I PRN 147/77
WyrokIzba Cywilna1978-01-31
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czas pełnienia dyżuru przez marynarzy na jednostkach pływających w okresie postoju, podczas którego wykonywali oni pewne czynności, należy traktować jako pracę w godzinach nadliczbowych, czy jako dyżur podlegający odrębnemu wynagrodzeniu?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czas efektywnej pracy wykonywanej podczas dyżuru na jednostkach pływających, przekraczający normalny czas pracy, musi być traktowany jako praca w godzinach nadliczbowych z wszelkimi wynikającymi z tego tytułu następstwami, w tym w zakresie wynagrodzeń. Natomiast czas dyżuru, w którym pracownik nie wykonuje dodatkowych czynności, a który nie jest wliczany do czasu pracy, uprawnia do wynagrodzenia wynikającego z osobistego zaszeregowania pracownika, pod warunkiem braku możliwości udzielenia czasu wolnego. Sąd podkreślił, że sama możliwość przebywania na jednostce pływającej nie czyni jej domem w rozumieniu art. 144 § 2 in fine k.p.Stan faktyczny
Wnioskodawcy, marynarze zatrudnieni w przedsiębiorstwie budownictwa hydrotechnicznego, domagali się wynagrodzenia za tzw. wachty (dyżury) pełnione na jednostkach pływających poza normalnym czasem pracy. Zakładowa Komisja Rozjemcza częściowo uwzględniła roszczenia, uznając czas ten za dyżur. Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zmienił orzeczenie, uznając te czynności za pracę w godzinach nadliczbowych. Minister Pracy, Płac i Spraw Socjalnych wniósł rewizję nadzwyczajną, kwestionując wykładnię Sądu i specyfikę pracy na jednostkach pływających.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN W. Formański (sprawozdawca). Sędziowie SN: E. Jachczyk, Z. Zaziemski.SentencjaSąd Najwyższy z udziałem Prokuratora Prokuratury Generalnej PRL, K. Dłużniewskiej, po rozpoznaniu sprawy z wniosku Czesława W. i innych przeciwko Przedsiębiorstwu Budownictwa Hydrotechnicznego - Odra 2 - w W., Zarząd Budowlany w S., o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Pracy, Płac i Spraw Socjalnych od wyroku Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Szczecinie z dnia 10 listopada 1976 r.uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Szczecinie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWnioskodawcy w liczbie dwudziestu, zatrudnieni jako marynarze na różnych stanowiskach w Państwowym Przedsiębiorstwie Budownictwa Hydrotechnicznego - Odra 2 - w W., domagali się zasądzenia od zakładu pracy wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w okresie od 20.I.1973 r., wywodząc, że odbywali poza normalnym czasem pracy na jednostkach pływających tzw. wachty (dyżury), za które powinni otrzymywać pełne wynagrodzenie obliczone tak jak za pracę w godzinach nadliczbowych.Zakładowa Komisja Rozjemcza orzeczeniem z dnia 12.III.1976 r. zasądziła na rzecz wnioskodawców wynagrodzenie wynikające z osobistego zaszeregowania od dnia 1.I.1975 r., bez określenia wysokości tego wynagrodzenia, oddalając wnioski odnośnie do żądań sprzed dnia 1.I.1975 r.W uzasadnieniu swego orzeczenia Zakładowa Komisja Rozjemcza stwierdziła, że roszczenie wnioskodawców zakwalifikować należy z art. 144 § 2 kodeksu pracy, ponieważ pełnili oni dyżury wykonując obowiązki zawarte w instrukcji ustalającej zakres czynności, odpowiedzialności i uprawnienia załogi obiektu pływającego w zakresie strzeżenia tego obiektu, według ustalonego grafiku z dnia 1.III.1972 r. Prace wykonywane podczas dyżurów pod względem ciężaru obowiązków różniły się zasadniczo od pracy w normalnych godzinach i nie były uciążliwe, polegały na biernym oczekiwaniu, dlatego też brak jest podstaw - zdaniem Komisji - do wynagradzania tak jak za godziny nadliczbowe.Częściowe oddalenie wniosku Komisja uzasadniła tym, że do dnia 1.I.1975 r. dochodzone należności nie były regulowane prawem i za poprzedni okres wnioskodawcy otrzymali wynagrodzenie w ramach zawartych umów zlecenia.Od powyższego orzeczenia odwołanie złożyły obie strony.Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w S. wyrokiem z dnia 10.XI.1976 r. uwzględnił odwołanie wnioskodawców, zmieniając zaskarżone orzeczenie i zasądzając na ich rzecz różne kwoty - łącznie 715.868 zł.Należy podkreślić, iż w sentencji wyroku Sąd nie oddalił odwołania strony pozwanej.W uzasadnieniu orzeczenia Sąd stwierdził, iż Zakładowa Komisja Rozjemcza błędnie uznała pracę wnioskodawców poza normalnym czasem pracy za dyżury w rozumieniu art. 144 k.p.Zdaniem Sądu w świetle instrukcji prace poza normalnymi godzinami pod względem określenia obowiązków na poszczególnych stanowiskach niczym w zasadzie nie różniły się od pracy w normalnych godzinach, jedynie w związku z postojem statku czynności te spełniali wnioskodawcy w zależności od potrzeby. Owe czynności polegały na zapalaniu i gaszeniu świateł postojowych, kontroli ich działania, stanu zacumowania, a nawet uruchamianiu wszystkich urządzeń statku oraz wykonywaniu zarządzeń porządkowych kapitanatu portu. W każdym bądź razie wnioskodawcy byli przez cały czas wacht gotowi do spełniania obowiązków z zakresu normalnych godzin pracy i nikt prócz nich nie mógł wykonywać tych czynności ze względu na przygotowanie zawodowe.W związku z powyższym Sąd uznał, iż charakter pracy wykonywanej przez wnioskodawców poza normalnymi godzinami pracy na jednostkach pływających należy ocenić jako pracę w godzinach nadliczbowych z należnym wynagrodzeniem według art. 134 k.p. w związku z art. XIII przep. wprow. k.p.Powyższe orzeczenie zaskarżył rewizją nadzwyczajną Minister Pracy, Płac i Spraw Socjalnych, zarzucając, że oparte ono zostało na błędnej wykładni obowiązujących przepisów płacowych i nie uwzględnia specyficznych warunków pracy załóg jednostek pływających, i wniósł o jego uchylenie i oddalenie wniosku.Skarżący w obszernym wywodzie starał się wykazać, że pracownicy zatrudnieni na jednostkach pływających, wyznaczeni do ich strzeżenia, nie mają obowiązku i w praktyce nie wykonują żadnej pracy, co znajduje swoje potwierdzenie w obowiązujących przepisach wynagrodzenia pracowników resortu byłego Centralnego Urzędu Gospodarki Wodnej, objętych postanowieniami Układu Zbiorowego Pracy w Budownictwie - załącznik nr 4 do Układu, cz. VI ust. 1, w którym mówi się, iż czasu strzeżenia jednostki w okresie postoju nie wlicza się do czasu pracy pracownika.Pracownicy zatrudnieni na jednostkach pływających, tj. holownikach, barkach czy pogłębiarkach, pracują przeważnie w terenie poza stałym miejscem pracy (portem macierzystym) oraz stałym miejscem zamieszkania i w czasie rejsu są zakwaterowani na tych jednostkach.Zdaniem skarżącego jednostka pływająca w okresie eksploatacyjnym jest jednocześnie mieszkaniem załogi, i to o dość wysokim standardzie, gdyż pomieszczenia załogi są całkowicie wyposażone w urządzenia socjalno-gospodarcze, z których pracownicy stale korzystają. Gdy jednostka jest w terenie, kierownik obowiązany jest ją zabezpieczyć na czas całkowitego postoju, a ponadto wyznaczyć jednego pracownika do jej strzeżenia w czasie tego postoju, tj. od momentu zakończenia pracy przez załogę do momentu jej rozpoczęcia w dniu następnym. Strzeżenie jednostki polega na obowiązku przebywania pracownika na tej jednostce, przy czym pracownik ma prawo dowolnie korzystać z czasu przeznaczonego na strzeżenie, z zastrzeżeniem że nie może oddalać się daleko od swej jednostki. Skarżący dochodzi do wniosku, że sytuacja pracownika pełniącego dyżur na jednostce pływającej jest analogiczna do warunków, w jakich pracownik pełni dyżur w domu. Na czas strzeżenia jednostki pracownik nie otrzymuje żadnych dyspozycji, które zobowiązywałyby go do pracy, z wyjątkiem zapalania świateł postojowych, i to tylko wtedy, gdy jednostka pływająca znajduje się na szlaku żeglugowym. Tak uregulowany zakres strzeżenia obowiązuje od dawna, zarówno w pozwanym przedsiębiorstwie, jak i w innych przedsiębiorstwach budownictwa wodnego, tj. byłych okręgowych zarządach wodnych i w żegludze śródlądowej.W rewizji nadzwyczajnej zarzuca się, że Sąd, ustalając stan faktyczny, poprzestał jedynie na wyjaśnieniach wnioskodawców w zakresie obowiązków pracownika strzegącego jednostki i nie przeprowadził żadnego z dowodów zgłoszonych przez pozwany zakład pracy. Wyjaśnienia zaś wnioskodawców są tendencyjne i mijają się z prawdą. Nie mieli oni obowiązku i nigdy nie wykonywali prac, których wykonanie Sąd uznał za udowodnione, tj. m.in. uruchamiania wszystkich urządzeń statku, konserwacji urządzeń pokładowych, utrzymywania czystości na pokładzie, oraz że byli oni przez cały czas strzeżenia gotowi do spełniania obowiązków w zakresie normalnych godzin pracy. O tendencyjności wyjaśnień wnioskodawców świadczyć ma również fakt, iż w dziennych raportach pokładowych nie ma żadnej adnotacji o zleceniu lub faktycznym wykonaniu tych prac, podczas gdy istnieje obowiązek dokonywania takich wpisów.Błędny jest również zdaniem skarżącego pogląd Sądu, iż do wykonania strzeżenia niezbędne jest specjalne przygotowanie, o czym świadczy fakt, iż jednostki pływające, które po zakończeniu pracy w danym dniu mają postój w porcie macierzystym lub na placu budowy, strzeżone są przez dozorców, a nie przez członków załogi.Zagadnienie wynagrodzenia za strzeżenie jednostek pływających regulowały obowiązujące do dnia 31.XII.1974 r. przepisy byłego Centralnego Urzędu Gospodarki Wodnej.Wprowadzony decyzją Dyrektora Zjednoczenia Żeglugi Śródlądowej i Stoczni Rzecznych dla członków załóg zatrudnionych na jednostkach pływających system wynagradzania według protokołu dodatkowego z dnia 16 kwietnia 1973 r. do Układu Zbiorowego Pracy w Budownictwie nie regulował wynagrodzenia za strzeżenie jednostek, dlatego pozwane przedsiębiorstwo zawarło z pracownikami indywidualne umowy dotyczące strzeżenia, ustalając wynagrodzenie w wysokości 5,50 zł za godzinę, tj. korzystniejsze dla pracowników niż dotychczas obowiązujące stawki według wspomnianego wyżej Układu Zbiorowego Pracy (zał. Nr 4 część VI).Orzeczenie Sądu nakazujące traktować strzeżenie jednostek jako pracę w godzinach nadliczbowych prowadzi do paradoksalnej sytuacji, w której pracownik za strzeżenie - a więc okres niewykonywania pracy - otrzymywać będzie znacznie wyższe wynagrodzenie niż za pracę wykonywaną w normalnych godzinach pracy.Mając na względzie przytoczone okoliczności, skarżący wypowiada pogląd, iż strzeżenie jednostek pływających przez wnioskodawców stanowi pełnienie dyżuru w rozumieniu art. 144 § 1 i 2 in fine kodeksu pracy, i to dyżuru pełnionego przez pracownika w domu.Zaskarżone orzeczenie narusza interes Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, ponieważ błędne ustalenie przez Sąd stanu faktycznego i wadliwa wykładnia przepisów prawa pociąga za sobą poważne ujemne skutki społeczno-gospodarcze, ponadto jest ono orzeczeniem precedensowym i dotyczy załóg zatrudnionych na wodach śródlądowych w całym kraju, a więc w przedsiębiorstwach budownictwa wodnego, resortu rolnictwa, przedsiębiorstwach budownictwa hydrotechnicznego oraz żegludze śródlądowej.Wnioskodawcy wnieśli o oddalenie rewizji nadzwyczajnej, wywodząc, że w świetle poczynionych przez Okręgowy Sąd ustaleń zaskarżone orzeczenie odpowiada prawu i nie narusza interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.Prokurator Prokuratury Generalnej wniósł początkowo o uwzględnienie rewizji nadzwyczajnej, na rozprawie zaś poprzedzającej wydanie wyroku wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Okręgowemu Sądowi do ponownego rozpoznania w celu wyjaśnienia w sposób niewątpliwy, jakiego rodzaju prace i w jakiej ilości wnioskodawcy wykonywali, nie podzielając zarówno stanowiska wnioskodawców, że dyżury wnioskodawców stanowią pracę w godzinach nadliczbowych, jak i poglądu skarżącego, iż zachodzi tu sytuacja dyżuru pełnionego przez pracownika w domu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W sprawie jest niesporne, że wnioskodawcy po zakończeniu w normalnym czasie prac eksploatacyjnych przebywali - według ustalonego grafiku - poza godzinami normalnej pracy na jednostkach pływających w ramach tzw. strzeżenia tych jednostek, wykonując pewne czynności określone w instrukcji bądź regulaminie wymienionym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Spór natomiast między stronami dotyczył zagadnienia, czy czas pozostawania pracowników na jednostkach pływających w ramach strzeżenia tych jednostek stanowi czas pracy uprawniający pracownika do otrzymania wynagrodzenia za pracę, w godzinach nadliczbowych, czy też jest to czas dyżuru, za który należy się wynagrodzenie przewidziane w układzie zbiorowym pracy lub w specjalnych umowach zlecenia zawartych między stronami. W tak ujętym zagadnieniu należy wyróżnić dwa okresy: przedkodeksowy i po wejściu w życie kodeksu pracy.W okresie przedkodeksowym zagadnienie dyżuru nie było ustawowo unormowane. W literaturze i w orzecznictwie do spornych należała kwestia, czy dyżur stanowi szczególną formę świadczenia pracy, której pełnienie poza normalnym czasem pracy stwarza stan pracy w godzinach nadliczbowych. Dyżur uważany był w zasadzie za rodzaj pogotowia pracy, a nie za wykonywanie pracy.W zakresie przeto wynagrodzenia za czas dyżuru, podczas którego nie były wykonywane dodatkowe czynności wskutek braku ustawowego unormowania tego problemu za decydujące należy uznać postanowienia układów zbiorowych pracy lub postanowienia uzgodnione w umowach zawartych między stronami stosunku pracy. Nie ma przeto podstaw do kwestionowania wynagrodzeń, jakie wnioskodawcy pobierali z tytułu strzeżenia jednostek pływających poza godzinami normalnej pracy na podstawie obowiązującego strony układu zbiorowego pracy bądź na podstawie indywidualnych umów, zawartych w latach 1973 i 1974, o których mowa w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.Z twierdzeń stron nie wynika, by zakład pracy nie wywiązał się z zobowiązań w zakresie wypłat wnioskodawcom należności przysługujących im z tytułu strzeżenia jednostek pływających po normalnym czasie pracy z mocy odpowiednich umów lub układów zbiorowych pracy. Z tych względów za trafne należy uznać stanowisko rewizji nadzwyczajnej kwestionujące zasądzenie od pozwanego Przedsiębiorstwa kwot przekraczających należności wynikające z układów zbiorowych pracy bądź z umów indywidualnych za okres do dnia 1.I.975 r. za ten czas dyżuru, w którym żadnych prac nie wykonywano.Natomiast godziny efektywnej pracy w czasie dyżurów jako przekraczające normalny czas pracy ustalone dla pracownika muszą być traktowane jako godziny nadliczbowe, w szczególności w zakresie wynagrodzeń, według zasad obowiązujących w stanie prawnym przedkodeksowym.Inaczej natomiast przedstawia się zagadnienie wynagrodzeń za czas dyżurów pod rządem kodeksu pracy, czyli od dnia 1 stycznia 1975 r., którego przepisy z mocy art. XIII § 1 przep. wprow. k.p. mają zastosowanie również do stosunków pracy nawiązanych przed dniem wejścia w życie kodeksu pracy. Mianowicie problematyka dyżuru jako świadczenia osobistego pracownika będącego realizacją jego obowiązków wobec zakładu pracy została unormowana w art. 144 k.p. w ten sposób, iż czasu dyżuru pełnionego przez pracownika poza normalnymi godzinami pracy w zakładzie lub w innym miejscu wyznaczonym przez zakład pracy nie wlicza się do czasu pracy, jeżeli podczas dyżuru pracownik nie wykonywał pracy, i za czas takiego dyżuru przysługuje czas wolny od pracy w wymiarze odpowiadającym długości dyżuru, a w razie braku możliwości udzielenia czasu wolnego - wynagrodzenie wynikające z osobistego zaszeregowania pracownika. Cytowany przepis in fine ponadto stwierdza, iż wymienione zasady nie dotyczą dyżurów pełnionych przez pracownika w domu.Należy na wstępie zauważyć, iż sama okoliczność, że pracownik może mieć na jednostce pływającej możliwość przespania się czy nawet chwilowego zakwaterowania, nie przekształca tej jednostki w miejsce dające się utożsamić z domem. Dlatego nie można podzielić poglądu prezentowanego przez skarżącego w rewizji nadzwyczajnej, iż strzeżenie jednostek pływających przez wnioskodawców stanowi dyżur pełniony przez pracownika w domu w rozumieniu art. 144 § 2 in fine kodeksu pracy. Nie podziela też takiego poglądu występujący w sprawie przedstawiciel Prokuratora Generalnego PRL, jak również Centralna Rada Związków Zawodowych, do której Sąd Najwyższy zwrócił się o wyrażenie swego poglądu w sprawie w trybie art. 63 k.p.c.Dyżur w rozumieniu art. 144 § 1 k.p. nie wynika z odrębnego tytułu prawnego, lecz jest jednym z obowiązków pracowniczych, stanowi bowiem dodatkowe zadanie robocze po normalnych godzinach pracy, bez względu na to, czy zadanie to mieściło się w ramach uzgodnionego rodzaju pracy, czy też wykraczało poza ten rodzaj, przy czym w czasie dyżuru pracownik pozostaje tylko w stanie pogotowia i nie wykonuje równocześnie żadnych dodatkowych czynności. Do nich nie zalicza się jednak - w okolicznościach konkretnego przypadku - samego pilnowania jednostki pływającej, ponieważ należy ono do istoty strzeżenia takiej jednostki.Jeżeli natomiast w czasie dyżuru pracownik wykonuje dodatkowe czynności na rzecz i w interesie zakładu pracy, należy czas przeznaczony na ich wykonanie zaliczyć do czasu pracy. W zależności od tego, ile czasu podczas dyżuru pracownik poświęca na wykonywanie dodatkowych czynności, czas dyżuru w odpowiedniej części czy nawet w całości musi być wliczony do czasu pracy.Godziny efektywnej pracy podczas dyżuru w warunkach wskazanych w art. 144 § 1 k.p., jako przekraczające normy czasu pracy ustalone dla pracownika, muszą być traktowane jako godziny nadliczbowe z wszelkimi wynikającymi z tego tytułu następstwami, a więc i w zakresie wynagrodzeń.Za czas dyżuru, w którym pracownik nie wykonuje dodatkowych czynności, a którego nie wlicza się do czasu pracy, przysługuje z mocy art. 144 § 2 k.p. - w razie braku możliwości udzielenia czasu wolnego - wynagrodzenie wynikające z osobistego zaszeregowania pracownika.Z całokształtu okoliczności sprawy, zwłaszcza z faktu, że chodzi o pracę na jednostkach pływających w okresie eksploatacyjnym, i z faktu opłacania przez zakład pracy czasu przeznaczonego na dyżury wynika, iż możliwości udzielenia czasu wolnego nie były w ogóle brane pod uwagę jako aktualne.Również z całokształtu okoliczności sprawy wynika, że wnioskodawcy w czasie dyżurów musieli wykonywać pewne czynności podlegające zaliczeniu do czasu pracy.W wyniku takiej specyfiki dyżurów powstała nietypowa sytuacja, w której część czasu dyżuru podlega wynagrodzeniu jak za czas pracy w godzinach nadliczbowych, część zaś - wynagrodzeniu wynikającemu z osobistego zaszeregowania pracownika.Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, wychodząc z odmiennych założeń od wyżej przedstawionych, nie poczynił ustaleń co do tego, jaka część czasu dyżuru podlega jednemu wynagrodzeniu jak za czas pracy w godzinach nadliczbowych, jaka zaś część wynagrodzenia według układu zbiorowego pracy lub wedle umowy indywidualnej, gdy chodzi o okres sprzed 1 stycznia 1975 r. lub o okres po dniu 1 stycznia 1975 r., według stawek osobistego zaszeregowania. Wyliczenie biegłego złożone w aktach nie jest dla takiego ustalenia przydatne, Sąd bowiem zlecił biegłemu wyliczenie należności wnioskodawców w wysokości wynagrodzenia z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych za cały czas trwania dyżurów.Dlatego przy ponownym rozpoznaniu sprawy będzie rzeczą Sądu poczynienie ustaleń - czego słusznie, lecz bezskutecznie domagało się pozwane Przedsiębiorstwo w postępowaniu przed Okręgowym Sądem - ile czasu podczas dyżurów przypadło na wykonywanie dodatkowych czynności, ile zaś na pozostałe części dyżurów. Wydaje się przy tym celowe skorzystanie przez Sąd z opinii biegłego - znawcy z zakresu prac na jednostkach pływających żeglugi śródlądowej, chyba że strony w toku dalszego postępowania uznają za możliwe zgodne określenie zryczałtowanej liczby godzin przeznaczonych na wykonanie dodatkowych czynności. Dopiero na podstawie ustaleń poczynionych we wskazanym zakresie będzie możliwe wyliczenie należności wnioskodawców - jak się wydaje - również przy pomocy biegłego - znawcy zagadnień płacowych, po odliczeniu pobranych już należności na podstawie układu zbiorowego pracy bądź indywidualnej umowy, chyba że strony zgodnie określą te należności na podstawie powyższych wskazań.Na marginesie należy dodać, że ryczałtowe określenie godzin efektywnej pracy lub sporządzenie odpowiedniej ich ewidencji i kontroli może wyeliminować na przyszłość trudności, jakie w niniejszej sprawie napotyka poczynienie koniecznych ustaleń w toku dalszego postępowania dowodowego.Upływ sześciomiesięcznego terminu od uprawomocnienia się zaskarżonego wyroku nie stoi na przeszkodzie uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej i uchyleniu tego wyroku, który narusza interes Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, powodując nieuzasadnione obciążenie przedsiębiorstw państwowych milionowymi wydatkami z funduszów płac.Z powyższych przyczyn wyrok Okręgowego Sądu należało uchylić i sprawę przekazać temu sądowi do ponownego rozpoznania w świetle wskazań wyżej przytoczonych.
Powiązane orzeczenia
- I PZP 47/79 1980-03-04Czy kapitan statku handlowego w żegludze międzynarodowej, pozostający na redzie, któremu armator nie zezwolił na zejście na ląd w czasie wolnym od pracy w dniu ustawowo wolnym od pracy, ma prawo do dnia wolnego, z wyjątk…
- I PK 293/12 2013-06-04Czy godziny dyżuru medycznego, które nie przekraczają obowiązującego pracownika medycznego wymiaru czasu pracy, powinny być wynagradzane według zasad dotyczących pracy w godzinach nadliczbowych, a pracodawca może odlicza…
- III PK 9/09 2009-05-13Czy czas całodobowych zastępstw pełnionych przez pracownika w placówce opiekuńczej typu rodzinnego, w sytuacji gdy nie jest on w stanie udowodnić faktycznego czasu wykonywania pracy, powinien być traktowany jako czas pra…
- I PR 571/66 1967-03-21Czy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za czas dyżuru, podczas którego pozostawał w gotowości do pracy, ale nie świadczył jej faktycznie, a także czy przepisy resortowe mogą ograniczać prawa pracownicze wynikające z…
- I PZP 3/81 1981-06-03Czy postanowienia § 4 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 listopada 1974 r. w sprawie czasu pracy i zasad wynagradzania za pracę w godzinach nadliczbowych pracowników zatrudnionych przy pilnowaniu mają zastoso…
Powołane przepisy
art. 144 § 2art. 144 KPart. 134 KPart. 144 § 1art. 63 KPCart. 144 § 1 KPart. 144 § 2 KP§ 2§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.