II CR 436/54
PostanowienieIzba Cywilna1954-03-02
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracownice zatrudnione jako bufetowe, pracujące na zmiany i nieprzekazujące sobie towaru protokolarnie, odpowiadają za powstały niedobór, a jeśli tak, to czy ich odpowiedzialność jest solidarna?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracownicy nie mogą odpowiadać za ryzyko związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Podjęcie się przez pracownika obowiązku wyliczenia się z powierzonego mienia jest skuteczne prawnie tylko wtedy, gdy pracownik miał możliwość sprawowania pieczy nad tym mieniem, w szczególności możliwość trzymania go pod zamknięciem. W sytuacji, gdy bufet nie był należycie zabezpieczony, a dostęp do towaru miały inne osoby, zaciągnięty przez pracownika obowiązek wyliczenia się był bezskuteczny. Jednakże, bezskuteczność tego obowiązku nie wyłącza odpowiedzialności za konkretne uchybienia, jeśli zostaną one udowodnione i istnieje związek przyczynowy ze szkodą. W przypadku niedoboru powstałego w warunkach braku należytego zabezpieczenia, odpowiedzialność pracowników nie jest z reguły solidarna, chyba że pracodawca dopuścił wybór partnera przez jednego z pracowników, co czyniłoby obowiązek wyliczenia się niepodzielnym.Stan faktyczny
Powódka dochodziła od pozwanych, pracujących jako bufetowe, wyrównania manka towarowo-pieniężnego. Sąd Powiatowy oddalił powództwo, uznając, że bufet nie był należycie zabezpieczony, a pozwane nie pracowały razem, co uniemożliwiało przyjęcie ich solidarnej odpowiedzialności. Pozwana Zofia D. zgłaszała problemy z zabezpieczeniem bufetu i braki towaru. Sąd Najwyższy przejął sprawę do rozpoznania w trybie zagadnienia prawnego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Sztumie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Powszechnej Spółdzielni Spożywców w S. przeciwko Zofii B. i Helenie W. o 2.940 zł 39 gr, po rozpoznaniu rewizji powódki od wyroku Sądu Powiatowego w Sztumie z dnia 29 czerwca 1953 r., zaskarżony wyrok uchylił, sprawę Sądowi Powiatowemu w Sztumie przekazał do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy w Sztumie oddalił powództwo o wyrównanie przez pozwane solidarnie manka towarowo-pieniężnego, które miały spowodować jako bufetowe w gospodzie strony powodowej. Sąd ustalił, że pozwane pracowały na dwie zmiany: jedna od godz. 7 do 15, druga od godz. 15 do 22 i przy zmianie nie przekazywały sobie towaru znajdującego się w bufecie w drodze sporządzenia remanentu. Gospoda, w której znajdował się bufet, była w ten sposób zabezpieczona, że drzwi wejściowe od ulicy zamykano na dwa zamki (jeden patentowy), drzwi prowadzące z gospody do hotelu zamykano na zwykły klucz, natomiast drzwi z gospody do kuchni nie zamykano w ogóle, przy czym kucharka zamykała drzwi wyjściowe z kuchni na podwórze i tamtędy wychodziła. Bufet, w którym znajdował się towar, nie był zabezpieczony należycie. Kranu do rozlewania piwa nie można było zamknąć bądź odpowiednio zabezpieczyć. Szuflady do kontuaru nie zamykały się, na skutek czego przez wyjęcie szuflady można było łatwo sięgnąć do wnętrza, gdzie przechowywano wina, wódki, papierosy i słodycze. Pozwana Zofia D. zgłaszała o powyższym powódce, jak również o braku dwu butelek wina, które zginęły nocą. Ponadto klucz od jednego pokoju hotelowego nadawał się do drzwi prowadzących z gospody do hotelu. Klucz od tych drzwi po zamknięciu gospody oddawały pozwane do dyżurki, gdzie wisiał przez całą noc. Wreszcie zdarzało się, iż kucharka pozostawała dłużej w kuchni, aby przygotować obiad na następny dzień; ponieważ drzwi od kuchni do gospody nie były zamknięte, miała swobodny dostęp do bufetu. Na tej podstawie Sąd uznał, iż bufet nie był należycie zabezpieczony. Ponadto, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, strona powodowa nie może również domagać się solidarnego zasądzenia braku od pozwanych nie wykazawszy, czy i która z nich i na jaką sumę dopuściły do spowodowania niedoboru. Pozwane nie pracowały razem, lecz zmieniały się, dlatego nie można przyjąć ich solidarnej odpowiedzialności.Powyższy wyrok zaskarżyła strona powodowa rewizją, wnosząc o jego uchylenie lub zmianę i zasądzenie powództwa.Sąd Wojewódzki przekazał z mocy art. 388 k.p.c. do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne, czy dwie pracownice zatrudnione w zakładzie zbiorowym żywienia jako bufetowe pracujące na zmianę i nie mające obowiązku przekazywania sobie codziennie protokolarnie bufetu, przy czym żadna z nich nie była kierowniczką bufetu, odpowiadają za niedobór powstały w czasie ich pracy, a jeżeli tak, to czy odpowiedzialność ich jest solidarna, czy też w różnych częściach.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy przejąwszy z mocy art. 388 § 1 k.p.c. sprawę do rozpoznania zważył, co następuje:Warunkiem odpowiedzialności za manko towarowo-pieniężne jest powierzenie pracownikowi mienia z obowiązkiem wyliczenia się. Dlatego pierwszą kwestią, którą w sprawie należało wyjaśnić, jest kwestia, czy towar był pozwanym w powyższy sposób powierzony. Określenie pozwanych jako bufetowych nie przesądza jeszcze zagadnienia. Bufetowy może mieć obowiązki odpowiadające obowiązkom ekspedienta w sklepie, w którym towar odbiera i kwituje kierownik sklepu, może również mieć obowiązki takie, jak kierownik sklepu. W danej sprawie należało zatem przede wszystkim wyjaśnić, czy pozwane towar odbierały i kwitowały, a ponadto ustalić całokształt ich obowiązków i stosownie do wyników ocenić, czy należy je uznać za pracowników, którym na podstawie przyjętych przez nie obowiązków był towar powierzony z obowiązkiem wyliczenia się.Podjęcie się przez pracownika przyjmowania towarów z obowiązkiem wyliczenia się nie zawsze jednak może być uznane za skuteczne prawnie. Pracownik nie może odpowiadać za ryzyko związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Dlatego podjęcie się przez pracownika obowiązku wyliczenia się tylko wtedy będzie mogło być prawnie skuteczne, jeśli pracownik miał możność dopełnienia tego obowiązku. Istotnym wymogiem możności wypełnienia obowiązku wyliczenia się jest możność roztoczenia pieczy nad powierzonym mieniem, w szczególności możność trzymania towaru pod zamknięciem (np. w zamkniętym sklepie, czy magazynie) w czasie, gdy nie jest on sprzedawany. Jeżeli w związku ze sprzedażą towaru mają do niego dostęp inni pracownicy, poza pracownikiem, który towar otrzymał do wyliczenia, istotnym warunkiem skutecznego zaciągnięcia obowiązku wyliczenia się z towaru jest poddanie tych pracowników kierownictwu pracownika, któremu towar powierzono. W takim przypadku pracownik, któremu towar powierzono, uzyskuje możność odpowiedniego organizowania pracy i skutecznego zarządzenia środków ostrożności w celu zapobieżenia niedoborowi.Z ustaleń Sądu Powiatowego, których w tym zakresie nie kwestionuje rewizja, wynika, że jeżeli pozwanym towar powierzono z obowiązkiem wyliczenia się, to zaciągnięcie przez nich obowiązku wyliczenia było bezskuteczne, po odejściu bowiem z pracy nie mogły pozostawić towaru pod należytym zamknięciem, skoro wyciągnięcie szuflady z bufetu czyniło dostępnym jego wnętrze, a do lokalu miały dostęp i inne osoby.Bezskuteczność obowiązku wyliczenia się pozwanych z powierzonego im towaru, jeśli takie powierzenie istotnie nastąpiło, wyłącza jednakże jedynie odpowiedzialność pozwanych z tego tytułu. Nie wyłącza natomiast odpowiedzialności za konkretne uchybienia pozwanych, jeżeli takie uchybienia zostaną im udowodnione i jeżeli byłyby podstawy do uznania związku przyczynowego pomiędzy szkodą a konkretnymi uchybieniami.Określony w art. 48 Konstytucji PRL obowiązek sądów i strzeżenia własności społecznej nakazywał w danym przypadku wyjaśnić, czyje uchybienia umożliwiły czy to powstanie niedoboru, czy to zbyt późne stwierdzenie niedoboru i w związku z tym opóźnienie przeciwdziałania przyczynom niedoboru. Jak słusznie wywodzi w swej skardze strona powodowa, należało zwrócić uwagę na to, że pozwane tylko raz zwróciły uwagę, że zbrakło dwu butelek wina. Należało wyjaśnić, kiedy pozwane zwróciły uwagę przełożonych na ten brak i czy przez dołożenie pilności nie mogły i stwierdzić i innych braków i to wcześniej. Może nie ulegać wątpliwości, że przede wszystkim przyczyniły się do powstania manka stwierdzone przez Sąd Powiatowy nieodpowiednie warunki przechowywania towarów, a tym samym pracownicy lub organy strony powodowej, którzy za nie odpowiadają. Dlatego jeśliby okazało się, że uchybienia pozwanych współprzyczyniły się do powstania manka, należało ewentualnie przy pomocy biegłych ocenić, w jakim stopniu pozwane przyczyniły się do powstania manka i zasądzić od nich tylko odpowiednią część niedoboru. Jeżeliby, jak to twierdzi strona powodowa w skardze rewizyjnej, nie było możliwe w krótkim czasie po przejęciu gospody z rąk prywatnych należyte zabezpieczenie towarów, a należało uznać, że prowadzenie gospody przed przeprowadzeniem niezbędnych adaptacji było np. na skutek polecenia organów nadrzędnych konieczne, odpowiadającą tym brakom część szkody musiałaby ponieść sama strona powodowa bez regresu do swych pracowników i organów.Jeżeliby za całość lub część szkody miały odpowiadać obie pozwane lub one i inni pracownicy (organy) strony powodowej, odpowiedzialność ich z reguły nie byłaby solidarna, chociażby szkodę spowodowali wspólnie. Z reguły bowiem uspołeczniony zakład pracy jako pracodawca sam dobiera wszystkich swych pracowników i dlatego zawinienie jednego z nich wobec drugiego pozwanego jest przyczynieniem się do powstania szkody samego pracodawcy, uzasadniającym zmniejszenie odszkodowania pozwanego z mocy art. 158 § 2 k.z.Ustalony przez Sąd Powiatowy stan faktyczny nie uzasadnia odpowiedzialności pozwanych z tytułu powierzenia im towarów z obowiązkiem wyliczenia się. Niemniej jednak w związku z treścią przedstawionego zagadnienia prawnego należy wyjaśnić, że nie można wyłączać skuteczności prawnej umowy, którą z uzasadnionych przyczyn powierza się towar do wyliczenia łącznie dwu osobom, jak np. kierownikowi i zastępcy kierownika sklepu pracującego na dwie zmiany lub jak w danym przypadku dwu bufetowym pracującego na dwie zmiany bufetu. I w takim jednak przypadku, jeżeli pracowników dobiera pracodawca, należy odpowiedzialność za niedobór podzielić pomiędzy takimi pracownikami w odpowiedniej do okoliczności części, w braku zaś podstaw do innego określenia części, w częściach równych. Jeśliby jednak był przyjęty taki system doboru, że jedna z bufetowych miałaby pełne prawo wybrania sobie dowolnej partnerki, odpowiedzialność ich byłaby solidarna, gdyż obowiązek wyliczenia się z towaru byłby niepodzielnym obowiązkiem (art. 4 k.z.), a żaden z pracowników nie mógłby się powoływać na przyczynienie się do powstania szkody przez pracodawcę w osobie wybranego przez niego pracownika.Wobec braku pełnego wyjaśnienia okoliczności sprawy i skoro nie jest wyłączona możliwość odpowiedzialności pozwanych za skutki konkretnego naruszenia obowiązków, Sąd Najwyższy zaskarżony wyrok uchylił z mocy art. 384 k.p.c.
Powiązane orzeczenia
- II CO 3/54 1954-03-02Czy pracownice zatrudnione jako bufetowe na zmianę, bez obowiązku protokolarnych przekazań towaru i bez funkcji kierownika, odpowiadają za niedobór towarowo-pieniężny powstały w czasie ich pracy, a jeśli tak, to czy ich…
- 2 CR 491/62 1964-05-03Czy pracownik odpowiada za niedobór towaru, jeśli udowodni, że powstał on z przyczyn od niego niezależnych, a pracodawca dopuścił do chaosu w zarządzaniu towarem?
- II PR 198/67 1968-02-28Czy pracownik, który nie był formalnie odpowiedzialny materialnie za mienie, ale dopuszczał się rażących zaniedbań w jego obrocie, może ponosić odpowiedzialność za powstały niedobór?
- I C 855/53 1954-05-03Czy pracodawca może przerzucić stratę wynikającą z niedozwolonego manka w sklepie na pracowników, obciążając ich odpowiedzialnością za całość lub część strat, niezależnie od ich przyczynienia się do ich powstania?
- III PRN 66/66 1966-12-30Czy pracownik formalnie współodpowiedzialny za niedobór może uwolnić się od odpowiedzialności, udowadniając, że szkoda powstała na skutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności, nawet jeśli nie wykaże czynu…
Powołane przepisy
art. 388 KPCart. 388 § 1 KPCart. 48art. 158 § 2art. 4art. 384 KPC§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.