II CR 485/77
WyrokIzba Cywilna1978-01-20
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorstwo państwowe ponosi odpowiedzialność za zniszczenie powierzonego mu do naprawy gwarancyjnej samochodu, nawet jeśli formalności związane z przyjęciem pojazdu nie zostały w pełni dopełnione?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przedsiębiorstwo państwowe ponosi odpowiedzialność za zniszczenie powierzonego mu do naprawy gwarancyjnej samochodu, nawet jeśli formalności związane z przyjęciem pojazdu nie zostały w pełni dopełnione. Kluczowe jest ustalenie, czy doszło do faktycznego przyjęcia samochodu do naprawy, co może nastąpić poprzez działanie pracownika posiadającego domniemane pełnomocnictwo. Przedsiębiorstwo odpowiada nie tylko za stan rzeczy umożliwiający samowolne wyprowadzenie pojazdu, ale także za działania swoich pracowników, nawet jeśli były one niezgodne z procedurami.Stan faktyczny
Powódka oddała swój samochód do naprawy gwarancyjnej w Przedsiębiorstwie Państwowym "Polmozbyt". Samochód został wprowadzony na teren stacji przez pracownika "Polmozbytu", mimo że formalne zlecenie reklamacyjne nie zostało wypełnione. Następnie, podczas jazdy poza terenem stacji, samochód uległ zniszczeniu w wyniku wypadku, w którym zginęli dwaj pracownicy "Polmozbytu". Powódka dochodziła odszkodowania za zniszczony pojazd.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach instancji rewizyjnej.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia R. Czarnecki (sprawozdawca). Sędziowie SN: S. Dmowski, T. Żyznowski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Bolesławy K. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowemu "Polmozbyt" w P. o odszkodowanie na skutek rewizji pozwanego Przedsiębiorstwa od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 20.II.1977 r.uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach instancji rewizyjnej.Uzasadnienie faktycznePowódka wniosła o nakazanie pozwanemu "Polmozbytowi", żeby wydał jej samochód "Fiat-125p - 1500" wraz z zainstalowanymi przez nią dodatkowymi urządzeniami, od wydania których "Polmozbyt" może zwolnić się przez zapłatę 12.500 zł.Według ustaleń i wniosków Sądu Wojewódzkiego, w ostatnim dniu terminu gwarancji na samochód powódki, tj. w dniu 30.III.1977 r., syn powódki zgłosił się w biurze klientów Stacji Obsługi i zgodnie z udzieloną mu wskazówką około godziny 13 ustawił samochód przed bramą wjazdową Stacji, po czym podszedł do niego pracownik Stacji z emblematem firmowym (okazało się, że był nim Jerzy S.), sporządził kartę opisową, wziął od syna powódki kluczyk od stacyjki, książeczkę gwarancyjną i dowód rejestracyjny i wprowadził samochód na teren Stacji. W dniu 31.III.1977 r. przed godziną 10 samochód powódki prowadzony poza terenem Stacji przez pracownika Stacji Ryszarda A., któremu towarzyszył Jerzy S., w wyniku zderzenia się z innym samochodem uległ zniszczeniu, a S. i A. ponieśli śmierć. Okoliczność, iż po wypadku znaleziono w biurze Stacji zlecenie reklamacyjne nie wypełnione przez S. i nie podpisane przez syna powódki (jedynie formularze tego zlecenia były przełożone kalką i spięte spinaczem), stąd też samochód powódki nie został zarejestrowany w księdze dyspozytora, nie wyłącza odpowiedzialności Stacji. Powództwo więc ulega uwzględnieniu.Uzasadnienie prawneRozpoznając sprawę na skutek rewizji "Polmozbytu", Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Do wykonania przez Stację Obsługi obowiązku z tytułu gwarancji, tj. naprawy gwarancyjnej samochodu, ustawa nie zastrzega formy pisemnej. O tym więc, czy Stacja przyjęła samochód powódki do naprawy gwarancyjnej, nie decyduje okoliczność, że zlecenie reklamacyjne nie zostało wypełnione i podpisane, a syn powódki bez dowodu w postaci jednego egzemplarza tego zlecenia "zdał" samochód do naprawy, lecz kwestia, czy według przepisów ustawy doszło do przyjęcia przez Stację samochodu powódki do naprawy.Okoliczność, że w dniu 30.III.1977 r. samochód powódki znalazł się na terenie Stacji, wynikała nie tylko z zeznań jej syna co do tego, że pracownik Stacji Jerzy S. wprowadził samochód powódki przez bramę Stacji, lecz także z faktu znajdowania się w biurze Stacji, mianowicie w szafce Jerzego S., karty opisowej dotyczącej samochodu powódki i książki gwarancyjnej tego samochodu. Jest zaś bezsporne, że "praca Jerzego S. polegała na przyjmowaniu do naprawy pojazdów od klientów". Dlatego Jerzy S. był domniemanym pełnomocnikiem w rozumieniu art. 97 k.c., umocowanym do przyjęcia samochodu do naprawy ze skutkami dla Stacji (art. 97 w związku z art. 93 § 2 k.c.), a do obalenia domniemania z art. 97 k.c. nie wystarcza wzięcie przez Jerzego S. od syna powódki dowodu rejestracyjnego. A zatem nie Jerzy S., lecz Stacja przyjęła samochód powódki do naprawy gwarancyjnej. Stacja więc obowiązana była wydać powódce jej samochód po naprawie (art. 471 k.c.).W wykazie samochodów, które w dniu 30 i 31.III.1977 r. wyjechały z terenu Stacji, nie ma samochodu powódki. Ponieważ na Stacji istniał stan rzeczy pozwalający Jerzemu S. i Ryszardowi A. na samowolne wyprowadzenie przez bramę Stacji poza jej teren samochodu powódki, Stacja ponosi odpowiedzialność nie tylko za wspomniany stan rzeczy (art. 471 k.c.), lecz także na działanie Jerzego S. i Ryszarda A. (art. 474 k.c.). Gdy zaś następnie samochód powódki uległ zniszczeniu, Stacja obowiązana jest do naprawienia jej szkody.Naprawienie szkody może nastąpić bądź w drodze restytucji, bądź przez zapłatę sumy pieniężnej (art. 363 § 1 k.c.). Sąd Wojewódzki orzekł o naprawieniu szkody w pierwszy sposób, zobowiązując "Polmozbyt" do świadczenia innego samochodu "takiej samej wartości jak samochód powódki", ale skoro ten samochód był do chwili jego zniszczenia użytkowany przez okres 12 miesięcy, a jego licznik wykazywał przebieg 11.987 km, to dla "Polmozbytu" świadczenie takiego samochodu może być niemożliwe lub pociągać za sobą nadmierne trudności w rozumieniu art. 363 § 1 k.c. Toteż "Polmozbyt" mógł być zobowiązany do świadczenia nowego samochodu za równoczesną zapłatą przez powódkę sumy odpowiadającej zmniejszeniu wartości jej samochodu w chwili zniszczenia.Skoro zaś w tej kwestii Sąd Wojewódzki nie zasięgnął opinii biegłego, zaskarżony wyrok nie może być utrzymany w mocy (art. 388 § 1 k.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- II CR 24/76 1976-02-19Czy przedsiębiorstwo państwowe jest związane postanowieniami umowy o naprawę pojazdu w ramach gwarancji, w tym postanowieniami o karach umownych za nieterminowe wykonanie naprawy, zawartymi przez autoryzowaną stację obsł…
- II CR 399/74 1974-08-15Czy Państwowy Zakład Ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność z tytułu umowy ubezpieczenia auto-casco za szkodę powstałą w wyniku uszkodzenia pojazdu, który został odebrany przez upoważnioną osobę po wykonaniu napraw mechanic…
- I CSK 687/12 2013-09-19Czy pracownik warsztatu samochodowego, który nie posiadał umocowania do działania w imieniu właściciela, może zaciągnąć w jego imieniu zobowiązanie do odkupienia pojazdu klienta i zapłaty dodatkowej kwoty, a w konsekwenc…
- III CZP 62/80 1981-06-01Czy skuteczne wobec nabywcy przyjęcie przez przedsiębiorstwo obsługi gwarancyjnej obowiązku napraw i innych usług gwarancyjnych wyłącza istnienie po stronie wytwórcy - gwaranta biernej legitymacji procesowej w sprawie z…
- III CRN 290/81 1982-01-21Czy Państwowy Zakład Ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność z tytułu ubezpieczenia autocasco za szkodę wyrządzoną przez samowolne użycie pojazdu oddanego do naprawy, jeśli posiadacz pojazdu powierzył zakładowi naprawczemu k…
Powołane przepisy
art. 97 KCart. 97art. 93 § 2 KCart. 471 KCart. 474 KCart. 363 § 1 KCart. 388 § 1 KPC§ 2§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.