I PR 446/63

WyrokIzba Cywilna1963-10-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy spowodowany brakiem zabezpieczenia schodów poręczami i nieusunięciem zawadzających okuć, nawet jeśli pracownik mógł teoretycznie utrudnić sobie korzystanie z poręczy przez narzucenie płaszcza na ramiona?
Ratio decidendi
Pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy, jeśli naruszył przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy, co miało związek z wypadkiem. Brak zabezpieczenia schodów poręczami i nieusunięcie okuć stanowiło naruszenie tych przepisów. Pracodawca nie może powoływać się na teoretyczne utrudnienie korzystania z poręczy przez pracownika, jeśli poręczy w ogóle nie było z winy pracodawcy. Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca ponosi odpowiedzialność, a zarzuty dotyczące przyczynienia się pracownika do wypadku były nieuzasadnione.
Stan faktyczny
Powódka Maria S. dochodziła odszkodowania od Powszechnej Spółdzielni Spożywców "Zgoda" za wypadek przy pracy. Powódka poślizgnęła się na schodach do piwnicy, które nie były zabezpieczone poręczami i miały zawadzające okucia. W wyniku upadku doznała obrażeń nogi, co doprowadziło do zaliczenia jej do grupy inwalidzkiej i przyznania renty. Sąd Wojewódzki uznał odpowiedzialność spółdzielni.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w punkcie I tylko o tyle, że od kwoty 15.000 zł przyznał 8% od dnia 11 grudnia 1961 r.; uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej rentę uzupełniającą po dniu 10 września 1969 r. oraz orzekającej o kosztach i opłatach sądowych i przekazał sprawę w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania; poza tym rewizję oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Tyszka, T. Witkowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marii S. przeciwko Powszechnej Spółdzielni Spożywców "Zgoda" w J. o odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 26 lutego 1963 r. zmienił zaskarżony wyrok w pkt I tylko o tyle, że od kwoty 15.000 zł przyznał 8% od dnia 11 grudnia 1961 r.; uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej rentę uzupełniającą po dniu 10 września 1969 r. oraz orzekającej o kosztach i opłatach sądowych i przekazał sprawę w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania; poza tym rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneW pozwie z dnia 11.XII.1961 r. powódka domagała się od pozwanej 30.000 zł z 8% od dnia wniesienia pozwu - tytułem nawiązki, renty wyrównawczej po 326 zł miesięcznie od 1.VII.1959 r. i po 186 zł miesięcznie od 1.X.1961 r. dożywotnio oraz 1.345 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, wyjaśniając zarazem, że powyższych roszczeń dochodzi tytułem odszkodowania za wypadek przy pracy u pozwanej.Sąd Wojewódzki, w częściowym uwzględnieniu powództwa, zasądził od pozwanej Spółdzielni na rzecz powódki 15.000 zł z 8% od 25.VI.l959 r. tytułem nawiązki oraz rentę wyrównawczą w kwocie po 326 zł za czas od 29.XII.1959 r. do 28.IX.1961 r. i po 186 zł miesięcznie od 29.IX.1961 r. na czas nie ograniczony z % zwłoki od uchybionych rat; co do reszty powództwo oddalił, nakładając na stronę pozwaną w całości koszty sporu.Według ustaleń zaskarżonego wyroku powódka była zatrudniona u pozwanej w charakterze pomocy kuchennej w restauracji w J. Z tytułu pełnionych obowiązków powódka wielokrotnie w ciągu dnia musiała schodzić schodami wiodącymi do piwnicy, które w dniu wypadku nie były zabezpieczone poręczami, urządzonymi dopiero po dniu 25.VI.1959 r. W dniu tym powódka, schodząc do piwnicy po węgiel z pustym wiadrem i z narzuconym na ramiona płaszczem, zaczepiła nogą o okucie metalowe, w które na krawędziach zaopatrzone były wszystkie stopnie schodów. Na skutek tego zaczepienia powódka upadła, doznając ogólnego potłuczenia. Po wypadku powódka leczyła się w szpitalu powiatowym w J. do 23.IX.1959 r., a po wyjściu ze szpitala, z powodu utrudnionej możliwości poruszania się na skutek okaleczenia lewej nogi, została zwolniona z pracy. Pomimo dalszego leczenia, powódka w związku z powikłaniem pourazowym zmuszona jest do używania aparatu ortopedycznego, utrudniającego w b. znacznym stopniu chodzenie. W dniu 30.I.1960 r. powódka zaliczona została do III grupy inwalidzkiej w związku z wypadkiem w zatrudnieniu na skutek zaburzenia odżywczego kości po urazie i unieruchomieniu, przy czym przyznano jej rentę w kwocie 606 zł miesięcznie. Po ponownym badaniu w dniu 8.IX.1961 r. uznano powódkę za niezdolną do pracy w związku ze schorzeniem stopy uniemożliwiającym niemal chodzenie i zaliczono ją do II grupy inwalidów z podwyższeniem renty do 745 zł miesięcznie.Ustalony stan faktyczny i przebieg wypadku uzasadnia - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - odpowiedzialność strony pozwanej za skutki wypadku na podstawie art. 24 dekretu z 25.VI.1954 r. o p.z.e. Niezabezpieczenie bowiem schodów poręczami i nieusunięcie zawadzających okuć pierwszego stopnia (co dokonano też po wypadku) nie chroniło w sposób dostateczny zatrudnionych pracowników i stanowiło naruszenie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Sąd Wojewódzki nie dopatrzył się w okolicznościach sprawy przyczynienia się powódki do wypadku - jak to sugerowała strona pozwana - ponieważ nawet gdyby istotnie w drugiej ręce niosła płaszcz, który zamierzała przechować w rozbieralni znajdującej się w piwnicy, to okoliczność ta nie miałaby istotnego znaczenia. W braku bowiem poręczy i tak nie mogłaby z nich korzystać i musiałaby opierać się o ścianę klatki schodowej, co nie mogło być dostatecznym zabezpieczeniem się przed upadkiem.Określając wysokość przyznanej renty i nawiązki Sąd Wojewódzki kierował się przepisami art. 157, art. 158 § 1, art. 161 i art. 165 k.z., mając na uwadze przyznane powódce zaopatrzenie inwalidzkie z funduszów społecznych, jak również trwałe skutki kalectwa, które powódka, licząca 53 lata, niewątpliwie dotkliwie odczuwa.Zasądzona dla powódki renta stanowi różnicę między przeciętnym jej zarobkiem w kwocie 931,82 zł a rentą przyznaną przez ZUS.W rewizji od powyższego wyroku pozwana Spółdzielnia wnosi o jego uchylenie lub zmianę przez: obniżenie kwoty jednorazowego odszkodowania, ograniczenie czasu płatności renty do dnia 10.IX.1969 r. oraz zmianę orzeczenia co do odsetek zwłoki od kwoty 15.000 zł.Sąd Najwyższego uznał rewizję za uzasadnioną tylko w części. Chybiony jest podstawowy zarzut rewizji naruszenia art. 158 § 2 k.z. przez niedostateczne rozważenie okoliczności wypadku i obciążenie jego skutkami wyłącznie strony pozwanej. Wywody zawarte w tej części rewizji są w istocie polemiką z wnioskami Sądu prawidłowo i logicznie wysnutymi z ustaleń, których skarżący skutecznie nie zwalcza. Argumenty, które mają zdaniem skarżącego uzasadniać przyczynienie się powódki do wypadku, są powtórzeniem tez obrony, która - jak wynika z motywów wyroku - była nader wnikliwie i wszechstronnie rozważona przez Sąd Wojewódzki i uznana za nie usprawiedliwiającą twierdzenia o przyczynieniu się powódki do wypadku.Wprawdzie skarżący trafnie podnosi, że po stronie pracownika ciąży również obowiązek dbania o własne zdrowie i bezpieczeństwo, lecz wywód ten sam przez się nie uzasadnia przypisania współwiny wypadku powódce, skoro skarżący jednocześnie nie wykazuje, jakich to środków ostrożności powódka zaniedbała oraz że ta jej nieostrożność miała związek z wypadkiem. W szczególności nie można czynić zarzutu powódce, że schodziła po nie zabezpieczonych należycie schodach, skoro nie kwestionuje się, że po węgiel musiała zejść do piwnicy, i to z wiadrem. Również takiego zarzutu nie usprawiedliwia narzucenie na ramiona płaszcza (jak to ustala niewadliwie wyrok), co w zasadzie nie krępuje ruchu rąk i możliwości ich użycia dla oparcia się o poręcz.Sugestia skarżącego, że płaszcz mógłby pozbawić powódkę możliwości trzymania się poręczy, trafnie została odrzucona przez Sąd Wojewódzki, jako nieprzekonywająca i nieistotna, skoro jest niesporne, że z winy pozwanej poręczy na schodach nie było. Pracodawca nie może powoływać się jako na okoliczność obciążającą pracownika, że ten ostatni teoretycznie uniemożliwił sobie korzystanie z urządzeń zabezpieczających, skoro urządzeń tych w ogóle nie było i ich brak został zawiniony przez pracodawcę - nawet gdyby przyjąć (co nie byłoby uzasadnione), że narzucenie płaszcza na ramiona mogło utrudnić powódce wykorzystanie ręki dla oparcia się o poręcz.W tych warunkach, gdy niesporne jest naruszenie przepisów bhp przez stronę pozwaną, brak zaś podstaw do upatrywania w zachowaniu się powódki jakiejkolwiek nieostrożności pozostającej w związku z wypadkiem, zarzuty rewizji naruszenia art. 158 § 2 k.z. nie mogły odnieść skutku i w tej części rewizja z mocy art. 383 k.p.c. podlega oddaleniu.Nie można natomiast odmówić słuszności skarżącemu, gdy zarzuca brak wszechstronnego rozważenia sprawy w zakresie przyznania powódce renty uzupełniającej za czas po osiągnięciu przez nią wieku starczego (60 lat).Wprawdzie trafnie podniósł pełnomocnik powódki, że dojście do wieku starczego nie stwarza po stronie pracownika - zwłaszcza zdrowego - obowiązku zaprzestania pracy i przejścia na rentę starczą, jednakże gdy z okoliczności sprawy może wynikać, iż pracownik już przed wypadkiem nie cieszył się najlepszym zdrowiem, to obowiązkiem sądu jest wyjaśnienie - ewentualnie przy pomocy biegłego - jak długo ze względu na wiek i stan zdrowia pracownik mógłby jeszcze pracować i jakie mógłby osiągać zarobki. Obowiązek ten wynika z przepisów art. 161 § 2 i art. 158 § 1 k.z. Nakazują one zasądzenie renty w wysokości odpowiadającej wyrządzonej szkodzie, która wyraża się w różnicy między zarobkami możliwymi do osiągnięcia, gdyby wypadek nie nastąpił, a świadczeniami uzyskiwanymi po wypadku.Niesporne jest, że powódka, urodzona 10.IX.1909 r., już przed wypadkiem nie była w pełni sił (zeznania powódki w trybie art. 311 k.p.c.) i pracowała - jak sama określa - dlatego, że nie nabyła jeszcze praw do renty inwalidzkiej. Ponadto z opinii biegłego lekarza W. K. może wynikać, że niezależnie od schorzenia lewej stopy powódka cierpi na zwyrodnienie mięśnia sercowego, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia klimakteryczne i przewlekły nieżyt żołądka, które to choroby nie pozostają w żadnym związku przyczynowym z wypadkiem.Przytoczone okoliczności wymagały sprawdzenia i rozważenia - czego Sąd Wojewódzki zaniedbał z uchybieniem art. 236, art. 242 i art. 326 k.p.c. - ponieważ mogły wskazywać na to, że powódka, nawet gdyby wypadek nie nastąpił, wobec szeregu schorzeń nie mogłaby się poświęcić pracy zarobkowej przez dłuższy czas po osiągnięciu wieku starczego.Dla wyjaśnienia i rozważenia powołanych okoliczności oraz w związku z zarzutem rewizji należało - z mocy art. 384 k.p.c. - uchylić wyrok w części zasądzającej rentę uzupełniającą po dniu 10.IX.1969 r.Również zasadnie kwestionuje skarżący przyznanie powódce 8% od kwoty 15.000 zł od dnia wypadku (25.VI.1959 r.), a nie od daty pozwu - mimo że powódka tak daleko idącego żądania nie zgłosiła ani też nie twierdziła, by przed datą wniesienia powództwa wzywała pozwaną Spółdzielnię do zapłaty.Stosownie do przepisów art. 248 § 1 w związku z art. 243 § 1 k.z. w wypadku zobowiązań bezterminowych dłużnik, jakkolwiek obowiązany jest spełnić świadczenie niezwłocznie po powstaniu zobowiązania (art. 192 § 2 k.z.), popada w opóźnienie powodujące zapłatę odsetek zwłoki dopiero po bezskutecznym wezwaniu przez wierzyciela.Skoro brak było twierdzenia, a materiał sprawy nie wskazuje na to, że pozwana Spółdzielnia była postawiona w zwłoce co do spełnienia dochodzonego świadczenia przed wytoczeniem pozwu, to zasądzenie odsetek zwłoki od daty wcześniejszej niż data pozwu narusza art. 248 § 1 i art. 243 § 1 k.z. i uzasadnia odpowiednią zmianę zaskarżonego wyroku z mocy art. 386 k.p.c.Zauważyć przy tym należy, że zasądzenia tych odsetek nie mógłby usprawiedliwić również przepis art. 329 § 2 k.p.c. Cytowany przepis zezwala wprawdzie w określonych w nim wypadkach na zasądzenie ponad żądanie, w żadnym jednak razie nie upoważnia Sądu do zasądzenia roszczenia nie znajdującego oparcia w przepisach prawa materialnego. Inaczej mówiąc, sąd z mocy tego przepisu może zasądzić więcej aniżeli powód się domagał, jednakże tylko wtedy, gdy sama podstawa roszczenia uzasadniona jest przepisami prawa.Z tych względów oraz na zasadzie art. 383, art. 384, art. 386 i art. 109 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 24art. 157art. 158 § 1art. 161art. 165art. 158 § 2art. 383 KPCart. 161 § 2art. 311 KPCart. 236art. 242art. 326 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.