II CR 521/59

PostanowienieIzba Cywilna1960-11-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy termin do nabycia własności nieruchomości przez Państwo z mocy dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich, po jego przerwaniu, biegnie na nowo?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że termin do nabycia własności nieruchomości przez Państwo z mocy art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich, po jego przerwaniu, biegnie na nowo. Sąd oparł się na uchwale całej Izby Cywilnej, która wyjaśniła, że instytucja ta ma charakter zasiedzenia i stosuje się do niej odpowiednio przepisy o przedawnieniu, w tym art. 112 p.o.p.c. o biegu terminu na nowo po każdej przerwie. Przerwanie biegu terminu nie może prowadzić do stanu sprzecznego z celem dekretu, jakim jest likwidacja niepewności prawnej co do majątków utraconych w związku z wojną.
Stan faktyczny
Powód twierdził, że nabył plac w formie aktu notarialnego w 1939 r. Nieruchomość ta znajduje się w zarządzie strony pozwanej jako mienie opuszczone. Powód argumentował, że własność nie przeszła na Państwo z mocy dekretu o majątkach opuszczonych, ponieważ domagał się jej wydania w latach 1945-1946, co przerwało bieg terminu z art. 34 dekretu. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że po przerwie termin biegnie na nowo, a od przerwy do wniesienia pozwu upłynęło ponad 10 lat.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski. Sędziowie: Z. Wasilkowska, S. Białek (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Leona Z. przeciwko Prezydium Rady Narodowej m. Ł. - Wydział Finansowy i Miejskiemu Zarządowi Budynków Mieszkalnych Ł. - R. o wydanie nieruchomości, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi w Łodzi z dnia 8 grudnia 1958 r., rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód twierdzi, że umową kupna zawartą w formie aktu notarialnego z dnia 4.XI. 1939 r. nr rep. 926/39 notariusza K. w Ł. nabył plac położony w Ł. o powierzchni 5.974 m2. Nieruchomość ta znajduje się w zarządzie strony pozwanej jako mienie opuszczone, własność jej jednak nie przeszła, zdaniem powoda, na rzecz Państwa z mocy art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich z dnia 8 marca 1946 r. (Dz. U. poz. 87), albowiem w latach 1945-1946 domagał się on jej wydania, to zaś, według ustalonej przez Sąd Najwyższy wykładni, przerwało bieg terminu z art. 34 wspomnianego dekretu.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo wychodząc z założenia, że po przerwie termin przerwany biegnie na nowo, od przerwy zaś do czasu wniesienia pozwu (14.VIII.1958 r.) upłynęło przeszło 10 lat.W rewizji od tego wyroku powód zwalcza zapatrywanie prawne Sądu Wojewódzkiego i wywodzi, że przerwany termin z art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich nie może biec ponownie, Państwo więc mogłoby w takim wypadku nabyć własność majątku tylko przez zwykłe zasiedzenie z art. 50 pr. rzecz.Rewizja nie jest uzasadniona.W uchwale Całej Izby Cywilnej z dnia 26.X.1956 r. I CO 9/56 (OSN 1957, poz. 1), na którą skarżący się powołuje, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że już z brzmienia art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich, a w szczególności z określenia uregulowanej w nim instytucji jako zasiedzenia, wynika, iż z woli ustawodawcy należy do biegu terminu ustanowionego tym przepisem stosować odpowiednio przepisy o zasiedzeniu, a poprzez postanowienia art. 53 pr. rzecz. - również przepisy o przedawnieniu. Odnosi się to przede wszystkim do przerwy biegu terminu z następstwami z art. 112 p.o.p.c., według którego przerwane przedawnienie biegnie po każdej przerwie na nowo.Żadne względy nie przemawiają za wyłączeniem stosowania art. 112 p.o.p.c. w wypadku przemilczenia z art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich. W szczególności - wbrew wywodom skarżącego - z brzmienia tego przepisu nie można wnioskować, że przewidziany w nim termin może się skończyć tylko w jednej dacie, tj. z upływem 10 lat "od końca roku kalendarzowego, w którym wojna została ukończona". Ustawodawca oznaczył w ten sposób czas wymagany do zasiedzenia i termin początkowy, który w razie przerwy może ulec przesunięciu, tak jak w każdym innym wypadku zasiedzenia.We wspomnianej już uchwale Całej Izby Cywilnej Sąd Najwyższy wyjaśnił, dlaczego instytucja uregulowana w art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich nie jest zasiedzeniem. Z tych samych względów nie mogłoby również po przerwie terminu przemilczenia biec zwykłe zasiedzenie, jak to bowiem trafnie Sąd Wojewódzki zauważył, majątek opuszczony zachowuje ten swój charakter także po przerwie aż do likwidacji stosunku stąd wynikającego, tj. aż do wydania tego majątku uprawnionemu lub aż do przejścia własności na rzecz Państwa. Powstałby zatem w razie przerwy biegu przemilczenia, że skutkami postulowanymi przez skarżącego, stan wyraźnie sprzeczny z celem art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich, który przecież ma likwidować stan niepewności prawnej co do majątków utraconych przez właścicieli w związku z wojną.Z powyższych rozważań wynika, że zakwestionowana przez skarżącego wykładnia prawa (art. 34 dekretu z 8.III.1946 r. - Dz. U. poz. 87) jest błędna. Gdy poza tym jest bezsporne, że od przytoczonej przez powoda przerwy upłynął do dnia wniesienia pozwu termin przewidziany w art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich, to za zgodny z prawem uznać należy również wniosek prawny Sądu Wojewódzkiego, że własność majątku przeszła na Państwo, powód zaś ją utracił.Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji z mocy art. 385 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 34art. 50art. 53art. 112art. 385 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.