I PR 60/70
WyrokIzba Cywilna1970-04-21
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ponosi pełną odpowiedzialność za wypadek pracownicy będącej w zaawansowanej ciąży, która prowadziła samochód służbowy, mimo że przepisy BHP zakazują kobietom w ciąży prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca, powierzając pracownicy będącej w ósmym miesiącu ciąży prowadzenie samochodu służbowego, rażąco naruszył przepisy BHP. W związku z tym jego odpowiedzialność za następstwa wypadku powinna być znacznie większa niż przyjęta przez Sąd Wojewódzki, który ustalił przyczynienie się pracownicy w 4/5. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części oddalającej powództwo i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na potrzebę ponownej oceny stopnia zawinienia i wysokości odszkodowania.Stan faktyczny
Powódka, będąca w ósmym miesiącu ciąży, uległa wypadkowi samochodowemu podczas wyjazdu służbowego, prowadząc samochód służbowy. Twierdziła, że przyczyną wypadku były spaliny dostające się do wnętrza pojazdu. Sąd Wojewódzki ustalił, że przyczyną wypadku było zasłabnięcie powódki spowodowane ciążą i upałem, a nie usterki samochodu. Sąd Wojewódzki zasądził część odszkodowania, ustalając przyczynienie się powódki do wypadku w 4/5, z uwagi na naruszenie przepisów BHP przez pracodawcę polegającego na wysłaniu w podróż kobiety w zaawansowanej ciąży.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o roszczenie odszkodowawcze i o ustalenie oraz przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Szczurzewski (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Kapitaniak, J. Tyszka.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Aleksandry H. przeciwko Skarbowi Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w L.) o odszkodowanie, na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 23 października 1969 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o roszczenie odszkodowawcze i o ustalenie i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowódka dochodziła w pozwie zasądzenia na jej rzecz od pozwanego 95.000 zł z odsetkami, ustalenia odpowiedzialności pozwanego za wszelkie następstwa wypadku z dnia 4 czerwca 1965 r., jakie się mogą ujawnić w przyszłości, oraz zasądzenia kosztów procesu. W uzasadnieniu swych żądań wywodziła, że była zatrudniona u pozwanego jako kierownik Wydziału Zdrowia. Na polecenie wyjechała służbowym samochodem do Ośrodka Zdrowia w Ł. dla wzięcia udziału w dochodzeniach służbowych, co należało do jej obowiązków. W drodze na trasie L.-Ł. doszło do wypadku, w wyniku którego doznała ciężkich obrażeń ciała i urodziła przedwcześnie martwe dziecko. Do wypadku tego doszło, według twierdzeń powódki, z winy pozwanego, gdyż do wnętrza samochodu dostawały się spaliny, co spowodowało utratę przytomności i wypadek. Dochodzona kwota stanowi należne jej zadośćuczynienie za doznaną krzywdę.W toku procesu powódka rozszerzyła żądanie pozwu o dalszą kwotę 5.100 zł tytułem odszkodowania za zniszczone na skutek wypadku rzeczy.Sąd Wojewódzki zaskarżonym wyrokiem zasądził od pozwanego Skarbu Państwa na rzecz powódki 20.020 zł, ustalił odpowiedzialność pozwanego za następstwa wypadku, jakiemu uległa powódka w dniu 4 czerwca 1965 r., które mogą się ujawnić w przyszłości, a w pozostałej części powództwo oddalił.Według poczynionych w tym wyroku ustaleń powódka, z zawodu lekarz medycyny, była zatrudniona w pełnym wymiarze godzin (7 godz.) jako kierownik Wydziału Zdrowia Prezydium Pow. Rady Narodowej w L., a nadto 3 1/2 godz. dziennie w Ośrodku Zdrowia w Ł. Powódka, na podstawie umowy zawartej z Powiatową Kolumną Transportu Sanitarnego w Ł., otrzymała do użytkowania samochód osobowy "Warszawa".W dniu 4 czerwca 1965 r. powódka otrzymała polecenie służbowe udania się wraz z księgową S. do Ośrodka Zdrowia w Ł. W drodze samochód prowadzony przez powódkę uderzył w przydrożne drzewo. W następstwie tego wypadku powódka, będąca w ósmym miesiącu ciąży, urodziła nieżywe dziecko oraz doznała wieloodłamowego złamania kości udowej lewej i rzepki lewej. Przyczyną wypadku było - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - nagłe zasłabnięcie powódki spowodowane jej zaawansowaną ciążą i upałem. Brak natomiast podstaw do przyjęcia, że wypadek został spowodowany usterkami układu wydechowego samochodu. Za następstwa wypadku ponosi odpowiedzialność, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, strona pozwana z mocy art. 417 k.c., ponieważ wbrew przepisom rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 lutego 1951 r. o pracach wzbronionych kobietom poleciła powódce wyjazd służbowy wiedząc, iż będzie ona prowadzić samochód. Mając zaś na uwadze wykształcenie powódki i jej stanowisko służbowe, Sąd Wojewódzki uznał, że powódka przyczyniła się do wypadku w 4/5. Z tej przyczyny oraz uznając roszczenia powódki co do zasady i wysokości za usprawiedliwione, Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo w zakresie opisanym w sentencji zaskarżonego wyroku. Wyrok ten zaskarżyła rewizją powódka, wnosząc o jego zmianę lub uchylenie w części oddalającej powództwo i o przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Wbrew zarzutom i wywodom rewizyjnym Sąd Wojewódzki niewadliwie ustalił, że samochód prowadzony przez powódkę w dniu wypadku był pełnosprawny i że jedyną przyczyną wypadku było nagłe zasłabnięcie powódki spowodowane zaawansowaną ciążą (ósmy miesiąc). Niewadliwie także Sąd Wojewódzki ustalił i ocenił, że do wypadku przyczyniła się powódka. Te bowiem ustalenia zgodne są z materiałem sprawy i oparte na prawidłowo ocenionych dowodach bez przekroczenia granic zakreślonych art. 233 § 1 k.p.c.Nie można natomiast zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Wojewódzkiego, że do wypadku przyczyniła się powódka w 4/5. Niesporne jest, że strona pozwana wiedziała, iż powódka jest w stanie ciąży. Polecenie zaś przez stronę pozwaną, jak to ustalił Sąd Wojewódzki, powódce, będącej w tak zaawansowanym stanie ciąży, wyjazdu służbowego samochodem, który miała ona sama prowadzić, było rażącym naruszeniem przepisów z zakresu bhp, co uzasadnia przyjęcie odpowiedzialności strony pozwanej za następstwa wypadku w znacznie większym zakresie, niż to przyjął Sąd Wojewódzki.Należy tu jednak zaznaczyć, że ustalenia Sądu Wojewódzkiego, iż strona pozwana poleciła powódce wyjazd służbowy, nie mogą być uznane za niewadliwe. Sąd Wojewódzki bowiem w ogóle nie wskazał żadnych dowodów, na podstawie których poczynił te ustalenia, a poza tym akta sprawy nie zawierają dowodów na poparcie tych ustaleń. Według zaś twierdzeń powódki polecenie wyjazdu miała ona otrzymać od KPMO w L. Jednakże gdyby nawet, jak twierdzi w odpowiedzi na rewizję strona pozwana, powódka rzeczywiście nie otrzymała takiego polecenia w dniu wyjazdu, to również i w takiej sytuacji przyjęty przez Sąd Wojewódzki zakres odpowiedzialności strony pozwanej za następstwa wypadku nie może być uznany za odpowiedni do stopnia jej zawinienia. Powódka bowiem, jak wynika z treści umowy z dnia 1 lutego 1965 r., pełniła w istocie funkcję kierowcy samochodu służbowego, przydzielonego dla Ośrodka Zdrowia w Ł., którego była ona kierownikiem. Ponieważ niesporne jest, że powódka w dniu wypadku (4 czerwca 1965 r.) była w ósmym miesiącu ciąży, przeto w dniu zawarcia umowy (1 luty 1965 r.) była ona w 3-4 miesiącu ciąży. Według zaś wykazu prac wzbronionych kobietom, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 lutego 1951 r. (Dz. U. Nr 12, poz. 96), kobietom w ciąży oraz kobietom karmiącym zabronione są prace we wszelkiego rodzaju pojazdach mechanicznych znajdujących się w ruchu.Przepisy powyższe mają zastosowanie - wbrew wywodom zawartym w odpowiedzi na rewizję - w sprawie niniejszej. Wprawdzie powierzony powódce do użytkowania samochód nie był jej stanowiskiem pracy w takim znaczeniu, jak dla kierowcy zawodowego, dla którego taka praca jest jedynym zajęciem, jednakże nie może nasuwać żadnych wątpliwości, że powódce, jak to wynika z treści wymienionej wyżej umowy, powierzono prowadzenie samochodu podczas jej wyjazdów służbowych. Z treści zaś § 2, 3 i 6 tej umowy wynika ponadto, że wyjazdów takich w każdym miesiącu było dużo. Wykonywała więc ona podczas wyjazdów służbowych czynności kierowcy znajdującego się w ruchu powierzonego jej samochodu.Z przepisów cyt. wyżej rozporządzenia Rady Ministrów nie wynika natomiast, że zakaz pracy kobietom w ciąży i kobietom karmiącym w pojazdach mechanicznych będących w ruchu odnosi się wyłącznie do kobiet wykonujących zawodowo prace w tych pojazdach. Oznacza to więc, że w myśl pkt 69 wykazu prac zabronionych kobietom, stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 lutego 1951 r. (Dz. U. Nr 12, poz. 96), niedopuszczalne jest powierzenie kobietom w ciąży i kobietom karmiącym funkcji kierowcy pojazdu mechanicznego będącego w ruchu bez względu na to, czy tę funkcję wykonują zawodowo, czy też powierzono ją innej osobie (jak w sprawie niniejszej - powódce).Strona pozwana zatem, powierzając powódce będącej w ciąży prowadzenie samochodu, rażąco naruszyła powołane wyżej przepisy. Oczywiście również powódka, jako lekarz i pełniąca jednocześnie kierowniczą funkcję administracyjną, też powinna sobie zdawać sprawę z tego, że prowadzenie samochodu przez kobietę będącą w ciąży jest ze względów zdrowotnych przeciwwskazane, a w myśl obowiązujących przepisów - niedopuszczalne. Wyrażenie zaś przez nią zgody na prowadzenie samochodu uzasadnia przyjęcie jej przyczynienia się do wypadku, ale nie w takim zakresie, jak to przyjął Sąd Wojewódzki.W końcu podnieść należy, że Sąd Wojewódzki w ogóle nie poczynił ustaleń, czy i ewentualnie jakie trwałe następstwa nastąpiły u powódki na skutek wypadku, co ma istotne znaczenie dla określenia wysokości zadośćuczynienia.Brak w tym względzie ustaleń uniemożliwia sprawdzenie, czy kwota 95.000 zł, którą Sąd Wojewódzki - jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku - uznał za stosowne zadośćuczynienie pieniężne za doznaną przez powódkę krzywdę, nie jest nadmiernie wygórowane nawet przy uwzględnieniu faktu urodzenia przez nią nieżywego dziecka oraz uwzględnieniu innych istotnych okoliczności. Wreszcie Sąd Wojewódzki rozważy przy ponownym rozpoznaniu sprawy, czy nie zachodzą okoliczności uzasadniające odstąpienie od obciążenia powódki opłatami sądowymi (art. 11 ust. 3 ustawy z 13.VI.1967 r.).Z powyższych względów należało na podstawie art. 108 § 2 i 388 § 1 k.p.c. orzec jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- I CR 28/62 1962-04-25Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy, jeśli pracownik doznał obrażeń w wyniku przejechania go przez samochód zakładowy, który ruszył po tym, jak pracownik posypał śliską nawierzchnię, a pracodawca…
- II PR 280/65 1965-12-15Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy pracownicy, która nie przeszła odpowiedniego przeszkolenia praktycznego i czy pracownik przyczynił się do wypadku poprzez naruszenie zasad BHP?
- I PK 186/19 2020-10-28Czy stopień przyczynienia się pracownika do powstania szkody, wynikającej z wypadku przy pracy spowodowanego przez pracodawcę, powinien być ustalony na poziomie 40% w sytuacji, gdy pracownik był zawodowym kierowcą świado…
- II CR 863/61 1962-08-25Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność cywilną za szkodę doznaną przez pracownika w wyniku wypadku przy pracy, jeśli wypadek ten nastąpił w okolicznościach wskazujących na zaniedbanie kierowcy, mimo że pracownik schodził…
- I PK 54/18 2019-06-26Czy pracodawca ponosi wyłączną odpowiedzialność za wypadek przy pracy, jeśli pracownik przyczynił się do jego powstania, a pracodawca naruszył przepisy BHP?
Powołane przepisy
art. 417 KCart. 233 § 1 KPCart. 11 ust. 3art. 108 § 2§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.