I PR 404/65
WyrokIzba Cywilna1966-01-13
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił odpowiedzialność materialną członków zarządu spółdzielni za niedobory magazynowe i czy prawidłowo umorzył postępowanie w części roszczenia?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej odpowiedzialności materialnej pozwanych i umorzenia postępowania, wskazując na konieczność szczegółowego rozpatrzenia poszczególnych pozycji niedoborów oraz prawidłowego ustalenia odpowiedzialności za szkody. Sąd Najwyższy podkreślił, że obniżenie odszkodowania ze względu na stopień zawinienia oraz stan majątkowy i rodzinny pracownika nie może mieć miejsca, gdy chodzi o szkodę w mieniu powierzonym z obowiązkiem wyliczenia się, chyba że wykazano okoliczności ekskulpacyjne.Stan faktyczny
Rejonowa Spółdzielnia Ogrodniczo-Pszczelarska dochodziła od byłego magazyniera oraz byłych członków zarządu zapłaty za niedobory magazynowe. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo częściowo, zasądzając od pozwanych kwoty z odsetkami, a w pozostałej części umorzył postępowanie lub oddalił powództwo. Pozwani i powódka zaskarżyli wyrok. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w zaskarżonych punktach, wskazując na błędy w ustaleniu odpowiedzialności i konieczność ponownego rozpoznania sprawy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w punktach I, III, IV i V i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Białymstoku.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Piasecki. Sędziowie: K. Wieruszewski, J. Knap (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Rejonowej Spółdzielni Ogrodniczo-Pszczelarskiej w B. przeciwko Mikołajowi O., Antoniemu H. i Eugeniuszowi T. o 106.444,62 zł, na skutek rewizji powoda i pozwanych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 15 czerwca 1965 r.,zaskarżony wyrok w punktach I, III, IV i V uchylił i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Białymstoku.Uzasadnienie faktycznePo ograniczeniu powództwa Rejonowa Spółdzielnia Ogrodniczo-Pszczelarska w B. domagała się solidarnego zasądzenia od Mikołaja O. i od dopozwanych przez Sąd byłych członków zarządu Eugeniusza T. i Antoniego H. kwoty 85.188,55 zł tytułem wyrównania szkód powstałych dla powódki głównie na skutek niedoborów, ujawnionych w prowadzonym przez pozwanego O. magazynie hurtowym, detalicznym i opakowań oraz w kopcach rezerw zimowych, w okresie od 23.VII.1962 r. do 10.XII.1962 r.Pozwani wnosili o oddalenie powództwa.Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 15.VI.1965 r. uwzględnił powództwo w stosunku do Antoniego H. i Eugeniusza T. do wysokości kwoty 10.000 zł z odsetkami od każdego z nich, w stosunku zaś do Mikołaja O. - do wysokości kwoty 20.000 zł z odsetkami, natomiast postępowanie w sprawie co do sumy 21.256,07 zł umorzył, a w pozostałej części powództwo oddalił.Wyrok swój Sąd Wojewódzki uzasadnił w sposób następujący:Pozwany Mikołaj O. był zatrudniony w powodowej Spółdzielni od 1.I.1962 r. do dnia 23.VII.1962 r. w charakterze referenta skupu, a następnie do dnia 22.I.1963 r., tj. do chwili aresztowania, pełnił obowiązki magazyniera hurtu i detalu oraz opakowań (opinia biegłego B.). Magazyn detaliczny mieścił się w magazynie hurtowym i rozliczany był wartościowo.Opakowania znajdowały się na placu Spółdzielni, częściowo ogrodzonym. Jak wynika z opinii biegłego B., pozwany spowodował niedobory łącznej wartości 92.190,55 zł. W szczególności rozliczenie wykazało braki:1) w magazynie hurtowym - wartości 32.286,32 zł,2) w rezerwach zimowych - wartości 20.059,20 zł,3) w magazynie detalicznym - wartości 10.233,85 zł,4) w opakowaniach wartości - 16.088,50 zł,5) z tytułu reklamacji odbiorców wartości - 5.207,28 zł,6) z tytułu innych obciążeń - 4.557,40 zł,7) z tytułu podwójnej faktury nr 59 - 390 zł,8) z tytułu nadmiernie naliczonych ubytków naturalnych - 3.306 zł.Od sumy niedoborów wartości 32.190,55 zł należy odliczyć kwotę 7.002 zł zasądzoną prawomocnym wyrokiem Sądu Powiatowego w Bielsku Podlaskim, której to sumy biegły B. nie wziął pod uwagę. Pozostaje zatem ostateczna wartość niedoboru w wysokości 85.188,55 zł, co do której pełnomocnik strony powodowej ograniczył roszczenie.Za ten brak ponoszą współodpowiedzialność materialną pozwani: Eugeniusz T. jako prezes Spółdzielni i Antoni H. jako wiceprezes do spraw handlu. Były bowiem wypadki otwierania przez nich magazynu bądź zabierania z placu różnych opakowań bez zgody i wiedzy magazyniera O., jak to wynika z zeznań świadków Tadeusza P., Piotra P., Włodzimierza R. i Wacława P. Pozwani, jako członkowie zarządu, naruszyli zasadę jednoosobowej odpowiedzialności magazyniera i tolerowali niedostateczne zabezpieczenie magazynu, tym samym więc stwarzali możliwość kradzieży towaru przez osoby trzecie. Z drugiej jednak strony należy podkreślić, że niedostateczne zabezpieczenie magazynu oraz wchodzenie do niego pracowników Spółdzielni bez wiedzy pozwanego O. nie może go całkowicie usprawiedliwiać, gdyż powinien on był kategorycznie żądać właściwych zabezpieczeń i zamknięć, a w wypadku otworzenia magazynu - powinien żądać oficjalnie natychmiastowego przeprowadzenia w magazynie remanentu sprawdzającego, a nawet interweniować u władzy nadrzędnej, czego jednak nie uczynił. Z zeznań bowiem świadków Tadeusza P., Piotra P., Bazylego K. i Wacława P. nie wynika, że pozwany uczynił zadość swemu obowiązkowi.Według zeznań świadka zwracał on się do niego jedynie ustnie o interwencję w zarządzie w sprawie zabezpieczenia magazynu. Z opinii biegłego B. wynika, że w dokumentacji pozwanego O. panował chaos oraz że sporządzał on ją ze znacznym opóźnieniem. Uniemożliwiało to orientację co do stanu towarów znajdujących się w magazynie. Winę za to ponoszą również pozwani, jako członkowie zarządu Spółdzielni, oraz główny księgowy.Pozwany O. otrzymywał ustne upomnienie od pracowników księgowości. Był też karany dyscyplinarnie za tego samego rodzaju uchybienia przez poprzedniego pracodawcę. Jak zeznali współpozwani T. i H., przesłuchani w sprawie karnej w charakterze świadków, oraz św. Bazyli K., pozwany bywał w czasie pracy w stanie nietrzeźwym. Przesłuchany w tej sprawie św. P. zeznał, że zdarzały się wypadki doładowywania wagonów z owocem skupionym w terenie bez ważenia owocu przez pozwanego. Podobne w tej mierze są zeznania św. Włodzimierza R., z tą tylko zmianą, że towar był ważony. Niemniej jednak fakt doładowywania wagonów bez wiedzy magazyniera zmniejsza częściowo jego odpowiedzialność za braki ustalone z tytułu reklamacji odbiorców na 5.207,68 zł. Jeśli chodzi o braki w rezerwach zimowych, należy stwierdzić, że jakkolwiek kopcowanie powinno się odbywać w obecności komisji, to jednak, zgodnie z opinią w sprawie karnej Sądu Powiat. w Bielsku Podlaskim, brak obecności tej komisji nie ma istotnego znaczenia, gdyż pozwany, jako magazynier materialnie odpowiedzialny, musiał towar zważyć i przyjąć go w rzeczywistej ilości. Wbrew twierdzeniu pozwanego O. towar przy kopcowaniu był ważony, co stwierdził św. Włodzimierz R., który - dodał jedynie, że przy kopcowaniu buraków czy marchwi magazyniera nie było.Również z opinii biegłego wynika, że pozwany O. ważył towar kopcowany, gdyż waga podana w fakturach przez dostawców była przez niego obniżana.Wyżej ustalone wypadki pobierania z placu opakowań bez wiedzy pozwanego również nie zwalniają go w pełni od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe na tym towarze.Nieprawidłowe wykonywanie przez pozwanego obowiązków magazyniera najjaskrawiej widoczne jest na przykładzie obrotu opakowaniami, które wydawał on często bez ewidencji albo na podstawie luźnych pokwitowań lub w ogóle bez żadnego udokumentowania, tak że po ujawnieniu początkowego niedoboru poszczególni kontrahenci zwracali sami opakowania.O niewłaściwym wykonywaniu przez pozwanego O. swych obowiązków świadczy wyrok Sądu Powiatowego w Bielsku Podl. z dnia 3 września 1963 r., skazujący Mikołaja O. m.in. na 2 lata i 6 miesięcy więzienia oraz 5.000 zł grzywny za to, że w okresie od sierpnia 1962 r. do 2 listopada 1962 r. w Bielsku Podl., jako magazynier Rejonowej Spółdzielni Ogrodniczo-Pszczelarskiej, przywłaszczył sobie na podstawie fikcyjnych kwitów skupu płodów rolnych kwotę 15.913,60 zł, którą Sąd Powiatowy zasądził z urzędu na rzecz powodowej Spółdzielni. W końcu należy dodać, że poprzedni magazynier pracujący w takich samych warunkach nie miał niedoborów (zeznanie św. Jana T.).Przy ustaleniu wysokości indywidualnej odpowiedzialności materialnej pozwanych za szkodę Sąd, stosownie do zasady wyrażonej w art. 158 § 1 k.z., miał na uwadze ogólne warunki organizacyjne w powodowej Spółdzielni, stopień winy poszczególnych pozwanych oraz ich sytuację rodzinną i majątkową, a następnie ich możliwości płatnicze.Powyższy Wyrok Sądu wojewódzkiego został zaskarżony przez stronę powodową i przez wszystkich pozwanych.Powodowa Spółdzielnia wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w części umarzającej postępowanie oraz oddalającej wyrok w części umarzającej postępowanie oraz oddalającej powództwo i o przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Pozwany Eugeniusz T. żądał zmiany zaskarżonego orzeczenia przez całkowite oddalenie w stosunku do niego powództwa bądź też uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.Z takim samym wnioskiem dotyczącym ich osób wystąpili w swojej rewizji pozwany Mikołaj O. oraz pozwany Antoni H., który nadto wniósł ewentualnie o odrzucenie pozwu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja powodowej Spółdzielni nie jest dostatecznie zrozumiała w tej swej części, w której twierdzi się, że Sąd Wojewódzki sprzecznie z treścią zebranego w sprawie materiału i tym samym bezzasadnie umorzył postępowanie w sprawie co do żądania zasądzenia kwoty 21.256,07 zł. Powódka w pozwie określiła początkowo swoje roszczenie na 106.444,62 zł, potem jednak w związku z wynikami ekspertyzy księgowej biegłego W. B. strona powodowa ograniczyła swoje roszczenie do kwoty 85.188,55 zł i wnosiła o zasądzenie tej właśnie sumy. Po odjęciu tej kwoty od podanej poprzednio powstaje różnica w kwocie 21.256,07 zł, o którą nastąpiło ograniczenie pierwotnego żądania bez sprzeciwu ze strony pozwanych. Trafnie zatem Sąd Wojewódzki umorzył postępowanie w sprawie w tej części.Samo powzięcie przez Sąd postanowienia - na podstawie art. 13 § 1 ustawy z dnia 17.VI.1959 r. o współodpowiedzialności majątkowej pracowników za niedobory w przedsiębiorstwach obrotu towarowego (Dz. U. Nr 36, poz. 223) - o wezwaniu określonej osoby czy osób do wzięcia udziału w sprawie oznacza objęcie tego kręgu osób roszczeniem sformułowanym w pozwie. Stąd też cytowany przepis, dla skuteczności dopozwania, wymaga tylko tego, aby w rzeczywistości miało miejsce wezwanie zainteresowanego połączone z doręczeniem mu odpisów procesowych i załączników i z zorientowaniem go, że chodzi o czynność procesową opartą na określonej podstawie prawnej. W praktyce wymaganiom tym sąd uczyni zadość w ten sposób że zarządzi doręczenie zainteresowanemu - obok odpisów pism procesowych i załączników - bądź odpisu swego postanowienia wydanego w trybie art. 13 § 1 ustawy z dnia 17.VI.1959 r., chociaż nie należy ono do postanowień, które doręcza się z urzędu (por. art. 357 k.p.c.), bądź też pisma informującego o zapadnięciu postanowienia. Natomiast w świetle omawianej normy prawnej sąd, wydając postanowienie o wezwaniu innych osób do wzięcia udziału w sprawie, nie ma obowiązku wskazywać, co przemawia za ewentualną współodpowiedzialnością dopozwanego i jakie fakty uzasadniają konieczność dopozwania z urzędu oraz - w szczególności - czy i jaki rodzaj współuczestnictwa upatruje pomiędzy pozwanym a dopozwanym. W stosunku do dopozwanych przedmiotem sprawy jest roszczenie sprecyzowane w pozwie i uzasadnione przytoczonym tam stanem faktycznym. Gdy relacja powoda co do faktów, jakie okażą się nieodzowne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy wobec dopozwanego, jest niewystarczająca, sąd przeprowadza odpowiednie dochodzenie (art. 3 i art. 232 zdanie 2 k.p.c.).Gdyby wezwany rzeczywiście nie posiadł - w następstwie naruszenia przez sąd przepisów procesowych - możności uświadomienie sobie, w jakiej roli ma wystąpić w procesie i przed czym właściwie ma się bronić, to uzasadniony byłby jego zarzut pozbawienia go możności obrony swych praw (art. 371 § 2 pkt 5 d. k.p.c.; obecnie art. 368 pkt 2 w związku z art. 369 pkt 5 k.p.c.) np. wówczas, gdy nie doręczono mu odpisu pozwu i odpisów innych pism procesowych wraz z załącznikami oraz gdy od razu na pierwszej rozprawie wydano wyrok dlań niekorzystny.Jednakże w sprawie nie zachodzi nieważność postępowania. Wprawdzie brak jest dowodu, że dopozwanym, byłym członkom zarządu, doręczono odpis postanowienia Sądu Wojewódzkiego z dnia 10 lutego 1964 r. o wezwaniu ich do wzięcia udziału w sprawie w trybie art. 13 § 1 ustawy z dnia 17.VI.1959 r., ale odpis pozwu został Antoniemu H. i Eugeniuszowi T. doręczony. Od daty rozprawy w dniu 26 marca 1964 r., a więc jeszcze przed przeprowadzeniem przez sąd jakichkolwiek dowodów, brali oni udział w sprawie, zastąpieni przez adwokatów. Podjęli obronę, zgłaszali dowody, wypowiadali własne twierdzenia i ustosunkowywali się wobec twierdzeń powódki. Sugestia zatem tych skarżących, że nie wiedzą, czego się od nich żąda i na jakiej podstawie, jak również że zostali pozbawieni możności obrony swych praw - nie mogła być uznana za przekonywającą.Te wywody rewizji Antoniego H. na temat prawnego charakteru uczestnictwa wynikającego z wezwania dokonanego na podstawie art. 13 ustawy z 17.VI.1959 r., które zmierzają do podważenia zasadności dopozwania tegoż Antoniego H. przez wzgląd na postanowienia nowego kodeksu postępowania cywilnego, są bezprzedmiotowe. Nowy bowiem kodeks postępowania cywilnego nie uchylił art. 13 ustawy z dnia 17.VI.1959 r. (Dz. U. Nr 35, poz. 223). Przepis ten, jako norma szczególna, utrzymany został w mocy także po dniu 31.XII.1964 r. (art. VI § 1 przep. wprow. k.p.c.). W jego zaś treści wyraźnie, choć tylko przykładowo, wymienia się członka zarządu jako osobę, która podlega ewentualnemu wezwaniu w charakterze dopozwanego.Mimo to jednak, poza postanowieniem o umorzeniu postępowania w zakresie roszczenia o zasądzenie kwoty 21.256,07 zł, zaskarżony wyrok nie mógł być utrzymany w mocy z racji poniższych.Na powództwo sprecyzowane przez stronę powodową w takiej postaci, jak to wynika z opinii biegłego Witolda B., składa się szereg roszczeń odszkodowawczych tak różnych w swej osnowie, że nie nadają się one do podsumowania na podstawie wspólnego mianownika i do potraktowania ich globalnie jako jednolitego przedmiotu sporu. Tymczasem Sąd Wojewódzki tak właśnie postąpił, co z kolei uniemożliwia sądowi rewizyjnemu dokonanie kontroli zasadności i prawidłowości rozstrzygnięcia zarówno w części oddalającej powództwo, jak i w częściach je uwzględniających.Konieczne jest tu wyjście z poszczególnych pozycji i poczynienie co do każdej z nich ustaleń, które są konieczne do uświadomienia sobie przede wszystkim wysokości szkody i do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy za daną szkodę ponoszą odpowiedzialność pozwani bądź też któryś z nich oraz w jakim zakresie. Przekonują o tym następujące wywody:I. Według opinii biegłego rozliczenie magazynu hurtowego wykazało istnienie niedopuszczalnego niedoboru w sumie 32.287,92 zł, ale zarazem również nadwyżki w kwocie 11.235,97 zł. Sąd Wojewódzki nie starał też nawet wyjaśnić, czy chodzi tu o różnice magazynowe dające się skompensować. Nie jest też wiadomo, czy przy ogólnym rozliczeniu magazynu biegły wyeliminował (bądź też nie mógł tego zrobić) wystawione przez Mikołaja O. fikcyjne kwity skupu albo poszczególne z nich pozycje o wartości 15.913,60 zł z tytułu nie dostarczonych płodów. Biegły wyjaśnił, że Mikołaj O. za pomocą tych przestępczych manipulacji "automatycznie powodował niedobór towarowy w magazynie na tych asortymentach towarowych, na które wystawił fikcyjne kwoty skupu, a których w rzeczywistości nie kupił". Stąd też nie jest jasne, czy wartość przywłaszczenia mieści się w ogólnym zestawieniu strat określonych na sumę 92.190,55 zł, pomniejszoną przez Sąd o kwotę 7.002 zł zasądzoną prawomocnie od Tadeusza P. Jeżeli protokół rozprawy z dnia 15 czerwca 1965 r. wiernie oddaje ustną wypowiedź biegłego, to można by mniemać, że obie kwoty (15.913,60 i 7.002) podlegały odliczeniu. Jak jednak powinno być, tego Sąd Wojewódzki nie wyświetlił.Poza tym należało szczegółowo wyjaśnić, kto za niedostatki w zabezpieczeniu magazynu hurtowego ponosi konkretnie odpowiedzialność, dlaczego i w jakim stopniu. Ponadto wypadało ocenić, czy realne jest ewentualne założenie, że manko w magazynie hurtowym - ze względu na jego wysokość, poziom rotacji towarowej, niedostrzeganie przez magazyniera śladów kradzieży itp. - jest wynikiem zaboru ze strony osób trzecich.II. Braki na warzywach zakopcowanych sprowadzają się do kwoty 20.059,20 zł. Jest to różnica pomiędzy wartością zapasów ujawnionych po odkryciu kopców a wartością towarów złożonych na przechowanie według przedstawionych na piśmie oświadczeń Mikołaja O. z dnia 1.XII.1963 r. (por. akta karne dotyczące tego pozwanego). Stan rzeczy w sprawie zdaje się wyłączać ewentualność powstania omawianych braków w okresie przechowywania zapasów, skoro odliczono ubytki naturalne, nie ma zaś danych, by z kopców podbierał ktoś towary. Albo więc nie złożono takich ilości towarów, na jakie opiewały oświadczenia pozwanego O., albo też oświadczenia te stwierdzały częściowo nieprawdę po to np. by ukryć w czasie zdawania magazynu niedobory, skoro komisja remanentowa nie miała wówczas (3.XII.1962) możliwości sprawdzenia rzeczywistych ilości zakopcowanych warzyw.Kto organizował i przeprowadzał należyte złożenie zapasów na rezerwy zimowe i do czyich należało to obowiązków oraz jak ta akcja w rzeczywistości przebiegała - tego Sąd Wojewódzki również nie wyjaśnił.III. Warunki zabezpieczenia magazynu detalicznego (z niedoborem wartości 10.243,85 zł) były odmienne niż w innych magazynach, jakby to mogło wynikać z protokołu oględzin dokonanego w śledztwie przez funkcjonariuszy MO i ze sporządzonego przez nich szkicu sytuacyjnego. Odmienności tej Sąd Wojewódzki nie wziął jednak pod uwagę przy rozstrzyganiu sprawy. Poza tym przy rozliczaniu tego magazynu niemałą rolę może spełniać kwestia obrotu drzewkami przechowywanymi na podwórzu. Zdaniem biegłego prawdopodobne jest przypuszczenie, że "niedobór powstał na skutek nieodprowadzenia do kasy powodowej Spółdzielni pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży drzewek owocowych". Jak należy w tej kwestii ocenić stan rzeczy wynikający z faktów udowodnionych i ewentualnie ustalonych w drodze domniemania faktycznego (art. 231 k.p.c.) - tego Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił w uzasadnieniu.IV. Co do niedoboru opakowań na sumę 9.079,50 zł, to gospodarka tymi opakowaniami była chaotyczna, a obrót następował również bez wiedzy i zgody magazyniera Mikołaja O. Należało więc bliżej rozważyć, kto przede wszystkim za taki stan rzeczy odpowiada i jak się w tym względzie ewentualnie różnicuje odpowiedzialność pomiędzy magazynierem a b. członkami zarządu oraz między tymi ostatnimi.V. Jeśli chodzi o straty związane z reklamacjami odbiorców (5.207,28 zł), Sąd Wojewódzki powinien był zbadać okoliczności dotyczące poszczególnych dostaw opisanych przez biegłego i na tej podstawie rozważyć, komu trzeba przypisać odpowiedzialność za tę szkodę przy uwzględnieniu m.in. tego, kto dokonywał dostawy i kto w konkretnym wypadku załatwiał reklamacje.Godzi się tu nadmienić, że w zasadzie wysyłka towarów przez osoby spoza magazynu bezpośrednio do odbiorców nie powinna by prowadzić do powstania manka magazynowego, jeżeli zobowiązany do rozliczenia się magazynier należycie ewidencjonuje tę samą pozycję na kontach obciążenia i uznania, chyba że chodzi o braki reklamacyjne stwierdzone w owych dostawach pozamagazynowych. Okoliczności tej Sąd Wojewódzki nie miał na uwadze.VI. Pozycja tzw. innych obciążeń na sumę 4.557,40 zł obejmuje, jak wskazał biegły, m.in. wartości towarów protokolarnie zniszczonych, których jednak zarząd powodowej Spółdzielni nie zaliczył na uznanie pozwanego O. Czy to stanowisko jest zasadne i kto indywidualnie za ewentualnie zawinione dopuszczenie do zepsucia się towarów ponosi odpowiedzialność - tego Sąd Wojewódzki nie sprawdził i w tej kwestii się nie wypowiedział.Podobnie pozostały bez omówienia ze strony Sądu pierwszej instancji pozycje pod 7 i 8 ujęte w sporządzonym przez biegłego zestawieniu i opisane przezeń w opinii.Trzeba jeszcze podkreślić, że zgodnie z ustaloną praktyką sądów, a zwłaszcza z orzecznictwem Sądu Najwyższego, obniżenie odszkodowania ze względu na stopień zawinienia oraz stan majątkowy i rodzinny pracownika nie może mieć miejsca, gdy chodzi o szkodę w mieniu powierzonym pracownikowi z obowiązkiem wyliczenia się. Tutaj zmniejszenie odszkodowania uwarunkowane jest wykazaniem okoliczności ekskulpacyjnych, a więc bądź przyczynienia się do wyrządzenia w ogóle takich momentów faktycznych, za które pracownik nie odpowiada w myśl art. 239 k.z. lub art. 471 k.c. Ostatnio tezę tę zamieszczono w uchwale składu 7 sędziów SN z dnia 13 maja 1965 r. III PO 40/64. Stanowi ona zasadę prawną, a dotyczy możliwości ograniczenia w stosunkach pracy zakresu obowiązku naprawienia szkody nieumyślnie wyrządzonej przez pracownika przy wykonywaniu powierzonej pracy.Z przytoczonym zastrzeżeniem powinna być również rozpatrzona odpowiedzialność Mikołaja O.Ponieważ w sprawie żąda się naprawienia szkody powstałej po 5 czerwca 1961 r., przeto ewentualna odpowiedzialność dopozwanych b. członków zarządu wymaga rozważenia tej kwestii na gruncie art. 51 ustawy z dnia 17 lutego 1961 r. o spółdzielniach i ich związkach (Dz. U. Nr 12, poz. 61) z uwzględnieniem zarazem okoliczności indywidualizujących zachowanie się każdej z tych osób.Skoro więc zaskarżony wyrok dotknięty jest uchybieniami naruszającymi art. 3, 233 § 1, 316 § 1 i 328 § 2 k.p.c. i mogącymi mieć wpływ na wynik procesu, to zaskarżony wyrok - poza jego punktem II - należało uchylić i w uchylonym zakresie przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu z mocy art. 388 § 1 k.p.c.
Powiązane orzeczenia
- I PR 427/72 1973-03-13Czy członkowie zarządu spółdzielni zaopatrzenia i zbytu, w tym prezes i główny księgowy, ponoszą majątkową odpowiedzialność za niedobór w magazynie, jeśli szkoda wynika z naruszenia obowiązków członka zarządu oraz obowią…
- I CR 493/57 1958-05-05Czy dopuszczenie do prekluzji roszczeń wobec pracownika z tytułu manka magazynowego, w okresie gdy utrwalona praktyka sądowa wyłączała stosowanie art. 473 k.z. do takich roszczeń, stanowi winę członków zarządu uzasadniaj…
- I PR 463/65 1966-01-02Czy pracodawca, który nie zapewnił odpowiednich warunków pracy i należytego nadzoru, przyczynił się do powstania niedoboru w magazynie w stopniu uzasadniającym zmniejszenie odszkodowania zasądzonego od materialnie odpowi…
- I PR 118/65 1965-05-31Czy pracownik materialnie odpowiedzialny za niedobór w magazynie, który przyczynił się do powstania szkody poprzez fałszowanie dokumentów, może być obciążony odpowiedzialnością za całość szkody, jeśli pracodawca również…
- II PR 264/74 1975-05-07Czy sąd drugiej instancji prawidłowo ustalił zakres odpowiedzialności pozwanych za niedobór towarów w magazynie, uwzględniając jedynie braki w zabezpieczeniu terenu magazynowego i wagę wozową, pomijając możliwość niedobo…
Powołane przepisy
art. 158 § 1art. 13 § 1art. 357 KPCart. 3art. 232art. 371 § 2 pkt 5art. 368 pkt 2art. 369 pkt 5 KPCart. 13art. 231 KPCart. 239art. 471 KC
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.