I PR 38/66

WyrokIzba Cywilna1966-02-14

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownikowi poszkodowanemu wypadkiem przy pracy, któremu szkoda wynikła z naruszenia przez zakład pracy obowiązków w zakresie ochrony życia i zdrowia, należy się od zakładu pracy renta odszkodowawcza przewidziana w art. 161 § 2 k.z. niezależnie od tego, czy został uznany za inwalidę i czy pobiera rentę inwalidzką z ubezpieczenia społecznego?
Ratio decidendi
Pracownikowi poszkodowanemu wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową, jeśli szkoda wynikła z naruszenia przez zakład pracy obowiązków w zakresie ochrony życia i zdrowia, należy się od zakładu pracy renta odszkodowawcza przewidziana w art. 161 § 2 k.z. Renta ta przysługuje niezależnie od tego, czy pracownik został uznany za inwalidę i czy pobiera rentę inwalidzką z ubezpieczenia społecznego. Renta odszkodowawcza ma charakter kompensacyjny i powinna odpowiadać wyrządzonej szkodzie, a jej przyznanie nie jest uzależnione od przyznania renty z ubezpieczenia społecznego.
Stan faktyczny
Powód, pracownik pozwanego przedsiębiorstwa, doznał wypadku przy pracy w wyniku obsługi wadliwej wiertarki, co spowodowało trwały niedowład prawej ręki i utratę zdolności do pracy w 10-15%. W związku z tym powód dochodził odszkodowania za cierpienia fizyczne, krzywdę moralną, utracone zarobki oraz renty wyrównawczej. Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powoda odszkodowanie i rentę, uznając, że szkoda ma charakter trwały. Pozwany w rewizji kwestionował prawo powoda do renty odszkodowawczej, argumentując, że nie przysługuje ona, gdy nie przyznano renty inwalidzkiej z ubezpieczenia społecznego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 25.X.1965 r.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaW wypadku, gdy szkoda wynikła z naruszenia przez zakład pracy jego obowiązków w zakresie ochrony życia i zdrowia pracowników, pracownikowi poszkodowanemu wypadkiem przy pracy bądź chorobą zawodową należy się od zakładu pracy renta odszkodowawcza przewidziana w art. 161 § 2 k.z., niezależnie od tego, czy pracownik w następstwie tych zdarzeń został uznany za inwalidę i czy pobiera w związku z tym rentę inwalidzką z ubezpieczenia społecznego.Sąd Najwyższy -w sprawie z powództwa Kazimierza N. przeciwko Przedsiębiorstwu Montażu Elektrowni i Urządzeń Przemysłowych w W. o odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 25.X.1965 r., oddalił rewizję.Uzasadnienie faktycznePowód, będąc zatrudniony w pozwanym przedsiębiorstwie jako ślusarz, uległ w dniu 17.XII.1959 r. wypadkowi przy pracy, mianowicie doznał wykręcenia prawej ręki w czasie obsługi wiertarki mechanicznej, która pozbawiona była uchwytu (imadła). Na tej podstawie powód żądał zasądzenia od pozwanego 12.000 zł tytułem zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną oraz 38.248,59 zł tytułem utraconych zarobków w okresie od dnia wypadku do dnia 28.VII.1961 r.Pozwany wniósł o oddalenie powództwa.Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 14.IX.1963 r. orzekł zgodnie z żądaniem pozwu. Wyrok ten na skutek rewizji pozwanego został uchylony przez Sąd Najwyższy w części uwzględniającej powództwo o zadośćuczynienie ponad 7.000 zł oraz w części zasądzającej kwotę 38.248,59 zł i orzekającej o kosztach procesu, a to wobec niedostatecznego wyjaśnienia sprawy w zakresie skutków wypadku powoda oraz wysokości jego zarobków.W dalszym toku procesu powód zmienił powództwo w ten sposób, że żądał zasądzenia od pozwanego: dalszej kwoty 5.000 zł tytułem zadośćuczynienia, kwoty 5.389 zł tytułem utraconych zarobków w okresie pobierania zasiłków chorobowych oraz renty w kwocie 681,55 zł miesięcznie za okres od dnia 3 czerwca 1960 r. do 28 lipca 1961 r. i w kwocie 600 zł miesięcznie począwszy od dnia 1 sierpnia 1961 r. Sąd Wojewódzki po ponownym rozpoznaniu sprawy zasądził od pozwanego na rzecz powoda 21.295 zł oraz rentę w kwocie 600 zł miesięcznie począwszy od dnia 1 sierpnia 1961 r., przy czym ustalił co następuje:Biegły dr K. uzupełnił swoją poprzednią opinię i stwierdził, że niedowład ręki powoda spowodowany wypadkiem ma charakter trwały i że wskutek tego kalectwa powód utracił zdolność do pracy w 10 do 15%. Sąd mając na uwadze, że powód po wypadku chorował od 17.XII.1959 r. do 3.VI.1960 r. i doznał trwałego niedowładu ręki prawej, uznał, że żądane przez niego zadośćuczynienie w kwocie 12.000 zł nie jest wygórowane i należy je uwzględnić w całości. Ponieważ poprzednim wyrokiem zasądzono już na rzecz powoda z tego tytułu kwotę 7.000 zł, przeto sąd zasądził dalszą kwotę 5.000 zł. Wyliczenie zarobków powoda jest utrudnione, gdyż przed wypadkiem pracował on w pozwanym przedsiębiorstwie tylko 5 dni i to w okresie próbnym z wynagrodzeniem 6,50 zł za godzinę. Powód przeniósł się do pozwanego przedsiębiorstwa, ponieważ miał otrzymać wyższe zaszeregowanie i większe zarobki. W poprzednim zakładzie pracy (Przedsiębiorstwie Remontowo-Montażowym Handlu Wewnętrznego) powód w ostatnich 10 miesiącach 1959 r. zarabiał brutto przeciętnie około 3.415 zł miesięcznie. Według tych zarobków powodowi wypłacono zasiłek chorobowy w łącznej kwocie 12.576,11 zł, co stanowiło 70% zarobków.Biegły J. W., mając na uwadze kwalifikacje zawodowe powoda i przeciętne zarobki ślusarzy, stwierdził, że powód, gdyby nie uległ wypadkowi, mógłby zarabiać brutto około 3000-3200 zł miesięcznie.Sąd Wojewódzki podzielił opinię tego biegłego przyjmując, że przeciętne zarobki powoda, gdyby nie uległ wypadkowi, wynosiłyby netto 2.734,20 zł miesięcznie. Na skutek uszkodzenia ręki powód zarabia obecnie mniej (zmniejszona wydajność pracy), słusznie zatem domaga się wyrównania powstałej stąd dla niego szkody. Odnosi się to również do wyrównania zarobków w okresie choroby.Powód otrzymał tytułem zasiłków kwotę 12.575,11 zł, wynoszącą 70% jego zarobków. Dalsze 30% stanowi kwotę 5.388 zł, która podlegała zasądzeniu.Jak wynika z wykazu zarobków pobieranych u pozwanego w okresie od 3.VI.1960 r. do 28.VII.1961 r. wypłacono mu w tym okresie łączną kwotę 31.033 zł. Powód zarobiłby w tym okresie, gdyby nie uległ wypadkowi, kwotę 43.400 zł, a więc utracił 12.366 zł brutto, a po potrąceniu podatku od wynagrodzeń (11,8%) szkoda jego wyniosła 10.907 zł. Łącznie zatem należało powodowi zasądzić kwotę (5.000+5.388+10.907 zł) 21.295 zł.Ponieważ powód obecnie mniej zarabia niż mógłby zarobić, gdyby nie doznał trwałego niedowładu prawej ręki, słusznie domaga się renty, która wyrówna jego szkodę.Obecnie średnie zarobki powoda osiągane w Fabryce Wyrobów Metalowych wynoszą netto 2.133 zł miesięcznie. Powód, gdyby nie uległ wypadkowi, mógłby zarobić netto 2.734 zł, a więc traci zarobek około 600 miesięcznie. Dlatego też należało, zdaniem sądu, przyznać powodowi rentę wyrównawczą w tej wysokości od dnia 1 sierpnia 1961 r.Pozwany domaga się w rewizji od tego wyroku jego zmiany w części uwzględniającej powództwo o rentę w kwocie 600 zł miesięcznie, począwszy od 1.VIII.1961 r. i oddalenia powództwa w tym zakresie, ewentualnie uchylenia wyroku w zaskarżonej części i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzut naruszenia art. 24 ust. 2 dekretu o p.z.e. jest nieuzasadniany. Jak wynika z treści rewizji, skarżący nie kwestionuje swej odpowiedzialności za szkodę powoda, czemu zresztą dał wyraz zarówno na poprzedniej rozprawie rewizyjnej, przez częściowe uznanie powództwa o zadośćuczynienie (a równocześnie samej zasady), jak i obecnie przez zaskarżenie tylko części wyroku. Skarżący nie kwestionuje także ustaleń zaskarżonego wyroku co do istnienia i wysokości szkody powoda, polegającej na obniżeniu się jego zarobków wskutek następstw wypadku. Rewizja wywodzi natomiast, że wobec nieprzyznania powodowi renty inwalidzkiej z ubezpieczenia społecznego, nie należy mu się także renta odszkodowawcza, jaką mu przyznał Sąd Wojewódzki, ta ostatnia bowiem, zdaniem skarżącego, ma zawsze - zgodnie z wymienionym wyżej przepisem - charakter renty uzupełniającej, a zatem roszczenie o taką rentę jest według skarżącego nieuzasadnione, a w każdym razie przedwczesne w wypadku nieprzyznania poszkodowanemu renty z ubezpieczenia społecznego.Pogląd ten jest niesłuszny. Pracownikowi poszkodowanemu wypadkiem przy pracy bądź chorobą zawodową należy się od zakładu pracy renta odszkodowawcza przewidziana w art. 161 § 2 k.z., niezależnie od tego, czy pracownik w następstwie tych zdarzeń został uznany za inwalidę i czy pobiera w związku z tym rentę inwalidzką z ubezpieczenia społecznego, o ile szkoda wynikła z naruszenia przez zakład pracy jego obowiązków w zakresie ochrony życia i zdrowia pracowników (art. 24 dekretu o p.z.e.). Renta odszkodowawcza z istoty swej spełnia funkcję kompensacyjną, powinna więc co do wysokości odpowiadać wyrządzonej szkodzie (art. 157 § 1 k.z.). Może ona mieć charakter "renty uzupełniającej", ale nie musi. Charakteru takiego nie będzie miała np. wówczas, gdy poszkodowanemu z takich, czy innych przyczyn nie przyznano w ogóle renty z ubezpieczenia społecznego, podlegającej w myśl art. 24 ust. 2 dekretu o p.z.e. odliczeniu od wynagrodzenia szkody, należnego w myśl przepisów prawa cywilnego.Należy mieć na uwadze, że nieistnienie inwalidztwa, jako następstwa wypadku bądź choroby zawodowej pracownika, nie zawsze oznacza, iż pracownik nie poniósł szkody. Mogą bowiem zachodzić takie sytuacje, że pracownik z powodu niewielkich stosunkowo następstw wypadku nie utracił wprawdzie zdolności do pracy zarobkowej, bądź też utracił ją tylko w stopniu nieznacznym, nie kwalifikującym go do żadnej z grup inwalidztwa, niemniej z uwagi na specyfikę swego zawodu oraz rodzaj i trwały charakter doznanych obrażeń ciała, nie może wskutek zmniejszonej wydajności pracy osiągnąć - jak w danym przypadku - zarobków w poprzedniej wysokości (np. pracujący na akord ślusarz z niewielkim niedowładem prawej ręki).Powództwo o rentę odszkodowawczą wbrew poglądowi rewizji nie może być oddalone jako przedwczesne z tej tylko przyczyny, że powód nie pobiera renty inwalidzkiej powypadkowej z ubezpieczenia społecznego. Jeśli bowiem pracownikowi odmówiono prawomocnie przyznania takiej renty z braku inwalidztwa, nie może w ogóle wchodzić w grę zagadnienie przedwczesności jego powództwa o rentę odszkodowawczą, może natomiast w takim wypadku wchodzić w grę tylko zagadnienie zasadności powództwa. W sytuacji natomiast, gdy postępowanie rentowe nie zostało jeszcze zakończone, może zachodzić podstawa do zawieszenia postępowania sądowego (art. 177 § 1 pkt 3 k.p.c.) do czasu rozstrzygnięcia przez organy rentowe kwestii renty inwalidzkiej, nie można natomiast również w takim wypadku oddalić powództwa z powodu przedwczesności.W przypadku przyznania powodowi w przyszłości renty inwalidzkiej na skutek wypadku, o który chodzi w sprawie, pozwany będzie mógł, w myśl art. 907 § 1 k.c. w związku z art. XLIX § 1, 2 przepisów wprowadzających k.c., żądać uchylenia renty lub zmiany jej wysokości.Niesłuszny jest także zarzut rewizji, że Sąd Wojewódzki przyznał powodowi rentę bez ograniczenia czasowego. Skarżący nie kwestionuje ustalenia, że uszkodzenie ręki powoda, a tym samym i jego szkoda, ma charakter trwały, co zgodnie z ustaloną już praktyką sądową w tym względzie uzasadnia przyznanie renty odszkodowawczej bez ograniczenia czasowego. Nie wyłącza to oczywiście możności uchylenia, bądź zmiany wysokości renty w przyszłości na żądanie pozwanego, w razie zmiany okoliczności, może to nastąpić w takiej sytuacji, o której mowa w rewizji, tj. w razie osiągnięcia przez powoda wieku, który - niezależnie od skutków wypadku - nie będzie pozwalał mu już na pracę zarobkową.Z wymienionych względów rewizja podlegała oddaleniu (art. 387 k.p.c).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 161 § 2art. 24 ust. 2art. 24art. 157 § 1art. 177 § 1 pkt 3 KPCart. 907 § 1 KCart. 387 KPc§ 2§ 1§ 1 pkt 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.