I PR 427/72

WyrokIzba Cywilna1973-03-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy członkowie zarządu spółdzielni zaopatrzenia i zbytu, w tym prezes i główny księgowy, ponoszą majątkową odpowiedzialność za niedobór w magazynie, jeśli szkoda wynika z naruszenia obowiązków członka zarządu oraz obowiązków wynikających ze stosunku pracy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że członkowie zarządu spółdzielni zaopatrzenia i zbytu, pełniący funkcje prezesa i głównego księgowego, ponoszą majątkową odpowiedzialność za niedobór w magazynie, nawet jeśli szkoda jest wynikiem naruszenia obowiązków wynikających ze stosunku pracy. Odpowiedzialność ta kształtuje się na podstawie ustawy o spółdzielniach i ich związkach, a roszczenia z niej wynikające ulegają 10-letniemu przedawnieniu. Bezczynność i tolerowanie niewłaściwego sposobu prowadzenia magazynu przez prezesa, a także zaniedbania głównego księgowego w zakresie obiegu dokumentacji i prawidłowości inwentaryzacji, pozostają w normalnym związku przyczynowym ze szkodą.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanych, prezesa zarządu i głównego księgowego Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska", zapłatę odszkodowania za niedobór w magazynie w wysokości 165.484,08 zł. Niedobór powstał w okresie od 1.I.1963 r. do 10.V.1966 r. z powodu wadliwych inwentaryzacji, braku dokumentacji oraz przekazywania magazynu bez remanentów. Sąd I instancji uznał, że obaj pozwani ponoszą odpowiedzialność majątkową do wysokości 1/10 szkody z uwagi na zaniedbania w wykonywaniu swoich obowiązków.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizje pozwanych Jana R. i Czesława S. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu - Ośrodek w Kaliszu z dnia 19 listopada 1971 r.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Rejman (sprawozdawca). Sędziowie: A. Szczurzewski, J. Wasilewski.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w G. przeciwko Stanisławowi C., Leonowi - Piotrowi S., Janowi R., Antoniemu K., Czesławowi S. i Ewie B. o zapłatę na skutek rewizji pozwanych Jana R. i Czesława S. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu - Ośrodek w Kaliszu z dnia 19 listopada 1971 r.,oddalił obie rewizje.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki zasądził na rzecz powodowej Spółdzielni m.in. od Czesława S. i Jana R. po 16.261,32 zł z odsetkami od dnia wniesienia pozwu.Pierwszy z nich pełnił w Spółdzielni funkcję prezesa zarządu, a drugi głównego księgowego.Przeprowadzona kontrola ujawniła w magazynie powódki niedobór w wysokości 165.484,08 zł, który biegły skorygował na kwotę 173.005 zł. Za podstawę rozliczenia przyjęto remanent sporządzony komisyjnie na dzień 31.XII.1962 r. Rozliczenie magazynu obejmuje okres od dnia 1.I.1963 r. do dnia 10.V.1966 r. Ustalonego niedoboru nie da się rozbić na poszczególne okresy, z uwagi na wadliwość sporządzonych wówczas inwentaryzacji. Brak jest także kompletnej dokumentacji, niezależnie już od tego, że magazyn był przekazywany osobom trzecim bez sporządzania remanentów zdawczo-odbiorczych.Za ten stan rzeczy każdy z pozwanych - zdaniem Sądu I instancji - ponosi majątkową odpowiedzialność do wysokości 1/10 szkody, a to z następujących powodów.Do pozwanego Czesława S. należało m.in. kierowanie całością działalności gospodarczej Spółdzielni, organizowanie i kontrola należytego wykonania wszystkich czynności gospodarczo-finansowych oraz organizowanie, instruowanie i kontrolowanie pracy pracowników Spółdzielni. O zaniedbaniu przez niego tych obowiązków świadczy fakt, że za jego zgodą i wiedzą następowało przekazanie magazynu bez remanentu, oraz to, że nie podjął on odpowiednich kroków zmierzających do uzdrowienia stosunków w magazynie, chociaż po lustracji przeprowadzonej w dniu 20.III.1964 r. wiedział już, iż magazynier G. powinien być zwolniony z pracy. Tłumaczenie pozwanego, że nie mógł zwolnić magazyniera, bo nie miał następcy, jest nieprzekonywające, zwłaszcza że nie wykazał on, aby podjął odpowiednie kroki w urzędzie zatrudnienia.Pozwany Jan R. miał obowiązek - jako główny księgowy - czuwać nad terminowym i prawidłowym obiegiem dokumentacji. Wiedział on o zaniedbaniach magazyniera w tej dziedzinie, ale nie przedsięwziął właściwych kroków, aby temuż zapobiec. Znając faktyczny stan rzeczy, musiał się liczyć z możliwością powstania szkody, a to nakładało na niego szczególny obowiązek wnikliwego sprawdzenia rozliczeń remanentowych, które podpisywał. Jeżeli pozwany Jan R., mimo świadomości bardzo poważnych uchybień w pracy magazyniera, w tym nawet wypadków wydawania towarów bez kwitów, podpisywał bez sprawdzenia bezwynikowe rozliczenia inwentur, to musiał się liczyć z tym, że w konsekwencji prowadzi to do niedoboru.Sąd Wojewódzki, uwzględniając częściowo powództwo, miał na uwadze stopień zawinienia każdego z pozwanych, a także i to, że pozwany Czesław S. przestał pracować w grudniu 1964 r.Wyrok ten w całości zaskarżyli obaj pozwani.Czesław S. zarzucił Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie prawa materialnego, niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, sprzeczność ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału, a także inne uchybienia procesowe, które mogły wpłynąć na wynik sprawy. Jan R. natomiast oparł rewizję na podstawach przewidzianych w art. 368 pkt 1, 4 i 5 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy doszedł do następujących wniosków:Rewizja pozwanego Czesława S. jest nieuzasadniona.Zarzut naruszenia prawa materialnego sprowadza się do twierdzenia, że w sprawie błędnie nie został zastosowany przepis art. 473 k.z., utrzymany w mocy dla stosunków pracy przez art. XII § 2 pkt 2 przep. wprow. k.c. W związku z tym należy zauważyć, że art. 473 k.z. rzeczywiście stosuje się do roszczeń spółdzielni ze stosunku pracy. Odnosi się on m.in. do roszczeń spółdzielni o odszkodowanie za szkody wyrządzone przez członka przy wykonywaniu pracy w ramach spółdzielczego stosunku pracy. Powodowa Spółdzielnia nie jest jednak spółdzielnią pracy, ale spółdzielnią zaopatrzenia i zbytu. Niezależnie jednak od tego, jeżeli szkoda jest rezultatem naruszenia nie tylko obowiązków wynikających z umowy o pracę, ale także obowiązków członka zarządu spółdzielni, to w takim wypadku odpowiedzialność kształtuje się na podstawie art. 51 ustawy o spółdzielniach i ich związkach, roszczenia zaś oparte na tej podstawie prawnej ulega 10-letniemu przedawnieniu, licząc od dnia, w którym powstała szkoda (art. 105 p.o.p.c.).Nietrafne są także zarzuty zmierzające do wykazania, że przypisanie skarżącemu zaniedbań w pracy, które pozostają w normalnym związku przyczynowym ze szkodą ujawnioną w magazynie, nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym. Faktem jest bowiem, że już w marcu 1964 r. pozwany wiedział o konieczności zwolnienia z pracy magazyniera G. i przez szereg miesięcy tego nie uczynił. Nie wykazał też, aby podjął w tym kierunku starania w urzędzie zatrudnienia bądź poszukiwał kandydata na magazyniera w inny sposób, np. za pośrednictwem prasy. Pozwany zdawał sobie sprawę z faktu, że magazynier korzysta z urlopów wypoczynkowych i że nieraz przebywa służbowo poza miejscem pracy, a magazyn w tym czasie jest czynny. Aby temu zapobiec, podpisano w J. umowę o wspólnej odpowiedzialności za magazyn wraz z G., ale nie powierzono jej mienia, i dlatego umowa ta nie miała żadnego znaczenia prawnego. Pozwany - jako prezes zarządu spółdzielni - choć wiedział, że są okresy, w których magazyn prowadzi osoba materialnie nieodpowiedzialna za mienie, i że przekazywanie magazynu odbywa się bez remanentów, praktycznie nic nie uczynił, aby temu stanowi rzeczy zaradzić. Takie postępowanie trafnie zostało ocenione przez Sąd Wojewódzki negatywnie. Bezczynność pozwanego równała się tolerowaniu niewłaściwego sposobu prowadzenia magazynu i w konsekwencji doprowadziła do szkody.Skarżący nie może bronić się też tym, że nadzór nad magazynem należał do kompetencji wiceprezesa zarządu do spraw handlu. Dokonanie bowiem przez członków zarządu spółdzielni podziału funkcji nie uwalnia samo przez się żadnego z nich od odpowiedzialności za sferę działania innego członka, lecz może tylko - stosownie do okoliczności - uzasadniać częściową jego ekskulpację. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego 1/10 część wyliczonej przez biegłego szkody, po odjęciu kwoty zagarniętej przez magazyniera, i w tym zakresie również nie naruszył prawa materialnego na niekorzyść skarżącego.Nie jest także uzasadniona rewizja pozwanego R.Nie może on skutecznie bronić się tym, że nie miał dostatecznego przygotowania do pełnienia funkcji głównego księgowego. Po pierwsze, ma on za sobą praktykę w księgowości i przeszedł odpowiedni kurs. Nigdy też nie podnosił zastrzeżeń, że powierzone mu obowiązki przekraczają jego możliwości. Po drugie, jak to już wielokrotnie podkreślał Sąd Najwyższy, pracownik, który podejmuje się obowiązków wymagających wiadomości specjalnych, tym samym składa zapewnienie wobec zakładu pracy, że przyjętym na siebie obowiązkom podoła. Pozwany być może nie był wysoko kwalifikowanym księgowym, ale jeżeli w związku z tym nie wywiązywał się należycie ze swych obowiązków, to za to musi ponieść majątkową odpowiedzialność.Pozwany rzeczywiście meldował o opóźnieniach w dokumentacji magazynowej, ale to nie wyczerpuje zakresu jego obowiązków. Jak to trafnie, bo zgodnie z wynikami postępowania dowodowego, ustalił Sąd I instancji, skarżący jako główny księgowy tolerował taki stan, w którym dokumentacja przychodziła z dwuletnim opóźnieniem, a w czasie urlopu wypoczynkowego oraz w okresie nieobecności magazyniera zastępowały go inne osoby, które nie były odpowiedzialne za mienie Spółdzielni. Zaniedbania głównego księgowego w tym zakresie są ewidentne i pozostają w normalnym związku przyczynowym ze szkodą. On również nie dopilnował, aby powierzono J. mienie Spółdzielni, dopuszczając do tego, że podpisana przez nią umowa o odpowiedzialności wspólnej z magazynierem nie doprowadziła do zamierzonego skutku. Skarżący ponosi też odpowiedzialność za to, że remanenty były sporządzane wadliwie, pobieżnie i jednoosobowo. W konsekwencji nie można nawet ustalić, jaki niedobór powstał w poszczególnych okresach rozliczeniowych.Obrona pozwanego, sprowadzająca się do twierdzenia, że główny księgowy nie ma żadnego wpływu na prawidłowość i terminowość obiegu dokumentacji, na sporządzanie inwentaryzacji i jej rozliczenia, na przekazywanie magazynu osobom materialnie nieodpowiedzialnym oraz że za skutki tego nie ponosi on żadnej odpowiedzialności, nie wytrzymuje krytyki i musi być odrzucona.Z tych względów Sąd Najwyższy oddalił obie rewizje (art. 387 k.p.c.) i orzekł o kosztach postępowania rewizyjnego na mocy art. 98 § 1, art. 99 i 108 § 1 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 368 pkt 1art. 473art. 51art. 105art. 387 KPCart. 98 § 1art. 99§ 2 pkt 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.