I PR 218/62
PostanowienieIzba Cywilna1963-03-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy pracownika, który wykonywał pracę u osoby trzeciej, jeśli wypadek był wynikiem naruszenia przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy przez tę osobę trzecią?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy pracownika, nawet jeśli praca była wykonywana u osoby trzeciej, a wypadek był wynikiem naruszenia przepisów o BHP przez tę osobę trzecią. Pracodawca jest zobowiązany zapewnić pracownikowi pełne bezpieczeństwo pracy bez względu na miejsce jej wykonywania. W przypadku nienależytego wykonania tego obowiązku, pracodawca odpowiada za skutki wypadku, a może mieć regres do osoby trzeciej odpowiedzialnej za wypadek.Stan faktyczny
Powód, pracownik pozwanego przedsiębiorstwa, doznał poważnych obrażeń ciała w wypadku przy pracy na statku należącym do osoby trzeciej, z powodu pęknięcia liny windy. Pozwany przedsiębiorca ubezpieczył powoda na niższą kwotę niż przewidywał zbiorowy układ pracy. Sąd Wojewódzki zasądził odszkodowanie i rentę. Pozwany wniósł rewizję.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, obniżając zasądzone kwoty odszkodowania i renty, ale utrzymał odpowiedzialność pozwanego pracodawcy za wypadek przy pracy i wadliwe ubezpieczenie pracownika.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Władysława T. przeciwko Przedsiębiorstwu Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich G. w G. o odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 10 maja 1962 r., zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądzoną na rzecz powoda kwotę 64 584 zł obniżył do 54 003 zł, a zasądzoną rentę w kwocie 2050 zł obniżył do 1590 zł miesięcznie z 8% od obu tych kwot od dnia 28 maja 1960 r., w pozostałej części rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód w dniu 6 lipca 1959 r. w wypadku przy pracy u pozwanego doznał poważnych obrażeń ciała, skutkiem czego - jak twierdził - stał się całkowicie niezdolny do pracy zarobkowej. Twierdził ponadto, że pozwany, wbrew swemu obowiązkowi wynikającemu ze zbiorowego układu pracy dla rybaków dalekomorskich, ubezpieczył go na wypadek trwałej utraty zdolności do wykonywania zawodu tylko na 50 000 zł zamiast na 100 000 zł, jak to przewiduje załącznik Nr 8 do wymienionego zbiorowego układu pracy, skutkiem czego powód otrzymał z tytułu tego ubezpieczenia tylko 50 000 zł, tj. połowę tego, co mógłby otrzymać w wypadku prawidłowego ubezpieczenia.Na tej podstawie powód żądał zasądzenia od pozwanego (po zmianie powództwa):1) 50 000 zł tytułem odszkodowania za wadliwe ubezpieczenie,2) 9534 zł tytułem utraty zarobków w okresie od dnia 6 lipca 1969 r. do dnia 21 stycznia 1960 r.,3) 5000 zł tytułem zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną,4) renty w wysokości 2335 zł miesięcznie począwszy od dnia 25 stycznia 1960 r.Pozwany na ostatniej rozprawie uznał powództwo "z uwzględnieniem omyłek rachunkowych".Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego na rzecz powoda 64 534 zł oraz rentę w wysokości 2050 zł miesięcznie poczynając od dnia 25 maja 1960 r., w pozostałej zaś części powództwo oddalił, przy czym w uzasadnieniu wyroku przytoczył, co następuje:"Powód był zatrudniony w charakterze młodszego marynarza przeładunkowego na statku - bazie K. należącym do pozwanego. Zadaniem tego statku było dostarczanie statkom rybackim, będącym na łowiskach, niezbędnych przedmiotów, jak beczek soli itp., oraz odbiór od nich złowionej ryby, przy czym wyładunek beczek z rybą należał do obowiązków brygad przeładunkowych stanowiących część załogi statku - bazy. Pracownicy przeładunkowi dla wykonania swych obowiązków wchodzili na pokład wyładowywanego statku."Niesporne jest, że powód, który zatrudniony był przy wyładunku, uległ dnia 8 lipca 1955 r. wypadkowi na statku łowczym R., należącym do Przedsiębiorstwa P. w G.Mianowicie podczas wyładunku beczek z ładowni tego statku za pomocą windy, pękła lina stalowa, która spadając na pokład z wysokości 18 metrów uderzyła powoda w głowę. Tzw. rewer na statku R. był w złym stanie, co stało się bezpośrednią przyczyną wypadku.W wyniku wypadku powód doznał złamania czaszki, pełnego niedowładu prawej ręki oraz słabszego niedowładu prawej strony ciała skutkiem czego stał się całkowicie niezdolny do pracy i uznany za inwalidę II grupy. W związku z tym powód otrzymuje rentę inwalidzką w wysokości 1325,47 zł miesięcznie od dnia 25 stycznia 1960 r.W okresie od dnia 27 lipca 1959 r. do dnia 24 stycznia 1960 r. powód pobierał zasiłki chorobowe w wysokości 7% zarobków.Przeciętne zarobki powoda przed wypadkiem wynosiły 3376,50 zł miesięcznie. Różnica między pobranymi zasiłkami chorobowymi za okres wyżej wymieniony, a zarobkami, jakie by powód otrzymał, gdyby do wypadku nie doszło, przewyższa dochodzoną z tego tytułu kwotę 9534 zł.Z uwagi na to, że różnica między zarobkami powoda a otrzymaną rentą inwalidzką wynosi 2050 zł miesięcznie, Sąd zasądził tę kwotę z mocy art. 161 § 1 k.z. tytułem renty uzupełniającej, oddalając dalej idące żądanie z tego tytułu jako nieuzasadnione.Niesporne jest, że pozwany miał obowiązek ubezpieczenia na wypadek śmierci. Ponieważ pozwany obowiązku ubezpieczenia powoda na wypadek trwałej utraty zdolności do wykonywania zawodu nie wykonał, wskutek czego powód otrzymał z Zakładu Ubezpieczeń tylko 50 000 zł-zamiast 100 000 zł, przeto żądanie jego, co do zasądzenia pozostałej kwoty 50 000 zł jest - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - uzasadnione (art. 157 § 1 i 134 k.z.).Żądana kwota 5000 zł tytułem zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną z uwagi na to, że powód poza pęknięciem czaszki doznał wstrząsu mózgu, nie może być, zdaniem Sądu, uznana za wygórowaną.W świetle opinii biegłego fakt naruszenia przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy nie może ulegać wątpliwości.Pozwany kierując powoda jako swego pracownika do niezabezpieczonej pracy u osoby trzeciej, nie może się zwolnić od odpowiedzialności za skutki wypadku, jakiemu uległ powód. Zresztą na ostatniej rozprawie pozwany uznał powództwo.Pozwany w rewizji domaga się zmiany wyroku i oddalenia powództwa ewentualnie uchylenia wyroku.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja uzasadniona jest tylko częściowo.Pracodawca obowiązany jest zapewnić pracownikowi pełne bezpieczeństwo pracy bez względu na miejsce wykonywania pracy zleconej pracownikowi, odpowiada więc także za skutki wypadku przy pracy wykonywanej u osoby trzeciej, do której skierował swego pracownika, jeżeli wypadek, jak w danym przypadku, jest następstwem naruszenia przez tę osobę przepisów o ochronie życia i zdrowia pracowników. Słusznie zatem Sąd Wojewódzki uznał, że skarżący odpowiada za skutki wypadku powoda na statku R., na którym powód wykonywał z polecenia skarżącego roboty przeładunkowe i uległ wypadkowi wskutek wadliwości urządzeń tego statku. Skarżący może mieć natomiast regres do właściciela statku R., z którego winy nastąpił wypadek.Słuszny jest natomiast zarzut rewizji, że należną powodowi rentę uzupełniającą należało obliczyć według jego zarobków netto, a nie brutto, jak to błędnie przyjął Sąd Wojewódzki. Renta uzupełniająca ma wyrównywać rzeczywistą szkodę poniesioną przez pracownika, a więc za podstawę jej obliczenia powinny być przyjęte zarobki pracownika otrzymywane "na rękę", tj. po potrąceniu podatku od wynagrodzeń. Skoro zatem rewizja nie kwestionuje, ze przeciętne zarobki powoda brutto wynosiły 3376,50 zł miesięcznie, przeto należało za podstawę obliczenia renty uzupełniającej przyjąć kwotę 2916,80 zł miesięcznie jako zarobki netto (po potrąceniu 13,6% podatku od wynagrodzenia) i odpowiednio obniżyć zarówno zasądzoną rentę, jak i kwotę 9534 zł zasądzoną z tytułu utraconych zarobków w okresie pobierania przez powoda zasiłków chorobowych (do kwoty 4003 zł).Skarżący niesłusznie kwestionuje swoją odpowiedzialność za wadliwe ubezpieczenie powoda. Niesporne jest, że stosownie do postanowień zbiorowego układu pracy dla rybaków dalekomorskich oraz załącznika nr 8 do tegoż układu, skarżący miał obowiązek ubezpieczyć powoda jako swego pracownika na 100 000 zł na wypadek trwałej utraty zdolności do wykonywania zawodu rybaka spowodowanej nieszczęśliwym wypadkiem przy pracy. Niesporne jest także, że powód wskutek wypadku przy pracy utracił trwale zdolność do wykonywania zawodu rybaka i że z tytułu ubezpieczenia otrzymał kwotę mniejszą.Sąd Wojewódzki słusznie uznał, że ubezpieczenie powoda nie odpowiadało postanowieniom zbiorowego układu pracy, albowiem, jak to wynika z akt ubezpieczeniowych nadesłanych przez Towarzystwo Ubezpieczeń "Warta", powód został ubezpieczony w tym Towarzystwie (na warunkach polisy generalnej) nie na wypadek trwałej utraty zdolności do wykonywania zawodu, lecz na wypadek trwałego inwalidztwa, przy którym to ubezpieczeniu nie bierze się w ogóle pod uwagę zawodu osoby poszkodowanej, a procent trwałego inwalidztwa określa się według specjalnej tabeli przewidzianej instrukcją dla lekarzy. W razie częściowego inwalidztwa poszkodowany otrzymuje z takiego ubezpieczenia tylko taki procent sumy ubezpieczenia, w jakim doznał trwałego inwalidztwa wskutek wypadku.W tej sytuacji, gdy skarżący nie wykonał w sposób należyty obowiązku umownego wynikającego ze zbiorowego układu pracy, gdyż ubezpieczył powoda w sposób dla niego mniej korzystny, niż to wynikało z umowy, to za nienależyte wykonanie zobowiązania odpowiada wobec powoda (art. 239 k.z.). Skarżący nie wykazał, a nawet nie twierdzi, że nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie odpowiada. Przeciwnie, z okoliczności sprawy wynika, że skarżący nie dołożył staranności wymaganej przez art. 240 k.z. w celu wykonania swego zobowiązania, tj. ubezpieczenia powoda zgodnie z postanowieniami zbiorowego układu pracy.Z wymienionych akt ubezpieczeniowych wynika jednak, że powód z tytułu ubezpieczenia na wypadek trwałego inwalidztwa otrzymał kwotę nie 50 000 zł, jak twierdzi w pozwie, lecz 55 000 zł, należy mu się więc z tytułu wadliwego ubezpieczenia różnica tylko w kwocie 45 000 zł (10 000 zł otrzymał z innego tytułu). W tej zatem części zaskarżony wyrok również podlegał odpowiedniej zmianie.W pozostałym zakresie rewizja z wymienionych względów podlegała oddaleniu jako nieuzasadniona.Z tych zasad Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 383 i 386 k.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- I K 839/60 1963-03-05Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy pracownika, który wykonywał pracę u osoby trzeciej, jeśli wypadek był wynikiem naruszenia przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy przez tę osobę trzecią?
- II CR 456/62 1963-03-06Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy pracownika, który wykonywał pracę u osoby trzeciej, jeśli wypadek był wynikiem naruszenia przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy przez tę osobę trzecią?
- I PK 54/18 2019-06-26Czy pracodawca ponosi wyłączną odpowiedzialność za wypadek przy pracy, jeśli pracownik przyczynił się do jego powstania, a pracodawca naruszył przepisy BHP?
- II PR 280/65 1965-12-15Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy pracownicy, która nie przeszła odpowiedniego przeszkolenia praktycznego i czy pracownik przyczynił się do wypadku poprzez naruszenie zasad BHP?
- II PK 28/19 2019-12-05Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy, jeśli pracownik podjął się czynności, które nie były mu bezpośrednio powierzone, ale wynikały z jego ogólnych obowiązków nadzorczych w sklepie?
Powołane przepisy
art. 161 § 1art. 157 § 1art. 239art. 240art. 383§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.