I CR 13/67
WyrokIzba Cywilna1968-10-09
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej spółdzielni przez członków zarządu lub pracowników ulega przedawnieniu w terminie 5 lat od dnia stwierdzenia szkody, a jeśli tak, to czy zasądzenie odszkodowania od bezpośrednich sprawców szkody wyłącza dochodzenie jej naprawienia od tych osób?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej spółdzielni przez członków zarządu lub pracowników podlega przedawnieniu w terminie 5 lat od dnia stwierdzenia szkody, zgodnie z art. 45 ustawy o spółdzielniach z 1920 r. Zasądzenie odszkodowania od bezpośrednich sprawców szkody nie wyłącza dochodzenia jej naprawienia od innych osób odpowiedzialnych, pod warunkiem, że szkoda nie została faktycznie naprawiona. Odpowiedzialność członków zarządu i innych pracowników za szkodę opiera się na odmiennych podstawach prawnych, ale może prowadzić do odpowiedzialności in solidum.Stan faktyczny
Spółdzielnia Pracy i Hodowców Zwierząt Futerkowych "H" wniosła o zasądzenie od pozwanych Kazimierza Sz., Karola E. i Bogdana W. kwoty ponad 1,1 miliona złotych z tytułu szkód poniesionych w związku z budową fermy lisiej oraz zakupem zwierząt futerkowych. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo w całości, uznając m.in. roszczenia za przedawnione lub prekludowane, a także stwierdzając brak szkody w związku z zakupem zwierząt. Spółdzielnia zaskarżyła wyrok w części dotyczącej oddalenia powództwa co do kwoty 120.888 zł z tytułu szkody związanej z budową fermy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej oddalenia powództwa co do kwoty 120.888 zł z odsetkami w stosunku do pozwanych Kazimierza Sz., Karola E. i Bogdana W. i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Pietrzykowski (sprawozdawca). Sędziowie: H. Dąbrowski, E. Mielcarek.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa likwidatora Spółdzielni Pracy i Hodowców Zwierząt Futerkowych "H", w L. przeciwko Kazimierzowi Sz., Karolowi E., Bogdanowi W. i Edwardowi S. o 1.144.870,90 zł, na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 14 listopada 1966 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej oddalenia powództwa co do kwoty 120.888 zł z odsetkami w stosunku do pozwanych Kazimierza Sz., Karola E. i Bogdana W. i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowodowa Spółdzielnia wniosła o zasądzenie od pozwanych Kazimierza Sz. i Karola E. solidarnie kwoty zł 909.814 z odsetkami, na którą składają się następujące dwie pozycje:- kwota 555.222 zł, obejmująca szkodę poniesioną przez Spółdzielnię z winy pozwanych w związku z budową fermy lisiej w H.,- kwota 354.592 zł, obejmująca szkodę poniesioną przez Spółdzielnię z winy pozwanych przy zakupie i akceptacji przez nich rachunków na zwierzęta futerkowe pochodzące od prywatnych dostawców.Spółdzielnia powołała się na prawomocny wyrok Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 28.IV.1962 r., w którym pozwani zostali między innymi uznani za winnych tego, że w czasie od 1957 r. do 1959 r. Kazimierz Sz. jako prezes zarządu Spółdzielni i Karol E. jako członek zarządu Spółdzielni, działając na szkodę interesu publicznego:a)przekroczyli zakres swych uprawnień przez to, iż akceptowali rachunki za zakupione od prywatnych hodowców zwierzęta futerkowe po cenach wyższych od określanych w udzielonych zezwoleniach CZSP i zakupili większą liczbę zwierząt od określonej w tych zezwoleniach, w następstwie czego narazili Spółdzielnię na straty w kwocie 354.592 zł,b)nie dopełnili obowiązku sprawowania należytego nadzoru nad robotami budowlanymi fermy hodowlanej w H., a zwłaszcza przez to, iż przyjęli i zatwierdzili żądanie prywatnego przedsiębiorstwa B.K. i L.M. zrzeczenia się na dobro tego przedsiębiorstwa 10% opustu ofertowego, a nadto zatwierdzili na rzecz wykonawców dodatki i ceny niezgodne z obowiązującymi w tej mierze przepisami o kosztorysowaniu robót budowlano-montażowych, w wyniku czego narazili Spółdzielnię na straty w wysokości około 555.222 zł.W tym samym pozwie Spółdzielnia żądała zasądzenia od pozwanego Edwarda S. kwoty 38.515 zł, powołując się na wymieniony wyżej wyrok karny, w którym ten pozwany został między innymi uznany za winnego tego, że jako główny księgowy Spółdzielni nie dopełnił, ze szkodą dla interesu publicznego, obowiązku dbania o prawidłowe dysponowanie funduszem spółdzielni, a zwłaszcza nie kwestionował zakupu zwierząt futerkowych od prywatnych hodowców po cenach znacznie wyższych od cen obowiązujących, w następstwie czego dopuścił do poniesienia przez Spółdzielnię strat w wysokości 38.515 zł 90 gr.Wreszcie od pozwanego Bogdana W. Spółdzielnia domagała się zasądzenia kwoty 196.541 zł z odsetkami, powołując się na to, że we wspomnianym wyroku karnym został on uznany za winnego tego, iż w latach 1957-1960 jako referent inwestycyjny Spółdzielni nie dopełnił, ze szkodą dla interesu publicznego, obowiązku sporządzenia, zgodnie z przepisami budowlanymi, wniosków dotyczących warunków i podstaw rozliczenia między Spółdzielnią a prywatnym przedsiębiorstwem B.K. i L.M., a nadto nie dopełnił obowiązku sprawdzenia pod względem prawidłowości rozliczenia kosztów ogrodzenia wykonanego w fermie w H., w następstwie czego naraził Spółdzielnię na straty w kwocie 196.541 zł.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo w całości w wyniku dokonania następujących ustaleń:Opierając się na opinii biegłego, Sąd Wojewódzki ustalił, że powodowa Spółdzielnia w związku ze skupem zwierząt futerkowych nie poniosła żadnej szkody, co uzasadnia oddalenie powództwa w stosunku do pozwanych Sz. i E., jeśli chodzi o kwotę 354.592 zł, a w stosunku do pozwanego S. - w całości.W związku z częścią powództwa o naprawienie szkód związanych z budową fermy w R. Sąd ustalił, że szkody powódki z tego tytułu odpowiadają łącznie kwocie 316.393 zł, a ponieważ kwotę tę zasądzono już prawomocnie w sprawie C 242/64 od właścicieli prywatnego przedsiębiorstwa B.K. i L.M., to Spółdzielnia nie może dochodzić jeszcze raz tej samej kwoty od pozwanych Sz., E. i W.Ponadto Sąd Wojewódzki uznał, że roszczenie w stosunku do pozwanego E. uległo przedawnieniu z mocy art. 45 ustawy o spółdzielniach z 1920 r., a roszczenie w stosunku do pozwanego W. uległo prekluzji z mocy art. 473 k.z.Powodowa Spółdzielnia zaskarżyła wyrok Sądu Wojewódzkiego w części oddalającej powództwo co do kwoty 120.888 zł w stosunku do pozwanych Sz., E. i W., wnosząc o zmianę wyroku i o zasądzenie solidarnie od tych trzech pozwanych powyższej kwoty z odsetkami i kosztami procesu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Skarżąca zarzuciła niewłaściwe zastosowanie wobec pozwanego E. przepisu art. 45 ustawy o spółdzielniach z 1920 r. twierdząc, że wyrządzona przez tego pozwanego szkoda została stwierdzona dopiero w trzecim kwartale 1960 r., od tego zaś czasu do chwili wytoczenia powództwa nie upłynął pięcioletni okres przedawnienia.Zarzut ten jest w zasadzie uzasadniony.Za punkt wyjścia do obliczenia terminu przedawnienia w stosunku do pozwanego E. Sąd Wojewódzki przyjął dzień 21.III.1959 r., w którym przestał on być członkiem zarządu i członkiem Spółdzielni, i wobec tego uznał, że od tego dnia do dnia wniesienia pozwu (24.III.1964 r.) upłynęło więcej niż 5 lat. Tymczasem art. 45 ustawy o spółdzielniach z 1920 r. wiąże początek biegu przedawnienia z chwilą stwierdzenia szkody, a nie z chwilą ustąpienia ze stanowiska członka zarządu spółdzielni bądź z chwilą ustania członkostwa w spółdzielni. Sąd Wojewódzki ustalił w zaskarżonym wyroku, że o szkodzie Spółdzielnia dowiedziała się najpóźniej 10.X.1960 r. ze sprawozdania o rewizji przeprowadzonej przez rewidentów jednostki nadrzędnej w czasie od 24.V.1960 r. do 1.X.1960 r. Ustalenie to nie daje podstawy do przyjęcia, że w stosunku do pozwanego E. roszczenie uległo przedawnieniu, kwestia ta więc wymaga ponownego wyjaśnienia w toku ponownego rozpoznania sprawy, a to wobec tego, że ustalenie, kiedy Spółdzielnia o szkodzie dowiedziała się "najpóźniej", nie jest ustaleniem stanowczym. Istotne znaczenie ma ustalenie, kiedy Spółdzielnia rzeczywiście dowiedziała się o szkodzie. Zdaniem pozwanego W., wyrażonym w odpowiedzi na rewizję Spółdzielni, dowiedziała się ona o szkodzie już w dniu 22.II.1959 r., tj. w dacie zawarcia niekorzystnej dla Spółdzielni umowy, narażającej ją w następstwie na straty. Ten punkt widzenia nie może być przyjęty dla ustalenia początkowego dnia 5-letniego terminu przedawnienia, jeśli się uwzględni, że umowę podpisali członkowie zarządu Spółdzielni, którzy za to właśnie zostali skazani i od których Spółdzielnia dochodzi odszkodowania.Jeżeli szkodę wyrządzili członkowie zarządu spółdzielni przez zawarcie i podpisanie umowy niekorzystnej dla spółdzielni, to nie od daty zawarcia przez nich umowy w imieniu spółdzielni, lecz od daty dowiedzenia się o wyrządzonej przez tę umowę szkodzie przez organ powołany do dochodzenia w imieniu spółdzielni odszkodowania przeciwko członkom zarządu odpowiedzialnym za szkodę rozpoczyna się bieg terminu przedawnienia przewidzianego w art. 45 ustawy o spółdzielniach z 1920 r.Nie jest trafny zarzut skarżącej co do tego, że przepis art. 45 cyt. ustawy należy również stosować do odpowiedzialności pozwanego W. Przepis ten mógłby mieć zastosowanie do pozwanego W. tylko wtedy, gdyby szkoda była wynikiem jego czynu lub zaniedbania przy wykonywaniu funkcji członka rady nadzorczej. Tymczasem zarówno z prawomocnego wyroku skazującego, jak i z prawidłowych w tym zakresie ustaleń zaskarżonego wyroku wynika, że przypisanych pozwanemu W. zaniedbań dopuścił się on przy wykonywaniu funkcji referenta inwestycyjnego, a więc funkcji sprawowanych w ramach wiążącego go ze Spółdzielnią spółdzielczego stosunku pracy, a nie przy wykonywaniu funkcji związanych ze stanowiskiem członka rady nadzorczej.Jednakże Sąd Najwyższy, na podstawie art. 381 k.p.c., wziął pod uwagę z urzędu naruszenie przez Sąd Wojewódzki art. 473 k.z. Sąd Wojewódzki zajął stanowisko, że przepis ten stosuje się również do spółdzielczego stosunku pracy. Stanowisko to byłoby trafne, gdyby w sprawie niniejszej miały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 17.II.1961 r. o spółdzielniach i ich związkach, w szczególności art. 130 tej ustawy. Skoro jednak ustawa ta weszła w życie dopiero z dniem 5.VI.1961 r. a pozwany W. został zwolniony z pracy w dniu 28.II.1961 r., to Sąd Wojewódzki prawidłowo przyjął, że w stosunku do niego mają zastosowanie przepisy ustawy o spółdzielniach z 1920 r. Ostatnio wymieniona ustawa nie zawierała normy analogicznej do zawartej w art. 130 obecnie obowiązującej ustawy z 1961 r. Stąd też orzecznictwo Sądu Najwyższego m.in. w orzeczeniach z dnia 17.II.1958 r. 3 CR 378/77 (OSPiKA 1958, poz. 277), z dnia 30.VI.1955 r. 1 CR 323/55, z dnia 1.X.1956 r. 1 CR 902/56 zajmowało stanowisko, że pod rządem ustawy o spółdzielniach z 1920 r. art. 473 k.z. nie miał zastosowania w spółdzielczych stosunkach pracy. Stanowisko to podziela również Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w niniejszej sprawie.Skoro więc w stosunku do żadnego z pozwanych wymienionych w rewizji nie zostały w dotychczasowym postępowaniu wykazane przesłanki uzasadniające uznanie roszczeń za przedawnione i skoro wobec żadnego z nich nie zachodzi podstawa uzasadniająca zastosowanie prekluzji z art. 473 k.z., to oddalenie powództwa w całości można by uznać za usprawiedliwione tylko wtedy, gdyby - niezależnie od tych podstaw - trafne okazało się stanowisko zaskarżonego wyroku co do merytorycznej bezpodstawności żądań pozwu.Oddalenie powództwa co do roszczeń związanych z zakupem zwierząt futerkowych nie zostało przez powodową Spółdzielnię zaskarżone i w tym zakresie Sąd Najwyższy nie dopatrzył się potrzeby wyjścia poza granice podstaw i wniosków rewizyjnych.W związku z częścią powództwa dotyczącą naprawienia szkód pozostających w związku z budową fermy w H. trafny jest zarzut skarżącej, że Sąd Wojewódzki nie ustosunkował się do objętej żądaniami pozwu kwoty 120.888 zł z tytułu naprawienia szkody wynikłej wskutek zrzeczenia się na korzyść K. i M. 10% opustu ofertowego.Sąd Wojewódzki ustalając, że Spółdzielnia w związku z budową fermy w H. poniosła straty w łącznej kwocie 316.393 zł, nie powiedział wprawdzie wyraźnie, że suma ta obejmuje również szkody spowodowane zrzeczeniem się wspomnianego 10% opustu, jednakże za takim stanowiskiem tego Sądu przemawia oddalenie powództwa w pozostałej części. Sąd Wojewódzki powołał się przy tym przede wszystkim na wypowiedź biegłych M. i M., mimo że wypowiedź tych osób nie daje podstaw do takiego ustalenia. Wymienieni biegli, przesłuchani w niniejszej sprawie na rozprawie w dniu 4.II.1965 r., nawiązując do swej opinii złożonej w sprawie karnej, wyodrębnili w swych ustaleniach dwie pozycje, a mianowicie: 1) kwotę 580.000 zł z tytułu uznania podwyższonych sum w rachunkach wykonawcy i 2) kwotę zł 120.000 jako różnicę między należną sumą z tytułu wynagrodzenia na podstawie oferty i umów a faktycznie przyznaną. W dalszym ciągu swego zeznania zajmowali się oni wyłącznie kwotą 580.000 zł, wyjaśniając, że w kwocie tej mieści się suma 316.000 zł nadpłacona wykonawcom K. i M., do której to sumy zmniejszyła się wspomniana kwota 580.000 zł w związku z dodatkowym uznaniem wykonawców obciążeniami, jakie faktycznie ponieśli w związku z budową fermy. Mówiąc więc o ostatecznej nadpłacie w kwocie 316.000 zł, biegli M. i M. w ogóle nie zajęli stanowiska co do drugiej z wyżej wymienionych pozycji, tj. co do kwoty 120.000 zł, stanowiącej - według ich wyjaśnienia - różnicę między należną sumą z tytułu wynagrodzenia na podstawie oferty z umów a faktycznie przyznaną. Z przedstawionej wypowiedzi obu biegłych, jak również z wyliczenia przedstawionego w rewizji wynika, że Sąd Wojewódzki nie ustosunkował się do objętej żądaniem pozwu kwoty 120.888 zł, co uniemożliwia dokonanie w tym zakresie przez Sąd Najwyższy kontroli rewizyjnej i czyni koniecznym uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej oddalenia powództwa w tej kwocie.Uchylenie zaskarżonej części wyroku jest konieczne także z innej jeszcze podstawy, co prawda nie przytoczonej w rewizji, ale podlegającej rozważeniu przez Sąd Najwyższy, jako rewizyjny, z urzędu, a to stosownie do dyspozycji art. 381 k.p.c.Mianowicie Sąd Wojewódzki wyraził pogląd, że zasądzenie prawomocnie odszkodowania od bezpośrednich sprawców szkody wyłącza dochodzenie przez spółdzielnię naprawienia tej szkody przez członków zarządu bądź innych pracowników spółdzielni materialnie za nią odpowiedzialnych. Pogląd ten byłby usprawiedliwiony w razie wykazania, że bezpośredni sprawcy naprawili szkodę, wówczas bowiem brak szkody uniemożliwiałby zasądzenie odszkodowania od członków zarządu lub od innych pracowników spółdzielni. Prawomocne zasądzenie odszkodowania od bezpośrednich sprawców szkody nie jest równoznaczne z jej naprawieniem, nie jest bowiem wykluczone, że tytuł wykonawczy wydany przeciwko bezpośrednim sprawcom szkody z przyczyn natury faktycznej nie będzie mógł być zrealizowany. W wypadku takim, a co do tego brak jest ustaleń faktycznych, szkoda - mimo prawomocnego wyroku - nie byłaby naprawiona i w konsekwencji spółdzielnia miałaby prawo żądać naprawienia szkody przez inne osoby za nią odpowiedzialne.Wprawdzie odpowiedzialność bezpośrednich sprawców szkody w osobach wykonawców K. i M. z jednej strony oraz odpowiedzialność pozwanych członków zarządu oraz referenta inwestycyjnego powodowej Spółdzielni z drugiej strony opiera się - w stosunku do każdej z tych grup - na odmiennym tytule odpowiedzialności, a przepisy prawa cywilnego nie przewidują solidarnej odpowiedzialności tych dwóch grup dłużników, jednakże między tymi grupami zachodzi stosunek prawny zbliżony w skutkach do solidarności biernej, określany w teorii jako solidarność nieprawidłowa bądź jako odpowiedzialność in solidum. Istota tej odpowiedzialności polega na tym, że każda z grup dłużników może odpowiadać za poniesioną przez spółdzielnię szkodę, z tym zastrzeżeniem, iż zaspokojenie spółdzielni przez jednego lub kilku dłużników zwalnia pozostałych.Odpowiedzialność zarówno pozwanych członków zarządu powodowej Spółdzielni, jak i pozwanego referenta inwestycyjnego należy oceniać w świetle art. 239 k.z., jeżeli co innego nie wynika z przepisów szczególnych. W świetle tego przepisu każdy z pozwanych odpowiada za tę część poniesionej przez Spółdzielnię szkody, która jest następstwem zawinionego przez niego czynu lub zaniechania w ramach łączącego go ze Spółdzielnią stosunku prawnego.Pomiędzy odpowiedzialnością pozwanych Sz. i K. a odpowiedzialnością pozwanego W. zachodzi jednak dalsza istotna różnica. Mianowicie za szkodę będącą następstwem zawinienia dwóch pierwszych pozwanych i mieszczącą się w granicach tego zawinienia odpowiadają oni jako członkowie zarządu spółdzielni solidarnie z mocy szczególnego art. 45 ustawy z 1920 r. Brak jest natomiast podstawy do przyjęcia takiej solidarnej odpowiedzialności również w stosunku do pozwanego W., który - jak już o tym była mowa - odpowiada wobec powodowej Spółdzielni z tytułu wadliwego wykonania obowiązków powierzonych mu w ramach łączącego go ze Spółdzielnią spółdzielczego stosunku pracy, i to wyłącznie w granicach własnego zawinienia. Zamieszczone więc w rewizji żądanie zasądzenia od tego pozwanego odszkodowania solidarnie z pozwanymi Sz. i K. nie znajduje uzasadnienia w przepisach prawa.Przytoczone wyżej wywody uzasadniają uwzględnienie rewizji w granicach jej wniosków, z szerzej jednak ujętych, niż to miało miejsce w rewizji, podstaw rewizyjnych. Wyjście poza granice wniosków rewizyjnych nie byłoby uzasadnione, w świetle bowiem materiału sprawy brak jest podstaw do przyjęcia, żeby dochodzone od pozwanych odszkodowanie dotyczące szkód związanych z budową fermy - przy prawidłowym zastosowaniu art. 239 i 258 § 1 k.z. oraz art. 45 ustawy o spółdzielniach z 1920 r. - mogło łącznie przekroczyć kwotę 120.888 zł. Po ponownym więc rozpoznaniu sprawy i po stosownym uzupełnieniu postępowania dowodowego Sąd Wojewódzki rozważy zakres odpowiedzialności pozwanych stosownie do wyników postępowania oraz przytoczonych wyżej przepisów prawa materialnego i art. 11 k.p.c.Z przytoczonych wyżej przyczyn Sąd Najwyższy - na podstawie art. 388 k.p.c. - orzekł jak w sentencji wyroku.
Powiązane orzeczenia
- I PR 183/64 1965-11-02Czy roszczenie spółdzielni o odszkodowanie przeciwko członkom zarządu i rady nadzorczej ulega przedawnieniu po upływie 5 lat od stwierdzenia szkody, a wezwanie do udziału w sprawie przerywa bieg tego terminu?
- III PR 4/63 1963-04-30Czy w sprawie o odszkodowanie za szkodę wyrządzoną przez członka zarządu spółdzielni, który dopuścił do powstania niedoboru w skupionych paszach, sąd może ograniczyć postępowanie dowodowe do przesłuchania świadka i dokum…
- I CR 418/56 1957-06-12Czy członkowie zarządu spółdzielni odpowiadają solidarnie za szkodę wyrządzoną spółdzielni przez przetrzymanie beczek od piwa, jeśli każdy z nich pełnił funkcję w innym okresie?
- II PSKP 92/21 2022-03-15Czy członkowie zarządu spółdzielni ponoszą odpowiedzialność odszkodowawczą wobec spółdzielni za szkodę wyrządzoną przez zaniechanie wypowiedzenia pracownikom warunków pracy i płacy w związku z wprowadzeniem nowego Zakład…
- I PR 427/72 1973-03-13Czy członkowie zarządu spółdzielni zaopatrzenia i zbytu, w tym prezes i główny księgowy, ponoszą majątkową odpowiedzialność za niedobór w magazynie, jeśli szkoda wynika z naruszenia obowiązków członka zarządu oraz obowią…
Powołane przepisy
art. 45art. 473art. 381 KPCart. 130art. 239art. 11 KPCart. 388 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.