II CO 3/54

PostanowienieIzba Cywilna1954-03-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownice zatrudnione jako bufetowe na zmianę, bez obowiązku protokolarnych przekazań towaru i bez funkcji kierownika, odpowiadają za niedobór towarowo-pieniężny powstały w czasie ich pracy, a jeśli tak, to czy ich odpowiedzialność jest solidarna?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracownik nie może odpowiadać za ryzyko związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Odpowiedzialność za niedobór towarowo-pieniężny jest warunkowana powierzeniem mienia z obowiązkiem wyliczenia się, co wymaga możliwości sprawowania pieczy nad tym mieniem, w tym przechowywania go pod zamknięciem. Jeśli warunki pracy uniemożliwiają należyte zabezpieczenie towaru, a dostęp do niego mają inne osoby, zaciągnięty przez pracownika obowiązek wyliczenia się jest bezskuteczny. W przypadku wspólnego spowodowania szkody przez kilku pracowników, ich odpowiedzialność zazwyczaj nie jest solidarna, lecz powinna być podzielona proporcjonalnie do stopnia przyczynienia się do powstania szkody, chyba że pracodawca zastosował system doboru pracowników, w którym jeden z nich miał prawo wybrać partnera, co mogłoby uzasadniać odpowiedzialność solidarną.
Stan faktyczny
Strona powodowa dochodziła od pozwanej bufetowej wyrównania manka towarowo-pieniężnego. Sąd ustalił, że bufet nie był należycie zabezpieczony, a pozwane pracowały na zmiany, nie przekazując sobie towaru protokolarnie. Pozwana zgłaszała problemy z zabezpieczeniem i kradzież wina. Sąd Powiatowy oddalił powództwo, uznając brak należytego zabezpieczenia bufetu i brak podstaw do solidarnej odpowiedzialności pozwanych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uznał, że ustalony stan faktyczny nie uzasadnia odpowiedzialności pozwanych z tytułu powierzenia im towarów z obowiązkiem wyliczenia się, jednakże wskazał na konieczność wyjaśnienia kwestii odpowiedzialności w zależności od szczegółowych ustaleń.

Pełny tekst orzeczenia

Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy w Sztumie oddalił powództwo o wyrównanie przez pozwane solidarnie manka towarowo-pieniężnego, które miały spowodować jako bufetowe w gospodzie strony powodowej. Sąd ustalił, że pozwane pracowały na dwie zmiany: jedna od godz. 7 do 15, druga od godz. 15 do 22 i przy zmianie nie przekazywały sobie towaru znajdującego się w bufecie w drodze sporządzenia remanentu. Gospoda, w której znajdował się bufet, była w ten sposób zabezpieczona, że drzwi wejściowe od ulicy zamykano na dwa zamki (jeden patentowy), drzwi prowadzące z gospody do hotelu zamykano na zwykły klucz, natomiast drzwi z gospody do kuchni nie zamykano w ogóle, przy czym kucharka zamykała drzwi wyjściowe z kuchni na podwórze i tamtędy wychodziła. Bufet, w którym znajdował się towar, nie był należycie zabezpieczony. Kramu do rozlewania piwa nie można było ani zamknąć ani odpowiednio zabezpieczyć. Szuflady od kontuaru nie zamykały się, na skutek czego przez wyjęcie szuflady można było łatwo sięgnąć do wnętrza, gdzie przechowywano wina, wódki, papierosy i słodycze. Pozwana Zofia D. zgłaszała o powyższym powódce, jak również o kradzieży 2 butelek wina, które zginęło nocą. Ponadto klucz od pokoju hotelowego nr 13 pasował do drzwi prowadzących z gospody do hotelu. Klucz od tych drzwi po zamknięciu gospody oddawały pozwane do dyżurki, gdzie wisiał przez całą noc. Wreszcie zdarzało się, iż kucharka pozostawała dłużej w kuchni, by przygotować obiad na następny dzień; ponieważ drzwi od kuchni, do gospody nie były zamknięte, miała swobodny dostęp do bufetu. Na tej podstawie Sąd uznał, iż bufet nie był należycie zabezpieczony. Ponadto, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, strona powodowa nie może również domagać się solidarnego zasądzenia braku od pozwanych nie wykazawszy, czy i która z nich i na jaką sumę dopuściła do spowodowania niedoboru. Pozwane nie pracowały razem, lecz zmieniały się, dlatego nie można przyjąć ich solidarnej odpowiedzialności.Powyższy wyrok zaskarżyła strona powodowa rewizją, wnosząc o jego uchylenie lub zmianę i zasądzenie powództwa .Sąd Wojewódzki przekazał z mocy art. 388 k.p.c. do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne, czy dwie pracownice, zatrudnione w zakładzie zbiorowego żywienia jako bufetowe na zmianę, nie mające obowiązku przekazywania sobie codziennie protokolarnie bufetu, gdy żadna z nich nie jest kierowniczką bufetu, odpowiadają za niedobór powstały w czasie ich pracy, a jeżeli tak, to czy odpowiedzialność ich jest solidarna, czy też w różnych częściach?Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy przyjąwszy z mocy art. 388 § 1 k.p.c. sprawę do rozpoznania zważył, co następuje:Warunkiem odpowiedzialności za manko towarowo-pieniężne jest powierzenie pracownikowi mienia z obowiązkiem wyliczenia się. Dlatego pierwszą kwestią, którą w sprawie należało wyjaśnić, jest kwestia, czy towar był pozwanym w powyższy sposób powierzony. Określenie pozwanych jako bufetowe nie przesądza jeszcze zagadnienia. Bufetowy może mieć obowiązki odpowiadające obowiązkom ekspedienta w sklepie, w którym towar odbiera i kwituje kierownik sklepu, może również mieć takie obowiązki, jak kierownik sklepu. W sprawie należało zatem przede wszystkim wyjaśnić, czy pozwane towar odbierały i kwitowały, a ponadto ustalić całokształt ich obowiązków i stosownie do wyników ocenić, czy należy je uznać za pracowników, którym na podstawie przyjętych przez nich obowiązków był towar powierzony z Obowiązkiem wyliczenia.Podjęcie się przez pracownika przyjmowania towarów z obowiązkiem wyliczenia się nie zawsze jednak może być uznane za prawnie skuteczne. Pracownik nie może odpowiadać za ryzyko związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Dlatego podjęcie się przez pracownika obowiązku wyliczenia się tylko wtedy będzie mogło być prawnie skuteczne, jeśli pracownik miał możność dopełnienia tego obowiązku. Istotnym wymogiem możności wypełnienia obowiązku wyliczenia się jest możność roztoczenia pieczy nad powierzonym mieniem, w szczególności możność trzymania towaru pod zamknięciem (np. w zamkniętym sklepie czy magazynie) w czasie, gdy nie jest on sprzedawany. Jeżeli w związku ze sprzedażą towaru mają do niego dostęp inni pracownicy, poza pracownikiem, który towar otrzymał do wyliczenia, istotnym warunkiem skutecznego zaciągnięcia obowiązku wyliczenia się z towaru jest poddanie tych pracowników kierownictwu pracownika, któremu towar powierzono. W takim przypadku pracownik, któremu towar powierzono, uzyskuje możność odpowiedniego organizowania pracy i skutecznego zarządzenia środków ostrożności w celu zapobieżenia niedoborowi.Z ustaleń Sądu Powiatowego, których w tym zakresie nie kwestionuje rewizja, wynika, że jeżeli pozwanym towar powierzono z obowiązkiem wyliczenia się, to zaciągnięcie przez nich obowiązku wyliczenia się było bezskuteczne; po odejściu z pracy nie mogły bowiem pozostawić towaru pod należytym zamknięciem, skoro wyciągnięcie szuflad z bufetu czyniło dostępnym jego wnętrze, a do lokalu miały dostęp i inne osoby.Bezskuteczność obowiązku wyliczenia się pozwanych z powierzanego im towaru (jeśli takie powierzenie istotnie nastąpiło), wyłącza jednakże odpowiedzialność pozwanych jedynie z tego tytułu. Nie wyłącza natomiast odpowiedzialności za konkretne uchybienia pozwanych, jeżeli takie uchybienia zostaną im udowodnione i jeżeli byłyby podstawy do uznania związku przyczynowego pomiędzy szkodą a konkretnymi uchybieniami.Określony w art. 48 Konstytucji obowiązek sądów strzeżenia własności społecznej nakazywał w danym przypadku wyjaśnić, czyje uchybienia umożliwiły czy to powstanie niedoboru, czy to zbyt późne stwierdzenia niedoboru i w związku z tym opóźnienie przeciwdziałania przyczynom niedoboru. Jak słusznie wywodzi w swej skardze strona powodowa, należało zwrócić uwagę na to, że pozwane tylko raz zwróciły uwagę, że zabrakło dwu butelek wina. Należało wyjaśnić, kiedy pozwane zwróciły uwagę przełożonych na ten brak i czy przez dołożenie pilności nie mogły stwierdzić i innych braków, i to wcześniej. Może nie ulegać wątpliwości, że przede wszystkim przyczyniły się do powstania manka stwierdzone przez Sąd Powiatowy nieodpowiednie warunki przechowywania towarów, a tym samym pracownicy lub organ strony powodowej, którzy za nie odpowiadają. Dlatego - jeśliby okazało się, że i uchybienia pozwanych współprzyczyniły się do powstania manka - należało ocenić, ewentualnie przy pomocy biegłych, w jakim stopniu pozwane przyczyniły się do powstania manka, i zasądzić od nich tylko odpowiednią część niedoboru. Jeśliby, jak to twierdzi strona powodowa w skardze rewizyjnej, nie było możliwe w krótkim czasie po przejęciu gospody z rąk prywatnych, należyte zabezpieczenie towarów, a należało uznać, że prowadzenie gospody przed przeprowadzaniem niezbędnych adaptacji było np. na skutek polecenia organów nadrzędnych konieczne, odpowiadającą tym brakom część szkody musiałaby ponieść sama strona powodowa i bez regresu do swych pracowników i organów.Jeżeliby za całość lub część szkody miały odpowiadać obie pozwane lub one i inni pracownicy (organy) strony powodowej, odpowiedzialność ich z reguły nie byłaby solidarna, chociażby szkodę spowodowali wspólnie. Z reguły bowiem uspołeczniony zakład pracy jako pracodawca sam dobiera wszystkich swych pracowników i dlatego zawinienie jednego z nich jest wobec drugiego pozwanego przyczynieniem się do powstania szkody samego pracodawcy, uzasadniającym zmniejszenie odszkodowania pozwanego z mocy art. 158 § 2 k.z.Ustalony przez Sąd Powiatowy stan faktyczny nie uzasadnia odpowiedzialności pozwanych z tytułu powierzenia im towarów z obowiązkiem wyliczenia się. Niemniej w związku z treścią przedstawionego zagadnienia prawnego należy wyjaśnić, że nie można wyłączyć skuteczności prawnej umowy, którą z uzasadnionych przyczyn, powierza się towar do wyliczenia łącznie dwu osobom, jak np. kierownikowi i zastępcy kierownika sklepu pracującego na dwie zmiany, lub jak w danym przypadku dwu bufetowym pracującego na dwie zmiany bufetu. I w takim jednak przypadku, jeżeli pracowników dobiera pracodawca, należy odpowiedzialność za niedobór podzielić pomiędzy takimi pracownikami w odpowiedniej do okoliczności części, w braku zaś podstaw do innego określenia części - w częściach równych. Jeśliby jednak był przyjęty taki system doboru, że jedna z bufetowych miałaby pełne prawo wybrania sobie dowolnej partnerki, odpowiedzialność ich byłaby solidarna, gdyż obowiązek wyliczenia się z towaru byłby niepodzielnym obowiązkiem (art. 4), a żaden z pracowników nie mógłby się powoływać na przyczynienie się do powstania szkody przez pracodawcę w osobie wybranego przez niego pracownika.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 388 KPCart. 388 § 1 KPCart. 48art. 158 § 2art. 4§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.